FC Barcelona - Valencia CF 2:3
-
- wpwelement 2 lutego 2014, 01:28 · Dyskusja
0
Nasi rywale w grze o tron wcale nie mają takich łatwych meczów jutro. Madryt zagra ze zmęczonym, aczkolwiek głodnym Athletikiem na San Mames. A poddenerwowany wydarzeniami z Madrytu, a zarazem wypoczęty Real Sosiedad będzie miał szansę urwać punkty wyciosanemu przez Basków Atletico. Wszystko się może zdarzyć. Nawet jeśli skończymy na 3 miejscu jutro wieczorem, to i tak jesteśmy w grze, a gonić lidera jest zawsze lepiej niż bronić, ze względu na motywację, ten mus wygranej, a nie bezpieczny zapas. To nam pomoże w tym trudnym miesiącu. Po burzy zawsze wychodzi słońce! Visca el Barca!
-
- 19Riki20 2 lutego 2014, 01:24 · Dyskusja
0
po 1 porażce nie można zaraz wymieniać całego składu , ludzie spokojnie :D nie przegraliśmy LM i nie spadliśmy z ligi , tylko przegraliśmy z czołowym zespołem hiszpańskim !
Fakt przydałoby się odświeżyć może skład , przydałby się ktoś pokroju Koke czy David Luiz , ale to nie oznacza przecież że mamy słabą drużynę , którą każdy teraz lał będzie !
Mam nadzieję , że panowie nas pozytywnie zadziwią na koniec sezonu !
VeB !
-
- Sherlock 2 lutego 2014, 01:20 · Dyskusja
0
Zgodzę się z Sojerem, że to nie Messi był najczarniejszą postacią dzisiejszego meczu. Chłopak w ofensywie pracował naprawdę ciężko i widać że miał ochotę na kolejne efektowne uratowanie drużyny. Problem leży po prostu w tym, że Messi sprzed kontuzji i ten po niej to dwaj inni piłkarze. Pierwszemu z nich wszystko szło jak po maśle, w meczach robił co chciał i praktycznie w pojedynkę wywalczył nam ligę 12/13. Stał się dla Barcy swego rodzaju narkotykiem, jednak wówczas nieodczuwalne było przedawkowanie. Dzisiaj Messi po kontuzji boi się wejść w kontakt fizyczny z rywalem, gra bardziej asekuracyjnie i według mnie nie podejmuje wystarczającego ryzyka, jakby z obawy przed odnowieniem kontuzji. Najlepszym dowodem to, ile razy jest ostatnio faulowany, unika kontaktu fizycznego jak ognia. Mimo wszystko to on uczestniczył przy wszystkich dzisiejszych groźniejszych akcjach i wątpię, aby zagrał tak źle jak chociażby Alba, którego stroną notabene przeszło dziś wiele niebezpiecznych akcji Valencii.
-
- fcbmaciej14 2 lutego 2014, 01:18 · Dyskusja
0
VAMOS!!!!!!!!!!!!
-
- Wojciech6 2 lutego 2014, 00:55 · Dyskusja
0
ja powiem tak
widac brak Neymara bo kazdy brazylijczyk na jego pozycji bedzie uprawiac tzw Joga Bonite czyli zmylic rywala "wkrecic w stolek"
Neymar jest szybki a to jest jego atutem
A Leo czasami nie ma z kim grac
a kto posle gorna pilke jak nie Neymar tylko Xavi bo Alves to powtarza te same wrzoootki do nikogo a moglby czasami zejsc z tego skrzydla i strzelic
tak jak to zrobil raz w Rosji poprostu przebiegl sie strzelil i trafil
Adriano to samo co zrobil z Levante wzial przyjal poslal kose i trafil
-
- Wojciech6 2 lutego 2014, 00:49 · Dyskusja
0
najbardziej niesmaczne jest to ze pierwsza polowe sezonu zakonczylismy jaki liderzy historia mowila o tym ze 55% szans na konce mistrzostwo ma ten kto konczyl 1sza runde na czele
jednak nigdy nie bylo az 3 druzyn z taka iloscia wygranych
sam Alberoa mowil ze docienia Atletico jednak dla nich najwiekszym wrogiem to Barca.
-
-
Konto usunięteJak będą bronić wiecznie Messiego, trener i kibice to nic się w grze tego chłopaka nie zmieni. Taki parasol ochronny nie pomaga ani jemu ani samej Barcelonie.
-
- Wojciech6 2 lutego 2014, 00:47 · Dyskusja
0
Przegrac mozna jak kazdy nie ma nikogo niepokonanego
ale w jaki sposob
mieli Valencie na widelcu od 9 minuty i pilka sie odbijala jak bilardowka
w drugiej polowie moglobyc 3:3 ale Messi nawet do pustej nie trafil
czasmi sie zastnawiam czego on sie boi
Petra Czecha nigdy nie pokonal nawet w karnych
Diego Alvesa jakby sie bal a przeciez w czasach gdy gral w Almeri to ladowal mu takie placki ze glowa boli.
Poza tym nie lubie tej obrony Alves Macherano Alba
Wole jak gra Pique Bartra Adriano
Teraz zostala Sevilla jednak wczesniej trzeba zagrac z Socieda
real ma Bilbao a potem Atletico
-
- perczi10 2 lutego 2014, 00:37 · Dyskusja
0
Prawdziwy kibic zostaje z drużyną nawet jakby wszystko przegrali i grali totalne dno. Trudno nie udało się dzisiaj ale to nie znaczy że można wyzywać tak na naszych piłkarzy.Zapewne gdyby Messi w następnym meczu strzelił 3 bramki to połowa z tych co dzisiaj go wzywają lizała by mu dupe. Zastanówcie się więc czy jesteście kibicami czy poprostu chcecie sobie powyzywac.
-
- Taths1 2 lutego 2014, 00:33 · Dyskusja
0
dziwne sie wydaje ze to juz 3 trener, który gloryfikuje osiągi Messiego i chce na siłe je szlifować, to logiczne ze daleko tak nie zajedziemy, mam wrazenie ze chodzi o prestiż, przeciez Leo jest w stanie pokonac wszystkie rekordy... klub musi korzystać. Dzisiaj zabrakło Adriano z tymi jego dobrymi strzałami z dystansu.
-
- szymonbarca1899 2 lutego 2014, 00:30 · Dyskusja
0
Ja nie przestałem wierzyć w mistrzostwo ale o lidze mistrzów powoli zaczynam , wiem mecz meczowi nie równy ale jak tak dalej pójdzie to z sevilla będzie super jak wygramy chociaż jedną bramką
-
- stachu6667 2 lutego 2014, 00:16 · Dyskusja
0
przynajmniej będzie mniej sezonowców. Co do samej gry to cała obrona grała tragicznie, Alves brzydko mówiąc forma wyjęta z dupy, Alba brak słów. Mecz jakich już było wiele, przegrywamy, klepiemy bezsensownie na 16-tce rywala i nic z tego nie ma. Barco, zmień się.
-
- matioks123 2 lutego 2014, 00:13 · Dyskusja
0
City nas pewnie rozjedzie, według mnie jedyną opcją jest zagranie formacją 4:2:2:2 : bramka VV obrona Alves, Bartra, Pique, Alba , defensywni pomocnicy Sergio, Song ; tuż przed nimi Messi i Cesc/Iniesta; skrzydła Sanchez, Neymar
Tutaj nie można dopuścić by piłka przeszła pomiędzy linię pomocy a obrony, pomocnicy muszą zagęścić środek pola, a skrzydłowi zapierdalać w obronie, pomagać nawet defensywnym pomocnikom o bocznych obrońcach nie wspominając.. Jeśli się otworzymy to dwumecz będzie rozstrzygnięty na Etihad...zagrać bardziej z kontry. Wiem że to nie nasz styl ale takie są realia...a i jeszcze jedno, podwójna asekuracja Leo bo on zaczyna akcje konstruować nawet na 40 metrze, 2 lata temu poszła kontra z Chelsea z jego straty, o tym trzeba pamiętać.
-
- ProMILs 2 lutego 2014, 00:08 · Dyskusja
0
Strata punktów się zdarza, ale jest coś co mnie martwi. Za Vilanovy na początku sezonu mieliśmy całe mnóstwo meczów, w których zaczynaliśmy od straty bramki (a czasem nawet dwóch jak z Sevilla), ale zaraz po tym drużyna dostawała niesamowitego powera, dzięki czemu większość strat odrabiała, a gdy trzeba było strzelić gola w samej końcówce meczu, to wszyscy dawali z siebie nawet więcej niż mogli, a teraz po prostu nic sobie nie robią z faktu, że tracą prowadzanie. Jedyny wyjątek to mecz z Getafe i Sevilla z początku sezonu., a poza tym, Osasuna, Levante, czy dzisiejsza Valencia- mecz się kończy, wynik kiepski, a tu tylko klepa, żadnej werwy.
-
- halamadridmistrz 2 lutego 2014, 00:00 · Dyskusja
0
tak już nie pamiętacie jak barca w jednym z polfinalow ligi mistrzow gdzie sedzia pokazal drugi zolty kartonik jednemu z waszych a nie wyrzucil go z boiska
-
- Specjal5 1 lutego 2014, 23:57 · Dyskusja
0
Patrząc na Leo przypomina mi sie mój idol R10 i bardzo sie boje by nie powtórzyła sie ta sama historia co z nim.Z taka gra on nie zasługuje na wyjściowa jedenastkę i myśle,ze jakby go dzis nie było to byśmy wygrali.Co sie stało do ku...y nędzy z naszym mistrzem to jest dla mnie szok!!!Musi chłopak wziasc sie w garść bo jak na moje odczucia jemu sie nie chce.Barca potrzebuje przewietrzenia i wzmocnień bo nasze filary powoli zaczynaja rdzewiec i zmęczenie materiału daje znać o sobie.Oby ta porażka podziałała na nich mobilizująco .
-
- matioks123 1 lutego 2014, 23:57 · Dyskusja
0
Niepokoiły mnie dzisiaj dziury pomiędzy pomocą a obroną..gdy piłka przeszła Sergio to praktycznie Valencja wchodziła jak w masło 3-5 zawodnikami..
I Messi któremu się biegać nie chce od jakiegoś czasu.. (tak dokładnie to od dwóch lat)


Sortowanie