semafor
Dołączył/a: sierpień 2017
14 obserwujących
9 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@patry295 zwracałem uwage na sam projekt, bojkot jest drugorzędny. Info przelało się przez media związane z muzyką, miej z fanami. bardziej z twórcami. Sam MusicTech zajmuje również sprzętem.
Nie wiem jak prasa dotycząca finansów i ekonomii, na pewno pisał cytowany Financial Times.
Sam fakt wydaje mi się o wiele bardziej interesujący, niż bojkot z tego powodu, jak i sprawa Neila Younga.
0
@patry295 nie chcialem dublowac posta, ale ja tylko przeklejam informacje, pretensje prosze do portalu, zreszta nie jednego.
Tu w skrócie:
https://musictech.com/news/industry/artists-boycott-spotify-as-ceo-invests-e100m-in-ai-defense-tech-its-a-complete-contradiction-of-our-music-philosophy/
0
@patry295 poniżej masz info o Helsingu, CEO naszego przyszłego sponsora zainwestował tam troche siana.
"According to Financial Times, the firm has plans to sell its platform direct to the militaries of France, Britain and Germany."
Brzmi super, jak mp3 w kiepskim bitrejcie
2
A słyszeliście o Helsingu?
https://musictech.com/news/industry/artists-boycott-spotify-as-ceo-invests-e100m-in-ai-defense-tech-its-a-complete-contradiction-of-our-music-philosophy/
5
@normasubiektywna w pełni się z Toba zgadzam co do określeń o Dembele. To jest poniżej nawet polskiego poziomu komentowania piłki.
W poprzednich podkastach nie było lepiej, padało słowo np: "głupek" w odniesieniu do Ousmane.
Na szacunek wcale nie trzeba sobie zapracowac to jest elementarny poziom relacji do drugiego człowieka. Zapracować sobie można na podziw. Dziennikarstwo to troche inna dziedzina, to nie ulica na której moża hołdować takim "złotym" zasadom.
Ciekawi mnie też ogromny przekąs i rodzaj kpiny czy ironizowania z graczy lub opinii, gdy sam podkast pod wieloma względami jest bliższy radosnej twórczości entuzjastów, niż profesjonalnego dziennikarstwa.
0
@arasz1819 wez mnie nie szejmuj, kazdy dorasta w swoim tempie
0
@arasz1819 4 lata temu bylem ma etapie harego potera, tak ze sory, teraz jestem lewel serial Wiedzmin, to wiecej kumam
0
@arasz1819 wyslalem Twoje CV Lapprcie, czekaj na telefon, szukaj domu w Bardelonie.
0
@arasz1819 większość nie dożywa, przecież tu same boty siedzą
29
Użytkownik, użytkownikiem, ale poziom polskiego dziennikarstwa był mniej więcej taki zawsze. Kompleksy, kpiny i trolowanie. To, że dziś jest taki wylew, to efekt rozemocjonowania naszych kadr eksperckich, które na codzień przeciekają rękawami,
ale pilnują się przed pełnym wyrzygiem swoich opinii.
Wszystkie te zwyczajowe przekąsy, humor lekkości kowadła, podstawowy brak szacunku do graczy i widzów itd itp.
To, że fani to robią, drwią z tego czy innego gracza nie jest niczym zastanawiającym, ale jak już przeciętny polski komentator wyszydza piłkarzy, kpi np z poziomu Copa America (przy okazji lejąc na wizji z krajów w których się to odbywa), przy tym plackiem leży przed reprezentacją Niemiec, czy Realem Madryt, jest zwyczajnym brakiem ogłady, kultury, ale też przygotowania do zawodu.
To nie jest wyluzowany język, to ściśnięte pupska. Za tym kryją się kompleksy i zwyczajna zawiść. Dziś sobie ulżono.
Lewy dał stołeczek na którym większość - przykro - naszych maluczkich speców nabiera centymetrów, ale niestety brakuje kilometrów do tytanów, choć wydawało się, że przez lata komercyjnych mediów mogło wykluć się kilka normalnych osób (nie twierdzę, że ich w ogóle nie ma).
Nie zazdroszczę RL takiej fanbazy w branży,
1
@arasz1819 100% zgody, najpierw przyjaciele, później reszta świata, a ponoć na tej stronie ceni się lojalność :D
0
@AxelF
"W 1938 roku aż 50% wszystkich obywateli II Rzeczpospolitej stanowili chłopi. 30,2% to robotnicy, 11,8% drobnomieszczaństwo, a 5,7% – szeroko rozumiana inteligencja. Tylko 0,9% populacji sklasyfikowano jako członków burżuazji, a 0,3% – jako „wielkich właścicieli ziemskich"
"W miastach 36,5% mieszkań i domów miało tylko jeden pokój, 32,3% dwa pokoje, a 21,2% – trzy lub więcej. Na wsiach tymczasem przeszło 50% domostw miało wyłącznie jedną izbę!"
Ci co mieszkali w jednoizbowych domach na wsi tez uzywali 70 skladników?
Chłopi czy robotnicy razem 80%
świetne dane tego antyradia, znow przeciętny Polak to ani chłop ani robotnik.
Co tam do tej kapusty dodawano?
Szafran?
30 sekund szukania
https://wielkahistoria.pl/przedwojenna-polska-w-liczbach-malo-znane-zaskakujace-statystyki-z-lat-1918-1939/
0
@AxelF
"Te ciagle sprostowania sa idiotyczne."
Jest dla Cieb ie coś, co nie jest idiotycznme, a czego nie wygłaszasz sam?"
trudno się spodziewać innej reakcji, gdy wiekszośc treści to było wyplątywanie się z Twoje wizji na temat mojego zauroczenia PRL, czy też bycia zmanipulowanym jedną książką.
Za bufonadę masz nieprzyjemne dla Ciebie reakcje na Twoje posty, a odkleiłeś to się zestawiając odnowe kuchni wobec tego co pisał YeastM, poźniej nie było lepiej.
Również dobranoc.
0
@AxelF
Dieta wegetarianska, a kuchnia przedwojenna - watek laczyl sie z uboga propocycja obecnych restauracji, Kuchnia przedwojenna w tym zakresie wygladalaby podobnie. Rozumiem ze tego juz jako wady bys nie widzial, mniejsza z tym, co bys widzial. Te ciagle sprostowania sa idiotyczne.
Katolicka, postoswiecka, zadowolony?
Wybacz ale Twoje pojecie na temat moich lektur i horyzontow jest zadne, tym barzoej pod czgo wplywem pozostaje.
Leszczynski i mu podobni zrobili ogromna prace na rzecz glebszego zrozumienia wspolczesnisci. To bardzo wazne ujecie dla wspolczesnych Polakow, oczywisice wiekszosc poczuje sie obrazona, mimo ze jest o nich.
Nie wiem z jakiej skrajnosci mialbym wpasc w inna. W narodowo katolickiej skrajnosci, nigdy sie nie znajdowalem.
Cale szczescie nie rozmawiamy o kolonializmie, albo politykach tozsamosciowych, dopiero okazalbym sie oglupialym przez rozne pisma.
Dobrze ze mam wlasna dziedzine humanistyki, sam siebie oglupiam przynajmniej, a nie slepo wierze w idee z zewnatrz.
Tresc ksiazki keszczynskiego i innych niendotyczy „konkretnych” ludzi, a miazdzacej wiekszosci, rozumiem ze z ta wiekszoscia nie masz nic wspolnego, stad moje wczesniejsze uwagi o pochodzeniu.
To jest bardzo ciekawa tendencja nikt niemal nie czuje sie choc czesciowo potomkiem tej 80% lczesci polskiego narodu.To jest kolejna groteska.
0
@AxelF "To jest przejaw tego, czego nie uznajesz. Zaniku gustów przez PRL."
dieta przedwojenna nie byla specjalnie wegetariańska - poza wspomnianą biedota, która bazowała na ziemnaikach, cebuli i kapuście.
"Ale czemu mam uznawać że akurat Twoje źródła są lepsze?"
"moje źrodła" - to niestety chyba puenta... Nie kojarząc tych historyków uznajesz, że być może jakiś wynalazek internetowy, jak to mamy w zwyczaju, przytaczać jakiś szurów i speców od wybuchających parówek. Nie interesuje Cię wspołczesna polska humanistyka, rozumiem, ale, żeby to zaraz miały być "moje" źródła to już zagalopowałeś się kompletnie. Czuję pewną wspólnotę z tymi narracjami, ale moją dziedziną kultury nie jest historia, czerpię zniej, to jednak nie czyni prac Leszczyńskiego moimi. Wymieniłem go bo zrobił dużo szumu swoimi poblikacjami, w dość nawet popularnych mediach i przepływie idei.
Jeśli z własnej pamięci jesteś w stanie dokonywać rzeczowych analiz historycznych to wielce zazdroszczę.
Pogadaj z ludźmi, zaraz się dowiesz, też przepytaj ich co myślą o zmianach klimatu i szczepionkach. "zdrowy rozsądek" jednak górą.
Nie udowadniam Ci żadnej wyższości moralnej.
Zabijanie zwierząt jest okrutne, w przemyśle mięsnym wcale nie jest humanitarne. To powinno być punktem odniesienia, a nie moja osoba i moje wybory.
Rozumiem, ze inaczej postzegasz nasze społeczeństwo, które musiało przejść chyba niespotykaną w skali świata przemianę, żeby z ciemnoty i chamstwa (Twoje określenie) nagle przeciętny każdy z nas był postępowcem otwartym na nowe idee, szacunek wobec współobywatela, poszanowanie innych kultur religii, rozpatrującym nieustannie jak zmienić swoje życie w perspektywnie wyzwań przyszłości.
Zdaje się jednak uśrednienie wcale nie jest krzywdzące, mamy głęboko straumatyzowaną, post sowiecką katolicką mentalność. Rozumiem, że to znów atak i obelga, to pasuje niestety do nas, społeczeństwa poranionego i głęboko nieufnego.
https://www.znak.com.pl/ksiazka/ludowa-historia-polski-leszczynski-adam-183281
0
@AxelF "Chcę odnowy kultury kulinarnej. Byśmy umieli bywać, jadać, rozumieli kuchnię i nie bali się próbować. "
To z automatu nie znaczy, że trzeba kontynuować spożycie mięsa, samo ograniczenie też nie znaczy, natychmiastowej ruiny tej kultury.
To nie jest logiczna konsekwencja, świetnie Cię rozumiem ponieważ stosowanie oliwy z oliwek, czy mleka kokosowego jest wciąż dziwactwem.
Znów, dodanie większej ilości mięsa przygotowanego na nowe sposoby ma być ratunkiem dla tej kultury... Obecnie polska kuchnia składa się głownie z mięs, może nie jesteś tego świadomy, czasem w przeciętnej restaureacji jest jedno danie wegetaeiańskie i są to wg szefa kuchni kopytka. itd itp, ale OKEJ ubogacajmy kuchnie więcej mięsa..
"Zalety" PRL przedstawiłem, głownie z zakresu ubóstwa i głodu, uwaszczenia itd. Reforma rolna miała radykalny wplyw na to. Potrzbujesz szczegółowych danych - google. Potzebujezs więcej zaplecza i głębszego spojrzenia historycznego: Adam Leszczyński, Kacper Pobłocki.
Ironizowałem z Twoich postulatów, z pochodzenia nie, z z przytaczania powszechnie znanych informacji o PRL - tak. Podałem Ci dość konkretnie skąd można nabrać troche dystansu do obiegowej wiedzy na temat historii polski (a więc nie tylko samego głodu), sam w kontrze przytaczałeś własnie dość podstawowe informacje, ale to mi zarzucasz brak źródeł. Nie szkodzi.
Pochodzenie przytaczałem wyłasnie jako potencjał aby wykazać ewentualnie miejsce z którego tej naprawy zamierzasz dokonywać, nie chodziło konkretnie o Ciebie.
Ponawiam, Twoj pogląd w roku 2022 w rozmowie o mięsie w kontekscie kartek na żywność choćby z lat 80 jest kuriozalny, przykład z autami jest mniej więcej taki sam, to, że nie widzisz analogii trudno, Tu i tu chodzi o jakąś tęsknotę i brak, i nadrabianie tego.
Ale, żeby spełniać swoje tęsknoty, mając gdzieś przemyłs mięsny, czy motoryzacyjny - biorąc pod uwagę kryterium tylko klimatu - to JEST SZCZEGÓLNE, już więcej nie dopowiem bo obrażasz się sam na siebie.
To nie ja pozostaję obojętny w sprawie klimatu - o etyce nie wspomnę, to jest w ogóle abastrakcja odwołanie sie do okrucieństwa wobec zwierząt.
I tak obie te powszechne postawy są również post PRLkie ale i katolickie - czy jesteś wierzący, czy nie to dokładnie charakteryzuje Polaka, totalne wyebongo na szersze problemy, również samego siebie, bo zmiany będą dotyczą każdego.
0
@AxelF
Wycieczki personalne? Dziwne, bo to w moją stronę poleciały śmieszki o tym jaką to dumą wypełnia mnie rezygnacja z diety mięsnej itp. Dałbyś choć na tym polu spokój.
Poza tym znów upraszczasz, nie porównałem KRAJU, a sytuacji i konkretnych zmian strukturalnych w kontekście DIETY. Czekałem na wywleczenie porównania z innymi krajami...
Ty chcesz odnowy polskiej kuchni z mięsem, bo za PRL tak się wycierpieliśmy.
A ja Ci tylko przypomniałem, ze wiele osób od 1945 roku zaczeło jeśc lepiej, powszechnie, a nie w jakimś jednym konkretnie domu. Nie mogłeś tego ścierpieć i musiałeś użyć całego wachlarza oklepanych informacji na temat PRL, jakby to cokolwiek zmieniało w kontekście głodu przed i po, diety - o ile to nie obraża diety - ludności przed i po. Trudno powiedzieć co Polska zrobiłaby gdyby zwyczajnie sobie trwała, naszą tradycją było poważne zacofanie na kazdym polu społecznym, i do rozbiorów, i później. Brało się to z systemu politycznego który promową wyłącznie jedną bardzo wąską grupę społeczną. Nie ma zadnych dowodów na to aby polska szlachecka kuchnia stała się dominującą w każdym polskim domu w 1950, gdyby nie było komuny i II WŚ.
Rzadna Rzeczpospolita nie dała o swoich mieszkańców, nie tą zasilającą pracą czy to klasy posiadające, czy późniejszy aparat władzy.
Wiaż uważam za absurd powołanie sie na braki, kartki i ogólny upadek kultury kulinarnej do 89 roku w obronie diety mięsnej, Czegoś tak głupiego dawno nie czytałem, słyszałem w rozmowowach o tym czy mięso jeśc czy nie.
Czy w kontrze do argumentu, korzystajmy mniej z aut, nie kupujmy tylu samochodów, analogiczna do Twojej wypowiedź brzmiałaby: "ale jak to przez lata nasza kultura motoryzacyjna była niszczona, auta na kartki, benzyna itd. Tak nie można"
I tak ciężko bylo kogoś przekonać, ze to fajnie ze nie ma tylu aut w polsce gdy były na talony i mały fiat był szczytem szczęścia. Rozumiem, ze chroniczny brak kiełbasy wytworzył taką tęsknotę, że dziś świadome rezygnowanie z tych produktów powoduje palpitację serca.
Jesteśmy jednak w innym momencie historii nie tylko Polski ale i świata i to swiadome ograniczanie własnych ambicji konsumenckich jest wyzwaniem i to natury obiektywnej.
W tym kontekście Twój argument rezonuje absurdem jeszcze bardziej.
1
@arasz1819 przepraszam, a Gandalf to ile miał lat?
0
@AxelF
“ "nic takiego nie napisałem, napisałem, o tym, że PRL wyciagnął masy z biedy, II RP miała w tym zakresie umiarkowane rezultaty"
Czyli dokładnie to napisałeś. Ile czasu miała PRL - i to spokojnego czasu, bez wojen plag itd? Czy w tym czasie porównując do krajów nie komunistycznych poczyniliśmy większy progres w poprawie bytu ludzi - odpowiedz sobie sam, zwłaszcza że porównanie czynisz do II RP, a więc warunków zasadniczo innych i leżących między wyniszczającymi terytorium i ludność wojnami, podczas kryzysu gospodarczego najgłębszego w XX w. Skoro ciężar porównań przenosisz w tym przypadku na przeszłość-przyszłość, to sam sobie wręcz odpowiadasz.
Po drugie, chwile później, deprecjonujesz wartość porównań historycznych pisząc "Zasadzniczo to przez wieki niewiele się polepszało w życiu większości, zwłaszcza na wsi gdzie owa większość mieszkała".
Jak zresztą wyglądało to z perspektywy obdarzonych tym niewiarygodnym szczęściem mieszkania w krajach soc-bloku, niech świadczy to, że przed ucieczką na zachód musieli ich pilnować uzbrojeni strażnicy.”
Proponuje na prawdę zainteresowanie się współczesnym spojrzeniem historycznym na ten okres i jego zmiany, jest też w sieci sporo debat. Nie mam czasu ani chęci wklejać tu danych. Przecież możesz zrobić to sam.
To raz, ale też wciąż uciekasz od “utraconej kuchni”, której doświadczasz podajac TO jako argument za konsumpcja mięsa. Barco mocny geopolityczny argument...
"Takie mamy zaplecze społeczne, jeśli tych żyjących na granicy minimum egzystencjalnego nazywasz prostactwem i chamstwem, to wpisujesz się idealnie w ten dworkowo romantyczny zupełnie fałszywy obraz historii tych ziem. Nie odróżniasz aparatu i ludzi którzy się tam znaleźli od zwykłych ludzi."
Proszę, jeszcze raz poczytaj więcej, zrób sobie przysługe i wyjdz poza narracje. Nie napisałem nic o raju.
Nie potrafisz zrozumiec ze do 1939 roku 80-90% ludzi byłą uboga, niewykształcona, dekadami i setkami lat żyjąca na granicy minimum. Tym ludziom się znacznie polepszyło. To jest fakt niezależnie od tego jak bardzo ZŁYM systemem był PRL.
Nie rozumiesz tego związku trudno, jeśli zauważenie tego faktu znaczy APRECJACJE I IDEALIZOWANIE PRL to gratuluje głębi spojrzenia na ten okres.
Napisałem wyraźnie, że był to reżim i ze znamienne jest to ze reżim poprawił życie biedoty – większości. Dla Ciebie widoczny jest wyłącznie aparat władzy tego reżimu, trudno, znow nie moj problem
A narracja post romantycznej szlachty wciaz jest normąi wszyscy ja przyjeli jakbysmy inny przodkow nie mieli, dziś niemal każdy jest przecież spadkobiercą Polski szlacheckiej, nikt nie był pół niewolnikiem, gdzie tam.
Fakty sa zupelnie inne - znow - polecam zapoznac sie z pracami chocby Leszczynskiego, czy Pobłockiego.
“Zwykli ludfzie, w opozycji, stworzyli największy ruch - Solidarność. Oni raczej dworkowi nie byli, a nie do końca podzielali Twoje zachwyty nad PRL.”
tak i wcale nie chceili konca socializmu tak a propos.
Uwaga o zachwytach – patrz wyżej i niżej.
Jest miedzy nami znaczące nieporozumienie, nie potrafisz przyjąc do wiadomości, że nie bronię PRL, a przedstawiam, ze ten skompromitowany system, oparty o terror i przemoc, zrobil rzeczy których wcześniejsze Rzeczpospolite nie były w stanie, często nie miały w tym interesu.
Reforma rolna była chyba o 100 lat szybciej nawet w Rosji (carskiej).
"Fakty te są powtarzam szokujące," fakty. Jak do tej pory czytam tylko oceny i recenczję.
Jedyne opinie jakie tu przedstawiałem dotyczyły smaku mięsa i od biedy samego faktu spożywania tegoż.
Powszechne zwyczaje kulinarne jak i to jakie ma zaplecze nasze społeczeństwo nie są moim wymysłem, są faktem historycznym.
"Musiało minąć kilka dekad, aby zaczęto pokazywać te absurdy i tak, zajmują się
tym naukowcy."
Nie, absurdy PRL to pokazywał już Bareja i "ludowe" dowcipy.
Niestety wiedza potoczna, oglądanie telewizji i delektowanie się żartami nie wystarczy, aby uświadomić sobie szereg faktów o tym jak Polska – jej różne wcielenia – traktowała większość swoich obywateli. (a Alternatywy 4 uwielbiam i tak cos słyszałem o Barei, ale nie mogę sobie przypomineć o co chodziło)
"Próbujesz nieustanie zrobić ze mnie piewce PRL, a ja wyłącznie pokazuje Ci, że Twoje twierdzenie u jakoby utraconej skarbnicy kultury kulinarnej jest groteskowe."
O nie to Ty zaczałes bardzo idiotycznym bronieniem bogactwa polskiej kuchni versus postulat odstawienia mięsa.
“Groteskowy jest Twój upór przy swoim zdaniu, wyrobiony na podstawie dziwnej "mięty" do PRL.”
Nie potrafisz zrozumieć, że cały ten okres ma róznego rodzaju niuanse.
Stąd wyroiło Ci się, że mam sentyment do tego okresu, mylisz się i to radykalnie. Jest to idiotyczne, gdyż masz minimalną orientację – przynajmniej tak przedstawiasz to w swoich opisach – na temat wielkiej złożoności zmian, jakie Polska przeszla w XX.
Tłumaczysz mi całkowite banały, przedstawiasz obraz czasów, jakby wiedza o nich nie byłą właśne powszechna, pomijając fakt, ze urodziłem się w latrach 70 i znam dobrze schyłek PRL, to bardzo interesują mnie zmiany społeczne, które dokonywały się na przestrzeni wieków, a w ostatnich latach jest to nawet bardziej ekscytujące, gdyż mam właśnie renesans opracowań historycznych na ten temat. Jest to może mniej powszechnie znane zjawisko i dotyczy jednak bardziej środowisk zajmujących się szerzej kulturą i humanistyką
"W obliczu tych informacji dalej bronisz tego stanowiska, powołując się na absurdalne przykłady kuchni utraconej."
A powiesz mi czego według Ciebie bronię, czy mam się domyślać?”
zdaje się to był Twój argument za dietą mięsną, że warto ją ubogacać po latach ciemnych dekad PRL.
Kolega Ci przekazuje szereg danych, również etycznych, ale dla Ciebie argumentem jest renesans polskiej kuchni. Nie rozumiesz jak bardzo absurdalny jest to argument, nie mówiąc już ze maksymalnie egoistyczny – trudno.
"Rozumiem, że jesteś potomkiem przedwojennego magnactwa, czy elity kościelnej, która jadała godnie i rozmaicie. To rozumiem, że Twoja rodzina musiała się męczyć ze schabowym i ziemniakami.
W przeciwnym wypadku prócz ziemniaków i kapusty, coś tam do jadłospisu wjechało."
Hej, to zdecyduj się - jestem ciemniakiem, czy synem księdza/magnata?
Nie mam pojęcia kim jesteś, być może każdą z tych osób.
“"Ale 1989 przeżyłem prawdziwą rewolucję wraz z nastaniem III RP, odstawiłem mięso.)"
Brawo Ty. Czyli opresyjna PRL kazała Ci je jadać ? Ze swą świadomością, powinieneś był je odstawić jak było niedostępne. Zawsze łatwiej. Do swoich zasług mógłbyś dodać to, że przechytrzyłeś system i każdy mógł to zrobić.”
Niezwykle błyskotliwa wypowiedź. Trudno się jednak dziwić, z jakiegoś powodu osoby mięsożerne rozmawiając o wegetarianiźmie, czy nawet ograniczeniach spożycia mają poczucie ataku, czy też próbują ironizować z osób które zdecydowały się na zmiane diety, próbując wytworzyć atmosferę jakoby weganie / wegetarianie robili to pod publiczkę. Psychologicznie ciekawa sytuacja.
Zawsze pięknie zaatakowana większość - czy to przez wegan, lgbt czy inne mniej popularne w społeczeństwie postawy (o tak kolejne mrocz dziedzictwo PRL i KK – co jakoś chyba już nie wiesz jestem wrogiem czy fanem tego okreu) – wykaże się „zdrowym rozsądkiem” i zaśnie samozadowoleniu z talerzem zrekonstruowanej potrawy z 1923 roku.
Proponuje zakonczyc te wymiane, jesli masz zamiar przedstawic mi kolejne odkrywcze prawdy o PRL, to prosze nie. Nie mam ochoty odpowiadać na oczywiste i powszechnie znane praktyki PRLu i Twojej wizji o moim uwielbieniu tego systemu.
Smacznego, póki jeszcze nie wprowadzono kartek i trzymam kciuki za odbudowę polskiej kuchni.
0
@AxelF "Natomiast kiedy podaję przykład różnic tempa z jakim te wskaźniki rosły na zachodzie, a w PRL, twierdzisz że teraz gonimy i jest ok."
nic takiego nie napisałem, napisałem, o tym, że PRL wyciagnął masy z biedy, II RP miała w tym zakresie umiarkowane rezultaty, a np. reformę rolną obiecywała po raz kolejny w przedzień bitwy warszawskiej.
Ile razy jeszcze mam napisać, że znamienne jest, że totalitarny rezim czy zabory potrafił poprawić sytuacje większości, a wielka wolna Polska już nie (z wolnościa też dotycząca procenta ludzi.)
Zasadzniczo to przez wieki niewiele się polepszało w życiu większości, zwłaszcza na wsi gdzie owa większość mieszkała więc kolejny dość ogólny i dość upraszczający pogląd z Twojej strony mający wykazać jak to nie wiem kompletnie o co chodzi jest nie trafiony. Polecam na prawde i to szczerze opracowania z ostatnich lat z zakresu "tzw" kultury ludowej. Inaczej to nie ma sensu.
"Co takiego "załatwiał od ręki" ? Kogo awansował z automatu? Chamstwo, prostactwo, wmawiając im że są nową elitą, bo ciemniakami łatwiej rządzić i manipulować."
Takie mamy zaplecze społeczne, jeśli tych żyjących na granicy minimum egzystencjalnego nazywasz prostactwem i chamstwem, to wpisujesz się idealnie w ten dworkowo romantyczny zupełnie fałszywy obraz historii tych ziem. Nie odróżniasz aparatu i ludzi którzy się tam znaleźli od zwykłych ludzi.
Awansowal od ręki własnie tych post pańszczyźniaków ktoreych była masa, uwłaszczając ich itd. Sprawdz proszę kiedy to się stało w innych państwach, nie tylko zachodu.
Fakty te są powtarzam szokujące, bo dotyczą systemu który ma jednoznaczną i złą twarz (skutki również).
Musiało minąc kilka dekad, aby zaczęto pokazywać te absurdy i tak, zajmują się tym naukowcy.
"Kiedy w Marcu '68 pozbywaliśmy się żydów, to była ordynarna gierka o władzę, przejaw zwyrodnienia państwa w tym ustroju, a jednocześnie wypędziliśmy lekarzy, poetów, inteligentów, inżynierów..... Kto to robił - nowe "awansowane" elity z kartonowymi napisami "syjoniści do Syjonu"...
"Oby to wystarczyło za kontekst." - tak, to doskonały kontekst."
nie wystarczyło, że napisałem reżim, znów musiałeś odegrać proboszcza na prowincji rozjasniającego świat
Dzięki! nie wiedziałem
Próbujesz nieustanie zrobić ze mnie piewce PRL, a ja wyłącznie pokazuje Ci, że Twoje twierdzenie u jakoby utraconej skarbnicy kultury kulinarnej jest groteskowe.
I tak, zdecydowanie, ludzmi ociemniałymi łatwiej rządzić, dzis robia to wielkie korporacje, również te zajmujące się choćby produkcją mięsa i jego przetwarzaniem. Im na pewno podoba się Twój punkt widzenia. Więcej takich osób, a ta gałąź do zmierzchy tego świata będzie "zarządzać" ziemią wyłączne dla zysku.
"Absolutnie nic co Ty napisałeś, nie było jednym z takich argumentów, poza sugestią, że rezygnacja z mięsa zamieni nagle areał pastwisk na zielone pola uprawne z jedzeniem dla ludzi tak dobrze, że nie trzeba będzie wycinać lasu..."
podałewm wyłącznie te argumenty, które sie do pewnego momenty nie pojawiały w dyskusj, reszte świetnie wyłożył Ci YeastMoss. Przedstawił Ci chyba wszelkie możliwe informacje, łącznie z tym, o procenie udziału obornika w nawożeniu.
W obliczu tych informacji dalej bronisz tego stanowiska, powołując się na absurdalne przykłady kuchni utraconej.
Rozumiem, że jesteś potomkiem przedwojennego magnactwa, czy elity kościelnej, która jadała godnie i rozmaicie. To rozumiem, że Twoja rodzina musiała się męczyć ze schabowym i ziemniakami.
W przeciwnym wypadku prócz ziemniaków i kapusty, coś tam do jadłospisu wjechało.
(Sam jestem w dużej części potomkiem tzw ziemiaństwa (ani jestem z tego dumny, ani zhańbiony, żaden wybór miałem), moja kuchnia wielkiej rewolucji za PRL nie przeżyła, gdyż w dużej mierze była kontynuacją tego co przed 1939 gotowano w dworkach i posiadłościach ziemskich, takich średnio zamożnych.
Ale 1989 przeżyłem prawdziwą rewolucję wraz z nastaniem III RP, odstawiłem mięso.)
3
@Jakchcesz zawsze naszych kopią, mielą i przestawiają, oby mniej grał na żółta i tak trzymać. Jest nieprzyjemny w kontakcie i irytuje, to bardzo dobrze. Świetnie też że Pablo olewa uwagi na swój temat postując zdjęcie oniemiałego Krossa.
8
@Jakchcesz wreszcie mamy rzeźnika w ekipie, który poza tym jest super graczem!
0
@AxelF "Czekaj, czyli dobrze odgadłem że stałe porównanie komunistów "przed 1939, to Polska stała na krawędzi przepaści. My zrobiliśmy wielki krok naprzód" kryje się u zarania Twojego twierdzenia o niesamowitym postępie jaki poczynił jadłospis najbiedniejszych w 50 lat?"
polecam współczesne badania historyczne, a nie wlasne bajania i używanie cytatów rodem z TVP.
Dziwi, że młodzi ludzie wciąż zazdroszczą stanu posiadania, zastawnych stołów itp podobnych symboli sukcesu. Podczas gdy materialnie różnica między Polska a Europa Zachodnią, jest najmniejsza w ostatnich nie tylko dekadach, ale pewnie setkach lat. Znów dotyczy to większości, tej realnej, nie tej która widzi się jako potomkowie szlachty itd.
Twoje twierdzenia dotyczące nawyków żywieniowych moga odnosić się do diety ludzi bogatych, nie do większości. Ten sposób ujęcia tematu jest całkowitym wykrzywieniem obrazu dotyczących spoleczeństwa.
To, że PRL coś polepszył nie znaczy od razu, że to był wspaniały okres. To w historii Polski jest najbardziej znamienne, wolny kraj nidgy nie dbał o swoich poddanych mieszkańców i obywateli. Zwykłym ludziom było lepiej pod zaborami - z rozróznieniem stopnia polepszenia. A PRL awansował masy z automatu, prócz znanych powszechnie patologii, również wiele spraw załatwił od ręki - oczywiście wylacznie dlatego, że taki był sposób utrzymania władzy przez ten reżim.
Oby to wystarczyło za kontekst.
Nei zachęcam do rozmowy, najważniejsze pomijałeś, a mianowicie: dlaczego tak usilnie bronisz diety mięsnej, gdy dostałeś w tym wątków całą masę argumentów.
Nie widzę w tym żadnego sensu, poza jednym psychologicznym.
0
@AxelF Mimo wszystko ubolewanie nad polska kuchnia po tym co na tych terenach sie dzialo do 45 roku jest dla mjie dosc zabawne w kontekscie nadrabiania brakow wobec „zachodu”.
Auta juz mamy teraz czas na jadlospis, w konteksice rozmowy o miesie jest to jeszcze bardziej smutne.
Wybitny skok cywilizacyjny. Ludzie w tym kraju patrza za „zachod” zazdraszczac posiadania, zastawionych stolow. Wszystko to mimo, ze zrozumiale, dziwi w ustach mlodych ludzi.
Polska orawdopodobnie byla by istro zacofana i bez PRL. Statystycznie te tereny od setek lat nyly gleboko w dupie przez to jak zachowywaly sie elity wobec reszty, tak ten 10% ludzi, mokry sen przecietnego polaka o byciu szlachcicem.
To oczywiscie luznia sugestia, nie wspominaj zaborow bo w czasie zaborow wiele sie na dobre zmienilo dla tzw zwyklych ludzi. Ale to nie wchodzi w zakres tej rozmowy.
-
Nie wiem jak bardzo musisz odwrotnie czytac co pisze skoro udowadniasz mi ze smak jest subiektywny podczas gdy w poprzedniej wiadomosci dokladnie to napisalem. W czym jest problem?
Nie musisz jadac ludziny, aby jesc dosc podobne mieso, to tez jest kwestia opini?
A nieporozumienie i jego wyjasnienie dotyczylo wylacznie smaku, ktory mieli by oceniac eksperci. Kontynuowales to w kolejnym akapicie.
Ile razy trzeba to napisac...
0
@AxelF Nie Axel - co prawda mój błąd, mogłem inaczej zbudować to zdanie - eksperci odnosili się oczywiście do wpływu na zdrowie i klimat nie do smaku. Nie wiem jak mogłeś w ogóle to komentować, może to nawyki sieciowe, że każdy z założenia pisze bzdury są tego wynikiem. Ostatni Twój akapit kontynuuje niepotrzebnie tą niedorzeczność (dotyczącą smaku), która myślałeś, że może stać się w ogóle powodem do dyskusji.
Więc powtórzę, uwagi o ekspertach miały dotyczyć wpływu na zdrowie i klimat. Argumentu smaku użyłem jako przykrej puenty, gdzie przyjemność spożycia kawałka mięsa przysłania jednoznacznie i powszechnie udowodnione fakty ( odnośnie przyjemnośći i jej zawiłych meandr, zdaje się ze wczesniej powołałes się na PRL i jego ubogą kuchnię, nota bene interesujące, że nie zauważyłeś, że w PRL w przeciwieństwie do każdej RP skończył z powszchnym głodem i skrajną biedą, a nawyki żywieniowe zdecydowanej większości osób poszybowały w górę)
Co do etyki to w sumie można się zdecydowanie powołać na naukowców bo etyka jest nauką. Korzystanie ze śmierci jest niemoralne. Zapewne też etycy są podzieleni, zwłaszcza Ci religijni zapewne uznają, że bóg pozwala nam zabijać zwierzęta i eksploatować Ziemię do krańca jej możliwości ("czyńcie sobie ziemie poddaną" czy jak głoszą te mądrości). Przykre to również.
Smak - tu pogląd wyraziłem prywatny, ale już obrzydliwość konsumpcji mięsa, a zwłaszcza czerwonego można już nieco bardziej obiektywizować (bez wskazania na naukowców)
Czerwone mięso niczym nie odróżnia się od naszego, jako ssaki mamy dość podobną budowę.
Mam nadzieję, że wyjaśniłem Ci to nieporozumienie.
2
@arasz1819 piękne zakończenie, to ostatnie słowo zrobiło mi noc
0
@Nihas ponoć dużo dziś wychodził na pozycje (via @arasz1819 ;)
0
@AxelF przepraszam nie mam czasu na odpowiedz na cala wiadomosc ale to juz przesada:
"Niemniej nie da się "magicznie" teleportować nadwyżek jedzenia, do Brazylii, by nakarmić głodnych, by przestali wycinać las."
lasu nie wycina sie z powodu głodu, ani biednych, tym bardziej nie biedni wycinaja ten las.
Trzeba troche mniej naiwnosci w ogladzie gospodarki, ludzie gloduja na swiecie bo albo zyja w miejscach zdegradowanych przez kolonializm - np; Afryka, albo kraje te borykaja sie z potega korporacji ktore to robia - co tez jest konsekwencja kolonializmu.
Poskolonialne mechanizmy tez sie powszechnie wypiera, jak zmiany klimatyczne i strukturalny rasizm.
Zakonczmy tą rozmowę, rozumiem, że jedzenie mięsa i produkcja mięsa nie powoduje żadnych szkód, a jest wg Ciebie również smaczne, mi się wydaje wprost odwrotnie (ekspertom naukowcom również), a jedzenie mięsa wydaje mi sie skrajnei obrzydliwe i niemoralne. Nie ma co dyskutować,
0
@AxelF w tej chwili swiat produjuje wiecej zywnosci niz trzeba dla obecnej populacji. Gdy zmniejszysz wykorzystanie przestrzeni na uprawy wydolnosc ziemi sie jeszczebardziej zwiekszy. Roznice w pochłanianiu tereny przez uprawy pod produkcje zwierzecą są ogromne. Wybacz, ale taka jest sytuacja i proba szukania uzasadnienia dla masowej produkcji mięsa jest błędna.
Osoby konsumujące mięso szukają niezliczonej ilości argumentow, a dane są takie, że nawet ograniczenie spożycia niezwykle korzystnie wpłyneły by na ich zdrowie i na klimat. Nie ma sensu tego bronić bo nie ma czego.
4
@AxelF "Karczowanie lasów pod uprawy, prawdopodobnie wręcz przyspieszy gdybyśmy jedli tylko uprawy."
sprawdź proszę ile potrzeba powierzchni do wykarmienia określonej grupy osób za pomocą samych roślin, a zwierząt.
W szkole podstawowej uczy się o utracie energii w łańcuchu pokarmowym. każdy kolejny element "pożerający" poprzedzający spala energiię.
Tak, że niestety, ten argument jest na samym początku kompletnie nienaukowy.