Ja bym rozważył kogoś poniżej: Junior Kroupi - faworyt na teraz i przyszłość. Młody, utalentowany, warto go sprawdzić jeszcze przez rok, ale wtedy może być dużo droższy, ryzyko warte podjęcia. Joaquín Panichelli - podobnie jak Junior, z tym że będzie edzie tańszy do wyciągnięcia. Igor Thiago - porządny zweryfikowany napastnik z super warunkami oraz dobrą etyką pracy. Samu Aghehowa - opcja alternatywna, choć ryzyko jest spore z uwagi na średni pobyt w Atletico i urazy. Ollie Watkins - przy kontrakcie do 2028 można wyciągnąć teraz lub za rok ciekawego doświadczonego napastnika na już w przypadku pozyskania młodego napastnika. Franculino - do rozważenia za rok jako ciekawy zmiennik głównego napastnika.
@yoli Skoro Premier League odpada, to Bruno oraz Rice również. Realowi przydałby się i z miejsca naprawił wiele problemów albo Vitinha, albo Joao Neves. Musiala jest w zasadzie zbędny mając Gülera.
@jackoFR Oczywiście, zarówno transfer jest ratalny (wiele klubów woli zapłacić więcej, ale w ratach, niż wpłacać jednorazowo klauzulę - w Anglii to norma, że transfery ciągną się za klubami latami, zaś kwoty w samej Premier League za wielu zawodników są absurdalne - bez płatności ratalnej to by nie było możliwe) jak i sama amortyzacja jest coroczna. W przypadku rat wiele zależy od tego jak umówią się kluby między sobą. Niemniej tak, transfer jest rozłożony na raty i ma to swoje plusy tak dla Barcy jak i dla klubu sprzedającego.
@Adam065 Gdzie wtedy graliśmy? Jak wyglądała amortyzacja piłkarzy i zaległości transferowe? W księgowości wszystko jest umowne, dużo można zaplanować w budżetach do przodu, dużo zależy od kreatywności księgowych. Tutaj nie możemy zastosować chłopskiej logiki jak np we własnym portfelu. Tutaj sytuacja jest dużo bardziej skomplikowana i nieoczywista
Czytam komentarze na różnych forach i widzę powszechny błąd myślowy. Mylne założenie, że mając dług, nie można mieć pieniędzy. W ostatnich latach problemem Barcy nie były pieniądze, a niski narzucony limit wynagrodzeń, który blokował transfery. Klub takiego pokroju może bez problemu uzyskać pożyczkę, powrót na Camp Nou. Dług jest powoli spłacany, ale to odrębny temat. Limit wynagrodzeń jest dla Barcy i pewnie będzie największym problemem, bo zależy od zewnętrznej oceny La Ligii, a Tebas i spółka potrafią uprzykrzyć życie Blaugranie. Tak więc dług nie równa się brak kasy (plus w wielu przypadkach dług nie jest opodatkowany z czego korzystają miliarderzy, więc czasami opłaca się mieć coś na minus), a największym problemem jest limit wynagrodzeń. Przy korzystnym limicie kasa z różnych źródeł zawsze się znajdzie ;)
@Borneo Tani nie będzie, bo dopiero co go Porto wykupiło za 17 mln. Kontrakt ma do 2030, klauzulę 70 mln. Porto nie musi go sprzedawać, więc spokojnie zawołają koło 30 mln. Czy to mało?
Dwa nazwiska i skrzydło zabezpieczone: Yeremy Hernandez z Deportivo La Coruna oraz Jan Virgill. Wystarczy. Dwóch młodych skrzydłowych z drygiem do przodu i prostszą od Munoza formą transferu.
Zdecydowanie szansę należy dać Virgiliemu. Abde będzie kosztowny, ale już dostał szansę i brakowało mu konkretów. Za 30 mln można znaleźć na rynku opcję lepszą, młodszą, bardziej efektywną i to spokojnie z Ligi Francuskiej, Niemieckiej czy Belgijskiej.
Font zamiast się trzymać logiki, danych zaczął nieporadnie bawić się w Laporte, żerującego rok temu na nostalgii. W tym roku Laporta stawia na syndrom oblężonej twierdzy, a Font pierdzieli kocopoły o synu Cruyffa. Przez lata szanowałem jego podejście do danych, bazowanie na informacji, a nie politycznym populiźmie. Tym razem mnie jednak rozczarował. Tą obraną drogą będzie miał moim zdaniem jeszcze mniejsze szanse, a brak trzeciego konkurenta prawdopodobnie z miejsca zapewni Laporcie kolejną kadencję. Laporta polityczny jak zawsze. Font populistyczny i nieprzygotowany jak nigdy :/
To również pokazuje, że naprawdę warto szukać takich perełek w niższych klasach rozrywkowych. Czasem nie potrzeba weryfikacji na najwyższym poziomie, tylko zwykłej szansy. Mam nadzieję, że przykład Fermina da szansę choćby Yerememu Hernandezowi z Deportivo La Córunia.
O i wracają powoli rządy piłkarzy. To była kwestia czasu. Wykluczenie z gry w wyjściowym składzie była dobrą karą, naprawdę uczyła pokory i szanowania zasad. Przy tym ile zarabiają piłkarze, nawet te 50000 euro niczego ich nie nauczy. Powtarzamy historię (kary finansowe za spóźnienie już były u nie jednego trenera i figę to dawało)...
@Aequlibre Albo ściągniemy po prostu Grimaldo do rywalizacji z Balde. Balde potrzebuje konkurencji, może doświadczonego kolegi, który go czegoś jeszcze nauczy. Zmiennik dla Balde i tak jest potrzebny. Cancelo to żadne wsparcie. Ja bym Rashforda nie przedłużał. Za 30 mln można choćby i w Belgii znaleźć dwóch czy trzech skrzydłowych z potencjałem, a w Europie pewnie koło 5 takich na już optymalnym poziomie do gry w I zespole, bez wielkiego nazwiska, za to ze sporym talentem i potencjałem do rozwoju. Mogę się założyć, że Rashforda po wykupieniu siądzie z poziomem, tak jak miało to już miejsce w MU.
@Dankho94isback Większym problemem będzie sytuacja klubu. Wypłacić na raz jego pensję i wykazać większy koszt w budżecie wpłynie na znowu trudniejszą drogę do zasady 1:1. Księgowo, a to będzie miało decydujący wpływ, lepiej i stabilniej będzie go trzymać, płacić co roku wysoką pensję, z nadzieją, że może ktoś za kolejny rok go wypożyczy, niż zainkasować pełny koszt, zrujnować wszystkie działania zmierzające do zasady 1:1 oraz pozwolić na zły PR - a tym się skończy terminacja kontraktu wieloletniego portero Barcy będącego w trakcie kontuzji (a ogólnie kluby rzadko w takiej sytuacji terminują kontrakty).
@nekker W Realu od lat tak jest, że trener powinien bardziej znać się na urabianiu piłkarzy, niż na ich faktycznym trenowaniu. Xabi Alonso może być zdolnym trenerem, ale Real to nie jest klucz dla dobrego taktycznego trenera bazującego na przygotowaniu. W Realu wystarczy trener potrafiący wyczuć nastroje oraz potrzeby gwiazd, a jakość indywidualna w każdym meczu coś wniesie do wyniku. Xabiemu życzę szybkiego angażu przez klub, który chce budować zespół w mądry i profesjonalny sposób (sorry Man Utd XD).
Vermalen 2.0, czyli po sezonie kończymy współpracę. Strasznie się posypał, choć w Chelsea też miał takie momenty. Niemniej w Barcelonie na dłużej myślę miejsca już nie nagrzeje.
@MagdJanko Problemy rejestracyjne, to już nieodzowna część tego klubu. W przyszłym roku po okrojeniu budżetu płacowego pod koniec tego roku, w klubie znowu będą cyrki i nerwówka do ostatniego dnia okienka. Nie rozumiem, dlaczego nie można było poszukać tańszej alternatywy na skrzydło wiedząc o chronicznych brakach na lewym skrzydle, nie mówiąc o potrzebie wzmocnienia środka obrony. Sorry, ale z dobrym dyrektorem i prezesem skłonnym do wysłuchania zdania innego niż swoje bądź byłego szwagra, można było ściągnąć dwóch/trzech młodych zawodników z mniej medialnych kierunków i ich przez rok spokojnie wprowadzać, dawać minuty oraz pozwalać się rozwijać. 60 mln na szklankę... brzmi to jak ruch największych prezesów pokroju Laporty, czy Bartomeu XD
To był od początku idiotyczny transfer, tym bardziej widząc to jak pokazywał się Fermin przed transferem Olmo. Wystarczyło mu dać czas i miejsce w I zespole i tyle. Kaprys Laporty pochłonął 60 mln, które będzie klub spłacał na długo po pozbyciu się Olmo, który był niepotrzebnym dubletem dla Fermina, a nawet Torre, który w ubiegłym sezonie potrafił zagwarantował dwie rzeczy - bramki ze słabszymi zespołami oraz zdrowie. Olmo przez brak tego drugiego nie dowozi w pierwszym aspekcie i przez swoje szklane zdrowie najpewniej już nie dowiezie.
Mocno sobie Yamal psuje karierę tym wywrotowym stylem życia, w ten sposób przed 30-tką skończy z poważną karierą jak Neymar czy Ronaldinho. Może jakimś cudem ogarnie się jak CR7 w pewnym momencie, lecz i to przyszło bliżej 30-tki niestety. Pytanie tylko, czy Yamal to ta sama liga, co Ronaldo. Osobiście mam wątpliwości i bliżej mu może być do nie w pełni spełnionej gwiazdy Neymara. Obym się mylił, ale czas pokaże.
Drugi sezon wszystko weryfikuje. Problemem znów jest mental zawodników, aniżeli trener. Efekt nowej miotły wystarcza raptem na sezon. Yamal niestety idzie w złą stronę, wątpię by się zmienił. Brakuje niestety ludzi w klubie, którzy wesprą trenera w tym, by Yamala temperować - już w wieku 18 lat zaczął znaczyć więcej niż klub, mamy powtórkę z uzależnienia od Messiego, tylko tym razem już nie mamy geniusza futbolu na pokładzie, a jedynie pretendenta do światowej trójki/czwórki najlepszych na świecie z problematycznym charakterem.
@Andi18 Żeby wyjąć na zero chociaż to biorąc pod uwagę amortyzację jego zakupu przez okres trwania kontraktu to tak by trzeba było z 50 mln. Wszystko poniżej będzie stratą... Więc nikt go nie kupi za 50 mln, a to oznacza że nie odejdzie. Biorąc pod uwagę dalsze problemy z finansami (nie tak jak Laporta twierdzi, bo znowu mamy niepokojący wzrost kosztów, a długi krótkoterminowe będą co najwyżej rolowane w nieskończoność zapewne), nikt sobie w klubie nie pozwoli na takiego floppa tuż przed wejściem w okres wyborczej kampanii. Będą go składać i leczyć z nadzieją, że może będzie miał formę i wtedy nie przyda.
1
Ja bym rozważył kogoś poniżej:
Junior Kroupi - faworyt na teraz i przyszłość. Młody, utalentowany, warto go sprawdzić jeszcze przez rok, ale wtedy może być dużo droższy, ryzyko warte podjęcia.
Joaquín Panichelli - podobnie jak Junior, z tym że będzie edzie tańszy do wyciągnięcia.
Igor Thiago - porządny zweryfikowany napastnik z super warunkami oraz dobrą etyką pracy.
Samu Aghehowa - opcja alternatywna, choć ryzyko jest spore z uwagi na średni pobyt w Atletico i urazy.
Ollie Watkins - przy kontrakcie do 2028 można wyciągnąć teraz lub za rok ciekawego doświadczonego napastnika na już w przypadku pozyskania młodego napastnika.
Franculino - do rozważenia za rok jako ciekawy zmiennik głównego napastnika.
3
@danijacek Jak Flick, go nie docenił, skoro niemal za każdym razem Niemiec mówił w wywiadach jak wiele zawdzięcza Lewemu czy w Barcy, czy w Bayernie?
1
@malypuzon pomyślałem to samo xD
2
@yoli Skoro Premier League odpada, to Bruno oraz Rice również.
Realowi przydałby się i z miejsca naprawił wiele problemów albo Vitinha, albo Joao Neves. Musiala jest w zasadzie zbędny mając Gülera.
2
@jackoFR Oczywiście, zarówno transfer jest ratalny (wiele klubów woli zapłacić więcej, ale w ratach, niż wpłacać jednorazowo klauzulę - w Anglii to norma, że transfery ciągną się za klubami latami, zaś kwoty w samej Premier League za wielu zawodników są absurdalne - bez płatności ratalnej to by nie było możliwe) jak i sama amortyzacja jest coroczna. W przypadku rat wiele zależy od tego jak umówią się kluby między sobą. Niemniej tak, transfer jest rozłożony na raty i ma to swoje plusy tak dla Barcy jak i dla klubu sprzedającego.
2
@Adam065 Gdzie wtedy graliśmy? Jak wyglądała amortyzacja piłkarzy i zaległości transferowe? W księgowości wszystko jest umowne, dużo można zaplanować w budżetach do przodu, dużo zależy od kreatywności księgowych. Tutaj nie możemy zastosować chłopskiej logiki jak np we własnym portfelu. Tutaj sytuacja jest dużo bardziej skomplikowana i nieoczywista
11
Czytam komentarze na różnych forach i widzę powszechny błąd myślowy. Mylne założenie, że mając dług, nie można mieć pieniędzy. W ostatnich latach problemem Barcy nie były pieniądze, a niski narzucony limit wynagrodzeń, który blokował transfery. Klub takiego pokroju może bez problemu uzyskać pożyczkę, powrót na Camp Nou. Dług jest powoli spłacany, ale to odrębny temat. Limit wynagrodzeń jest dla Barcy i pewnie będzie największym problemem, bo zależy od zewnętrznej oceny La Ligii, a Tebas i spółka potrafią uprzykrzyć życie Blaugranie. Tak więc dług nie równa się brak kasy (plus w wielu przypadkach dług nie jest opodatkowany z czego korzystają miliarderzy, więc czasami opłaca się mieć coś na minus), a największym problemem jest limit wynagrodzeń. Przy korzystnym limicie kasa z różnych źródeł zawsze się znajdzie ;)
1
Czas na prawdziwy test dla Yeremy'ego Hernandeza. Ciekawy lewoskrzydłowy, mam nadzieję, że udowodni swoją aktualną wartość i Barca go rozważy.
4
@Borneo Tani nie będzie, bo dopiero co go Porto wykupiło za 17 mln. Kontrakt ma do 2030, klauzulę 70 mln. Porto nie musi go sprzedawać, więc spokojnie zawołają koło 30 mln. Czy to mało?
0
Bazoumana Touré - można wykręcić w ligowym średniaku 12 asyst w lidze? Można.
0
Dwa nazwiska i skrzydło zabezpieczone:
Yeremy Hernandez z Deportivo La Coruna oraz Jan Virgill. Wystarczy. Dwóch młodych skrzydłowych z drygiem do przodu i prostszą od Munoza formą transferu.
3
Zdecydowanie szansę należy dać Virgiliemu. Abde będzie kosztowny, ale już dostał szansę i brakowało mu konkretów. Za 30 mln można znaleźć na rynku opcję lepszą, młodszą, bardziej efektywną i to spokojnie z Ligi Francuskiej, Niemieckiej czy Belgijskiej.
2
Font zamiast się trzymać logiki, danych zaczął nieporadnie bawić się w Laporte, żerującego rok temu na nostalgii. W tym roku Laporta stawia na syndrom oblężonej twierdzy, a Font pierdzieli kocopoły o synu Cruyffa. Przez lata szanowałem jego podejście do danych, bazowanie na informacji, a nie politycznym populiźmie. Tym razem mnie jednak rozczarował. Tą obraną drogą będzie miał moim zdaniem jeszcze mniejsze szanse, a brak trzeciego konkurenta prawdopodobnie z miejsca zapewni Laporcie kolejną kadencję. Laporta polityczny jak zawsze. Font populistyczny i nieprzygotowany jak nigdy :/
3
To również pokazuje, że naprawdę warto szukać takich perełek w niższych klasach rozrywkowych. Czasem nie potrzeba weryfikacji na najwyższym poziomie, tylko zwykłej szansy. Mam nadzieję, że przykład Fermina da szansę choćby Yerememu Hernandezowi z Deportivo La Córunia.
17
O i wracają powoli rządy piłkarzy. To była kwestia czasu. Wykluczenie z gry w wyjściowym składzie była dobrą karą, naprawdę uczyła pokory i szanowania zasad. Przy tym ile zarabiają piłkarze, nawet te 50000 euro niczego ich nie nauczy. Powtarzamy historię (kary finansowe za spóźnienie już były u nie jednego trenera i figę to dawało)...
0
Dobra dobra, o tym, że są blisko zasady 1:1 słyszymy od prawie dwóch lat...
2
Super, tylko pamiętajmy o dźwigniach + kredycie zabezpieczonych przyszłymi przychodami ze stadionu...
26
@Aequlibre Albo ściągniemy po prostu Grimaldo do rywalizacji z Balde. Balde potrzebuje konkurencji, może doświadczonego kolegi, który go czegoś jeszcze nauczy. Zmiennik dla Balde i tak jest potrzebny. Cancelo to żadne wsparcie. Ja bym Rashforda nie przedłużał. Za 30 mln można choćby i w Belgii znaleźć dwóch czy trzech skrzydłowych z potencjałem, a w Europie pewnie koło 5 takich na już optymalnym poziomie do gry w I zespole, bez wielkiego nazwiska, za to ze sporym talentem i potencjałem do rozwoju. Mogę się założyć, że Rashforda po wykupieniu siądzie z poziomem, tak jak miało to już miejsce w MU.
6
@Dankho94isback Większym problemem będzie sytuacja klubu. Wypłacić na raz jego pensję i wykazać większy koszt w budżecie wpłynie na znowu trudniejszą drogę do zasady 1:1. Księgowo, a to będzie miało decydujący wpływ, lepiej i stabilniej będzie go trzymać, płacić co roku wysoką pensję, z nadzieją, że może ktoś za kolejny rok go wypożyczy, niż zainkasować pełny koszt, zrujnować wszystkie działania zmierzające do zasady 1:1 oraz pozwolić na zły PR - a tym się skończy terminacja kontraktu wieloletniego portero Barcy będącego w trakcie kontuzji (a ogólnie kluby rzadko w takiej sytuacji terminują kontrakty).
6
@nekker W Realu od lat tak jest, że trener powinien bardziej znać się na urabianiu piłkarzy, niż na ich faktycznym trenowaniu. Xabi Alonso może być zdolnym trenerem, ale Real to nie jest klucz dla dobrego taktycznego trenera bazującego na przygotowaniu. W Realu wystarczy trener potrafiący wyczuć nastroje oraz potrzeby gwiazd, a jakość indywidualna w każdym meczu coś wniesie do wyniku. Xabiemu życzę szybkiego angażu przez klub, który chce budować zespół w mądry i profesjonalny sposób (sorry Man Utd XD).
0
Vermalen 2.0, czyli po sezonie kończymy współpracę. Strasznie się posypał, choć w Chelsea też miał takie momenty. Niemniej w Barcelonie na dłużej myślę miejsca już nie nagrzeje.
7
Zdrajca. Poparł Fonta, a jak tylko Laporta mu błysnął obietnicą zostania trenerem, to się od niego odwrócił. Teraz niech się goni chorągiewa.
3
@MagdJanko Problemy rejestracyjne, to już nieodzowna część tego klubu. W przyszłym roku po okrojeniu budżetu płacowego pod koniec tego roku, w klubie znowu będą cyrki i nerwówka do ostatniego dnia okienka. Nie rozumiem, dlaczego nie można było poszukać tańszej alternatywy na skrzydło wiedząc o chronicznych brakach na lewym skrzydle, nie mówiąc o potrzebie wzmocnienia środka obrony. Sorry, ale z dobrym dyrektorem i prezesem skłonnym do wysłuchania zdania innego niż swoje bądź byłego szwagra, można było ściągnąć dwóch/trzech młodych zawodników z mniej medialnych kierunków i ich przez rok spokojnie wprowadzać, dawać minuty oraz pozwalać się rozwijać. 60 mln na szklankę... brzmi to jak ruch największych prezesów pokroju Laporty, czy Bartomeu XD
9
To był od początku idiotyczny transfer, tym bardziej widząc to jak pokazywał się Fermin przed transferem Olmo. Wystarczyło mu dać czas i miejsce w I zespole i tyle. Kaprys Laporty pochłonął 60 mln, które będzie klub spłacał na długo po pozbyciu się Olmo, który był niepotrzebnym dubletem dla Fermina, a nawet Torre, który w ubiegłym sezonie potrafił zagwarantował dwie rzeczy - bramki ze słabszymi zespołami oraz zdrowie. Olmo przez brak tego drugiego nie dowozi w pierwszym aspekcie i przez swoje szklane zdrowie najpewniej już nie dowiezie.
2
Po co nam 29-letni średniak z CP?
0
@BulaKG Czy nie zdarzyło mu się już coś podobnego przypadkiem w jego karierze?
3
Mocno sobie Yamal psuje karierę tym wywrotowym stylem życia, w ten sposób przed 30-tką skończy z poważną karierą jak Neymar czy Ronaldinho. Może jakimś cudem ogarnie się jak CR7 w pewnym momencie, lecz i to przyszło bliżej 30-tki niestety. Pytanie tylko, czy Yamal to ta sama liga, co Ronaldo. Osobiście mam wątpliwości i bliżej mu może być do nie w pełni spełnionej gwiazdy Neymara. Obym się mylił, ale czas pokaże.
5
Drugi sezon wszystko weryfikuje. Problemem znów jest mental zawodników, aniżeli trener. Efekt nowej miotły wystarcza raptem na sezon. Yamal niestety idzie w złą stronę, wątpię by się zmienił. Brakuje niestety ludzi w klubie, którzy wesprą trenera w tym, by Yamala temperować - już w wieku 18 lat zaczął znaczyć więcej niż klub, mamy powtórkę z uzależnienia od Messiego, tylko tym razem już nie mamy geniusza futbolu na pokładzie, a jedynie pretendenta do światowej trójki/czwórki najlepszych na świecie z problematycznym charakterem.
1
@Andi18 Żeby wyjąć na zero chociaż to biorąc pod uwagę amortyzację jego zakupu przez okres trwania kontraktu to tak by trzeba było z 50 mln. Wszystko poniżej będzie stratą... Więc nikt go nie kupi za 50 mln, a to oznacza że nie odejdzie. Biorąc pod uwagę dalsze problemy z finansami (nie tak jak Laporta twierdzi, bo znowu mamy niepokojący wzrost kosztów, a długi krótkoterminowe będą co najwyżej rolowane w nieskończoność zapewne), nikt sobie w klubie nie pozwoli na takiego floppa tuż przed wejściem w okres wyborczej kampanii. Będą go składać i leczyć z nadzieją, że może będzie miał formę i wtedy nie przyda.
1
@ef Mamy ich od dawna, ostatnie 2/3 lata Laporty i jego "rodzinki" u steru to jeden wielki pokaz indolencji i niekompetencji.