Barcelona przy sprzedaży piłkarzy zwykle zamieszcza też w umowach zapis zapewniający jej dodatkowe przychody z ewentualnego kolejnego transferu zawodnika. Ostatnio zagwarantowała sobie w ten sposób dodatkowe źródło dochodu dzięki przejściu na stałe Jean-Claira Todibo do West Hamu. Na podobnej zasadzie Barça może zarobić na Abde Ezzalzoulim.
Jak donosi Gianluca Di Marzio, skrzydłowy Betisu znalazł się na szczycie listy życzeń Como. Na celowniku znajdują się też Jesús Rodríguez i Rodrigo Riquelme. Z kolei lokalne Diario de Sevilla wskazuje również na zainteresowanie Abde ze strony Bologni. Przypomnijmy, że Barcelona zachowała 50% praw do Marokańczyka, ale oddała większość (konkretnie 30%), aby Betis wyraził zgodę na odejście Vitora Roque, umożliwiające sprzedaż napastnika do Palmeiras. Zostało jej więc tylko 20% z kolejnego transferu Abde.
Lluis Miguelsanz ze Sportu już teraz zakłada, że operacja mogłaby zostać domknięta za około 18 milionów euro, co sprawiłoby, że Barça zarobiłaby 3,6 miliona euro. To by oznaczało, że Barcelona łącznie uzyskałaby z dwóch transferów Abde ponad 11 milionów (7,5 mln dostała od Betisu). Wydaje się jednak, że Miguelsanz nieco ubiegł fakty, bo według innych mediów Como nie złożyło jeszcze żadnej oferty i dopiero zamierza usiąść do negocjacji z Verdiblancos.
Komentarze (7)