0

Geble
Niestety wiem, jest różnica miedzy meczami derbowymi Barcelony i Madrytu, ale ostatnio forma graczy Athletico jest zadowalająca na tyle, że mają szansę na remis. 1 porażka, 1 remis i 6(?) zwycięstw.

0

Real ma już TYLKO 4 pkt przewagi, jeśli weźmiemy pod uwagę terminarz. Mecze wyjazdowe z Athletico, Bilbao (chyba każdy wie, jak ciężki jest to stadion), oraz mecz z Sevillą u siebie. Gran Derbi to inna historia, czuję że kibice zgotują piekło na stadionie, a jeśli do takiej presji, dodamy tą wywołaną utratą przewagi, chyba troche słabo zrobi(ło) się Mou...
PS. Czy Athletico Madryt ostatnio nie osiągnęło bilansu: 1 remis, 1 porażka i 6 zwycięstw?

0

misix
Jest tak ponieważ (mówiąc z szacunkiem o innych zespołach) pokonujemy te zespoły, później one mają pretensje o wszystko. Aktorstwo na boisku, presja na sędziach (piłkarzy i TYLKO na murawie) to nierozłączna część sportu, mówi się o niej tylko w wypadku niemożności poradzenia sobie z innym zespołem na boisku.

0

Zazwyczaj nie wypowiadałem się pod newsami z cyklu "W ciszy stadionu" żeby przynjajmniej ze swojej strony nie psuć agresją zarysu artykułu pisanego przez Chellengera, ale mam pewne przemyślenia, którymi chciałbym się podzielić z innymi.
Ostatnimi czasy wszyscy (tak, wszyscy, nie tylko kibice Realu, Chelsea, Manchesteru) mają pretensje do piłkarzy Dumy Katalonii o wszystko: wywieranie presji na arbitrach, symulacje, spiski sędziowskie etc. Mimo, że sam to wszystko zauważam i jestem przeciw temu całym sobą, to jest to integralna i nierozerwalna część sportu. Wszyscy wypominają nam błędy sędziowskie z meczy takich jak ten z Chelsea na Stanford Bridge, z Realem i niesłuszną kartką dla Pepe, rewanż z Milanem. To wszystko prawda, źle działo się w tych meczach, ale czy to tylko jednostronne błędy? Wszyscy ci zapalczywi agresorzy, zapominają o meczach takch jak pierwszy mecz z Chelsea, dwumecz z Interem, pierwszy mecz z Milanem. Nie tyle każdemu znudziła się gra Barcelony, ale po protu stała się na tyle dobra (nie, nie jest doskonała), że jeśli nie można pokonać ich na boisku, trzeba zrobić to poza nim, dyskredytując wartość klubu. Czy działa sadzenie kwiatów na murawie? Czy wysuszona, lub zalana wodą murawa sprawia, że Barcelonie to przeszkadza? Maja pretensje, że nażekamy na wszystko, na trawę, na sędziów, ale przecież kazdy tak robi. Slogan "Mes Que un Club" traktują oni (przeciwnicy) jak coś co można wykorzystać do poparcia swojej tezy o brudzie Barcelony, zapominając jak wiele zrobiła ona dla reprezentacji Hiszpanii, futbolu w Hiszpanii jak i globalnej piłki nożnej.

0

Dziś śniło mi sie, że Pep przedłużył kontrakt. Wstałem najszybciej jak mogłem (przewróciłem się o lampkę nocną) ale niestety, nie był to sen proroczy :/

0

Wielki trener, mały człowiek.

0

Czytając ostatnią wypowiedź Pepa dochodzę do wniosku, że chyba pora zmienić cytat tygodnia ;)

0

30 mln za kogoś, kogo za chwilę można mieć za darmo...

0

No i rekork ktorego nikt nigdy nie pobije. Ponad 1000 bramek Pele.
Możecie pisać co chcecie, że wtedy łatwiej się strzelało, że Brazylijska liga nie jest wymagająca, ale wiecie i tak że nie macie racji. To jest niesamowity rekord, już abstrachując od samej osoby Brazylijczyka.

0

Oto lekcja futbolu, z które powinien czerpać każdy.
Ps. Zastanawiam się, co będzie tematem filmu motywacyjnego który Pep puści graczom przed meczem z Realem/Finałem LM. Czyżby Abidal...?

0

WiernyCules FCB
Zanim znów napiszesz coś tak mądrego, (później wykręcając się ironią) pomyśl, proszę cię, pomyśl...

0

Może ktoś mi jutro napisać na kogo trafiła Barcelona i Milan? Na numer 504-777-596

0

Ostatnio naszła mnie myśl, że Ronaldo i Messi są jak Vegeta i Songo (w tej kolejności). Songo, jak i Messiemu wszystko przychodzi naturalnie, wydaje się proste, ale poparte jest ciężką pracą. Natomiast Vegeta, podobnie jak Ronaldo mają kompleks "tego drugiego" chcą go pokonać, to jest ich jedyny cel. :)

0

Czy naprawdę Pedro zagrał źle z Bayernem? Dograł kilka piłek które powinny znaleźć się w bramce przeciwnika, ale to koledzy (Keita, Tello, Pique) nie trafiali do bramki.

0

OLA BARCA
Miałem na myśli Lige Mistrzów o ogółem w całej historii.

0

Mam pytanie. Ile Leo ma już bramek strzelonych dla Barcy? I ile w samej Lidze Mistrzów?

0

Ma ktoś statystyki z obecnego (i poprzednich) sezonu odnośnie naszych odwołań od katoników? Ile było pozytywnych, ile negatywnych?

0

Komedio-dramat.

0

Jeśli hiszpania nie znajdzie klasowego napastnika (nie zapominajac o jego zmienniku) to z całym szacunkiem, ale nie daje im osobiście więcej niż półfinał na Euro. Wcześniej te role pełnili Villa i Torres. Nie wiadomo czy w ogóle Villa pojedzie na Euro (kontuzja może się przedłużyć, lub odnowić w czasie meczów tuż przed ME) a Torres to już szkoda mówić, z taką formą to nawet Polsce by nie pomógł. Bojan to taki Hiszpański Pato, wprowadzony albo za wczesnie albo nie wiadomo co. Llorente tylko pozostał.

0

Jakiś miesiąc temu gdy dowiedziałem się o istnieniu tej książki, lecz braku wydania jej w ojczystym języku, szukałem nawet angielskiej wersji. Warto było poczekać, i poczekam do maja na zapowiadającą się najlepszą książkę z cyklu Blaugrana

0

Felieton Holendra przeczytałem chyba tylko ze względu na jego wielkość. Nie czytam ani wypowiedzi piłkarzy, trenera, członków zarządu o tym że liga nie jest stracona. Nie jest? Teraz, gdy nie możemy polegać nie tyle na wszystkich innych, ale nawet na sobie?

0

"Mecz na Santiago Bernabéu był ostatnim dla Diego Maradony". To za mało powiedziane, nawet określenie tego meczu 'brutalnym" jest truizmem.

0

Pamiętam mecz z Baskami w sezonie Triplette. Gol Athleticu, a potem padały już tylko przepiękne bramki po strzałach Katalończyków. No i jeszcze hymny Katalonii i Basków, co wywołało u wilu mieszane uczucia.

0

Zaniedbywana jest platforma Android. Na iOS wyszło już stosunkowo duzo produktów (wszystkie?), a na system od Google nie spotkałem żadnej aplikacji/gry.

0

Porzucił wygodną ciszę fotela, wstałł, uśmiechnął się, pokiwał głową i z degustacją aprobaty w każdym swym geście zgotował aplauz na stojąco.
Właśnie, jeszcze nie tak dawno, bardzo częstym motywem narzekań fanów obu drużyn (Barcelony i Realu) była mała konkurencyjność ligi. Nie mogli grać na równie wysokim poziomie motywacji jak zawodnicy występujący na codzień w Premier League, że do spotkań w Champions League podchodzimy z rezerwą, z pewnym uczuciem nieznajomości własnych sił i możliwości. Teraz, gdy właśnie te klasyki, motywują, podniecają, sprawdzają stan skupienia i przygotowania piłkarzy, narzekacie (pewne grupy osób) że jest ich za dużo. Dziwne?

0

Nawet nie wyobrażam sobie rozegrania finału Barcelona- Real. To byłby pojedynek zapowiadający się na najbardziej emocjonujący, najbardziej pasjonujący, zapowiadający się na najlepszy finał wszechczasów. To byłaby bajka dla fanów obu tych klubów, ale chyba też największe chorobliwie emocjonalne czekanie, po rozegraniu półfinałów. Czy chciałbym taki mecz? Nie wiem, ale jestem wręcz pewien, że jeśli Madryt nie trafi wcześniej na nas, będzie grał w finale. Problemy mają tylko w grze z nami, inne kluby wręcz demolują. Machina zaczyna się psuć, gdy obok staje PepTeam.

0

Domyślam się, że w magazynie Time ukaże się również obszerny artykuł na temat Leo. Będzie on zamieszczony na stronie? Jestem świadomy istnienia praw autorskich, niemożnosci używania "copy, paste" ale chyba wielu z nas ucieszyłoby się na widok tekstu z tak renomowanej gazety.

0

To jest TEN mecz! Takie powinny być Gran Derbi! Walka do końca, wynik który trzeba wygryźć leżąc na murawie! Oto Derby w najlepszym wydaniu!

0

Chwila, chwila. Czy nie pisałem przed chwilą, że jeszcze przed przerwą Barca strzeli gola?? ;)

0

Bez nerwów panowie, spokojnie :P
Mam deja vu z ostatnich dwóch meczy, początek to Hitchcockowskie bombardowanie bramki, któe tylko sprawi że Real szybko opadnie z sił. Przed przerwą jeszcze zdobędziemy bramkę ;)

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?