Jak donoszą hiszpańskie media, Ronald Araujo pojedzie na mistrzostwa świata w Katarze razem z reprezentacją Urugwaju. Dzisiaj miało dojść do rozmów, na których zadecydowano, że 23-latek może zostać powołany na mundial, a towarzyszyć mu będzie klubowy fizjoterapeuta. Choć początkowo całkowicie przekreślano udział obrońcy w turnieju, ten dopiął swego.
Od kilku dni media informowały, jakoby rosły szanse na wyjazd Ronalda Araujo na mundial w Katarze z reprezentacją Urugwaju. Coś, co zostało praktycznie skreślone zaraz po kontuzji, okazało się możliwe. Jak bowiem informuje Mundo Deportvo, wszystkie strony, czyli Barca, Xavi, Diego Alonso (selekcjoner) i sam zawodnik zgodziły się na to, aby 23-latek udał się z reprezentacją Urugwaju na mistrzostwa świata. Udział środkowego oborńcy w turnieju ma zależeć zarówno od jego własnych postępów w powrocie do zdrowia, jak i od występów Urugwaju.
Już wczoraj Matteo Moretto z Relevo informował, że Ronald Araujo czuje się dobrze i trenuje na wysokich obrotach zaledwie 6 tygodni po operacji. Spodziewano się, że selekcjoner reprezentacji Urugwaju Diego Alonso pojawi się w Barcelonie, aby osobiście ocenić stan zdrowia obrońcy i wspólnie z nim i klubem podjąć decyzję o powołaniu na mundial. "Poczekamy do samego końca" - mówił wg Sportu Alonso.
Jak podawała dzisiaj Helena Condis z Cadena COPE, rekonwalescencja Ronalda Araujo przebiega bardzo pomyślnie, a w ciągu najbliższych dni obrońca miał zadecydować, czy uda się z reprezentacją do Kataru. Ustalono według dziennikarki margines 2-3 dni, aby porozmawiać o tym z Barceloną. Xavi na konferencji prasowej stwierdził, że strony się komunikują, ale nie ma jeszcze ostatecznej decyzji. - Porozmawialiśmy i jesteśmy w stałym kontakcie ze wszystkimi federacjami, do których należą nasi piłkarze. Z Diego Alonso mamy dobre relacje i ostatecznie zdecydujemy wszyscy razem. Najważniejsze jest to, aby zawodnik dobrze się czuł i był gotowy na 100% po kontuzji - zapewnił szkoleniowiec.
Jednak już o godzinie 16. Gerard Romero poinformował, że Ronald Araujo otrzymał zgodę Barcelony na wyjazd na mundial. Urugwajczyk ma według porwadzącego kanał "Jijantes" podróżować do Dohy z reprezentacją razem z klubowym fizjoterapeutą, który będzie doglądał jego stanu zdrowia. Wszystko wskazuje zatem na to, że w myśl zasady "1% szans 99% wiary" Araujo pojedzie na mundial mimo, że zdecydował się na operację, która miała całkowicie przekreślić jego szanse na udział w prestiżowej imprezie. Urugwajczyk jest jednak znany z tego, że dzięki swojej pracy i zaangażowaniu potrafi wrócić do pełnej sprawności dużo wcześniej, niż początkowo przewidywano. Nie inaczej będzie prawdopodobnie i tym razem.
Komentarze (15)