Ansu Fati ponownie wybiegł na boisko w koszulce Barçy po 13 miesiącach i Hansi Flick chce, żeby jego udział w minutach na boisku sukcesywnie się zwiększał. Sergio Capdevila, ze Sportu, twierdzi, iż niemiecki szkoleniowiec widzi ważną rolę dla Ansu i uważa, że skrzydłowy może być bardzo użyteczny w obliczu napiętego kalendarza.
Czasami ciężko uwierzyć, że Ansu Fati ma dopiero 21 lat. Wychowanek zaczynał swoja karierę pięć lat temu i z wielkim impetem pokazał się na boiskach Hiszpanii oraz Europy. Niestety kolejne kontuzje uniemożliwiają mu powrót do optymalnej formy i nie inaczej było tym razem, gdy zaraz po tym jak Hansi Flick pochwalił Ansu na początku presezonu, skrzydłowy doznał kolejnego urazu. W meczu z Monaco udało mu się wrócić na boisko i choć w ciągu kilku minut, które miał okazję zagrać, nie udało mu się nic pokazać, to w sztabie niemieckiego trenera… panuje optymizm.
Według Sportu, Flick ma być osobiście bardzo zaangażowany w ciągłe wspieranie Fatiego w trakcie treningów. Stara się wzmocnić jego pewność siebie i ma nadzieję, ze wychowanek będzie mógł znowu pokazać swoją najlepszą wersję lub choćby zbliżyć się do niej. Jak słusznie zauważa Sergio Capdevila: „trochę Ansu, to już dużo”, gdyż nawet, ze względu na kontuzje, powrót Fatiego do swoich najlepszych czasów nie jest możliwy, to Barcelonie przydałby się solidny zmiennik, który może grać jako skrzydłowy lub środkowy napastnik.
Podobno nadzieje Flicka mają poparcie w tym co Ansu prezentuje na co dzień na treningach. Pracuje na wysokiej intensywności i ma łatwość w strzelaniu bramek. Gdyby nie czerwona kartka i sytuacja na boisku, to już z Monaco dostałby zapewne więcej minut. Jednak biorąc pod uwagę jego historię kontuzji, to wskazana jest duża ostrożność. W niedzielnym meczu z Villarrealem zapewne dostanie więcej minut, a jeśli wszystko dobrze pójdzie, to zamiarem Flicka jest wystawienie go w pierwszym składzie przeciwko Getafe (25.09) lub Osasunie (28.09). Flick ma być przekonany, że Fati może wnieść sporo dobrego do zespołu, ale to od samego zawodnika będzie zależeć jaką rolę otrzyma w trakcie sezonu. Niemiecki trener ma bardzo wysokie wymagania, jeśli chodzi o pracę na boisku i Ansu musi pokazywać na boisku bezwzględną dyscyplinę w tej kwestii. To może być jego ostatnia szansa, żeby odbudować się w Barcelonie. Może tym razem w końcu się uda. Teraz albo nigdy?
Komentarze (17)