olka95
Dołączył/a: listopad 2012
36 obserwujących
17 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
5
Nie chcę zabrzmieć jak hurraoptymistka, ale przysięgam - grajmy tak, jak gramy, a Europa nasza! VEB!
1
Osobiście chciałabym Juve. Jak wygrywać, to z najlepszymi! :)
1
Spokojnie, sądzę, że potrafi. :) Styl Barcelony to nie jest łatwy styl. Poza tym, zobacz, co się działo z Neyem w zeszłym sezonie, a co wyprawia teraz. ;) Dajcie się chłopakowi zaaklimatyzować. ;)
1
Hahaha, nie miałabym nic przeciwko :D
2
Ja jeszcze niedowierzam... :D to mój czwarty mecz Polaków widziany z trybun Narodowego i żaden nie był przegrany! Chyba czas zacząć odwiedzać Camp Nou ;)
11
Jeszcze jadąc na stadion słyszałam, że wyrzuciłam w błoto stówę na bilet... O ludzie, gdybyście mieli w sobie trochę więcej wiary...! Mało razy w życiu byłam taka szczęśliwa. Niesamowity wieczór!
0
Czytałam, fantastyczna :)
1
Oby to była prawda! Niezwykle wszechstronny zawodnik, wielki talent, a co najważniejsze - jeszcze wiele lat kariery przed nim. Bardzo chciałabym zobaczyć go w naszych barwach. :)
1
Wierzyć trzeba do końca - to tylko jedna bramka! VISCA EL BARCA!
1
Masz rację, wydaje mi się, że to był Juanfran.
1
Bardzo bym chciała, żeby Jordi wrócił na sobotni mecz i rozruszał trochę tę naszą lewą flankę... ale to chyba tylko pobożne życzenie. :c Cały czas mam jednak nadzieję że uda się wprowadzić go chociaż na 2. połowę!
1
Nie lekceważy się takich rywali jak my, o nie nie ;-) Zemści się na nich ta pewność siebie, jeżeli tak bezgranicznie będą wierzyli, że można nas łatwo i przyjemnie pokonać! A my jutro pokażemy, że nie można! ;-) VEB!
0
Rolą kibiców jest wspierać bez względu na wszystko, kochać, być DUMNYM i wierzyć! ¡Siempre con Barça en el corazón!
0
tyle tu tych ironicznych wpisów że nie wiem, czy to na poważnie ;) ale jeśli tak to masz rację, mnie osobiście ucieszyła grupa z Niemcami :) miałam przyjemność oglądać remis z Anglikami w październiku 2012 i widać było, że większa motywacja i skupienie działają na naszą drużynę baaardzo mobilizująco, szkoda tylko, że tak rzadko :P
0
ostrożności nigdy za wiele, nie można podejść do tego rewanżu całkowicie "na luzaka", ale fakt jest faktem - po pierwszym meczu to tak, zostało 90 minut.... żeby jeszcze bardziej powiększyć naszą przewagę bramkową ;) VEB!
0
Na szczęście to nie statystyki grają :) Wszystko zależy od umiejętności, ale i nastawienia i chęci. Wygramy to! VEB :)
0
Nie da się grać na pełnych obrotach cały sezon... Tylko po co ta panika, kiedy nam przydarzyło się potknięcie? Jak widać nie jesteśmy jedyni. Nie mówię tu o niepoprawnym optymizmie, ale, o ludzie, przecież trzeba wierzyć! Damy sobie radę z City, spokojnie. VEB! :)
0
Płakać mi się chce zawsze, gdy myślę o tej chwili, ale nieubłagane lata lecą, a Puyi już młodszy nie będzie. Dał tej drużynie siłę, wolę walki i wielkie, kapitańskie serce, dlatego na zawsze pozostanie moim pierwszym i jedynym wielkim idolem. Jednak po pewnym czasie z powodu tych "niedyspozycji" straty zaczynają przewyższać korzyści. Z bólem serca to mówię, ale wydaje mi się, że to najwyższa pora, żeby "ze sceny zejść niepokonanym" ;) Obejmie w Klubie jakąś rolę, będzie służył radą, w końcu kto jak kto, ale Carles zna tę drużynę na wylot. Wydaje mi się po prostu, że, jak sam mówił, poziom jego gry nie zadowala już jego samego. Jesteś wielki, Kapitanie! VEB!
0
Pierwszy (a szczególnie asysta :)) i trzeci gol Alexisa - palce lizać! Najlepszy początek roku, jaki moglibyśmy sobie wymarzyć - piękna, przekonywująca gra, nawet "spacerowe tempo" nie robiło wrażenia wobec takich goli! Szkoda karnego, ale pokazaliśmy, że i bez jedenastek umiemy wysoko i w dobrym stylu wygrywać :D VEB!
0
Taka Barça czaruje i inspiruje, taką Barçę chcemy oglądać! :) Choć ze swoim Klubem jest się na dobre i złe, w takich chwilach jak ta po prostu rozpiera mnie duma :D VEB!
0
I teraz nie jestem pewna: czy to tylko prowokacja, czy masz aż taki tupet, żeby logować się na stronę FANÓW Barcelony i pisać takie rzeczy...
0
Szkoda byłoby każdego piłkarza na jego miejscu, a co dopiero Lio, przecież wszyscy wiemy jak źle znosi absencję na boisku. Zawsze podkreśla, jak mu się dłuży i przykrzy czas podczas przerw w grze. Jednak zdrowie przede wszystkim, a i z dwojga złego lepiej kurować się teraz, gdy awans do 1/8 mamy zapewniony. VeB, Animo Leo :)
0
"Gracies" to "dziękuję" po katalońsku, więc w odniesieniu do poprzednich słów błędu nie ma :) Sprawdź, zanim kogoś poprawisz :)
0
Niesamowicie to wszystko przeżywałam, ale było warto! Naturalnie, były lepsze i gorsze chwile, ale przez większość czasu graliśmy po prostu WYBORNIE! Don Andres powrócił... i ten gol Alexisa, to co teraz czuje każdy Cule to kwintesencja szczęścia ;) VEB!!!
0
Oby to właśnie na Real był "oszczędzany" :-) Niemniej szkoda...
0
Jak na pierwszy "wspólny" mecz to się chłopaki spisali bardzo dobrze :-) Puyi jak zawsze z wielkim zapałem, Bartra właściwie bezbłędny... Tak trzymać :-)
0
Oczywiście, hejty na Blaugranę, Tatę i na każdego z osobna... Pominąwszy już fakt, że Osasuna wybitnie nam "nie leżała" od zawsze, to nie rozumiem tego całego zbulwersowania. Akurat, wywalmy od razu całą jedenastkę, bo remis to zbrodnia! Fakt, nie za dobry to czas na tracenie punktów... ale błagam Was, pohamujcie się. Każdemu zdarza się taka parodniowa, słabsza dyspozycja, przecież to nie znaczy, że przegramy Derby i Milan! Trochę wiary, ludzie, co z Wami? :-) VeB!
0
Z każdym meczem i każdą konferencją Tata mnie przekonuje coraz bardziej :) Dobrze, że zachowuje zdrowy dystans i z tego, w jaki sposób mówi, a przede wszystkim jak to wciela w życie widać, że nie interesuje go ponad wszystko pogoń za rekordami i eksploatowanie podstawowej 11 do granic wytrzymałości. Mówi mądrze i moim zdaniem naprawdę dobrze postępuje. Cieszę się, że go mamy. :)
0
Oburzył mnie ten tekst, naprawdę. Rozumiem ogólne przesłanie, żebyśmy nie byli bezkrytyczni, ale bez przesady! Problemy są zawsze i w KAŻDYM klubie. Każdy się z tym liczył, futbol to jedna wielka sinusoida: raz jest lepiej, raz jest gorzej. Dlaczego więc czytam, że odechciewa się oglądać meczu, bo gramy coraz słabiej? Nie wiem jak Wy, ale ja jestem w stanie przyjąć to z pokorą, obserwować, a przede wszystkim WIERZYĆ, bo tego mi nikt nie zabroni. Co przepraszam mamy zrobić, wyprzeć się Klubu, który kochamy? Nie sztuką jest cały czas zwyciężać. Sztuką jest się podnieść po porażce, po upokorzeniu! I ja, w odróżnieniu od Challangera, czuję w sobie siłę a przede wszystkim dumę (!), że nie odwracam się od Blaugrany przy pierwszym lepszym kryzysie... VeB.
0
Brawo Victor! Oby się ta tendencja utrzymała do końca sezonu :)