luka1995
Dołączył/a: czerwiec 2023
3 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@Rewolucja123 Za wcześnie zdecydowanie na takie pytanie. Poczekajmy do końca sezonu - jeszcze nawet zimy nie ma, a pismaki już piszą o jego wypożyczeniu ewentualnym na drugi sezon...
0
@noface Nie sądzę ;)
2
@michalgajdek Nie sprawdził się w naszym systemie gry - nie wpasował się do drużyny (chodzi jedynie o grę).
Również nic do niego nie mam, a nawet go lubię - w Milanie wymiatał i naprawdę wiązałem z tym transferem wielkie nadzieje.
Ale z ręką na sercu - nie umiem, wymienić ani jednego jego dobrego meczu od 1 do 90 minuty w barwach FCB.
Miał momenty (i kojarzę jego dwa gole dla nas: w meczu z Viktorią Pilzno i arcyważna z prześcieradłami), no ale właśnie momenty.
Czy wpasowałby się do Barcy w swoim drugim sezonie, czy w ogóle nie był to piłkarz na FC Barcelonę? Tego się już nie dowiemy ;)
7
@krycha2201 Zapomniałeś dodać, że super perspektywicznego xD
0
@626 Raczej w styczniu 2029...
3
Kompletnie bez sensu jest moim zdaniem ściąganie teraz piwota na siłę. Thiago, Parejo, Guido Rodriguez - kandydatury brzmią mało poważnie. Xavi i reszta: wstrzymajcie konie do lata, a w lecie może uda się zakontraktować jakiegoś młodego, solidnego i perspektywicznego DM'a :)
13
Te doniesienia prasowe można podsumować tylko jednym wielkim xD
0
@patriczix A ja z kolei nie zgodzę się z Tobą. Uważam, że nie ma sensu żadnego pomocnika sprowadzać obecnie (DM by się przydał, ale tak jak napisałeś w zimie nikogo sensownego się nie wyciągnie). Ci, co mamy w pomocy: Pedri, de Jong, Gundogan, Fermin, Oriol Romeu oraz Roberto) + wsparcie z La Masii (kto wie, może trafi się znowu jakiś młody przekozak?) - ja bym osobiście postawił na Casado - powinni wystarczyć na dobre zakończenie sezonu. Absolutnym priorytetetem obecnie powinno być ściągnięcie w zimie Roque i powolne odciążanie Lewandowskiego ;)
1
@OldMc84 No bo co by nie napisać o Realu Madryt, to akurat w aspekcie zarządzania klubem są (naprawdę z trudem mi to przychodzi) od nas lepsi.
8
@kejdzi Publiczne oskarżanie o popełnienie przestępstwa jest przestepstwem. I Robert może go oskarżyć o zniesławienie
0
@Coutinho007 Nie czarnowidz, będzie dobrze :D
Ja tam wierzę, że wygramy jakieś trofeum nawet bez Gaviego.
Nawet bez Gaviego ma kto grać (Gundogan, Pedri, de Jong, Oriol Romeu, Fermin, Roberto). No i może się jeszcze ktoś objawi z La Masii ;)
P.S. Tak, Gavi to jeden z najlepszych zawodników FCB w tym sezonie i nasz diamencik - ale to nadal tylko jeden piłkarz.
3
Gavi, nie łam się, ja wierzę, że wrócisz silniejszy. Pracuj sobie spokojnie nad rehabilitacją i powrotem do zdrowia. Wszyscy kibice Barcy Cię wspierają. Vamos Pablo!!!
0
@Rysiu Poza tym mamy Gundogana, Fermina, Oriola i Roberto, Pedriego i wracającego de Jonga. Także tragedii nie ma :D
0
Może ktoś zorientowany mi napisze, czy klub ma prawo odmówić posyłania piłkarza na mecze reprezentacyjne (nie chodzi mi o MŚ, ME, czy inne poważne turnieje, ale o bzdurne mecze eliminacyjne lub towarzyskie). Serio pytam.
0
@mleczkoo No bez przesady. To tylko jeden (może i niezwykle istotny piłkarz), ale jeden piłkarz.
A Ty wyciągasz po kontuzji jednego piłkarza wniosek, że sezon stracony.
Come on...
1
@oleoleole Dobrze, że dodałeś zdanie w nawiasie, bo w dzisiejszych czasach nigdy nic nie wiadomo :D
0
Dokładnie pasuje w tej sytuacji powiedzenie: "do beczki miodu, dorzucić łyżkę dziegciu" - po przerwie reprezentacyjnej wraca Frenkie de Jong (nasz bezapelacyjnie najlepszy zawodnik w tym sezonie), a wypada Gavi (nasz piłkarz, w którym ja osobiście pokładałem w tym sezonie największe nadzieje). Chociaż w tym przypadku to chyba ogromna łycha dziegciu...
0
35 mln? Żart i to bardzo niesmaczny. Jak Tottenham wyjdzie z taką ofertą, Barca powinna się śmiertelnie obrazić (o ile już się śmiertelnie nie obrazili po tym cyrku z Lengletem) i zerwać z nimi wszelkie negocjacje. Po mojemu Raphinha nie powinien być na sprzedaż, ale jeśli już to za minimum 100 baniek ;)
0
@AxelF No tak - akurat w meczu z nami był kompletnie bezproduktywny. Ale tak w ogóle patrząc na prześcieradła, to jest to ich najlepszy zawodnik (zaraz po Bellinghamie).
Poza tym - hipotetycznie - jak śmietankowi z nami przegrają np. w Superpucharze Hiszpanii (zakładając oczywiście, że do takiego meczu dojdzie) to zwalą z pewnością na brak swojego cracka :D
4
@gabrielos1899 Człowieku, przy założeniu, że przybędzie już teraz, to:
a) Nie wiadomo, jak w ogóle się wpasuje do ligi hiszpańskiej i przystosuje się do systemu gry FCB,
b) Zakładajac, że po jakimś czasie się zaaklimatyzuje, na aklimatyzację może minąć miesiąc/dwa miesiące/pół roku - nikt nie wie - a do tego czasu grać calkowitą kupę,
c) Lewandowski jest obecnie pod formą (nie podlega to dyskusji, mimo, że ostatnio strzelił 2 gole - jedna jaskółka wiosny nie czyni), a nie muszę chyba pisać takich oczywistości z perspektywy kibica piłkarskiego, ale na wszelki wypadek napiszę: formę dany zawodnik może odzyskać i stać się w tej sytuacji powtórnie goleadorem w tydzień/miesiąc/dwa miesiące/pół roku etc. (analogicznie zresztą jest z utratą formy).
Podsumowując: nie traktuj raczej Vitora Roque (18 - latka) jako cudowne remedium na nasze obecne problemy w napadzie, który z miejsca sprawi, że FCB zacznie wygrywać wszystko jak leci - bo się możesz straszliwie rozczarować ;)
2
Nie dało się do tego artykułu dobrać odpowiedniejszego zdjęcia :D
1
@Rewolucja123 Jak najbardziej zdrowia dla Brazola i jak najszybszego powrotu na boisko - bo pokonywanie prześcieradeł najlepiej smakuje, kiedy grają w najsilniejszym składzie ;)
4
@pt9 Można go nie lubić, ale życzyć mu z tego powodu, czegoś złego i jeszcze gorszego, to mocna przesada.
Można oczywiście, życzyć największemu rywalowi - w tej sytuacji Real Madryt - ze sportowego punktu widzenia wszystkiego najgorszego (żeby tracił punkty na potegę, odpadł ze wszystkich rozgrywek, spadł z ligii itp.) - wszak chodzi jedynie o zabawę i rozrywkę, i na tym w gruncie rzeczy polega rywalizacja sportowa i kibicowanie jednej drużynie, co logicznie tym samym doprowadza do życzenia po sportowemu wszystkiego najgorszego ich największemu rywalowi. Ale gdy życzy się poszczególnym zawodnikom czegoś złego - w tym przypadku w aspekcie zdrowia - to jest to mega słabe i mocno pojechane...
2
Jednym słowem podsumowując: nonsens!
3
@suszini W czołowych polskich klubach ze świecą szukać Polaków?
Piasecki, Zwoliński, Lederman, Cebula z Rakowa Częstochowa.
Marchwinski, Szymczak, Bednarek z Lecha Poznań.
Rosołek, Slisz, Wszołek, Kapustka, Jędrzejczyk z Legii Warszawa.
To rzecz jasna tylko przykłady.
Czyli Polacy w czołowych polskich klubach są - brakuje jedynie trenera "z jajami", który odważnie postawiłby na zawodników z rodzimej ligii, a nie idąc na potencjalną łatwiznę na zawodników lepszych z uznaną swiatową marką (np. Bednarek, Kiwior, Zieliński, Frankowski, Szczęsny czy Lewandowski) ;)
2
@krzakov Portal o FC Barcelonie nie powinien skupiać się wyłącznie na samej FC Barcelonie, ale o wszystkich istotnych ze sportowego punktu widzenia (a taką niewątpliwie jest kontuzja na dłuższy czas ważnego zawodnika klubu największego rywala w lidze hiszpańskiej FC Barcelony) dla klubu sprawach... I właśnie to się tu dzieje :)
8
@patriczix Ja tak samo kompletnie nie rozumiem powodu, dla którego Xavi się aż tak bardzo napala się na tego Zubimendiego. Śledzę od jakiegoś czasu grę Realu Sociedad i stwierdzam, że gość owszem jest dobrym pomocnikiem (na Real Sociedad), ale bez przesady - nie jest to np. gość na poziomie Kimmicha czy Guimaresa. Tych dwóch ostatnich to według mnie najlepsi obecnie defensywni pomocnicy na świecie. No i może jeszcze Rodri - ten to już jest absolutnie nieosiągalny dla nas, inna sprawa, że MC go za nic nie puści - ich najważniejszy gracz (może obok de Bruyne i Haalanda). Uważam, że wydawanie 60 baniek na zawodnika (prawda na pozycji, na którą mamy największe zapotrzebowanie), który jest tylko dobry, ale bez szału, jest bez sensu. Są dużo lepsi i tańsi.
P.S. No chyba, że Xavi rzeczywiście widzi w nim coś "mega" - tylko ciekawe co, bo ja w nim tego czegoś "mega" nie dostrzegałem i nie dostrzegam ;)
1
@JarekS Aha, kończę tę dyskusję w tym momencie. Bo nadal (jak wyraźnie) widać nie zrozumiałeś - albo nie chciałeś zrozumieć, co w sumie na jedno wychodzi - tej delikatnej różnicy pomiędzy cieszeniem się z kontuzji piłkarza (cierpienia i ból fizyczny), a cieszeniem się, że przez to nie skądinąd nieszczęściem jednostki, ale osłabieniem przez kontuzję ważnego dla zespołu gracza drużyny rywala.
Nie ma sensu tego tłumaczyć kolejny raz, bo i tak nie dotrze jak widać do Ciebie.
Kończę tę konwersację także dlatego, że naprawdę nie mam ochoty, ani mnie nie bawi przerzucanie się inwektywami (typu frajer, ścierwo i z*****y umysłowo). Liczyłem na ciekawą, merytoryczną dyskusję sportową na poziomie z Twoją osobą - no ale trudno, przeliczyłem się (nie pierwszy ani nie ostatni raz) :(
Żegnam i dobrej nocy ;)
1
@Michau98 Dziękuję za poradę ;)
Odwdzięczę się inną: naucz się używania rozumu i czytania ze zrozumieniem.
Pozdrawiam serdecznie:)
1
@JarekS Aby nie dostrzegać tej subtelnej (ale niezwykle istotnej) różnicy między cieszeniem się z nieszczęścia drugiego - w tym przypadku z kontuzji i niewątpliwego cierpienia, jakiego doznaje i doznawał będzie Camavinga - a cieszeniem się wyłącznie piłkarskim nieszczęściem drużyny największego rywala, czyli możliwością tracenia przez nich punktów i gorszą grą w dłuższej perspektywie czasu (prawdopodobnie) to serio nie wiem, jaki trzeba być zj*bany umysłowo. Podkreslilem wyraźnie, że nie cieszę się z cierpień fizycznych wywołanych kontuzją Camavingi. Naprawdę nie wiem, jaki sens ma dyskusja z Tobą - skoro takich podstawowych umiejętności, jak czytanie ze zrozumieniem nie opanowaleś. Liczyłem na ciekawą dyskusję z Tobą, no ale trudno pomyliłem się najwyraźniej :(
P.S. Czy jeśli cieszysz się z nieszczęścia drugiej drużyny przez osłabienie jej z powodu utraty kluczowego zawodnika, bo dostał czerwoną kartkę, i będzie pauzował w mega ważnym meczu (np. finał LM) to znaczy, że popełniasz grzech i to śmiertelny, bo cieszysz się NIE z niewątpliwego nieszczęścia piłkarza, że nie może zagrać, ale cieszysz się WYŁĄCZNIE ze sportowego osłabienia drużyny. Co jest oczywistą oczywistością.
P. P.S. Nie rozumiem naprawdę - mimo najszczerszych chęci) tego Twojego argumentu ze ssakiem. Co ma piernik do wiatraka? To trochę tak jakby ktoś ma pytanie: " która godzina" odpowiedział: " tak, dobrze".
Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia ;)