Lamine Yamal był jednym z najlepszych zawodników w ostatnim meczu Barçy w tym roku. Wychowanek popisał się ładną bramką i sprawiał zagrożenie w polu karnym rywali. Po spotkaniu, został zapytany o mecz, a także o... Rafę Márqueza.
Lamine zaczął mecz bardzo dobrze i już w 6. minucie spotkania wyprowadził Barçę na prowadzenie. Skrzydłowy przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów i wykończył akcję uderzeniem lewą nogą w długi róg bramki. Trzeba uczciwie przyznać, że obrońcy Club América nie za bardzo kwapili się, żeby mu przeszkodzić.
Po meczu Lamine wypowiedział się na temat spotkania: „To był dobry mecz dla obu drużyn. To zaszczyt móc zagrać tutaj dla kibiców ze Stanów Zjednoczonych. Jesteśmy szczęśliwi”. Nie zabrakło też nieco autokrytyki oraz słów uznania dla rywali: „Pomimo dobrego występu, zawsze jest coś co można poprawić. W dzisiejszym meczu straciłem kilka piłek i muszę nad tym pracować. Prawda jest taka, że Club América to dobry zespół i bardzo mnie zaskoczyli”.
Na koniec został też zapytany o Rafę Márqueza: „W poprzednim sezonie miałem go jako trenera w kilku spotkaniach, w których grałem w drugim zespole i bardzo mnie wspierał”. Nie należy się jednak doszukiwać w tym pytaniu żadnych podtekstów związanych z pozycją Xaviego w klubie. Wprawdzie media typowały meksykańskiego szkoleniowca Barçy Athletic, jako jednego z kandydatów do zastąpienia Xaviego, to pytanie było związane z faktem, iż Club América jest zespołem ligi meksykańskiej.
Komentarze (0)