@MarianoItalianoVero Deal w sprawie zwiększenia produkcji ropy, zapewne w zamian za ustępstwa w sprawie porozumienia nuklearnego z Iranem (w olbrzymim skrócie: więcej ropy w zamian za słabsze restrykcje w sektorze atomowym Iranu, a przynajmniej tego można się spodziewać w kontekście Iranu).
@barcelonaLM Ropa z Iranu może częściowo zastąpić tę z Rosji. Iran aktualnie produkuje milion baryłek ropy dziennie. Tamtejszy minister ds. wydobycia ropy twierdził, że mogą na już zwiększyć produkcję do 4,5 mln baryłek. W samej tylko Polsce będzie brakowało dziennie ponad pół miliona baryłek ropy, a są rynki zbytu większe od naszego, tak więc ropa z Iranu częściowo uzupełni brakujące baryłki ropy, natomiast nie zastąpią tej rosyjskiej w zupełności (biorąc pod uwagę potrzeby całej Europy). Da to natomiast chwilę oddechu i pozwoli na dalsze działania w zakresie uzupełnienia stale rosnącego popytu na ropę w Europie.
@Kgorecki2500 Wielu ludzi w Europie tak uważa niemniej nie jest to coś do zrobienia w rok. Dywersyfikacja zapewne potrwa przynajmniej 5 lat, może więcej. Europa mogłaby to zrobić szybciej, lecz będzie to za cenę znacznego spadku gospodarczego, która przecież jest siłą napędową UE. Dlatego też transformacja i dywersyfikacja źródeł dostaw surowców będzie się odbywała sukcesywnie, acz w powoli. Obecny konflikt i tak już przyśpieszył tę decyzję. Na wykonanie trzeba będzie jednak poczekać.
@Abominacja Być może potwierdza się opcja wprowadzenia stanu wojennego. Wówczas nikt nie opuści kraju, więc prewencyjnie Izrael będzie nawoływał swoich do ucieczki, póki Rosja nie zamknęła granic i nie wprowadzono pełnej mocy państwa policyjnego.
@kamyk_23 Otóż nie? Prawdą jest to, że zarówno PiS jak i PO zawaliło przy rozwoju zaplecza śmigłowców, zawalili w przypadku obrony przeciwrakietowej, zawalili po całości w przypadku marynarki. Obecnie zły stan wieku elementów sił zbrojnych jest wynikiem dekad zaniedbań i niedofinansowania, a nie tylko ostatnich 5-7 lat.
@mkord Niestety w Polsce inwestycje w wojsko są strasznie upolitycznione. Władza mówi o zakupach, aby zaskarbić sobie przychylność opinii publicznej na jakąś chwilę, a dopiero potem wychodzi, ile faktycznie zrobiono. Wojsko powinno samo ustalać, czego potrzebuje, kto może im to dostarczyć, natomiast władze powinny znaleźć na to środki, lub negocjować w przypadku ich braku. Póki co za rozwój wojska odpowiada upolityczniony do granic MON, co jedynie paraliżuje potencjał rozwojowy wojska. Zasada jest prosta - politykom nie można ufać, a już zwłaszcza w kwestiach finansowych i militarnych.
@kamyk_23 Wojsko było zaniedbywane w jakimś stopniu przez każdą władzę. Poprzednia władza wiedziała o potrzebie budowy systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, ale finalnie nic z tego nie wyszło i dalej nasz system opiera się na przeszło 40-letnich, radzieckich systemach, których w zasadzie nie modernizowano (tak samo jak BWP-1, które pozostały w stanie niemal niezmienionym od lat 70 (czyli od początku wprowadzenia tego pojazdu do masowej produkcji).
@mkord Blackhawki miały być niezależnie od Caracali. Caracale miały zastąpić archaiczne śmigłowce radzieckie. Jak na razie Mi-8, Mi-14 oraz Mi-17 nadal są w służbie, choć od dekady powinny co najwyżej stać w muzeum.
@Mixtape Masakra to się dopiero zacznie jak Ci wygłodniali ludzie będą mieli tylko ludzinę do jedzenia, albo będą musieli wytrzymać kilka tygodni. W trakcie II WŚ to się zdarzało. Śmierć z głodu całego miasta (bardzo lekko licząc, bo część zapewne zbiegła).
@goldmetaxa A masz pewność, że ta grupa respondentów nie została konkretnie wybrana? Nie nakazali im tak powiedzieć. Taka informacja idzie do mediów i do publicznej telewizji, więc przekaz propagandowy musi być dobitny i korzystny dla władz. Nie wyklucza to przy tym tego, że znaczna część społeczeństwa rosyjskiego (większość na pewno) popiera władzę Putina, niechęć do Zachodu (co jak co, ale w Rosji społeczeństwo jest przyzwyczajone do posiadania silnego i brutalnego przywódcy u steru).
@MarioVeB! Takie T-90 to całkiem dobre maszyny, niestety nawet taki sprzęt (z uwagi na gabaryty, które i tak ustępują ciężkim zachodnim jednostkom pokroju Abramsa, Leoparda, czy Leclerca) przy braku wsparcia logistycznego i złym wykorzystaniu na nic się nie zda. Wyrzutnie TOR, czy Iskandery to całkiem dobry sprzęt, Iskandery są relatywnie nowe. T-72 są już mega przestarzałe (Polska nadal je ma), T-80 również tracą w technologicznym wyścigu. Z BWP-ów to Rosja ma spoko BTR-y bodaj drugiej lub trzeciej generacji, natomiast reszta jest już przestarzała. W lotnictwie jest najweselej. Sowieckie Migi-29 są lepsze od ich dziejowych następców z rodziny Mig i Su (kolejne modele mają po prostu wyższą numerację). W kwestii śmigłowców to tu bodaj mają dwie w miarę nowe modele maszyn + stare mi-24 (z pociskami niekieriwanymi, konstrukcja radziecka, przestarzała, również na wyposażeniu SZ RP).Ogólnie po przejęciu, wyremontowaniu (co Ukraińcy robią) i umiejętnym wykorzystaniu to sprzęt jak najbardziej do wykorzystania, choć nie jest to sprzęt bez wad, a większość swoje życie (choćby na etapie projektowym) rozpoczęły jeszcze w trakcie istnienia ZSRR (część w erze schyłkowej).
@Momals11 Chiny, Stany, Francja. Francja od paru lat chciała wzmocnienia możliwości militarnych NATO i taki konflikt dał im dodatkowy argument w dyskusji. Destabilizacja Europy jest na rękę Chinom, bo USA muszą więcej uwagi poświęcić Staremu Kontynentowi. Stanom z kolei na rękę jest wykrwawiania się Rosji, bo mogą zrewidować jednego ze swoich głównych rywali na świecie. Krajów, które bezpośrednio lub pośrednio zyskały na konflikcie jest pewnie więcej.
@Borneo Do wrogów są przyzwyczajeni, za ZSRR mieli ich jeszcze więcej, NATO miało większe siły na zachodzie. Do wojny może nie dojdzie, ale jeśli FR wyczuje słabość bądź bierność - wykorzysta to. Użycie broni jądrowej nie zabije wszystkich - większość bomb w pojedynkę nie zdmuchnęła by Warszawy, a celów jest od groma i w Europie i w stanach, do tego istnieją systemy przeciwrakietowe. Szanse na atak na NATO (Finlandia i Szwecja w NATO nie są) są znikome, ale nie zerowe. Wraz z trudniejszą inwazją należy się spodziewać coraz bardziej nieprzewidywalnych i nieprzemyślanych decyzji ze strony Kremla. Wiemy, że pomimo logiki ludzie w sytuacji podbramkowej mają tendencję do podejmowania irracjonalnych decyzji, a zwłaszcza pod wpływem negatywnych emocji...
@bartekvisca Tak, przez wojnę. Region jest niestabilny, więc inwestorzy wycofują się z naszego rynku, nie handlują już tak naszą walutą, co dodatkowo ją osłabia. Poprawa nastąpi dopiero jakiś czas po wojnie.
@Slazzy Zależy od sytuacji w naszym regionie. Dopóki trwa wojna, rynki nie będą stabilne, złoty będzie tracić, a ropa - drożeć. Nie spodziewał bym się w najbliższym czasie spadków.
@LS W szefostwie również była drama, bo każdy dzień zwłoki im w wizerunek uderza. Dopiero jak zaczęli to odczuwać, to postanowili się wycofać. Nadal CC słabo się zachowała, a robi to jedynie bo bardziej muszą dbać o podkopany wizerunek.
@Borneo Wówczas to były tylko dziecinne igraszki. Obecna Rosja jest dużo bardziej nieprzewidywalna, bo i Kreml coraz bardziej staje się zdesperowany. Ataków na cywilów by nie było, gdyby ofensywa tak się nie ślimaczyła. Jeśli dalej postępów nie będzie, Rosja będzie tylko zyskiwała na agresji i brutalności.
@Borneo Biorąc pod uwagę wojska rosyjskie, które pojawiły się w okolicy estońsko-łotwskiej granicy z Rosją, Putin liczy na jakieś zdecydowane działanie ze strony NATO. Tak nie zachowuje się ktoś, kto się boi NATO. Tak działa ktoś, kto sprawdza przeciwnika. Jeśli NATO w żaden sposób nie zareaguje, spróbują jeszcze inaczej, aż przesadzą. Ostatnio cztery rosyjskie samoloty weszły w Fińską strefę powietrzną, skąd ich Finowie odeskortowali nad terytorium FR. Putin nie boi się NATO, on Pakt dokładnie bada. Dodatkowo myślę, że Putin nie będzie się przejmował finansami - będą alarmy, ale dla Putina liczy się zwycięstwo za wszelką cenę. Zawiesi emerytury, zamrozi pozostałe aktywa w bankach, zorganizuje zbiórkę pieniędzy wśród obywateli na wsparcie wojska rosyjskiego - zrobi wszystko, żeby zrealizować swój cel, a jego otoczenie raczej go nie zatrzyma (oligarchie tego nie zrobią, bo Putin ma na nich haki, zaś w jego otoczeniu wielu jest z KGB i FSB + jest tam kilku, którzy zaistnieli dzięki Putinowi, lub są zwyczajnie użyteczni i Putin ma na nich brudy). Trzeba przy tym pamiętać o kluczowej zasadzie - ranne, zestresowane zwierzę jest dużo bardziej niebezpieczne. Takim w momencie tąpnięcia na rynkach w Rosji stanie się Putin...
@Emhyr Szacuje się, że PKB kraju na mieszkańca skurczy się z poziomu Czech do poziomu Łotwy. Gospodarka się skurczy, Rosjanie zubożeją, ale finansową z Europy nie wyjdą. Śmiechu o Kenii można wrzucić między bajki.
@Borneo Putinowi się nie odechce. To nie jest człowiek myślący kategoriami chce mi się lub nie chce mi się. Gość żywi urazę do zachodu za upadek ZSRR (jak wieku Rosjan po upadku) i zrobi wszystko by pokazać swoją siłę.
@FCMichalo Moskwa odbiła się po upadku i bankructwie raz, mogą to zrobić ponownie - mają już doświadczenie. Tak duże państwa rzadko kiedy padają na amen, raczej odradzają się w jakiejś nowej formie.
@Borneo Najważniejsze dla zbrojeniówki banki nie zostały odłączone (odpowiadające za transakcje surowcami). Putin prędzej przekieruje pozostałe środki i wpływy z eksportu gazu do zbrojeniówki, niż zasili społeczeństwo. Dlatego wówczas będzie jeszcze bardziej niebezpieczny. Atomu nie użyje, bo go zastosuje wojsko, ale może dobić Ukrainę jak tylko się da, jechać na długach, doprowadzić do hiperinflacji i walczyć aż do końca. Wiemy, że Kreml mu się nie sprzeciwi, inaczej już by to zrobił chcąc ratować kraj przed upadkiem. Starzy funkcjonariusze KBG, a potem FSB będą iść w zaparte i albo wygrają, albo "zginą" próbując.
@MESSIah16 To dane Ukraińskie. Działania wojenne i potrzeby propagandy zwykle zawyżają liczbę poległych przeciwników, często łącząc w poczet zmarłych faktycznie zabitych i rannych. Do takich liczb trzeba podchodzić z rezerwą. Może tak być, ale może być też inaczej.
1
@MarianoItalianoVero Deal w sprawie zwiększenia produkcji ropy, zapewne w zamian za ustępstwa w sprawie porozumienia nuklearnego z Iranem (w olbrzymim skrócie: więcej ropy w zamian za słabsze restrykcje w sektorze atomowym Iranu, a przynajmniej tego można się spodziewać w kontekście Iranu).
0
@barcelonaLM Ropa z Iranu może częściowo zastąpić tę z Rosji. Iran aktualnie produkuje milion baryłek ropy dziennie. Tamtejszy minister ds. wydobycia ropy twierdził, że mogą na już zwiększyć produkcję do 4,5 mln baryłek. W samej tylko Polsce będzie brakowało dziennie ponad pół miliona baryłek ropy, a są rynki zbytu większe od naszego, tak więc ropa z Iranu częściowo uzupełni brakujące baryłki ropy, natomiast nie zastąpią tej rosyjskiej w zupełności (biorąc pod uwagę potrzeby całej Europy). Da to natomiast chwilę oddechu i pozwoli na dalsze działania w zakresie uzupełnienia stale rosnącego popytu na ropę w Europie.
0
@Kgorecki2500 Wielu ludzi w Europie tak uważa niemniej nie jest to coś do zrobienia w rok. Dywersyfikacja zapewne potrwa przynajmniej 5 lat, może więcej. Europa mogłaby to zrobić szybciej, lecz będzie to za cenę znacznego spadku gospodarczego, która przecież jest siłą napędową UE. Dlatego też transformacja i dywersyfikacja źródeł dostaw surowców będzie się odbywała sukcesywnie, acz w powoli. Obecny konflikt i tak już przyśpieszył tę decyzję. Na wykonanie trzeba będzie jednak poczekać.
1
@Abominacja Być może potwierdza się opcja wprowadzenia stanu wojennego. Wówczas nikt nie opuści kraju, więc prewencyjnie Izrael będzie nawoływał swoich do ucieczki, póki Rosja nie zamknęła granic i nie wprowadzono pełnej mocy państwa policyjnego.
0
@kamyk_23 Otóż nie? Prawdą jest to, że zarówno PiS jak i PO zawaliło przy rozwoju zaplecza śmigłowców, zawalili w przypadku obrony przeciwrakietowej, zawalili po całości w przypadku marynarki. Obecnie zły stan wieku elementów sił zbrojnych jest wynikiem dekad zaniedbań i niedofinansowania, a nie tylko ostatnich 5-7 lat.
1
@mkord Niestety w Polsce inwestycje w wojsko są strasznie upolitycznione. Władza mówi o zakupach, aby zaskarbić sobie przychylność opinii publicznej na jakąś chwilę, a dopiero potem wychodzi, ile faktycznie zrobiono. Wojsko powinno samo ustalać, czego potrzebuje, kto może im to dostarczyć, natomiast władze powinny znaleźć na to środki, lub negocjować w przypadku ich braku. Póki co za rozwój wojska odpowiada upolityczniony do granic MON, co jedynie paraliżuje potencjał rozwojowy wojska. Zasada jest prosta - politykom nie można ufać, a już zwłaszcza w kwestiach finansowych i militarnych.
0
@kamyk_23 Wojsko było zaniedbywane w jakimś stopniu przez każdą władzę. Poprzednia władza wiedziała o potrzebie budowy systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, ale finalnie nic z tego nie wyszło i dalej nasz system opiera się na przeszło 40-letnich, radzieckich systemach, których w zasadzie nie modernizowano (tak samo jak BWP-1, które pozostały w stanie niemal niezmienionym od lat 70 (czyli od początku wprowadzenia tego pojazdu do masowej produkcji).
1
@mkord Blackhawki miały być niezależnie od Caracali. Caracale miały zastąpić archaiczne śmigłowce radzieckie. Jak na razie Mi-8, Mi-14 oraz Mi-17 nadal są w służbie, choć od dekady powinny co najwyżej stać w muzeum.
1
@Don Lucas Liczyłem na coś bardziej kreatywnego :D
0
@Mixtape Masakra to się dopiero zacznie jak Ci wygłodniali ludzie będą mieli tylko ludzinę do jedzenia, albo będą musieli wytrzymać kilka tygodni. W trakcie II WŚ to się zdarzało. Śmierć z głodu całego miasta (bardzo lekko licząc, bo część zapewne zbiegła).
2
@Kgorecki2500 Dobry wybór, Izrael zna się na rzeczy. Swoją drogą Izrael posiada również w ofercie całkiem ciekawy system obrony przeciwrakietowej.
0
@goldmetaxa A masz pewność, że ta grupa respondentów nie została konkretnie wybrana? Nie nakazali im tak powiedzieć. Taka informacja idzie do mediów i do publicznej telewizji, więc przekaz propagandowy musi być dobitny i korzystny dla władz. Nie wyklucza to przy tym tego, że znaczna część społeczeństwa rosyjskiego (większość na pewno) popiera władzę Putina, niechęć do Zachodu (co jak co, ale w Rosji społeczeństwo jest przyzwyczajone do posiadania silnego i brutalnego przywódcy u steru).
0
@KarwanLaMasia Trudno powiedzieć... Rosja zaniża swoje straty i Ukraina też to robi.
0
@MarioVeB! Takie T-90 to całkiem dobre maszyny, niestety nawet taki sprzęt (z uwagi na gabaryty, które i tak ustępują ciężkim zachodnim jednostkom pokroju Abramsa, Leoparda, czy Leclerca) przy braku wsparcia logistycznego i złym wykorzystaniu na nic się nie zda. Wyrzutnie TOR, czy Iskandery to całkiem dobry sprzęt, Iskandery są relatywnie nowe. T-72 są już mega przestarzałe (Polska nadal je ma), T-80 również tracą w technologicznym wyścigu. Z BWP-ów to Rosja ma spoko BTR-y bodaj drugiej lub trzeciej generacji, natomiast reszta jest już przestarzała. W lotnictwie jest najweselej. Sowieckie Migi-29 są lepsze od ich dziejowych następców z rodziny Mig i Su (kolejne modele mają po prostu wyższą numerację). W kwestii śmigłowców to tu bodaj mają dwie w miarę nowe modele maszyn + stare mi-24 (z pociskami niekieriwanymi, konstrukcja radziecka, przestarzała, również na wyposażeniu SZ RP).Ogólnie po przejęciu, wyremontowaniu (co Ukraińcy robią) i umiejętnym wykorzystaniu to sprzęt jak najbardziej do wykorzystania, choć nie jest to sprzęt bez wad, a większość swoje życie (choćby na etapie projektowym) rozpoczęły jeszcze w trakcie istnienia ZSRR (część w erze schyłkowej).
1
@Momals11 Chiny, Stany, Francja. Francja od paru lat chciała wzmocnienia możliwości militarnych NATO i taki konflikt dał im dodatkowy argument w dyskusji. Destabilizacja Europy jest na rękę Chinom, bo USA muszą więcej uwagi poświęcić Staremu Kontynentowi. Stanom z kolei na rękę jest wykrwawiania się Rosji, bo mogą zrewidować jednego ze swoich głównych rywali na świecie. Krajów, które bezpośrednio lub pośrednio zyskały na konflikcie jest pewnie więcej.
1
@kamilop Nie, nadal trwają poszukiwania.
0
@Borneo Do wrogów są przyzwyczajeni, za ZSRR mieli ich jeszcze więcej, NATO miało większe siły na zachodzie. Do wojny może nie dojdzie, ale jeśli FR wyczuje słabość bądź bierność - wykorzysta to. Użycie broni jądrowej nie zabije wszystkich - większość bomb w pojedynkę nie zdmuchnęła by Warszawy, a celów jest od groma i w Europie i w stanach, do tego istnieją systemy przeciwrakietowe. Szanse na atak na NATO (Finlandia i Szwecja w NATO nie są) są znikome, ale nie zerowe. Wraz z trudniejszą inwazją należy się spodziewać coraz bardziej nieprzewidywalnych i nieprzemyślanych decyzji ze strony Kremla. Wiemy, że pomimo logiki ludzie w sytuacji podbramkowej mają tendencję do podejmowania irracjonalnych decyzji, a zwłaszcza pod wpływem negatywnych emocji...
0
@bartekvisca Tak, przez wojnę. Region jest niestabilny, więc inwestorzy wycofują się z naszego rynku, nie handlują już tak naszą walutą, co dodatkowo ją osłabia. Poprawa nastąpi dopiero jakiś czas po wojnie.
0
@Slazzy Zależy od sytuacji w naszym regionie. Dopóki trwa wojna, rynki nie będą stabilne, złoty będzie tracić, a ropa - drożeć. Nie spodziewał bym się w najbliższym czasie spadków.
0
@LS W szefostwie również była drama, bo każdy dzień zwłoki im w wizerunek uderza. Dopiero jak zaczęli to odczuwać, to postanowili się wycofać. Nadal CC słabo się zachowała, a robi to jedynie bo bardziej muszą dbać o podkopany wizerunek.
0
@Borneo Wówczas to były tylko dziecinne igraszki. Obecna Rosja jest dużo bardziej nieprzewidywalna, bo i Kreml coraz bardziej staje się zdesperowany. Ataków na cywilów by nie było, gdyby ofensywa tak się nie ślimaczyła. Jeśli dalej postępów nie będzie, Rosja będzie tylko zyskiwała na agresji i brutalności.
0
@Borneo Biorąc pod uwagę wojska rosyjskie, które pojawiły się w okolicy estońsko-łotwskiej granicy z Rosją, Putin liczy na jakieś zdecydowane działanie ze strony NATO. Tak nie zachowuje się ktoś, kto się boi NATO. Tak działa ktoś, kto sprawdza przeciwnika. Jeśli NATO w żaden sposób nie zareaguje, spróbują jeszcze inaczej, aż przesadzą. Ostatnio cztery rosyjskie samoloty weszły w Fińską strefę powietrzną, skąd ich Finowie odeskortowali nad terytorium FR. Putin nie boi się NATO, on Pakt dokładnie bada. Dodatkowo myślę, że Putin nie będzie się przejmował finansami - będą alarmy, ale dla Putina liczy się zwycięstwo za wszelką cenę. Zawiesi emerytury, zamrozi pozostałe aktywa w bankach, zorganizuje zbiórkę pieniędzy wśród obywateli na wsparcie wojska rosyjskiego - zrobi wszystko, żeby zrealizować swój cel, a jego otoczenie raczej go nie zatrzyma (oligarchie tego nie zrobią, bo Putin ma na nich haki, zaś w jego otoczeniu wielu jest z KGB i FSB + jest tam kilku, którzy zaistnieli dzięki Putinowi, lub są zwyczajnie użyteczni i Putin ma na nich brudy). Trzeba przy tym pamiętać o kluczowej zasadzie - ranne, zestresowane zwierzę jest dużo bardziej niebezpieczne. Takim w momencie tąpnięcia na rynkach w Rosji stanie się Putin...
0
@Nazio87 Chciałbyś xD
0
@Emhyr Szacuje się, że PKB kraju na mieszkańca skurczy się z poziomu Czech do poziomu Łotwy. Gospodarka się skurczy, Rosjanie zubożeją, ale finansową z Europy nie wyjdą. Śmiechu o Kenii można wrzucić między bajki.
0
@Borneo Putinowi się nie odechce. To nie jest człowiek myślący kategoriami chce mi się lub nie chce mi się. Gość żywi urazę do zachodu za upadek ZSRR (jak wieku Rosjan po upadku) i zrobi wszystko by pokazać swoją siłę.
0
@FCMichalo Moskwa odbiła się po upadku i bankructwie raz, mogą to zrobić ponownie - mają już doświadczenie. Tak duże państwa rzadko kiedy padają na amen, raczej odradzają się w jakiejś nowej formie.
0
@Borneo Najważniejsze dla zbrojeniówki banki nie zostały odłączone (odpowiadające za transakcje surowcami). Putin prędzej przekieruje pozostałe środki i wpływy z eksportu gazu do zbrojeniówki, niż zasili społeczeństwo. Dlatego wówczas będzie jeszcze bardziej niebezpieczny. Atomu nie użyje, bo go zastosuje wojsko, ale może dobić Ukrainę jak tylko się da, jechać na długach, doprowadzić do hiperinflacji i walczyć aż do końca. Wiemy, że Kreml mu się nie sprzeciwi, inaczej już by to zrobił chcąc ratować kraj przed upadkiem. Starzy funkcjonariusze KBG, a potem FSB będą iść w zaparte i albo wygrają, albo "zginą" próbując.
2
@MESSIah16 To dane Ukraińskie. Działania wojenne i potrzeby propagandy zwykle zawyżają liczbę poległych przeciwników, często łącząc w poczet zmarłych faktycznie zabitych i rannych. Do takich liczb trzeba podchodzić z rezerwą. Może tak być, ale może być też inaczej.
1
@AdamaTraore Trudny wybór - wojna oraz dużo śmierci, albo covid i dużo mniej śmierci... Hmm xD
1
@Khajio Ja lata 2020-2021 wspominam bardzo dobrze. Jako introwertyk nie przeżyłem lepszych czasów. Szykują się kolejne złe i burzliwe lata...