@marcin000019 Coutinho dzban? Ziomek wygrał potrójną koronę i ciągnie nasz zespół w meczach, w których gra. Wrócił pewny siebie i z formą. Griezmann też mimo pecha do bramek daje drużynie sporo, jedynie Dembele ma dużo do udowodnienia.
@Bartek22 W krytycznym momencie wypożyczenie zawsze można skończyć wcześniej, De Jong i Pjanic są okej, gorzej z Busquetsem, który nie powinien grać a za Niego nie mamy nikogo. Przy 4-2-3-1 powinniśmy mieć 4 defensywnych pomocników a tak na prawdę mamy dwóch. W przypadku kontuzji De Jonga albo Pjanica zostajemy znowu z tym miernym Busquetsem, ew. Puig może zagrać ale wiadomo jak go się tutaj traktuje.
Czy na jutro Vateusz planował jakaś konferencję? Słyszałem dużo plotek, że poniedziałek coś mają ogłosić dalej ale ile w tym prawdy? Ktoś ma jakieś potwierdzone info?
@Rewolucja123 To podanie do Griezmanna, a raczej nie podanie na czystą patelnie to jest przecież kryminał... 100% sytuacja dla Antka ale nie no, przecież trzeba go olać jak zwykle.
Dzisiaj w meczu Newcastle - Everton, sroki mimo prowadzenia 2-0 w 80 minucie nie postawiły autobusu i nie broniły się 10 piłkarzami w polu karnym, więc da siet grać ładnie dla oka i wygrywać. Takie wczorajsze Alaves to jest antyfutbo.
@Coutinho007 niby tak, ale dalej było widać bicie głową w mur i brak wiary w wynik. Dopiero po golu Griezmanna i czerwonej kartce coś się odblokowało, bo jakiś "sukces" się pojawił i zmotywował.
Kolejny mecz, kolejny raz to samo, juz na chłodno. Neto popełnia błąd i co widzimy? Te same przerażone i pełne zwątpienia twarze - Pique, Busquets, Messi... Zamiast łapać za piłę, poklepać Neto po plecach i jedziemy szybko odrobić to w ich oczach widać jakieś takie zniechęcenie "o boże to znowu się dzieje, przegrywamy". Tak się nie da wygrywać nawet ze średniakami, i Koeman choćby tam cuda wyczyniał to nic z tego nie ukręci. Tam im potrzeba jakiejś pomocy psychologicznej do zmiany nastawienia jeżeli coś idzie nie po ich myśli. Bo jeżeli dajmy na to strzelamy pierwsi dwie bramki to potem idą za ciosem, ale jeżeli po tych dwóch golach przeciwnik ładuje kontaktowego to dzieje się to samo, głowy w dół i w oczach zawodników "O boże znowu odrabiają, znowu nas przycisną". To jest chore i ciągnie się za tą drużyną od kilku lat. Nawet najsłabsi przeciwnicy wykorzystują ten paraliż psychiczny, zawodnicy są zablokowani w jakiś sposób, czego nie widać jeszcze u młodych ale powoli będzie im się udzielać. Ta drużyna stała się ofiarą niepowodzeń i wystarczy jedna sytuacja, w której popełniamy błąd albo tracimy gola z kontry czy dobrej akcji przeciwnika i się zaczyna, tak w kółko. Nawet w meczu z Realem, do rzutu karnego na Ramosie było okej a potem jakby im prąd odcięło, znowu cały świat przeciwko nam, po co grać skoro los nas źle traktuje, i tak nam nie wyjdzie. Jednym słowem w większości meczów to widać. Jedynie w tych gdzie dominujemy od początku do końca i wszystko nam wychodzi widać radość i chęci. Może to wina zbyt dużej ilości sukcesów i przyzwyczajenia do golenia większości rywali? Teraz mecz sam się nie wygra a futbol ewoluuje. Dam sobie uciąć rękę, że przegrali byśmy z Juve gdyby np. pierwsza bramka Moraty została uznana na 1:1. VAR uratował w nich wolę walki i dociągnęli wynik do końca, przy 1:1 byłoby spuszczenie głowy i załamka, że znowu los nas przekręca i nic się z tym nie da zrobić, morale -100 i przeciwnik robi co chce.
Gdyby grali od początku z takim ciągiem na bramkę jak w drugiej połowie to byśmy ich zmietli 5-0 bo nie postawili by autobusu. Ale od 10 minuty sobie taki Messi czy Busquets człapią, może coś strzelimy, może nie? Lenglet zagra do Fatiego, bo po co nam pomocnicy. Messi kiedyś grał na prawym skrzydle i schodził do środka, teraz gra chu* wie gdzie i schodzi między stoperów.
Przecież to jest wina Koemana, wystawił po raz kolejny miernego Busquetsa a wiedział już dawno jak gra. Dlaczego z Juevntusem zagraliśmy dobrze? Jak po tym meczu go nie posadzi...
0
@marcin000019 Coutinho dzban? Ziomek wygrał potrójną koronę i ciągnie nasz zespół w meczach, w których gra. Wrócił pewny siebie i z formą. Griezmann też mimo pecha do bramek daje drużynie sporo, jedynie Dembele ma dużo do udowodnienia.
0
@dv7wisnia no nie, ze spuszczonym łbem i machaniem ręką nad głową to na pewno nie jest to.
8
@Messiah10 po 3 godzinach po jednym piwie nie ma już śladu.
7
@MNSbEstEver Far Cry 3 :P
0
@MaziFCB Słabe to jest jeżeli ktoś zna angielski. Gdyby to było po hebrajsku albo w jakimś mniej znanym nam języku to miałoby sens.
3
@Bartek22 W krytycznym momencie wypożyczenie zawsze można skończyć wcześniej, De Jong i Pjanic są okej, gorzej z Busquetsem, który nie powinien grać a za Niego nie mamy nikogo. Przy 4-2-3-1 powinniśmy mieć 4 defensywnych pomocników a tak na prawdę mamy dwóch. W przypadku kontuzji De Jonga albo Pjanica zostajemy znowu z tym miernym Busquetsem, ew. Puig może zagrać ale wiadomo jak go się tutaj traktuje.
14
@Denver Chłop wchodzi jak jesteśmy w dupie i oczekuje się od Niego, że odwróci losy meczu.
0
Czy na jutro Vateusz planował jakaś konferencję? Słyszałem dużo plotek, że poniedziałek coś mają ogłosić dalej ale ile w tym prawdy? Ktoś ma jakieś potwierdzone info?
3
@Rewolucja123 To podanie do Griezmanna, a raczej nie podanie na czystą patelnie to jest przecież kryminał... 100% sytuacja dla Antka ale nie no, przecież trzeba go olać jak zwykle.
3
2:2 ! :D Hahahha co tam się dzieje
3
Lallana zawsze myli mi się z Lamelą :D
0
Dzisiaj w meczu Newcastle - Everton, sroki mimo prowadzenia 2-0 w 80 minucie nie postawiły autobusu i nie broniły się 10 piłkarzami w polu karnym, więc da siet grać ładnie dla oka i wygrywać. Takie wczorajsze Alaves to jest antyfutbo.
4
@VamosRakieta nadaje na żywo na Instagramie
6
@Ronin47 a to nie jest tak, że po kontakcie z metalem aluminium ten marker robi się buraczkowy?
0
@kamyk_23 zawiedziesz się, bo za Koemana nie zagramy w 4-3-3
4
@DonMatteo901 I że ktoś dalej słucha tego debila. Mój ojciec przy meczu i piwku ma ciekawsze anegdoty i fakty w rękawie od tego "SPECA".
2
@MSN1998 Pół bloku około 14 "stuka młotkiem" :D
0
Niedziela, schabowe i meczyki cały dzień. Oby tylko tego znowu nam nie odebrali.
1
Fajny mecz na Villa Park :P Uwielbiam patrzeć na Grealisha
6
Piłka bez kibiców nie ma sensu. Villa najpierw leje Liverpool żeby potem przegrać 4-1 z Southamptonem, niech ten wirus już się kończy.
1
@mr_robot W tym też jest sens, kibice wtedy przejmują rolę prawdziwego kapitana i motywatora i jak coś nie idzie to doping ich jeszcze pobudza.
0
@RobsonPL tez mam stworzonego z youtube i wygląda trochę przerażająco :D
0
@Coutinho007 niby tak, ale dalej było widać bicie głową w mur i brak wiary w wynik. Dopiero po golu Griezmanna i czerwonej kartce coś się odblokowało, bo jakiś "sukces" się pojawił i zmotywował.
16
Kolejny mecz, kolejny raz to samo, juz na chłodno. Neto popełnia błąd i co widzimy? Te same przerażone i pełne zwątpienia twarze - Pique, Busquets, Messi... Zamiast łapać za piłę, poklepać Neto po plecach i jedziemy szybko odrobić to w ich oczach widać jakieś takie zniechęcenie "o boże to znowu się dzieje, przegrywamy". Tak się nie da wygrywać nawet ze średniakami, i Koeman choćby tam cuda wyczyniał to nic z tego nie ukręci. Tam im potrzeba jakiejś pomocy psychologicznej do zmiany nastawienia jeżeli coś idzie nie po ich myśli. Bo jeżeli dajmy na to strzelamy pierwsi dwie bramki to potem idą za ciosem, ale jeżeli po tych dwóch golach przeciwnik ładuje kontaktowego to dzieje się to samo, głowy w dół i w oczach zawodników "O boże znowu odrabiają, znowu nas przycisną". To jest chore i ciągnie się za tą drużyną od kilku lat. Nawet najsłabsi przeciwnicy wykorzystują ten paraliż psychiczny, zawodnicy są zablokowani w jakiś sposób, czego nie widać jeszcze u młodych ale powoli będzie im się udzielać. Ta drużyna stała się ofiarą niepowodzeń i wystarczy jedna sytuacja, w której popełniamy błąd albo tracimy gola z kontry czy dobrej akcji przeciwnika i się zaczyna, tak w kółko. Nawet w meczu z Realem, do rzutu karnego na Ramosie było okej a potem jakby im prąd odcięło, znowu cały świat przeciwko nam, po co grać skoro los nas źle traktuje, i tak nam nie wyjdzie. Jednym słowem w większości meczów to widać. Jedynie w tych gdzie dominujemy od początku do końca i wszystko nam wychodzi widać radość i chęci. Może to wina zbyt dużej ilości sukcesów i przyzwyczajenia do golenia większości rywali? Teraz mecz sam się nie wygra a futbol ewoluuje. Dam sobie uciąć rękę, że przegrali byśmy z Juve gdyby np. pierwsza bramka Moraty została uznana na 1:1. VAR uratował w nich wolę walki i dociągnęli wynik do końca, przy 1:1 byłoby spuszczenie głowy i załamka, że znowu los nas przekręca i nic się z tym nie da zrobić, morale -100 i przeciwnik robi co chce.
1
@dawidlabadz123 sedzia kazał Neto się zamotac, a idź Pan w ui
0
@DonAndresFCB NIE MÓW TAK. Leo nawet jak gra słabo to gra dobrze, no co Ty gadasz takie złe rzeczy! Na Messiego nie wolno!
0
@halfnolife zmienił go jak już dostawaliśmy w papę i Alaves broniło się 11 zawodnikami, czego tu nie rozumiesz?
3
Gdyby grali od początku z takim ciągiem na bramkę jak w drugiej połowie to byśmy ich zmietli 5-0 bo nie postawili by autobusu. Ale od 10 minuty sobie taki Messi czy Busquets człapią, może coś strzelimy, może nie? Lenglet zagra do Fatiego, bo po co nam pomocnicy. Messi kiedyś grał na prawym skrzydle i schodził do środka, teraz gra chu* wie gdzie i schodzi między stoperów.
1
Przecież to jest wina Koemana, wystawił po raz kolejny miernego Busquetsa a wiedział już dawno jak gra. Dlaczego z Juevntusem zagraliśmy dobrze? Jak po tym meczu go nie posadzi...
2
Over w rogach nabijają