Enrique Cerezo, prezes Atlético Madryt pojawił się dziś na obiedzie z działaczami Interu przed dzisiejszym meczem, który rozegrają obie ekipy. Dziennikarze pytali o sprawę Juliána Álvareza, a on ze spokojem odpowiedział, że Argentyńczyk chce zostać w Atlético.
Enrique Cerezo:
- Nie jesteśmy otwarci na negocjacje w sprawie żadnego zawodnika, ale jeśli ktoś przyjdzie i piłkarz będzie chciał odejść... sęk w tym, że żaden piłkarz nie chce odchodzić...
- Przedłużenie kontraktu i "zabezpieczenie" Juliána Álvareza to temat, który wymyśliliście wy, dziennikarze. On ma umowę i musi ją wypełnić. To gracz, którego kochamy, a on chce tu zostać, więc czego więcej chcieć? [...] Atlético zawsze aspirowało do tego, żeby mieć świetny skład, a jeśli się da, to najlepszy z możliwych.
Sam Álvarez poniekąd skomentował plotki łączące go z Barceloną. Było to na łamach L'Équipe, któremu udzielał wywiadu na początku listopada. Napastnik Atléti powiedział: Nie wiem, co sądzić o tych plotkach. W Hiszpanii bardzo dużo mówi się o mnie i o Barcelonie. Teraz skupiam się na Atlético i zobaczymy, co będzie na koniec sezonu.
Trzeba zaznaczyć, że Barcelona w najbliższych miesiącach będzie rozglądała się za następcą Roberta Lewandowskiego, którego kibice upatrują właśnie w Álvarezie. Klub nie zamyka się jednak tylko na tę opcję - ma pod lupą również Harry'ego Kane'a, czy innych, młodszych napastników, jak informował ostatnio ekspert transferowy, Matteo Moretto.
Komentarze (9)