Gdy Raphinha przechodził do FC Barcelony z Leeds, o jego interesy dbał... Deco. W momencie, w którym były reprezentant Portugalii został dyrektorem sportowym klubu, musiał przestać pracować jako agent piłkarski. Po ponad pół roku od tych wydarzeń, brazylijski skrzydłowy nie zdecydował się na rozpoczęcie współpracy z żadnym innym agentem.
Warto przypomnieć, że rola Deco była kluczowa w sprowadzeniu Raphinhi do Barçy. Obecny dyrektor sportowy klubu miał doprowadzić do przekonania Leeds, aby zaakceptowało propozycję z Katalonii, jednocześnie informując władze zespołu z Elland Road, że jego klient nie ma zamiaru przenosić się do Chelsea.
Co ciekawe, Deco działał już wówczas również na rzecz Barçy, reprezentując klub jako skaut w Brazylii. Jeszcze bardziej ironiczne jest, że zastąpił on w tej roli Andre Cury'ego, z którym ochoczo współpracowały zarządy Sandro Rosella oraz Josepa Marii Bartomeu, a z którym Joan Laporta zakończył współpracę. Teraz zaś Cury jest... agentem Vitora Roque, a także łączonego z Barçą Messinho.
Wracając jednak do Raphinhi, Brazylijczyk póki co nie zdecydował się na skorzystanie z usług żadnego innego agenta, który mógłby pokierować jego karierą. Jego kontrakt z Barçą obowiązuje do 2027 roku.
Komentarze (2)