Wydawać by się mogło, że mecz z takim rywalem jak Ceuta powinien być dobrą okazją do odpoczynku dla największych gwiazd Barcelony. Wiele wskazuje jednak na to, że Robert Lewandowski wystąpi w spotkaniu Pucharu Króla ze względu na zawieszenie w LaLidze.
Xavi przedstawi dziś listę piłkarzy powołanych na konfrontację z Ceutą, a wśród nich tym razem może znaleźć się polski napastnik. Przypomnijmy, że Lewandowskiego nie było w kadrze na pojedynek z Intercity w 1/16 finału Pucharu Króla, ponieważ Xavi chciał mu dać odpocząć, licząc, że 34-latek będzie do dyspozycji na starcie z Atlético. Tak się jednak nie stało, a piłkarz miał 12 dni przerwy grze, podczas gdy potrzebuje łapać rytm po wznowieniu sezonu, ponieważ w okresie od 4 grudnia do 7 stycznia rozegrał tylko jedno spotkanie. W dodatku Barcelona miała problemy z wywalczeniem awansu w rywalizacji z Intercity.
Teraz Lewandowski ma zostać powołany na mecz z Ceutą, ponieważ w najbliższych dwóch spotkaniach ligowych z Getafe (22 stycznia) i Gironą (28 stycznia) nie zagra z powodu zawieszenia. Na kolejną możliwość występu w Primera División musi czekać aż do 1 lutego, gdy Barça zmierzy się z Betisem. Lewandowski mógłby za to zagrać w ćwierćfinale Pucharu Króla (24-26 stycznia), o ile Blaugrana upora się z jutrzejszym rywalem. Zobaczymy, czy Polak zagra z Ceutą od pierwszej minuty, czy też wejdzie na boisko z ławki, ale wszystko wskazuje na to, że powinien zadebiutować w Copa del Rey. Z nim na murawie Barça będzie też miała większe szanse na wcześniejsze ustawienie sobie rywalizacji, choć na szansę czekają także inni napastnicy.
Z kolei w przypadku innego kluczowego piłkarza Barcelony Ronalda Araujo Mundo Deportivo donosi, że obrońca powinien odpocząć w spotkaniu z Ceutą. Urugwajczyk był bardzo eksploatowany po wyleczeniu poważnej kontuzji i już w Klasyku było widać, że odczuwa dolegliwości. Nie na darmo nie trenował z drużyną dzień przed meczem z Realem Madryt. W starciu z Espanyolem na zakończenie 2022 roku Araujo zasiadł jeszcze na ławce rezerwowych, ale w pozostałych pojedynkach zagrał od pierwszej minuty. W konfrontacji z Intercity opuścił murawę po godzinie gry, ale w meczu z Betisem wziął udział w dogrywce. Ponad 356 minut gry w ciągu dwóch tygodni to wystarczające obciążenie dla gracza, który miewa problemy z kontuzjami. Tym bardziej, że należy w to wliczyć wymagające starcia pucharowe i spotkanie z Atlético. W miejsce Araujo szansę może dostać Eric García, który po wznowieniu sezonu wchodził na boisko tylko z ławki rezerwowych w rywalizacjach z Intercity i Realem Madryt.
Komentarze (16)