Choć mecz z Interem Mediolan jest dopiero w środę, sztab szkoleniowy FC Barcelony wyciągnął już najważniejsze wnioski z poprzedniego starcia obu drużyn. Teraz najważniejszym celem jest jednak pokonanie w niedzielę Celty Vigo. Xavi i jego współpracownicy wiedzą już co należy poprawić, lecz nikt nie zamierza odpuszczać spotkania z podopiecznymi Chacho Coudeta, ponieważ kolejnym ligowym starciem jest już El Clásico.
„Mamy przybyć na Santiago Bernabéu jako liderzy” – tak Xavi Hernández miał zdaniem dziennika Mundo Deportivo zmotywować swoich zawodników przed niedzielnym meczem z Celtą Vigo. Kataloński szkoleniowiec nie ma zamiaru odpuszczać spotkania z zespołem z Galicji i skupiać się tylko na starciu z Interem w środę. Po analizie błędów z meczu na Estadio Giuseppe Meazza 42-letni trener chciał przekazać swoim podopiecznym wyraźne przesłanie, że ani myśli odpuszczać żadnego spotkania.
Sztabowi szkoleniowemu bardzo zależy na tym, aby utrzymać wywalczone w zeszłym tygodniu prowadzenie w ligowej tabeli i wywrzeć maksymalną presję na Real Madryt przed El Clásico na Santiago Bernabéu. Trenerzy podkreślają według MD, że o spotkaniu z Interem będą myśleli, tak samo jak piłkarze, dopiero pod poniedziałku. Mimo to, zdążyli już przeanalizować dogłębnie ostatni mecz z drużyną Nerazzurrich i wyciągnąć konkretne wnioski.
Po pierwsze, Xavi domaga się według MD skutecznej gry skrzydłami, aby generować przestrzenie w środku pola. Taki plan starano się realizować w Mediolanie, szczególnie po stronie Ousmane’a Dembélé, lecz Francuz nie był tamtego dnia w najwyższej formie, a jego nieudane próby dośrodkowań i straty raziły w oczy. Co prawda, to po jego dośrodkowaniu padła anulowana później bramka Pedriego oraz to właśnie Francuz uderzał w słupek, gdy zamienił się stronami z Raphinhą. To jednak nie wystarczyło.
Po drugie, zwrócono uwagę na to, aby częściej atakować przestrzenie, które pozostawia rywal, choćby było ich niewiele oraz liczniej wbiegać w pole karne. Po trzecie, sztab szkoleniowy podkreślił, że drużyna musi częściej próbować zaskakiwać bramkarza rywali uderzeniami z dystansu. To element, którego w ostatnich meczach zdecydowanie brakowało, a szczególnie właśnie w spotkaniu z zamkniętym w polu karnym Interem.
Dodatkowo zasugerowano zawodnikom, aby częściej improwizowali, odrywając się od scenariusza, ponieważ czasami właśnie taki element zaskoczenia może dopiero rozmontować linię obrony rywala. Kluczowe jest, aby nie być dla przeciwników przewidywalnym, a w kadrze są zawodnicy, którzy potrafią zrobić coś nieszablonowego.
Takie właśnie wskazówki otrzymali od sztabu szkoleniowego piłkarze, lecz najpierw mają się oni skupić na meczu z Celtą. Możliwe również, że niektóre korekty czy zamysły taktyczne zobaczymy już w niedzielnym spotkaniu, jak na przykład Raphinha grający tym razem na prawym skrzydle, czy częstsze otwieranie obu flanek wobec grającej czwórką środkowych pomocników Celty Vigo.
Komentarze (1)