Bruno Guimarães: Zawsze kochałem Barcelonę

Mateusz Doniec

17 września 2025, 17:41

newcastleunited.com

4 komentarze

Fot. Getty Images

Oprócz Eddiego Howe'a na pytania dziennikarzy podczas konferencji prasowej odpowiedział także pomocnik Newcastle Bruno Guimarães. Brazylijczyk wypowiedział się m.in. o swoim rodaku - Raphinhi, a także o absencji Lamine Yamala.

Bruno Guimarães: Jestem bardzo podekscytowany. Nigdy wcześniej nie grałem przeciwko Barcelonie. To jeden z zespołów, które oglądałem, kiedy byłem młodszy. Piłkarzem, który sprawił, że zakochałem się w futbolu, był Ronaldinho. Zawsze więc oglądałem mecze Barcelony. Potem byli Iniesta, Xavi, Messi... A teraz miło widzieć kolejnego Brazylijczyka błyszczącego w tym klubie, Raphinhę. Wszyscy jesteśmy naprawdę podekscytowani. Nie mogę się doczekać jutrzejszego meczu.

- Odejście Alexandra Isaka? Myślę, że futbol to biznes. Klub podjął decyzję. On odszedł. Życzę mu wszystkiego najlepszego. Jestem wdzięczny za wszystko, co razem osiągnęliśmy. Ale to nie czas, by patrzeć w przeszłość. To czas, by patrzeć w przyszłość, na jutrzejszy mecz. I jesteśmy bardzo zadowoleni przed tym spotkaniem.

- Zawsze patrzę do przodu, zawsze chcę tworzyć historię z tym klubem. To wspaniałe być w Lidze Mistrzów dwa razy w ciągu ostatnich trzech lat, więc musimy to kontynuować. Wciąż jest tu dużo pracy do wykonania, dlatego nie możemy się doczekać jutrzejszego meczu i jestem bardzo szczęśliwy, że mogę być częścią tego klubu.

- Sandro Tonali? Myślę, że bardzo dobrze gra mi się u jego boku. Uzupełniamy się nawzajem. Myślę też, że jemu przy mnie również gra się dobrze. Mamy też świetne porozumienie z Joelintonem. Szczerze mówiąc, uważam, że mamy jeden z najlepszych środków pola w Premier League. Teraz musimy to udowodnić także w Lidze Mistrzów. Uważam, że pomocnicy robią dla klubu niemal wszystko – musimy atakować, bronić, budować akcje, asekurować linię obrony, a nawet strzelać gole. Tak więc cała drużyna w dużej mierze opiera się na środku pola, a dla nas to przyjemność dzielić boisko z tak dobrymi piłkarzami.

- Brak Lamine Yamala? Myślę, że on jest jednym z najlepszych piłkarzy na świecie. Wspaniały zawodnik, ale my nie gramy przeciwko Lamine Yamalowi. Gramy przeciwko Barcelonie, która ma Pedriego, Raphinhę, Lewandowskiego i wielu innych świetnych piłkarzy. Oczywiście dobrze, że on nie zagra przeciwko nam, ale mierzymy się z Barçą, a nie tylko z Lamine Yamalem.

- Czy byłem kiedyś blisko przejścia do Barcelony? Wiem, że mówili o tym tylko dziennikarze, ale nigdy nie miałem żadnego kontaktu z Barceloną. Ale tak jak powiedziałeś, kiedy byłem młodszy, zawsze lubiłem oglądać Barcelonę. Ze względu na Ronaldinho, którego uwielbiałem. Tak samo przez Iniestę i Xaviego. W Brazylii oglądamy LaLigę. Zawsze kochałem Barcelonę właśnie dzięki tym piłkarzom.

- Myślę, że kiedy grasz u siebie, to zawsze jest dla ciebie wielka broń. Pokazaliśmy już, na co nas stać w Lidze Mistrzów, a także w dużych meczach w Premier League. Uważam, że jutro musimy zagrać nasz najlepszy futbol. Jak powiedziałeś, Barcelona to jedna z najlepszych drużyn na świecie. Musimy być gotowi walczyć do ostatniej minuty, żeby spróbować zdobyć te trzy punkty.

- Raphinha to zawsze był wspaniały piłkarz. Cieszę się, że strzela teraz dużo goli i gra swój najlepszy futbol. Dla mnie jest jednym z najlepszych ofensywnych zawodników na świecie. Jutro naprawdę musimy na niego uważać, ale nie dziwi mnie, że przechodzi tak świetny okres, bo zawsze z przyjemnością oglądałem jego grę.

- Co oznacza Barcelona dla brazylijskich piłkarzy? Puff... To dobre pytanie. Nawet wśród tych zawodników, o których mówiłeś – wszystkich legend klubu i reprezentacji. Jak już wspominałem, w Brazylii bardzo dużo oglądamy LaLigi, więc gdy grają Barcelona czy Real Madryt, wszyscy przerywają to, co robią, żeby obejrzeć mecz. Piłkarzem, który sprawił, że zakochałem się w futbolu, był właśnie Ronaldinho. W domu mam plakaty, banery, wszystko związane z Ronaldinho. No i oczywiście były też takie gwiazdy jak Romário, Rivaldo, sami topowi piłkarze.

- Pedri to świetny piłkarz. Grałem przeciwko niemu w finale olimpijskim w Japonii. To naprawdę znakomity zawodnik. Myślę, że tym razem musimy stoczyć walkę na mojej pozycji. Barcelona ma wspaniały zespół i jutro musimy być gotowi na walkę właśnie w tym centralnym sektorze boiska.

Powiedziałeś, żę Raphinha jest w pierwszej piątce piłkarzy na świecie. Kto jest pozostałą czwórką?

- To trudne pytanie. Myślę, że Lamine, Dembélé, Vini... Może więc Raphinha jest w pierwszej czwórce.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (4)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze