Skoro Abi i Busi nie zagrają, może chociaż to sprawi, że nasza gra będzie mniej schematyczna. Jedno jest pewne, ten mecz może zadecydować o przyszłości paru graczy w Barcie czyt. Song, Bartra, Villa
SevFCB
Tu muszę się zgodzić. Za podobne zachowanie Jordi powinien zostać odsunięty od kadry przez trenera. To było strasznie dziecinne i nieprofesjonalne.
Świetny piłkarz i jeszcze lepszy trener. Nie mam pojęcia jakim cudem przegrali rok temu z Chelsea. Nawet jeśli jutro nie awansujemy, liczę na wielki rewanż za rok w finale LM- Tito vs. Guardiola. Patrząc na formę Bayernu w pełni zasługują by wygrać tegoroczną edycję (chociaż jak wiadomo w LM nie zawsze tryumfuje najlepszy)
To już lepiej sprzedać im Alvesa. Nie będziemy rywalizować z Interem w LM, a trochę grosza by wpadło, tym bardziej że (mówię to z bólem serca) najlepsze lata Daniego w Barcelonie już minęły. Jak to możliwe, że potencjał Montoyi widzą wszędzie, tylko nie na naszej ławce trenerskiej?
Było myśleć tydzień temu. Przecież nic by się nie stało gdyby zagrał Villa, a Leo np w drugiej połowie. Najlepszy hiszpański napastnik, król strzelców Mundialu, a Tito traktuje go jak juniora dobrego na słabeuszy. Gorzej od Messiego na pewno by nie zagrał
Proponuję: V.V, Alves, Pique, Abidal, Adriano, Song, Iniesta, Messi, Tello, Villa, Alexis. Jak się bawić, to się bawić :), chociaż szczerze wątpię, żeby Tito posadził Xaviego i Busiego na ławce.
Każdy nałóg jest niezdrowy. Nasze uzależnienie od Messiego też. Potrzebujemy cracka w ataku. Villa, Sanchez czy Pedro nie dają już takiej jakości jak kiedyś. Jeśli operacja "Neymar" wypali możemy mieć znowu konkurencyjny napad.
Nie oszukujmy się, cztery bramki to ogromna zaliczka. Przy obecniej formie Bayernu każdy z zawodników Barcy musiałby się wspiąć na wyżyny swoich umiejętności, żeby coś ugrać. Zawaliliśmy sprawę, co się stało to się nie odstanie. Jedyne co możemy zrobić to wyjść z twarzą i wygrać rewanż, chociaż w końcowym rozrachunku i tak prawdopodobnie odpadniemy
Po odejściu Pepa, moim faworytem do przejęcia Barcy był Bielsa (z powodów których chyba nie trzeba wyjaśniać). Rosell wybrał Tito, pomyślałam-OK, dajmy mu szansę. Nigdy nie wyglądał na lidera i szczerze się bałam, że piłkarze wejdą mu na głowę. Pierwsza część sezonu była świetna, tylko pytanie czyja w tym zasługa, pozostałości po Pepie? słabej postawy Realu? czy może samego Tito? Później nawrót choroby, nieobecność, wahania formy itp. ale myślałam spoko, wróci Tito, wróci forma. A tymczasem KLAPA. Nie dość że styl coraz gorszy to motywacji zero. Nikogo kto by mógł potrząsnąć resztą, wlać w nich wiarę i skrytykować postawę. Można by mówić, że to wina "zmęczenia materiału" gdyby sam trener dostrzegał potrzebę przewietrzenia szatni i zmiany pokoleniowej. A tymczasem Vilanova, Roura, Rosell i cała reszta uważa, że wszystko jest w porządku. Bartomeu chce wymienić 6 graczy, a oni "niby po co", bez Messiego nie idzie, a oni "za to z Messim idzie", zawodnicy przechodzą obok meczu-"nie mamy zastrzeżeń co do ich postawy". Szlag może człowieka trafić! Atmosfera, którą stworzyli jest po prostu niezdrowa. Słodzą sobie wzajemnie i chwalą za lanie ligowych ogórków, a w najważniejszych meczach? Superpuchar-porażka, Gran Derbi w lidze: remis i porażka z REZERWAMI! Realu, w LM fuksem półfinał. Wypadki przy pracy??? Wypadkiem to była chyba remontada z Milanem.
Wychowankowie mogą grać kompletny piach, a i tak zostaną w klubie. Tak zwana "filozofia Barcy" mści się niemiłosiernie. Pedro (chociaż go szczerze uwielbiam) powinien polecieć z klubu już na początku sezonu, Pique od sezonu 2011/2012 gra kompletną padakę. Podobnie ma się sprawa z Alvesem, który nawet nie stara się ukryć, że mu zwisa wynik połowy meczów. Przed sezonem Tito mówił, że "Barca to nie jest klub towarzyski", tylko q*wa czemu tego nie stosuje!? Przy ustalaniu składu też kieruje się osobistymi sympatiami, bo jak inaczej wyjaśnić gnojenie Villi, Songa, Bartry czy Montoyi że o Dos Santosie nie wspomnę. Za to Xavi, Busquets, Iniesta, Messi i Alba są zajeżdzani, że teraz w decydującej fazie sezonu ledwie człapią po boisku
Gdyby wszyscy tak zapieprzali po boisku jak Alexis, to byłabym spokojna o remontadę. W dwumeczu z Arsenalem Bayern też był niemal pewny zwycięstwa, a w rewanżu omal nie odpadli. Musimy im deptać po piętach podczas pressingu, odbierać piłkę zaraz po stracie i sprawić, że zaczną się gubić. Awans będzie istnym mission imposible, ale Camp Nou już nie takie cuda oglądału. Vamos Blaugrana!
Pamiętam jak dwa sezony temu ( chyba z Getafe ale nie jestem pewna) Pique zawalił bramkę na 1-0. Natychmiast podbiegł do niego Puyol i zjeździł go do suchej nitki, po czym poklepał po plecach z tekstem a la "jedziemy dalej". Tego nam trzeba, CHARYZMY, nie prozacu.
Nie muszą awansować. Niech tylko grają w dobrym stylu, z zaangażowaniem, pokażą że rzeczywiście mes que un club i wciąż warto w nich wierzyć. Zapytajcie Milan, Inter, Liverpool, Arsenal albo Valencię co znaczy jedno trofeum w sezonie. Dla mnie osobiście mogliby zawalić jeszcze i ligę, żeby tylko grali z sercem i jajami.
Thiago powinien zagrać zamiast Xaviego z Bayernem. Rozrzucanie gry do Alvesa jest zbyt czytelne. Potrzebujemy kreatywności i elementu zaskoczenia. W Barcelonie Tito nawet kibic jest w stanie przewidzieć gdzie pójdzie piłka.
Czasami mam wrażenie, że tylko Puyol jest w stanie zje**ć całą resztę jak należy i konkretnie ich zmotywować do gry. Jak tylko Tito skończy się kontrakt proponuję na trenerów duet Xavi-Puyol.
0
A propos ex-barcelonistów, podobno Cuenca chce zostać w Ajaxie na jeszcze jeden sezon.
0
Nie podoba mi się stosunek Pique do traconych bramek. Pod nieobecność Puyola to on powinien być liderem defensywy, a nie pieprzyć o "anegdotach".
0
Skoro Abi i Busi nie zagrają, może chociaż to sprawi, że nasza gra będzie mniej schematyczna. Jedno jest pewne, ten mecz może zadecydować o przyszłości paru graczy w Barcie czyt. Song, Bartra, Villa
0
Proponuję cytat tygodnia:
"Tak?"
-Challenger
0
SevFCB
Tu muszę się zgodzić. Za podobne zachowanie Jordi powinien zostać odsunięty od kadry przez trenera. To było strasznie dziecinne i nieprofesjonalne.
0
Podobno liga hiszpańska jest nudna, a tu proszę- Sociedad na 4.
0
Ostatni raz Bayern dał sobie strzelić pięć bramek rok temu w finale Pucharu Niemiec, a nawet wtedy nie przegrał do zera.
0
Ja myślę, że cała drużyna będzie inna niż w Monachium, nie tylko Messi
0
Świetny piłkarz i jeszcze lepszy trener. Nie mam pojęcia jakim cudem przegrali rok temu z Chelsea. Nawet jeśli jutro nie awansujemy, liczę na wielki rewanż za rok w finale LM- Tito vs. Guardiola. Patrząc na formę Bayernu w pełni zasługują by wygrać tegoroczną edycję (chociaż jak wiadomo w LM nie zawsze tryumfuje najlepszy)
0
To już lepiej sprzedać im Alvesa. Nie będziemy rywalizować z Interem w LM, a trochę grosza by wpadło, tym bardziej że (mówię to z bólem serca) najlepsze lata Daniego w Barcelonie już minęły. Jak to możliwe, że potencjał Montoyi widzą wszędzie, tylko nie na naszej ławce trenerskiej?
0
Było myśleć tydzień temu. Przecież nic by się nie stało gdyby zagrał Villa, a Leo np w drugiej połowie. Najlepszy hiszpański napastnik, król strzelców Mundialu, a Tito traktuje go jak juniora dobrego na słabeuszy. Gorzej od Messiego na pewno by nie zagrał
0
Why not De Boer?
0
nioton
To nie basen. Po prostu trawa była dobrze zroszona :). Przecież warunki są takie same dla obu drużyn
0
Nawet nie wiedziałam, że Rexach aż tyle napykał bramek. Szacun
0
Burza_Barca
W Barcelonie tylko 2 graczy z pola ma powyżej 180cm. Widzisz zależność?
0
Kurs na 5-0 dla Barcy wynosi 51:1. To chyba mówi samo za siebie
0
Proponuję: V.V, Alves, Pique, Abidal, Adriano, Song, Iniesta, Messi, Tello, Villa, Alexis. Jak się bawić, to się bawić :), chociaż szczerze wątpię, żeby Tito posadził Xaviego i Busiego na ławce.
0
Każdy nałóg jest niezdrowy. Nasze uzależnienie od Messiego też. Potrzebujemy cracka w ataku. Villa, Sanchez czy Pedro nie dają już takiej jakości jak kiedyś. Jeśli operacja "Neymar" wypali możemy mieć znowu konkurencyjny napad.
0
Nie oszukujmy się, cztery bramki to ogromna zaliczka. Przy obecniej formie Bayernu każdy z zawodników Barcy musiałby się wspiąć na wyżyny swoich umiejętności, żeby coś ugrać. Zawaliliśmy sprawę, co się stało to się nie odstanie. Jedyne co możemy zrobić to wyjść z twarzą i wygrać rewanż, chociaż w końcowym rozrachunku i tak prawdopodobnie odpadniemy
0
Po odejściu Pepa, moim faworytem do przejęcia Barcy był Bielsa (z powodów których chyba nie trzeba wyjaśniać). Rosell wybrał Tito, pomyślałam-OK, dajmy mu szansę. Nigdy nie wyglądał na lidera i szczerze się bałam, że piłkarze wejdą mu na głowę. Pierwsza część sezonu była świetna, tylko pytanie czyja w tym zasługa, pozostałości po Pepie? słabej postawy Realu? czy może samego Tito? Później nawrót choroby, nieobecność, wahania formy itp. ale myślałam spoko, wróci Tito, wróci forma. A tymczasem KLAPA. Nie dość że styl coraz gorszy to motywacji zero. Nikogo kto by mógł potrząsnąć resztą, wlać w nich wiarę i skrytykować postawę. Można by mówić, że to wina "zmęczenia materiału" gdyby sam trener dostrzegał potrzebę przewietrzenia szatni i zmiany pokoleniowej. A tymczasem Vilanova, Roura, Rosell i cała reszta uważa, że wszystko jest w porządku. Bartomeu chce wymienić 6 graczy, a oni "niby po co", bez Messiego nie idzie, a oni "za to z Messim idzie", zawodnicy przechodzą obok meczu-"nie mamy zastrzeżeń co do ich postawy". Szlag może człowieka trafić! Atmosfera, którą stworzyli jest po prostu niezdrowa. Słodzą sobie wzajemnie i chwalą za lanie ligowych ogórków, a w najważniejszych meczach? Superpuchar-porażka, Gran Derbi w lidze: remis i porażka z REZERWAMI! Realu, w LM fuksem półfinał. Wypadki przy pracy??? Wypadkiem to była chyba remontada z Milanem.
0
Wychowankowie mogą grać kompletny piach, a i tak zostaną w klubie. Tak zwana "filozofia Barcy" mści się niemiłosiernie. Pedro (chociaż go szczerze uwielbiam) powinien polecieć z klubu już na początku sezonu, Pique od sezonu 2011/2012 gra kompletną padakę. Podobnie ma się sprawa z Alvesem, który nawet nie stara się ukryć, że mu zwisa wynik połowy meczów. Przed sezonem Tito mówił, że "Barca to nie jest klub towarzyski", tylko q*wa czemu tego nie stosuje!? Przy ustalaniu składu też kieruje się osobistymi sympatiami, bo jak inaczej wyjaśnić gnojenie Villi, Songa, Bartry czy Montoyi że o Dos Santosie nie wspomnę. Za to Xavi, Busquets, Iniesta, Messi i Alba są zajeżdzani, że teraz w decydującej fazie sezonu ledwie człapią po boisku
0
Gdyby wszyscy tak zapieprzali po boisku jak Alexis, to byłabym spokojna o remontadę. W dwumeczu z Arsenalem Bayern też był niemal pewny zwycięstwa, a w rewanżu omal nie odpadli. Musimy im deptać po piętach podczas pressingu, odbierać piłkę zaraz po stracie i sprawić, że zaczną się gubić. Awans będzie istnym mission imposible, ale Camp Nou już nie takie cuda oglądału. Vamos Blaugrana!
0
* też należy się szacunek za ich tożsamość.
Sorry, urwało mi
0
Osobiście wolę Basków z San Sebastian, chociaż myślę że Atleticowi
0
Od czekania się mistrzotwo nie weźmie. Trzeba spiąć tyłki i wygrać te dwa mecze, a potem niech się dzieje co chce
0
Pamiętam jak dwa sezony temu ( chyba z Getafe ale nie jestem pewna) Pique zawalił bramkę na 1-0. Natychmiast podbiegł do niego Puyol i zjeździł go do suchej nitki, po czym poklepał po plecach z tekstem a la "jedziemy dalej". Tego nam trzeba, CHARYZMY, nie prozacu.
0
Nie muszą awansować. Niech tylko grają w dobrym stylu, z zaangażowaniem, pokażą że rzeczywiście mes que un club i wciąż warto w nich wierzyć. Zapytajcie Milan, Inter, Liverpool, Arsenal albo Valencię co znaczy jedno trofeum w sezonie. Dla mnie osobiście mogliby zawalić jeszcze i ligę, żeby tylko grali z sercem i jajami.
0
Thiago powinien zagrać zamiast Xaviego z Bayernem. Rozrzucanie gry do Alvesa jest zbyt czytelne. Potrzebujemy kreatywności i elementu zaskoczenia. W Barcelonie Tito nawet kibic jest w stanie przewidzieć gdzie pójdzie piłka.
0
Ich podejście jest chore.
0
Czasami mam wrażenie, że tylko Puyol jest w stanie zje**ć całą resztę jak należy i konkretnie ich zmotywować do gry. Jak tylko Tito skończy się kontrakt proponuję na trenerów duet Xavi-Puyol.