Javier Aguirre wierzy, że jego Mallorca zdoła jeszcze utrzymać się w lidze. Trener opowiedział o jutrzejszym pojedynku z Barceloną na konferencji prasowej.
- To prawda, że Barça przegrała dwa mecze z rzędu u siebie, z rywalami, których teoretycznie powinna była pokonać. My jednak o tym nie myślimy, bardzo szanujemy rywala, jego trenera i piłkarzy. Wiemy, jak ważna jest gra na tym stadionie i o jaką stawkę gramy. Możemy wykonać dobrą pracę, ale podchodzimy do tego meczu z respektem.
- Oczekuję najlepszej wersji Barcelony, która walczy o Ligę Mistrzów i która nie będzie chciała po raz trzeci z rzędu przegrać w lidze u siebie. Kibice będą mieli wymagania. Na pewno przeciwnicy wyjdą do walki.
- Barça gra intensywnie, gdy traci piłkę. Dobrze radzi sobie z odzyskiwaniem jej na połowie rywala. Utrzymała swój styl, filozofię i esencję posiadania piłki. Poprawiła też pressing po stracie. Zawsze szuka wolnej przestrzeni i gra praktycznie na pamięć.
- Nigdy nie wiadomo, który moment jest najlepszy, by wygrać na wielkim stadionie. Musi zajść wiele okoliczności na naszą korzyść, ale potrzebujemy punktów, więc nie możemy popełniać błędów. Musimy uważać na szczegóły i być maksymalnie skoncentrowani. Nawet to nie gwarantuje nam jednak niczego przeciwko takiemu rywalowi. Musi być widać, że potrzebujemy punktów, konieczna jest jednak inteligentna gra bez błędów.
- Obejrzeliśmy mecze z Cádizem i Rayo, przeanalizowaliśmy je i wyciągnęliśmy wnioski odnośnie do tego, jak Barcelona gra u siebie i co zrobili goście, by wygrać. My musimy zagrać perfekcyjnie, jeśli chcemy zdobyć trzy punkty. Wszyscy od bramkarza po napastnika muszą mieć dobry dzień. Statystyki? Są po to, by je zmieniać.
- Muriqi wiele nam daje ze względu na jego intensywną grę oraz grę w powietrzu, ale jest zawieszony za kartki. Na tej pozycji mam najwięcej piłkarzy: Abdona, Ángela, Hoppe i Niño. Być może ten ostatni najbardziej go przypomina. Oczywiście będzie nam brakować Muriqiego, ale jestem spokojny.
Komentarze (0)