0

Mam w dupie kto zastąpi Tito w roli pierwszego trenera klubu. Żadna kandydatura nie jest wystarczająca do zastąpienia Tito. Teraz liczę tylko na informacje o stanie zdrowia, a nie o zmianie trenera.

0

Dino
A więc podążając twoim i Kowala założeniem, jesteśmy nie tyle zobligowani, co zmuszenie stawiać w ciemno na Davida Ville, ponieważ w jakieś bliżej lub dalej nieokreślonej przyszłości, Leo może być kontuzjowany, tak? Mamy osłabiać drużynę, ponieważ mamy (hipotetyczne!) przypuszczenie że Leo może doznać urazu? Nie sądzisz, że przyjmowanie cudzych teorii jako słuszne, nie ważne jakiego autorytetu dla ciebie, jest pozbawianiem opinii siebie samego? To tak, jakbyśmy ustawiali w Bramce Oiera, ponieważ w nie wiadomo jak bliskiej czy odległej przyszłości, Valdes może odejść z klubu lub zakończyć karierę. (Hiperbolizacja zamierzona)

0

Geble cz. 1
Nie rozumiem tylko jednego. Dlaczego w rozmowie dotyczącej stricte Davida Villi notorycznie odwołujesz się do przykładu Pedro. Ani razu nie stwierdziłem, że powinien on zagrać lub też nie, a jego słaba forma jest oczywista.
Bierzmy pod uwagę tylko te sytuacje w których David Villa popełniał błędy, ponieważ nie możemy określać gracza po dobrych chęciach i tym 'co by zrobił gdyby'. Czy David wywiązał się w tamtym meczu z założeń mu powierzonych? Czy wykańczał akcje tak jak powinien? Gdy wychodził na czystą pozycję czy strzelał bramkę? To tak jakby wspierać Ronaldo, że chce schudnąć by wrócić do futbolu, mimo że za nic w świecie nie chciał zrezygnować z przyjemności jedzenia lekkich potraw. Chciałby schudnąć, lecz jednocześnie chciał jeść mimo wyraźnego sprzeciwu dietetyków. Chciał zjeść ciastko i mieć ciastko. Tak samo David. Chce grać i strzelać bramki, mimo że nie może tego zrobić. Czy nie dostaje on minut?

0

Geble cz. 2
Owszem dostaje je od Tito, ale skoro ich nie wykorzystuje w najmniejszym stopniu, to czy nie niedawna kontuzja jest wypadkową jego katastrofalnej dyspozycji? Tu już nie chodzi o brak świeżości, nadmierne zmęczenie czy zbyt mała liczbę minut. David je dostaje, lecz ich nie wykorzystuje. Jeśli zacznie grać tak jak powinien, tak jak w finale na Wembley, będę pierwszym który będzie chciał jego notorycznej gry w pierwszym składzie. Lecz jeszcze nie teraz. Jest wiele wariantów zwiększających potencjał Barcelony, wariantów ustawienia zespołu, włącznie ze stalowymi skrzydłowymi w postaci Tello i Alexisa czy gry jednym nominalnym napastnikiem- Messim z ustawieniem w pomocy Busiego, Xaviego, Iniesty, Fabregasa i Thiago. MVP już nie ma. Musimy grać takim potencjałem jaki mamy do dyspozycji, odstawiając swoje przekonania na bok gdy nie mamy pełnego wglądu na sytuację drużynie i powody słabej gry skrzydłowych. Jeśli Tito uważa, że Villa i Pedro wnoszą coś do gry to niech grają i ja będę im kibicował, tak jak kibicowałem ustawianiu Keity przez Pepa. To są profesjonaliści, my jesteśmy tylko zapalonymi fanami, którzy czasami, posiadając niepełną wiedzę, chcą decydować o Barcelonie w zbyt znaczącym stopniu.

0

Geble
Oczywiście, że na podstawie występu w CdR, ponieważ każde jego spotkanie w tym sezonie, jest wyznacznikiem jego formy, również ono. "Za partnerów miał młokosów" czy to tłumaczy notoryczne łamanie przez niego linii spalonego? Czy tłumaczy marnowanie stuprocentowych sytuacji? KAŻDY napastnik powinien to wykonywać z zamkniętymi oczami, a jeżeli tego nie potrafi to znaczy, że jest z nim źle, lub z jego formą. Po kontuzji gra tak ciągle. Oczywiście, że uraz miał na to wpływ, ale należy pamiętać, że wielu wyśmienitych piłkarzy już nie wraca do swojej optymalnej dyspozycji po ciężkiej kontuzji. Czy Tito ma osłabiać zespół, wystawiając Davida bez formy tylko dlatego że wy, kibice chcecie go zobaczyć? Ale ja się pytam po co? Ciągle macie romantyczną nadzieję, że nagle dozna olśnienia i po meczu takim jak z CdR zagra spotkanie w którym strzeli 5 bramek, zaliczy 3 asysty i ośmieszy cały zespół rajdem spod własnego pola karnego? NIE MOŻNA osłabiać zespołu takim Davidem Villą! Nie można ryzykować, wystawiając go w spotkaniu rewanżowym półfinału Ligi Mistrzów, gdzie pierwszy mecz przegraliśmy 2:0 licząc że Villa nagle się zmieni. Osłabiane zespołu poprzez koncert życzeń fanów, zapatrzonych w niego jak w obrazek jest nie tyle nierozsądne co głupie.

0

Nie gra tak jak przystało na greaczy Barcelony, to pewne i nie można z tym podejmować żadnej polemiki. Aczkolwiek samemu Juventusowi życzę by pozyskali Llorente. Pasuje on do ligi włoskiej idealnie. Silny fizycznie, potrafi się zastawić, dobrze gra piłką, świetnie w powietrzu, ma instynkt snajpera oraz wiele innych cech które pasowały by również do Barcelony, gdybyśmy już wcześniej się nie przekonali, że piłkarz o takich predyspozycjach psuje boiskowy kolektyw drużyny.

0

W tym sezonie mamy niewyobrażalne szczęście posiadania graczy w bardzo wysokiej dyspozycji. Adriano, powrót Pique i Puyola, Iniesta. O reszcie nie piszę, ponieważ zawsze są w formie, jednak gracze przeze mnie podani uzupełniają ich swoją bardzo wysoką, nawet jak na ich standardy, formą. Może to zbytni optymizm, ale nie wiem czy w tym sezonie, oczywiście jeśli wszystko będzie się toczyło takimi torami jak teraz, pojawi się zespół zdolny nas zatrzymać. W kraju takowego obecnie nie ma, ale jestem bardzo ciekaw, jak zaprezentowały by się Manchester United, Bayern Monachium i Juventus Turyn w starciu z Bordowo-Niebieskimi. Żeby się przekonać, prawdopodobnie poczekam do marca, lub jeszcze dłużej, do maja na finał LM.

0

Już przechodzą mnie ciarki gdy wyobrażę sobie numer 22 wyświetlany na tablicy zmian sędziego pomocniczego. Camp Nou jeszcze nie słyszało czegoś takiego...

0

spanishpassion
Wielokrotne zamieszczanie tej samej wiadomości, której ponadto treść w najmniejszym stopniu nie dotyczy sfery sportowej... Chyba pozostaje tylko jedna możliwość, dla administracji. Proszę, usuńcie jego konto, albo przynajmniej niech otrzyma permanentnego bana.

0

Jeśli ktoś byłby tak miły i mógł podać link do sytuacji z udziałem Pique w meczu z Cordobą która została opisana w artykule, byłbym wdzięczny.

0

Pyrzo_Barca
Krążą już legendy na temat twojej niechęci do Keity ;)
Piłkarz bardzo solidny, walczył o każdą piłkę, taka wcześniejsza wersja Songa. Mógł podjąć walkę fizyczną z rywalami grającymi siłową piłkę (zbliża się mecz z Atletico, oni właśnie tak grają). Myślę, że Song wystąpi w tym meczu.

0

@Bisz
Mylisz się. Nawet przed chorobą uważałem go za wielkiego gracza. Jednak dopiero teraz pokazał, że jest też wielkim człowiekiem. Sprzedanie swoich samochodów by przeznaczyć pieniądze na potrzebujących, wspieranie fundacji, oraz to jaki wpływ ma na ludzi z całego świata. To wszystko pokazuje jak wielkim jest człowiekiem. A co było przed chorobą? Był jednym z najbardziej niedocenianych piłkarzy w składzie. Był jak Silvinho, nie ważne kiedy grał, w jakim meczu czy na jakiej pozycji, zawsze dawał z siebie 200% możliwości. Jego braki w pierwszym składzie zauważyliśmy i doceniliśmy dopiero gdy przestał grać w meczach, jak Yaya Toure czy Keita (który bądź co bądź, nadal jest niedoceniany).

0

Wielki człowiek. Zasłużył na bramkę dającą awans w 1/8 finału Pucharu Króla jak nikt inny. Jego radość była niesamowita, powtórki z jego radości mogę oglądać bez przerwy. Również bramka strzelona Realowi Madryt jest niewątpliwie warta zapamiętania (jak sam mówi, był to dla niego najważniejszy gol w karierze). Ta bramka dała nam prowadzenie w styczniowych derbach. Wielki człowiek.

0

Nie ma co się dziwić takim wypowiedziom graczy Realu, nawet jeśli słowa te wychodzą z ust takiego człowieka jak Iker Casillas Real gra słabo, by nie powiedzieć katastrofalnie. Tylko w rundzie jesiennej przegrali więcej spotkań niż w całym poprzednim sezonie. Nie chcę wchodzić w polemikę co jest tego powodem, czy jest nim trener, czy zmęczenie futbolem, przywyknięcie do wygrywania , z czym i my mierzyliśmy się w ostatnim sezonie Pepa. To są ich (Realu Madryt) problemy, nam pozostaje nie obrażać się i jednocześnie nie obrażać ich. Wygrywać również trzeba umieć, a chełpienie się 11 punktami przewagi, katastrofalną grą i możliwym odpadnięciem Blancos z Pucharu Króla nie jest synonimem kibica Barcy.

0

konrado6
Nie chcę cię martwić, ani uwłaczać twojej wiedzy, ale Josef Bican w oficjalnych meczach zdobył około 800 bramek. 'Około' ponieważ dokładne dane nie są znane.

0

Oprócz pobicia rekordu w barwach Argentyny, wszystkie inne może 'zaliczyć' już w najbliższym sezonie.
A co do rekordu Pele i jego wyczynu 1000 bramek w karierze, proszę poszukać całej prawdy, zanim zaczniecie wykorzystywać pół-rawdę jako oręż.
Dla osób leniwych lub takich którzy mają bana na google.com. Pele zdobył 1000 bramek w całej swojej karierze, owszem. Z jedną małą adnotacją, którą najczęściej pomija się w mediach. Dużą część bramek zdobył w meczach sparingowych (towarzyskich, pre-sezon etc.). Wtedy w takich meczach strzelał po 5-7 goli w jednym meczu. Nie jest trudno policzyć, ile bramek mógł uzbierać w ten sposób, biorąc pod uwagę jego długą karierę (dużo meczów sparingowych x 5 do 7 bramek w każdym spotkaniu). Nie biorę oczywiście pod uwagę argumentu, jakoby ligi brazylijska nie była konkurencyjna.

0

Nie chcę być niemiły, ale cieszę się że po meczu z Benfica Villa nie zagra dziś...

0

W komentarzach pod takim newsem jak ten, ujawnia się znajomość kręgów Barcelońskich, historii klubu i regionu z którym klub się utożsamia. By nie użyć słowa 'sezonowcy'...

0

Na pewno nie wybiegnie w pierwszym składzie. Prawdopodobnie zobaczymy go w drugiej połowie, chociaż to też nie jest pewne. Należy również pamiętać, że Betis to nie "ogórek" La Liga, ciężko będzie o wygraną, bardzo ciężko.

0

Jedynym plusem całego tego zamieszania będzie (prawdopodobne) wystawienie Davida na środku formacji ataku, gdzie może pokaże "nieco więcej" niż w meczu z Portugalczykami. Oczywiście, jest możliwość że Tito ustawi na tej pozycji Fabregasa, w roli fałszywej '9' by zagęścić środek pola przeciw (prawdopodobnie) bardzo defensywnie grającej ekipie z Betisu.

0

kubafcb102
20 grudnia w Nyonie

0

Może mieć to wydźwięk irracjonalny, ale chciałbym aby Barcelona wylosowała godnego siebie rywala. Idealnym jest Arsenal, ale również Milan. Dlaczego? Takie mecze wzbudzają ogromne zainteresowanie, mediów i kibiców na całym świecie. Stadiony byłyby zapełnione w pierwszym meczu i rewanżu do ostatniego krzesełka, mnóstwo stacji telewizyjnych transmitowałoby taki mecz. To generuje ogromny przychód. Mało tego, jak często w okresie marca narzekamy, że słaba dyspozycja zespołu wiąże się z grą z niezbyt wymagającymi rywalami w La Liga?

0

Kiedy odbędzie się losowanie fazy finałowej Ligi Mistrzów w Nyonie?

0

Kismeth
Tego nie wiesz. Właściwie nic nie wiadomo o szczegółach kontraktu, z których jak podaje komunikat klubu, się nie wywiązał. To, że Cruyff jest legendą Barcelony, nie znaczy że mamy go bronić nawet w sytuacjach w których (prawdopodobnie) poniósł klęskę.

0

Żaden Cule nie obraziłby się, gdyby przytoczył więcej 'ciekawych historii' związanych z piłkarzami Barcy.

0

Cech; Alba, Masherano, Thiago Silva, Ramos; Yaya Toure, Ozil, Iniesta; Falcao, Messi, Ronaldo.
Wg. mnie tak złożony skład to mistrzowie na swoich pozycjach, potwory które umiejętnościami nie miałyby sobie równych. Jedyne czego brakowałoby im w wygrywaniu każdej edycji LM to zgranie.

0

Od samego początku sezonu piłkarze Barcelony trafiali do bramki przeciwnika jak na zawołanie, problemem była jedynie obrona, ciągłe kontuzje w tej formacji, oraz koszmarna dyspozycja kluczowych zawodników (a.k.a. Dani Alves). Teraz tego problemu nie ma, obrona jest kolektywem. Nie zamierzam drążyć co jest tego powodem, ciekawe jest jedynie jedno. Jeśli z każdym kolejnym meczem sezonu będziemy poprawiać jakość gry w każdej formacji, jeśli każdy będzie w konkurencyjnej formie, a Tito w kwietniu zastosuje swoje już firmowe zagrania taktyczne, wprowadzanie trafnych zmian, to gdzie będzie granica osiągnięć Barcy?

0

1. Było pewne, że Marca zapisze to trafienie jako bramkę samobójczą. Szkoda tylko, że takie sztuczne odejmowanie zdobytych goli Messiemu nic nie da, bo przeciwnicy oglądają tylko jego plecy w klasyfikacji Pichichi.
2. UEFA zapisała Leo dwa trafienai w tym meczu, a to ona jest tą "organizacją dowodzącą", prawda? To oni potwierdzą pobicie rekordu przez Messiego.

0

Eoren
Zgadza się, masz rację. Mam natomiast jedno "ale". Nadmierna ambicja w tak młodych piłkarzach również jest zła. Trzy przykłady. Giovani dos Santos, był tak pewien swoich umiejętności, że w pewnym momencie pozostał ślepy co do swojego celu w pierwszym składzie Barcelony. Myślał że cały świat miał u stóp. Gdzie jest teraz? Thiago. O jego talencie szkoleniowcy wiedzieli na długo przed awansem do pierwszej ekipy. Dlaczego musiał spędzić tyle czasu w Barcie B? Albo inaczej, co było powodem tego, że musiał spędzić tam aż tyle czasu? Otóż to, że był zbyt 'napompowany', zbyt pewny celu do którego dążył. Musiał nauczyć się cierpliwości. Gdy w końcu ją zdobył, uświadomił sobie, że to nie on stawia warunki kiedy ma grać, lecz musi udowadniać wszystkim dookoła że robi wszystko by zaufać mu i desygnować do gry. Klub walczył z jego nadmierną ambicją i pewnością siebie, czego efektem jest teraz jego niepodważalna obecność w Barcelonie. Deulofeu. Kolejny przypadek zbytniej pewności siebie podobny do Thiago. To się poprawia z meczu na mecz, już nie schodzi obrażony na cały świat z boiska przed końcem meczu gdy trener chce go zastąpić kimś świeżym i wypoczętym. Nawet gdyby miał talent i umiejętności dwa razy większe niż obecnie, jednocześnie będąc gwiazdą samą dla siebie, nie miał by nawet cienia szansy na grę w pierwszym zespole. Gracze muszę wierzyć we własne możliwości, ale z 'klauzulą' że muszą się rozwijać. Nie może gracz z Barcelony B, po awansie do pierwszego składu być pewny, że to dzięki niemu klub wygra LM. Takie myślenie jest zabójcze dla piłkarza, nie dla klubu.

0

Cz. 2
Jeśli czują, że mogą to zrobić, będą się starać niezależnie od papierków na których złożyli podpis, i niezależnie od siły formacji na jakiej występują (przywołuję tu Thiago, który wiedząc jak genialnych piłkarzy ma Barcelona w linii pomocy był pewny siebie na tyle, że chciał zostać i już chyba udowodnił że stać go na grę u boku Xaviego i Busiego, dając odpocząć Inieście, lub w momencie kryzysu formy czy zmęczenia posadzić na ławce Fabiego czy Xaviego). Niech każdy z tych młodych ludzi podąża swoją ścieżką, niech czytają wiersz Roberta Frosta 'The road not taken' i decydują który szlak lepiej dla nich samych będzie im obrać. Żaden z nas nie może postawić się na miejscu tych ludzi, ludzi przepełnionych ambicją i marzeniem usłyszenie hymnu Champios League stając obok Messiego i Iniesty, jednocześnie wiedząc, że cała ta przygoda może ich przytłoczyć.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: