FC Barcelona po zatwierdzeniu słynnych "dźwigni finansowych" koniecznych do rozwiązania trudnej sytuacji finansowej postara się wkrótce ogłosić oficjalnie pięć pierwszych transferów na przyszły sezon. Chodzi o zawodników, z którymi od miesięcy istnieje już porozumienie. Zadaniem Barçy jest zatem negocjowanie z ich klubami. Dyrekcja sportowa Blaugrany prosiła do tej pory o cierpliwość w oczekiwaniu na oficjalne oferty, ale teraz po owocnym zgromadzeniu socios ma rozpocząć się "ostateczna ofensywa".
Obszar sportowy wykonał praktycznie całą pracę, czekając, aż będzie miał wystarczające zasoby ekonomiczne do działania na dalszym szczeblu. Barça wie już, ile pieniędzy będzie mogła zainwestować. Klub jest przekonany, że będzie w stanie sprostać ograniczeniom płacowym dzięki wygenerowaniu zysków, ale nadal chce pozbyć się jak najwięcej zawodników, aby zwolnić miejsca w kadrze. Pożegnanych może zostać ponad 10 zawodników, a z pozostałymi negocjowana będzie obniżka wynagrodzenia.
W kwestii transferów właśnie teraz wszystko ma ruszyć do przodu. Pierwsze dwa wzmocnienia zostały sfinalizowane już kilka miesięcy temu i jedyne, czego brakuje, to oficjalne ogłoszenie, które może nastąpić w najbliższych dniach. Chodzi oczywiście o środkowego obrońcę Andréasa Christensena i pomocnika Francka Kessiégo. Obaj odchodzą ze swoich klubów na zasadzie wolnego transferu i zdaniem Sportu będzie można ich zarejestrować. Nie wiadomo jeszcze, jak długie będą ich kontrakty, ale według dziennika mówi się o umowach na trzy lub cztery lata.
Absolutnym priorytetem jest teraz transfer Roberta Lewandowskiego. Barça i zawodnik zawarli już w lutym wstępną umowę na dwa sezony i jeden opcjonalny. Lewandowski wielokrotnie już upomniał się publicznie o swoje odejście z Bayernu i dał jasno do zrozumienia swojemu obecnemu klubowi, że chce odejść tylko na Camp Nou. Według Sportu Polak ma znacznie obniżyć swoje wynagrodzenie, aby ułatwić całą operację. Lewandowski i jego otoczenie zostali zapewnieni, że nie zostaną pozostawieni na lodzie. W przyszłym tygodniu może dojść do pierwszego oficjalnego bezpośredniego kontaktu między Bayernem a Barçą w celu ostatecznego uzgodnienia transferu 33-latka. Dyrekcja sportowa Barçy ma być przekonana, że Lewandowski będzie mógł odejść za nieco więcej niż 30 milionów euro. Negocjacje mogą być szybkie, choć najprawdopodobniej wszystko zostanie ogłoszone dopiero po 1 lipca.
Pozostałe dwie kwestie, którymi Barça zajmie się w pierwszych dniach okienka transferowego, to transfery Marcosa Alonso i Césara Azpilicuety. Oni także porozumieli się z Dumą Katalonii już dawno temu, ale problemy na najwyższym szczeblu w Chelsea przedłużały się. Blaugrana zakładała, że ich transfery będą łatwiejsze, ale londyński klub stawia wiele przeszkód, zwłaszcza w przypadku Azpilicuety. Barça będzie musiała w obu przypadkach wyłożyć uzgodnioną kwotę. Azpilicueta i Marcos Alonso byli w stałym kontakcie z Xavim. Obaj mieli inne oferty, ale cierpliwie czekali na klub ze stolicy Katalonii.
Po zakończeniu tych operacji klub będzie kontynuował prace nad wzmocnieniem linii obrony i pozycji skrzydłowego, nie zapominając o pomocniku w przypadku transferu Frenkiego de Jonga.
Komentarze (17)