Czwórka kapitanów FC Barcelony w ostatnim sezonie przedstawiała się następująco: Sergi Roberto, Marc-André Ter Stegen, Ronald Araujo oraz Frenkie de Jong. Pod ich nieobecność, w meczu z Manchesterem City Hansi Flick powierzył opaskę kapitańską najpierw Clementowi Lengletowi, a potem Robertowi Lewandowskiemu.
Spośród czterech zeszłosezonowych kapitanów, Hiszpan nie jest (przynajmniej póki co) zawodnikiem klubu, Niemiec nie został powołany na starcie z The Citizens, a Urugwajczyk oraz Holender leczą kontuzje. To otworzyło drogę innym piłkarzom.
Wśród zawodników, którzy wyszli na boisko w pierwszym składzie, największe doświadczenie w barwach FC Barcelony ma Clement Lenglet. Francuz zagrał dla Barçy łącznie 160 oficjalnych meczów. To właśnie stoperowi, którego Hansi Flick miał ostatnio chwalić, powierzona została rola kapitana zespołu.
Francuz zszedł z boiska w 74. minucie meczu. Wówczas, opaskę kapitańską przejął Robert Lewandowski, który pojawił się na boisku kwadrans wcześniej. Polak nie oddał jej już do końca meczu. Warto przypomnieć, że niegdyś był już on kapitanem Barçy, również w meczu towarzyskim - przeciwko Club América.
To może nie być ostatni występ Polaka w tej roli. Zdaniem Javiego Miguela z ASa, to właśnie 9-tka Barçy jest jednym z dwóch głównych kandydatów do dołączenia do kapitańskiego grona, gdy ostatecznie opuści je Sergi Roberto. Kilka dni temu pytaliśmy Was o zdanie w tej sprawie - Polak uplasował się na drugim miejscu, z 17.58% głosów; zwyciężył Marc-André Ter Stegen, który zebrał ich 47.74%. Za nimi uplasowali się Gavi (13.38% głosów) oraz İlkay Gündoğan (11.25% głosów).
Komentarze (6)