1

@BORO_12 Co to w ogóle za pytanie? Przecież Marquez jest trenerem rezerw więc siłą rzeczy WSZYSCY* zawodnicy, którzy chcą trafić do pierwszego zespołu muszą przejść przez ten etap... Postaraj się przemyśleć je raz jeszcze :)
* - oprócz wybitnych talentów jak Yamal ;)

0

@JarekS Mówisz tak, jakby Barcelona poległą w tym sezonie na całej linii. Jakby zupełnie nie potrafiła nawet nawiązać do najlepszych drużyn, przy wszystkich swoim problemach kadrowych.
Dalej, ten słaby Real pokonuje w dwumeczu najsilniejszą drużynę na świecie. Okej - słaby pod względem wycieńczającego pojedynku, grali 120 minut, w dodatku mając 1 dzień mniej na odpoczynek. To ma znaczenie. Z drugiej strony Barcelona również grała bardzo trudny mecz w 10 na bardzo wysokim poziomie zaangażowania.
I ostatnia rzecz - wiek to tylko liczba... No nie tylko liczba. Zawodnik 17 letni jest na kompletnie innym etapie rozwoju mentalnego i emocjonalnego niż 23 latek, nie wspominając już o dorosłych ukształtowanych piłkarzach... To jest przepaść. I odniosę się jeszcze do tego, że jadą na przygotowaniu "kogoś innego". Bliżej mi do opinii Jana Urbana - młodzi zawodnicy wchodzący do drużyny jadą na entuzjazmie. Nie czują jeszcze tej presji bo nie ma wobec nich wielkich wymagań. Jak się obserwuje ich mecze kiedy wchodzą do drużyny to każdy mówi, że zagrał super dojrzale i wgl od młodego to nie ma co wymagać. I tak być powinno. Ale w momencie, kiedy pokaże nieco więcej pojawiają się wymagania, że tak powinno być już zawsze i nie ma prawa wystąpić gorzej niż w poprzednim meczu. W momencie, kiedy pojawi się presja kibiców - pojawi się obniżka formy. To naturalne.
PS. Podsumowując trochę naszą rozmowę odnoszę wrażenie, że starasz się mnie przekonać, że Xavi jest złym trenerem. Ale ja się z Tobą zgadzam w pewnym sensie - na pewno nie jest gotowy na taką drużynę jak Barca. Ale wiele z tych zarzutów kierowanych w jego stronę nie bierze pod uwagę zmiennych i okoliczności w jakich przyszło mu funkcjonować.

0

@BORO_12 Artykuł z 11 października 2023 roku... Zadebiutował pod koniec stycznia 2024...
https://www.fcbarca.com/113221-15-latek-na-treningu-barcelony.html

Już wtedy Pau Cubarsi był w dynamice pierwszego zespołu (i to nie był jego pierwszy trening z pierwszym zespołem). Proszę, zacznij jakkolwiek weryfikować swoje brednie bo to nie jest śmieszne :)

1

@BORO_12 Teraz to naprawdę przesadziłeś. Lamine nie zagrał u Marqueza ani minuty a Cubarsi 650 minut...
Jeśli już chcesz przedstawiać swoje opinie, to niech chociaż mają jakiś punkt zaczepienia w faktach...
PS. Przypomina mi się, kiedyś, kiedy jeszcze leciały wieczorynki na TVP, była jedna taka - "o Bartku lekarzu". W dużym skrócie, chłopak zawarł umowę z kostuchą, że będzie leczył ludzi jak umie, a kostucha wybierze, czy ktoś przeżyje czy nie. I tak mi się to z Tobą skojarzyło.

0

@MateuszDoniec Zgadza się :) Będąc początkowo zwolennikiem odejścia Xaviego skłaniam się ku opcji pozostawienia go na ostateczny, weryfikujący sezon. I wymienione przez ciebie plusy mialy wpływ na tą opinię :D

0

@Firestone Ale redaktor nie stara się przekonać, że Xavi się nadaje... Jasny przekaz - dajmy jeszcze szansę.

0

@JarekS Pierwszy akapit - pełna zgoda.
I Real również ma swoje problemy, również nie wygrywa wszystkiego i również ma słabsze momenty. Mówisz silny Real - słaba Barca. Tylko My potrafimy będąc słabą Barcą grać jak równy z równym z silnym Realem. Więc albo Real nie jest taki silny, albo Barca nie jest taka słaba... Poza tym, bądźmy poważni... W realu nie grają 17 letnie dzieci a różnica dojrzałości i doświadczenia między nimi a 23-25 letnimi stosunkowo młodymi graczami jest ogromna, mimo, że nasze perełki wiele z tego nadrabiają talentem. I to jest ten brak balansu.
Wspominasz, że brak pivota to nie problem. No kurde właśnie problem przeogromny. Bo to Barcelona, myślisz, że Xavi ma jakikolwiek wolny sezon na testowanie rozwiązań? Oczywiście że nie. Przekaz jest jasny - walczymy o wszystko. Xavi jest trenerem który ma potencjał i powinien się rozwijać, ale rozwój trenerski w takim klubie jak Barca, z ogromnymi problemami finansowymi, instytucjonalnymi oraz ciągłą presją walki o wszystko jest arcytrudny. Mimo wszystko Xavi próbuje jakoś to balansować, paradoksalnie może bardziej zmusza go do tego sytuacja... A my biorąc trenera bez doświadczenia wymagamy od niego, żeby potrafił w miesiąc wprowadzić zupełnie nowy system gry oraz walczyć o wszystko... No trochę trzeźwego spojrzenia by się przydało.

0

@JarekS Okej Xavi nie jest trenerskim topem. Zgoda. Ale weźmy może też pod uwagę okoliczności. Ciężko porównywać ten sezon z poprzednim i wyciągać wnioski, że drużyna się nie rozwija, bo drużyna przeszła nawet w porównaniu do poprzedniego sezonu mini przebudowę. Odchodzi Dembele - w jego miejsce Yamal. Giga talent, ale w dalszym ciągu 16 letni dzieciak... Dalej, podstawowym zawodnikiem zostaje 17 letni Pau Cubarsi... kolejny chłopczyk... Dalej - brak DM z prawdziwego zdarzenia, próbujemy takiego stworzyć z Christensena, ale to jest najbardziej newralgiczna pozycja w Barcelonie, nie ma opcji, żeby nawet tak inteligentny zawodnik jak Christensen ogarnął to w jeden sezon. Dalej, fatalny sztab medyczny, tacy zawodnicy jak Pedri, Gavi, Balde praktycznie tracą sezon bo albo brakuje ciągłości gry jak u Pedriego, albo tracą sezon jak Gavi czy Balde... Ale mamy np Kounde, który w ostatnich tygodniach zaczyna wyglądać jak profesor. Zwyżka formy Raphinii, nawet Lewandowski wszedł na wyższy poziom.
Zmierzam do tego, że nie można oceniać postępów w drużynie zero-jedynkowo. Wpływ na taką postawę zespołu miała ogromna ilość czynników, drużynie brakuje balansu, bo z jednej strony Lewy, Rapha czy Gundo, zawodnicy o giga mentalu, zwycięzcy, z drugiej strony dzieci, braki kadrowe albo kontuzje... A i tak przy tak wielkim bajzlu prowadzimy wyrównany bój z PSG w ćwierćfinale LM, wygrywamy z Napoli, potrafimy wysoko wygrać z AM... Musimy sobie uświadomić, że drużynie będą zdarzały się mecze genialne, przeciętne (większość) jak również i tragiczne...

1

@mightyanaldevastator Przede wszystkim omówmy się - posiadanie licencji trenerskiej nie robi z nikogo znawcy tematu :D W mojej opinii w tej branży robotę robi doświadczenie i podejście do drugiego człowieka (jedno wynika z drugiego), Jarek (bądź też jak go nazwałeś - pluto :D) opiera się na niej i ma do tego prawo, fajnie to brzmi przed randomami z neta ale na mnie nie robi wrażenia, bo wiem, że to tylko papier a na weryfikacje przychodzi czas. Swoją drogą - gdzieś mi mignęło, że Jarek dopiero zaczyna swoją przygodę z trenerką, co oznacza, że pracuje prawdopodobnie z dziećmi, mooże z młodzieżą. To naprawdę ma niewiele wspólnego z wielką piłką...
@BORO_12 Podejrzewam, że dla mightyanaldevastatora jestem takim samym idolem czy autorytetem jak Jarek... czyli żadnym. Ale miło mi że tak twierdzisz, mimo, że to mocno nietrafione :D

0

@BORO_12 No gdzież.

0

@BORO_12 Luzik, nie wiemy jaki ma styl ale na pewno lepszy :)

0

@BORO_12 "Nie wiemy jaki styl preferuje Marquez ale nie ma mowy żeby był gorszy od tego piachu..."
Cudowne XD

1

@JarekS "Jeśli Gundo dokonuje takich ruchów to znaczy że inne opcje zostały wyczerpane". Jeśli tak jest, to rozumiem jego postawę.
Co do tych artykułów i przecieków - generalnie większość wskazywała na "poczucie jedności w zespole, atmosferze dążenia do wspólnego celu". Oczywiście, wiadomo, że to tylko doniesienia medialne i PR, lepiej to obrazuje tak naprawdę właśnie ta sytuacja po przegranym klasyku, kiedy zawodnicy schowali głowę w telefonach. W tamtej sytuacji absolutnie stałem za niemcem, drużyna nie może po takiej klęsce chować głów, należy wtedy reagować i rozwiązywać problemy.
Generalnie to większość z nich to młodzi ludzie, jeszcze niedojrzali emocjonalnie wobec czego Gundogan i Lewandowski faktycznie mogą czuć się jak w gimnazjum, gdzie dzieci jeszcze nie potrafią rozwiązywać ze sobą konfliktów bo nie są na tym etapie rozwoju.
W każdym razie cały mój zgrzyt dotyczył jednak tego, że byłem/jestem przekonany, że Araujo czy Cancelo to osobowości o jednak silnym mentalu zwycięzców, zrozumiał bym taką postawę wobec np. Felixa, któremu poczucie odpowiedzialności za drużynę jest obce.

2

@JarekS Bardzo spłaszczasz rolę lidera... Wsadzasz go w jedyne słuszne ramy, tak jak większość ludzi z LaBamby mając na ścianie obraz Puyola z podpisem "jedyny słuszny kapitan", a skoro jesteś psychologiem sportowym, to doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że lider to przede wszystkim osoba o wysokiej inteligencji emocjonalnej, ktoś, kto potrafi zjednać sobie szatnię. Gundo to niewątpliwy lider boiskowy, prawdziwy profesjonalista, etyka pracy na topowym poziomie. Ale jako człowiek prawdopodobnie nie dojeżdża do topowego poziomu, dlatego też w mojej opinii taki Sergi Roberto jest wyżej w hierarchii kapitanów.
Masz rację, że rolą lidera jest pobudzenie zespołu, zmotywowanie go i zainspirowanie. Ale to nie są jego jedyne obowiązki, a drogi, jakimi można osiągnąć nawet w/w cele są przeróżne i nie działają w oderwaniu od człowieka tylko z uwzględnieniem jego jako centrum. Nie znamy szatni - nie znamy charakteru i osobowości poszczególnych jednostek. Możemy sobie tylko gdybać czy ktoś ma ambicje czy nie.
I oczywiście, że reszta czerpie z obecność niemca. Ale niech czerpią etykę pracy, inteligencję boiskową czy zaangażowanie, ale nie sposoby radzenia sobie z emocjami...

1

@JarekS Ostatni komentarz Araujo czyli "nie czuję się odpowiedzialny..." jest bardzo słaby - to fakt.
Ostatnie słowo co do Gundogana, bo kręcimy się w kółko a nadal nie rozumiesz do czego z kolegą @svaras zmierzamy. Czy Gundo jest liderem w szatni? - TAK, czy jest wzorem do naśladowania? - TAK, czy dzięki jego mentalowi młodzi się rozwijaja? - TAK. 3X TAK. Ale nie zmienia to faktu, że lider zespołu nie wychodzi do mediów i prowadzi narrację, że mecz przegrali konkretni zawodnicy! Kiedy po klasyku Gundogan dziennikarzom wprost powiedział, że jest problem w mentalu drużyny, to wspomniał o mentalu DRUŻYNY - i to jest okej. Ale nie pojedyńczych jej ogniw. Szukanie winnych nie jest zachowaniem godnym lidera zespołu.
I to, że w szatni Barcelony nie ma konfliktu jest sygnałem odpowiedniego podejścia do sytuacji. Bo Gundogan nie powinien tak się zachowywać, ale stało się i nie ma co z tego powodu robić większego syfu niż jest.
To tyle z mojej strony i zakończmy, bo powiedzieliśmy już wszystko :)

1

@JarekS Tylko nie schodźmy do poziomu niedzielnego Janusza siedzącego w fotelu z browarem i narzekającego "nie chce się nierobom, za robotę by się wzięli na 10h do magazynu a nie płaczą..." Ciężko się jakkolwiek odnieść do nieweryfikowalnych tez...
Aczkolwiek sam również opieram się na założeniach, że w szatni taki Araujo umiał uderzyć się w pierś. Ty widzisz głowę w piasek - ja chłodną kalkulację i dojrzałe gaszenie w zarodku, po co dolewać oliwy do ognia skoro Gundogan i tak już zachował się wystarczająco nieodpowiedzialnie. Wzajemne wsparcie w drużynie wcale nie oznacza mentalu ofiary...
Nie, na szczyt nie wchodzi się brakiem ambicji. Nie w przypadku zawodników o charakterystyce Araujo.

2

@JarekS Może na początek skończmy z wycieczkami osobistymi w dyskusji a zacznijmy wypowiadać się z szacunkiem jak przystało na dojrzałych ludzi :)
Przechodząc do sedna - oczywistym jest ze Gundogan jest sfrustrowany. I oczywiście, wszystko co powiedział jest absolutną prawdą. Mecz przegrały nam 3 błędy indywidualne (nie tylko, ale w ogromnym stopniu). To nie są dzieci, doskonale zdają sobie sprawę kto, jakie błędy popełnił i ile one nas kosztowały - i nikt z tym nie diluje. Ale media to nie jest przestrzeń do załatwiania takich problemów... W mediach ma być lanie wody, szatnie należy chronić szczególnie w takim klubie jak Barca gdzie nastroje często wędrują od skrajności w skrajność... Skoro masz doświadczenie w piłce na wysokim poziomie to powinieneś to rozumieć, że szatnia a media to dwa różne światy. Tworzy się teraz takie medialne pie***lenie o niczym, przez jeden wylew spowodowany frustracją. Zawodnik o takim doświadczeniu i takiej pozycji w zespole nie powinien tak robić - dla dobra drużyny.

0

@MikeBajson Gundogan zachował się czysto pod publiczkę. Lud domagał się kozłów ofiarnych a niemiec im je dał. Takie zachowanie nie przystoi liderowi zespołu.

0

@PJ777 Po raz kolejny powtarzam. Araujo i Cancelo doskonale zdają sobie sprawę że zjebali nam mecz, na tym poziomie i mecz takiej wagi. Wystarczajaco są wk*rwieni i źli sami na siebie, żeby ich kolega z boiska wychodził i w mediach mówił, że decydującym czynnikiem były 2 błędy indywidualne - przecież każdy wie o jakie błędy chodzi i kto wtedy zawinił... Drużyna jest od tego, żeby się w trudnych momentach wspierać, gundogan w akcie frustracji zamiast wesprzeć kolegów to ich wypunktowal - to nie jest mental kapitana.
PS. właśnie nie szukał winy w zespole - znalazł winę w pojedynczych akcjach w których byli jednoznaczni winowajcy. Nie wspomniał że zespół fragmentami dał się zdominować - wspomniał o czerwonej kartce, o karnym i o braku doskoku - wszystkie 3 błędy indywidualne

0

@PJ777 Powiedział prawdę, której publicznie mówić po prostu nie wypada - to bardzo nieeleganckie wobec kolegów z drużyny. Zespół to świętość - wszelkie konflikty powinny być załatwiane w szatni i nie wychodzić poza nią. Gundogan okazał kolegom brak zrozumienia, Araujo, Cancelo czy reszta doskonale zdają sobie sprawę, że zawalili, a ten żeby dać upust frustracji spłakał się w mediach. Tak się nie robi z czysto koleżeńskiego punktu widzenia.

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

1

@JarekS Zasłanianie się licencją trenerską jest słabe, bo rozmawiasz z osobą która również takową posiada :D Z jednej strony mówimy o nie zdejmowaniu z boiska zawodników, którzy są łącznikami pomiędzy liniami a komentarz wcześniej o zdjęciu DeJonga a zostawieniu Yamala. Oczywiście - Lewandowski jest osobowością, której podczas takiego meczu jak z PSG się nie zmienia, z drugiej strony natomiast w mojej opinii jego charakterystyka mogła być najmniej przydatna dla specyfiki gry, jaką mieliśmy prowadzić. Każda z opcji miała swoje za i przeciw - nie zgodzę się natomiast ze stwierdzeniem, że jedynym słusznym wyborem było zdjęcie DeJonga.
Pozdrawiam i miłego dnia życzę :)

0

@JarekS Generalnie zgadzam się, że można było zmienić De Jonga, który w grze obronnej i tak nie jest najlepszy. Zastanawiałem się także nad zmianą Roberta - i tak nie wykorzystuje wolnych przestrzeni, ale ma atuty w postaci przytrzymania piłki i cofnięcia jej do Pedriego/Gundo którzy mogliby posłać piłkę za plecy obrońców do Raphy/Lamine. Jedyne z czym się nie zgadzam, to że decyzja Xaviego była oderwana od rzeczywistości - bo miała swoje oczywiste podstawy, a teraz to co uprawiamy to zwykłe gdybanie.

0

@JarekS Nie denerwuj się.
Wprowadzona zmiana dawała możliwość posiadania szczelnego bloku obronnego, który koniec końców i tak okazał się niewystarczający. Strach pomyśleć ile bramek moglibyśmy stracić, gdyby w miejsce Araujo nie wprowadzić brakującego obrońcy :) Zastanawiałem się nad tą zmianą, ale to była naprawdę trudna decyzja i każda mogła się obronić, jak również żadna mogła nie dać nam potrzebnego wyniku. Każdy z trójki z przodu miał swoje unikalne cechy, bardzo potrzebne w danym momencie. Xavi wybrał Yamala z dosyć oczywistych względów - małe doświadczenie w dorosłej piłce, ogromna presja, mniejszy wpływ na mental zespołu, duża intensywność meczu, której Yamal z pewnością by nie wytrzymał do 90 minuty. Żeby była jasność - nie twierdzę, że Xavi wybrał dobrze, ale stwierdzenie, że była emocjonalna i głupia jest skrajne.
Teraz możesz sobie mówić "wiadomo było" ale to nadal gdybanie co by było gdyby :)

0

@JarekS Mam wrażenie, że jesteś trochę niespójny w swojej opinii. Z jednej strony "nie ma co jechać po Araujo, Cancelo" bo po prostu popełnili błędy, ale możemy jechać po Xavim, bo Araujo dostał czerwoną kartkę a Cancelo sprokurował głupiego karnego :D No sorry, ale umiejętność prawidłowej oceny sytuacji boiskowej i podejmowania odpowiednich decyzji uczy się już dzieci 6 letnie, możemy gdybać czy powiedział coś na ten temat w szatni, a jeśli powiedział - to czy poświecił na to 30 sekund czy 3 minuty... Ale nie to jest sednem :)
Co do ściągnięcia Yamala a pozostawieniu De Jonga. W mojej opinii Xavi poszedł tu Vabank - bronimy 1-0 za wszelką cenę. Teraz po meczu każdy jest mądry, ale zalety De Jonga w postaci utrzymania się przy piłce czy to przy pomocy balansu ciałem i zgubieniu przeciwnika, czy posłaniu precyzyjnego długiego podania są oczywiste. Nie pykło, trudno ;)
"Szkoda że tak potoczyły się losy tego dwumeczu, trzeba przyjąc na klatę i skończyć z hajpowaniem Xaviego i bzdurnych komentarzach o mentalu". To na LaBambie było coś więcej o Xavim niż hejt i nieliczne zrównoważone komentarze? Ewidentnie funkcjonujemy na innych LaBambach :D


0

@BORO_12 Niestety, ale mylisz się. O ile zgoda przy tym, że Merino odpowiada za transfer piłki do napastników, tak stwierdzenie, że na ŚPD gra Merino jest totalnie nietrafione :) Polecam obejrzeć w pierwszej kolejności mecze ewentualnie jakieś portale statystyczne, heatmapy etc. :)

0

@BORO_12 Nikt nie robi z Xaviego Boga. Ma wiele za uszami, daleko jest mi do stwierdzenia, że jest topowym trenerem. Ale nie zgadzam się z tym, że jest winny wszystkiemu i wszystko robi źle. Uczuciwie trzeba przyznać, że za ten mecz w takim samym stopniu możemy chwalić zespół jak i Xaviego.

1

@BORO_12 rozumiem że jeśli zawodnik popełnia błędy i przegrywa pojedynek z przeciwnikiem to z powodu braku motywacji?

1

@BORO_12 ale ty w swoich wypowiedziach kreowałeś swoje tezy, niestety ani razu niczym ich nie poparleś :D teza - Xavi nie zmotywował zawodnikow. Argumentacja - bo stracili bramki
...
Nawet statystyki przeczą braku zaangażowania :D Czemu dyskutujemy o takich kuriozach :D

0

@T^L w pewnym sensie się zgodzę. Nastroje na labambie a w Katalonii to 2 zupełnie rozne kwestie. Ciężko mi się wypowiadać jak wyglądało nastawienie kibiców katalońskich do Dembele, podejrzewam natomiast, że wiele się nie różniło od nastawienia kibiców Madrytu do Felixa :) tym bardziej, że ousmane przy xavim miał swój naprawdę obiecujący moment, do tego jak wspomniano w artykule - palił głupa przed kibicami jakoby on i PSG to tylko plotki :) Jedno jest pewne - nagrabil sobie i po cichu liczę na to że nie dadzą mu "żyć" :D

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: