Drużyna Athleticu już dotarła do Barcelony, ale... z pewnym poślizgiem. Przez awarię samolotu, którym miał lecieć zespół z Bilbao, ich przybycie do Katalonii opóźniło się o ponad trzy godziny.
Athletic informował o całym zajściu na swoim koncie na platformie X. Najpierw o tym, że ich lot się opóźni, a piłkarze odpoczywają w ośrodkach klubu. Potem o planowanej godzinie odlotu, która z przewidywanej 18:00 zmieniła się na 21:30. Cała delegacja klubu z Bilbao dotarła do Barcelony pod osłoną nocy - około 23:00.
Według Rogera Torelló z Mundo Deportivo najbardziej rozchwytywanym zawodnikiem po przylocie był Nico Williams. Fani Athleticu i Barcelony czekali, by dostać autograf od 22-latka, na którym skupiały się aparaty i kamery. Víctor Navarro pisze, że mimo czterogodzinnego opóźnienia kibice oczekiwali na zawodników, którzy nie mieli żadnego problemu z tym, by sprawić im radość, podpisując koszulki, czy robiąc sobie wspólne zdjęcia.
Komentarze (5)