0

ChampionLW
Dokładnie mam to samo. Gdy grał jeszcze Fabregas, Nasri lubiłem nawet patrzeć na grę Arsenalu - nazywano ich angielską Barceloną. Teraz pałeczkę przejął Tottenham.
Tak czy inaczej od tej drużyny odrzucają buńczuczne zachowania polskich kibiców Kanonierów. To dzieci czatujące po nocach o tym, jak idą przygotowania do testów gimnazjalnych (sarkazm mode off). Nie szanują żadnej drużyny, w dodatku czasem nawet swojej własnej.
Milan zagrał fenomenalnie; momentami jak Barcelona z poprzedniego roku (!). Pokazał Arsenalowi, że ten nie liczy się na świecie, w Europie, w Anglii. Nie liczy się już praktycznie nawet w Londynie. Tylko marka im pozostała.

0

Chaos jak w Somalii, Busquets, Alves, Abidal, Pedro...

0

Prawda jest taka, że jeśli obrona się nie ogarnie, z Puyolem i Abidalem na czele, to w ćwierćfinale z takim chociażby Arsenalem mogą być problemy.

0

Alves ma te strzały żenujące. Villa potrafi to robić, ale Alves... co ja pacze.

0

Parodia.

0

Kuźwa przecież te długie piłki czy to na Sancheza, czy na Messiego to kompletnie nie styl Barcelony. Gdzie klepka, gdzie przyspieszenie z miejsca, gdzie błyskotliwe dryblingi Messiego i Iniesty? Ehm..

0

Niedokładność podań plus brak zadymy w ataku = mecz nudny jak polskie komedie romantyczne.
I pomyśleć, że rok temu Barcelona brała udział w fenomenalnym starciu z Arsenalem...

0

Abidal fatalny dziś.
Generalnie niedokladność podań troszkę razi.

0

Wku*wia ta pseudosportowa telewizja, która utrzymuję się tylko i wyłącznie z Ligi Mistrzów i kolokwialnie pisząc "robienia laski" telewizji TVN. Jakim durniem trzeba być, by zamiast meczu Arsenal-Milan puścić siedemnastą już z kolei powtórkę noworocznej (!) gali łyżwiarskiej? Kogo obchodzi cyrkowe ślizganie się, skoro przy takich mrozach mamy to niemal codziennie, w dodatku na żywo. Npremium, pf. Tylko czekać aż zamiast finału LM, jaki by on nie był, wytransmitują osiedlowe zawody w snookera czy skoki pingwinów do wody. Z poprzedniego roku, rzecz jasna.
Sportowa telewizja? Nie mają nic prócz LM- na codzień lecą jakieś syfy. Kiedyś oglądałem Poniedziałkowy program piłkarski, ale że skrócono czas do dwóch godzin - w tym jakieś 1.5 godziny pijackich rozmów o wspaniałej polskiej piłce, olałem i to. Pomijam, a właściwie nie pomijam komentatorów lub panów uważających się za komentatorów. Niejaki p. Jagoda mógłby co najwyżej czytać halucynogenne audiobooki, a nie komentować mecze, i to te z Ligi mistrzów. Reszta to samo, prócz dwójki Marchliński i Zawijak. Ha, i pomyśleć, że oni niemały hajc za to dostają, a ja mam jeszcze im płacić za obejrzenie meczu. Komedia i szopka, a nie sportowa telewizja.

0

Ogromne gratulacje dla Xaviego. Zasłużył na nawet więcej. Mam tu na myśli przede wszystkim Złotą Piłkę, której już zapewne niestety nie doda do swojej gabloty. Wielka szkoda, jednak każdy obiektywny fan piłki nożej wie, że Czawi to jest kurna mistrz.

0

Tu nie ma nic do rzeczy wiara w siły Barcelony, która notabene już została mocno zachwiana.
Durni kibice wciąż mogą "wierzyć", tyle, że to już nie od samej Barcelony zależy. Zdobędą wszystkie możliwe punkty, i co? Skoro Madryt mieli rywali- niezależnie czy to na Bernabeu czy innym stadionie. That shit is impossible.
Zresztą szkoda, że Mourinho może sobie dopisać do CV zwycięstwo ligi w kolejnym już kraju, podczas gdy nie potrafi wygrać na Bernabeu ze swoim największym rywalem. Barcelona przegrała na własne życzenie, a swój geniusz Guardiola po raz kolejny zostawił w domu, ustalając skład wyjściowy w szatni.

0

@Baddorf
Zaraz, zaraz. Cieszysz się z przegranej ligi, bo... teraz Guardiola da pograć młodym? Seriously?
To tak jakby ukradziono Ci samochód i byś gadał: "Spoko, teraz mogę dojeżdżać do roboty na rowerze. Tak jest lepiej dla zdrowia...!".
Guardiola nie odpuścił ligi. Zwyczajnie zlekceważył rywala, dając tym samym odpocząć elicie na mecz z Bayerem. Myślał, że Roberto i Alcantara zapewnią stabilność, a Pique będzie nie do przejścia. Zong.

0

Dokładnie. Mascherano już od pewnego czasu jest najlepszym obrońcą. Puyol popełnia dużo błędów w ustawieniu przez co potem jest problem przy gonieniu napastników rywali, a Pique popełnia błędy w kryciu, odbiorze, ustawieniu... i wszystkim.
Odpoczynek dla Pique i Messiego wskazany.
W lidze, zawsze na środek może iść Abidal, a Adriano na lewą.

0

Śmietankowi bojownicy już świętują, choć doskonale wiedzą, że zwycięstwo nie smakuje tak samo, gdy nie potrafi się wygrać z odwiecznym rywalem na Santiago Bernabeu.

0

Paradoksalnie, więcej komentarzy jest wyzywających od sezonowców i motywujących do wiary, niż tych najeżdżających na Guardiolę i całą postawę Barcelony. W co niby wierzyć? W wygranie ligi? Nie ośmieszajcie się. Barcelona ją przegrała w momencie, gdy zremisowała mecz z Espanyolem - potem było już tylko gorzej.
Real w lidze przegrał jedno spotkanie. Zremisował również jedno. Odskoczył na 10 punktów od Katalonii, a tu, na fanpage'u, nadal można znaleźć takich marzycieli, którzy twierdzą, że liga jest jeszcze do wygrania.
Guardiola do spółki z Pique dziś zawalił, i trzeba to przyznać otwarcie, a nie kryć się jak to źli kibice mogą krytykować wielkiego, bądź co bądź szkoleniowca.

0

Z tym S. Roberto to niezłą rakietę odpalił.
W meczu na Camp Nou - do przełknięcia, ale w spotkaniu wyjazdowym, gdzie Barcelona raz za razem gubi punkty - idiotyzm.
Po cóż to zabiera się Xaviego i Inieste do kadry, skoro nie wystawia się ich w tak ważnym meczu w takiej sytuacji?
Messi i Pique ewidentnie muszą sobie trochę posiedzieć na ławce.

0

;)
Heheheh.

0

Tak teraz nagle większość tryska zachwytem jakie to wspaniałe zmiany przeprowadził Guardiola. A mecz trwa, co nie oznacza 3 pktów dla Barcelony...

0

Hahaha, Cuenca w roli cracka...? Do czego to doszło.
;)

0

W przerwie nie będzie żadnych zmian. Pierwsza pojawi się pewnie tuż przed 60 minutą. Przy dobrych wiatrach obstawiam remis, a 8 punktów przewagi praktycznie z góry ustawia trofeum w gablocie Madrytu.

0

Zabawne jest też to gdakanie Guardioli jak to nie można rzucić ręcznika, jak to trzeba walczyć do końca. A tymczasem na wyjazdowy mecz sadza na ławce trzech najlepszych pomocników świata, a wystawia dwóch chłopców dopiero co wyciągniętych z drużyny namber II.
Poprzedni sezon Barcelona przelatała praktycznie jednym składem, a rotowanie u Guardioli było mitem. Teraz owych rotacji jest zdecydowanie zbyt dużo, a więc może to jest przyczyną tak fatalnej gry?

0

Z tą linią pomocy to trochę przeginka dzisiaj. Z drugiej strony mamy do czynienia z graczami Barcelony, więc przegrywać z siódmą drużyną ligi to nie przeginka, a wstyd.
Zresztą, przecież Barcelona gra na wyjeździe. Wiadomo, że będą kłopoty.

0

Jeżeli Messi z fatalną skutecznością uzyskuje tytuł zawodnika meczu, to wiedz, że coś się dzieje.
Generalnie słabo się dzieje. Brak Sancheza, Iniesty, Xaviego i goli Fabregasa to widok bardzo osłabionej Barcelony, choć znając coroczną historię - przyjdzie Liga Mistrzów to i zabójcza forma wróci.

0

Ferdynand powiedział raz "Cycu, są na tym świecie rzeczy, które się filozofom nie śniły".Gdyby ktoś tuż po wygranym meczu o Superpuchar powiedziałby mi, że na początku 2012 roku Barcelona będzie tracić do Madrytu 7 punktów, odesłałbym go do spowiedzi do księdza Natanka za głoszenie herezji.Bo przecież argumentów ten ktoś by nie miał, a ja miałem wiele.Na przykład taki, że Barcelona jest jeszcze potężniejsza niż rok, gdyż w składzie mają cracka Fabregasa, robionego na cracka Sancheza oraz "wkrótce będącego crackiem" Thiago.MVP miażdżące każdy mur defensywy będzie jeszcze mocniejszy,a sam Messi pobije kolejny rekord.A no właśnie.I przyszedł ten moment, że tracą w głupi sposób punkty(czyt. grają do dupy). Dla fanów kibicujących od tego sezonu mam wiadomość:coroczny kryzys nie jest niczym nowym. Nowe natomiast jest to, że w tym kryzysie uczestniczy również Messi, który od roku 2012 nie jest tym samym Messim.Zawsze to on niezależnie od kolegów, robił zadymę wśród obrony, włączając tryb "Look at me now", używał swojej lewej kończyny do zatapiania rywali. Teraz gubi piłkę z graczami, których tygodniówka nawet w połowie nie kosztuje tyle co płaszcz Guardioli. Ale nie na samym Messim opierają się wyniki (nie licząc wykonanych po wuju karnych rzecz jasna).Dlaczego Barcelona od dłuższego czasu gra słabo? Cholera wie.A jak cholera wie to znaczy, że nie wiem tego ja, ani Ty, ani Guardiola. Katalonię zalała fala kontuzji,podczas gdy w poprzednim sezonie taki Iniesta przelatał cały rok bez poważniejszego urazu.Katalonię dopadł również paradoks, zwany "wygrywamy na wyjazdach z Porto, Realem i Milanem, jednak wtapiamy z Getafe, Sociedad i innym Espanyolem".Przykre, jednak każdy fan śmietankowych bojowników dobrze wie, że zwycięstwo nie smakuje tak samo, gdy nie potrafi się wygrać z Barceloną na własnym stadionie.

0

To jeszcze tego brakowało. No ładnie ładnie. Kadra się sypie.

0

Toż to są jaja a nie mecz ;)

0

Jak by to dziś nazwać... hmm.. Barcelona ma pecha czy Sociedad ma szczęście?

0

"i tak już zmęczeni gracze pierwszego zespołu będą musieli zagrać na pełnych obrotach już za dwa dni"
Oj tam, oj tam. To zdanie idealnie pasuje, zresztą ten kto widział finał tegorocznego Australian Open doskonale wie, że granice ludzkiej wytrzymałości są kosmiczne.

0

Liga przegrana, nie ma co się oszukiwać i liczyć na potknięcia Realu. LM wciąż w ręku.

0

"Wielka była też Barça"
yhm.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: