pablo1503
Dołączył/a: luty 2016
Niedaleko Krakowa
4 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Chłopcze, odniosłem się stricte do wczorajszego meczu, a nie całej sytuacji w La Lidze. Siłą rzeczy nie oglądam wszystkich meczów zarówno Realu jak i Barcelony, więc ciężko mi ocenić KAŻDĄ kontrowersyjną sytuację.
Jeżeli chcesz usłyszeć ode mnie coś banalnego, bo chyba tego oczekiwałeś, to tak - błędy zdarzają się w obie strony. Natomiast częstotliwość występowania tych błędów jest zupełnie inną bajką.
28
To, co się wczoraj wydarzyło na tej stronie po bramkach Realu, to jakieś... nawet nie mam słowa, jak to nazwać. Następnym razem jak ktoś wklei 'złotą myśl' ze strony Waszego wroga, niech zastanowi się 3 razy, bo wczoraj mógłbym sam znaleźć setkę takich, a jakże, mądrych wypowiedzi. Wstyd, panowie. Niektórym odłączyło mózg i pisali, jak na jakieś dzikusy przystało.
Meczu nie oglądałem, bo w tym samym czasie leciał ciekawszy dla mnie mecz, ale sporo się naczytałem la rambli, że Real znów wygrywa dzięki sędziom. Na skrótach, powtarzam - skrótach, tego nie widziałem, a karny oczywiście prawidłowy. Może były sytuacja, która nie były zawarte w materiale, który widziałem. Nie wiem.
To samo tyczy się owych torebek dla arbitrów. Co z tego, że coś dostali? Czego Wy się doszukujecie? Że niby kasę tam mięli albo inny dar od Pereza za 'dobrze wykonaną robotę'? Nawet jeżeli byłaby to prawda, choć nie jest, to naprawdę uważacie, że nieśliby to ze sobą ot tak, przy wszystkich?
'Żałosny klub, gra tylko jedną taktyką. Wrzutki!!' Może nie jest to najefektowniejsze, ale na pewno jest efektywne i nie widzę powodu dlaczego mięliby rezygnować ze swojego największego atutu. Kochani, oni przynajmniej mają jakąś taktykę, bo z tego co obserwuje Barcelonę od kilka dobrych miesięcy, to większość meczów wygląda w stylu: podajmy do Messiego/Neymara, niech oni wymyślą coś błyskotliwego.
Z góry przepraszam za mówienie 'Wy'. Nie chce wszystkich wrzucać do jednego wora. Odnosiłem się do tej dziczy, która wczoraj o mało nie popełniła samobójstwa, bo Real wygrał.
Pozdrawiam.
0
Gratuluje w takim razie. Życzę wysokich dochodów w przyszłości :)
0
Z czystek ciekawości, czym się zajmuje Twoja firma? Niecodzienne słyszy się o 20 latkach pracujących samych dla siebie.
0
Raczej plota. Nie raz w przeszłości wypowiadał się w różny sposób o zarządzie. Na własne życzenie odszedł z Barcelony, mimo że mógł zostać przynajmniej na rok. Skoro podjął taką decyzję, to najprawdopodobniej czuł, że jego przygoda z Katalonią się zakończyła. Sorry, ale jak nadal chce się grać na najwyższym poziomie i wygrywać trofea, to nie odchodzi się z Barcelony z własnej woli. Na pewno był jakiś powód jego odejścia i raczej wątpię w 'nowe wyzwania'
Swoją drogą według tych informacji miał on się kontaktować z byłym klubem tuż przed kontuzją, czyli w listopadzie. Co, po raptem 3-4 miesiącach stwierdził, że Turyn nie jest dla niego? Brzmi to strasznie naciąganie.
2
Naprawdę dobra odpowiedź :)
1
Nie wiem skąd wziął się ten dziwny, idiotyczny fetysz :)
'Jeśli dobrze zrozumiałem to dzieciak w przedziale 5-15 lat nie może kibicować bo jest na to za młody czy co' Czyli nie do końca zrozumiałeś. Głównie chodziło mi tutaj o naprawdę młodych chłopaków 7,8,9 lat, a nie nastolatków, będących na przełomie gimnazjum i liceum.
2
Panie i Panowie, strasznie mnie intryguje jedna rzecz. Rzekłbym nawet, że mnie irytuje. Chodzi mi o staż kibicowania Barcelonie. Jak wiadomo, gdy wejdziemy na profil któregoś z użytkowników, to często ukaże się im data urodzenia i rok, w którym zaczęli kibicować drużynie. Fajna rzecz, ale daty, które są tam podane nie raz wywołują u mnie salwę śmiechu i bynajmniej nie mam tu na myśli wieku konkretnego użytkownika, a WIEKU, W KTÓRYM ZACZĄŁ KIBICOWAĆ. Dosłownie 2/3 profilów, na które miałem przyjemność wejść ukazywały mi, że 7/8/9 latek zaczął wówczas swoją kibicowską przygodę. Ja wiem, że każdy chciałby pokazać, że ma długi staż i lepiej wygląda wspieranie klubu od 2008 niż od 2012. Gorzej, jak jakaś osoba nie ma nawet skończonych dwudziestu lat, a jego staż wynosi już nawet dekadę! Śmiech przez łzy.
Taki przykładowy 8-latek uczęszcza do drugiej klasy podstawówki. Wstaje, idzie do szkoły, wraca z niej, je obiadek, robi jakieś lekcje z mamą/tatą, pobawi się zabawkami/pogra na internecie w jakieś gierki, czasem oglądanie jakiś meczyk, ale i tak piąte przez dziesiąte, a jest to spowodowanie krótką koncentracją wśród młodych ludzi. Chodzi mniej więcej o to, że nie jest w stanie przez 90min. siedzieć w miejscu i oglądać mecz, bo między czasie zrobi pińćet innych rzeczy. Ktoś chce mi powiedzieć, że w tym wieku był zagorzałym kibicem oglądającym mecze i śledzącym nowinki?
Jakiś czas temu miałem zajęcia na świetlicy. Nie miałem za bardzo pojęcia co zrobić, to popytałem chłopaków czy lubią piłkę nożną. Stwierdzili, że baaardzo lubią, więc postanowiłem, że zagramy w piłkarską wersję państw i miast. Po raptem kilku minutach okazało się, że potrafią wymienić może z 20 piłkarzy, w dodatku z małą pomocą. Oczywiście to jeszcze dzieci, więc nie wymagałem dużo. Podejrzewam, że My wcale nie byliśmy lepsi w ich wieku.
Sam pamiętam, jak byłem młody i jeszcze nie tak przystojny, jak teraz, dostałem od sąsiadki z Włoch koszulkę Juventusu z sezonu, bodajże, 2001/2002. Na pewno w tych okolicach. Jakoś dziwnie polubiłem Juventus, mimo że znałem tylko Del Piero(jego koszulkę otrzymałem) i Buffon. Jakoś nie afiszuję się dzisiaj, że wspieram klub od przeszło 15 lat, bo byłoby to niedorzeczne.
Nie wiem, może to kwestia zmiany pokolenia. Za moich czasów internet jeszcze nie był w każdym domu. Był już w sporej części, ale głównie w miastach. Małe wsie ograniczały się do jakiejś lokalnej sieci. Strony ładowały się minutę, nie wspominając już o jakimkolwiek oglądaniu meczu. Może dzisiejszy dostęp do neta umożliwia młodym chłopakom śledzenie meczów, informacji, nowinek etc... Aczkolwiek wątpię.
W sumie tyle, nic nie wnoszący wpis, ale jakoś siedziało to od dawno we mnie. :)
0
Oczywiscie, ze normalne. Bilety ma takie mecze wyprzedają się w kilka godzin. Ba, czasem nawet w kilkadziesiąt minut.
0
Głupi nie jestem i nie łykam, jak niektórzy, wszystkiego, co zobaczą w internecie :)
Większość tych informacji jest zapewne wyssane z palca, a ja tylko chciałem zapytać o co chodzi z tą 'rzetelnością', bo powstał ładny oksymoron w ostatnim zdaniu.
0
To w końcu rzetelne czy nie? Skoro są rzetelne, ale nie potwierdzone(czy oficjalne), to znaczy, że wcale takie nie są.
5
Wiesz, że w 352, na bokach grają ofensywnie usposobienie obrońcy? Ewentualnie skrzydłowi, którzy mają smykałkę do gry w obronie. Owi zawodnicy zaliczają najwiecej sprintów i muszą mieć końskie zdrowie, a także żelazne płuca. Wahadłowych można podsumować tak: gdy druzyna atakuje, to jesteś skrzydlowym, gdy się broni - bocznym obrońcą. Wiem co mówię, bo przez dobre 4 lata oglądałem mój zespół grający tym ustawieniem :)
0
Chcialeś tutaj przejechać się po Emerym i PSG, a nieświadomie dowaliłeś Barcelonie. Skoro on nie jest taki dobry, a Francuzi wcale nie grają takiej świetnej piłki, to co powiedzieć o Barcelonie, która wczoraj dostała czteropak?
Losy dwumeczu są rozstrzygnięte. Jak najbardziej jestem w stanie uwierzyć, że Barca strzeli 4 bramki, ale za cholere nie uwierzą, że są w stanie wygrać co najmniej czterema bramkami.
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
25
Jaka kartka dla Isco, co Wy gadacie? Obejrzyjcie powtórkę jeszcze raz. Hiszpan biegł do piłki i chciał ją dziubnąć końcówką buta. Bał się wejść w interakcję z zawodnikiem Osasuny, który szedł na nią z naprawdę dużym impetem. Zderzyli się, pech chciał, że Tano niefortunnie postawił nogę. Gdyby stopa nie miała kontaktu z podłożem, to skończyłoby się co najwyżej na siniaku. Nawet przy najbardziej podręcznikowym wślizgu można wyrządzić krzywdę przeciwnikowi, to jest tylko ułamek sekundy. Takie jest życie, przykra sprawa, zwłaszcza dla poszkodowanego, ale nikt nie ma prawa mieć pretensji do zawodnika Realu.
To samo tyczy się Zidane'a. Wszystko trwało sekundę, bezwłosy trener widział typową przebitkę, w którego zawodnik rywala upadł. Francuz zapewne sądził, że tamtej chciał wymusić faul. Nie wierzę, że był w stanie zobaczyć wiszącą nogę. Zwłaszcza, że szybko obróciło zawodnika Osasuny i Zinedine nie miał jego nogi w polu widzenia.
Ja wiem, że Real, ale trochę obiektywizmu i użycia mózgu.
1
Fargo, Shameless. Ten drugi ma juz za sobą 7 sezonów, więc miałbyś zajęcie na jakiś czas.
5
Nie, nie odżył. Gra dość przeciętnie, czasem nieźle, zdecydowanie poniżej swojego potencjału. W dodatku zagrał raptem kilka meczów, od kilku tygodni pauzuje z powodu kontuzji. W ostatnich dwóch meczach siedział już na ławce.
Masz rację, dostał nagrodę, a dokładniej rzecz ujmując, to był wybrany do 11 roku, ale to zawdzięcza grze w barwach BARCELONY, a nie Juve. Przecież on przed tym sezonem odszedł.
5
Źródło poproszę. Pisarz pisze książkę. W książce może być co najwyżej napisane. Strona bierna i czynna. Taka zasada i tyle.
0
Dzięki. Średnio mnie interesuje to konto, ale byłem bardzo ciekawe dlaczego tutejszy 'dziennikarz' odwraca kota ogonem. :)
0
Człowieku, podaj źródło, bo w tej chwili Twoja odwracanie kota ogonem źle wpływa na Twoją wiarygodność. Nie neguję, że owe statystyki są rzetelne, ale chciałbym znać źródło, którym się posiłkujesz. Swoją drogą kopiując z Twittera/Facebooku 1:1 jesteś zobowiązany podać źródło.
2
'Nie robię tego od 3 dni,tylko siedzę w tym już z 3 lata' - Gratuluje.
To podasz stronę? A może boisz się, że wówczas nie będziesz już jako jedyny miał dostępu do tych 'ciekawostek'?
Dla mnie, osobiście, tekst znaleziony na internecie bez jakiegokolwiek źródła jest co najmniej podważalny. Nie mówię, że nieprawdziwy, aczkolwiek jest spore prawdopodobieństwo, że mija się z prawdą. Co prawda tutaj chodzi tylko o błahe statystyki, ale nadal.
2
To w końcu podasz tę stronę, jak kolega prosił, czy nie?
Swoją drogą na jakiej zasadzie twierdzisz, że są rzetelne i prawdziwe, skoro autor nawet nie kwapi się, żeby podać źródła owych liczb? Ostatnio był poruszany temat bezgranicznej wierze internetowi...
0
Jak najbardziej zgadzam się z ostatnim zdaniem. Internet jest lepszy źródłem informacyjnym/naukowym/rozrywkowym niżeli TV. Nawet nie próbowałem powiedzieć, że internet jest zły czy też kłamie. Chodziło mi o pewną grupę ludzi, dość sporą, którzy wszystko przeczytanie w czeluściach internetu traktują jako prawda, ale ciężko im później argumentować, bo wiedzą pewne rzeczy z jakichś dziwnych kanałów czy niektórych stron podające informacje/ciekawostki z tyłka. Żeby było ciekawiej, to właśnie ta specyficzna grupa zawsze zarzuca opozycji, że ci wierzą we wszystko, co usłyszą w TV. Hipokryzją zalatuje, nie sądzisz? O to głównie chodzi. Żadne wskazywanie co jest lepsze :)
0
Dlaczego bezsensowny? Ja nie próbuje dotrzeć do istoty problemu, a jedynie chciałem się podzielić obserwacją swoją. Nie jestem naukowcem, nie mam czasu i przede wszystkim ochoty dogłębnie analizować owej przyczyny. Chociaż na szybko przychodzi mi jedna - wiek. To odgrywa wielką rzecz w pojmowaniu niektórych rzeczy,
Piszesz, że internet niczego nam nie narzuca. Ale przecież tak samo jest z telewizją. Dlaczego niby miałaby mi cokolwiek narzucić? Działa to dokładnie tak samo(internet oraz telewizja) i tylko od odbiorcy zależy, jak na to zareaguje. Uwierzy czy nie uwierzy w informację X. Zignoruje czy zacznie szukać więcej informacji.
0
'Uzyskuje on niepełny lub przekształcony obraz wiadomości, wprowadza go w błąd. Przemilczenie czegoś, to stwarzanie pozorów nieistnienia tego. Potem odbiorca uznaje to za prawdę, mimo że nią nie jest'
O to mniej więcej chodzi. Odbiorca otrzymuje pewien obraz, a niekoniecznie musi być on spowodowany po przez kłamanie. Weźmy takie zdanie wymyślone na szybko: 'Stary, chodź na tę imprezę. Będzie morze wódki, Karol mówi, że postara się przynieść zioło, ale nie obiecuje. Prawdopodobnie pojawią się też niezłe laski' Jest to manipulacja, bo adresat został prawdopodobnie namówiony na wyjście. Nawet jeżeli z tych obietnic spełni się tylko alkohol i zjawi się co najwyżej jedna ładna dziewczyna, to w dalszym ciągu autor nie mówił, że tak będzie, a jedynie MOŻE tak być.
Wiem, jest to może czepialstwo, ale tak już jest i tyle. O to mi tylko chodziło. Nieważne, jak byłyby podobno te dwa sformułowanie, to nadal będą inne rzeczy. Choćby skały srały, tego nie zmienisz. Huragan, tornado i cyklop. NIby to samo, bo różnią się detalami, ale mimo wszystko są to inne zjawiska. To samo tyczy się kłamstwa i manipulacji.
Chyba doszliśmy do konsusu. Pozdro :)
0
Jednak się odniosę do tego przykładu. Gdzie ja napisałem, że manipulacja jest ok, a kłamstwo be? Nigdzie. Stwierdziłem tylko, że to nie ta sama rzecz. Obie złe, ale wbrew pozorom inne. Ty natomiast, a przynajmniej Twój wpis, sugeruje, że jedna rzecz w moim odczuciu jest złe, a inna dobre. Naprawdę nie wiem skąd to wziąłeś.
2
Uwielbiam nadinterpretacje. Wyżej zapytałeś jaka jest różnica, a ja Ci grzecznie odpowiedziałem. Obie rzeczy są złe, a nawet bardzo złe, jeżeli chodzi o media. Tego nie powinno być, ale mamy taki świat. Nie pochwalam i nie próbuje nikomu nic wmówić, nie wiem skąd u Ciebie to przekonanie. Połowa Twojego wpisu to jakieś durne wmawianie sobie czegoś i szukanie drugiego dna. Ostatni przykład jest tak kretyński, że nawet nie będę się do niego odwoływał, bo jest totalnie z tyłka wzięty. Nie wierzysz, że pominięcie faktów, to nie kłamstwo... ok, nie wierz, ale zaprzeczasz faktom.
Nie znoszę czegoś takiego. Rzuciłeś się totalnie bezpodstawnie i jeszcze próbujesz wmówić, że bronię TV? Mecze - 95% czasu spędzonego przy odbiorniku. Filmów nawet nie oglądam, bo nie znoszę lektora. Jakieś wiadomości oglądnę, jak dzieje się coś głośnego na świecie, bo chce się czegoś dowiedzieć(Chociażby zamach w Paryżu. Całą praktycznie noc oglądałem relacje).
Telewizja jest obłudna, tutaj się zgadzamy. Mój post miał na celu zwrócenie uwagi na bezpodstawną wiarę w internet, a Ty się przyczepiłeś czego, na co poświęciłem 2 zdania.
Manipulacja jest zła i kłamstwo jest złe. Są różne rodzaje manipulacji i nie w każdej używasz kłamstwa. Ot tak. To, że są to pochodne wyrazy nie oznacza, że oznaczają to samo.
0
Ciekawe i obszerne. Można pisać i pisać. Fajny temat, zazdroszczę. Ja nie miałem szczęścia do takich tematów :)
0
Osobiście nie wierzę, ale, siłą rzeczy, nie poprę tego żadnym argumentem.
0
Oczywiście, że jest różnica. Kłamanie = mówienie nieprawdy. Przy manipulacji w ogóle nie musisz tego robić. Są różne metody na osiągnięcie celu. Wówczas tak wpływasz na odbiorcę, żeby ten uwierzył w to, co chcesz i często możesz mówić prawdę pomijając kilka faktów - de facto nie jest to kłamstwo.