0

Jak wykupujecie canal+ extra? Czy te 69 PLN za pakiet online Super Sport to jedyna opcja? Pytam, bo kupiłem najwyższy pakiet TV w Play żeby wszystkie canal+ i eleven mieć na pokładzie, a okazało się, że owszem tak jest, ale oprócz canal+ extra. W efekcie co kolejkę LM mam problem i przeprowadzam kombinacje alpejskie. W zasadzie ten wysoki pakiet TV w Play trzymam tylko i wyłącznie dla LaLiga, bo tak to w ogóle nie oglądam telewizji, noo młody jakieś bajki czasami, ale jakbym znalazł inną możliwość TV, która zabezpieczy moje potrzeby to bez wątpienia bym z tego Playa zrezygnował. Jak Wy to ogarniacie w legalny sposób żeby w spokoju sobie oglądać na TV mecze w dobrej jakości?

1

No i bardzo fajnie, mam nadzieję, że jeszcze Koke dostanie w koncu druga żółta

1

@Huck instruktor, a bardziej instruktorka (znajoma, swoją drogą bardzo ładna) dawała mi pełną swobodę. Mówiąc nieskromnie ja umiałem jeździć już kilka lat przed egzaminem. Jedyne czego musiałem się nauczyć to przestrzegać zasad ruchu drogowego (prędkość) i oduczyć swoich nawyków z jazdy osiedlowej, czyli trzymanie ręki na gałce zmiany biegów, prowadzenie jedną ręką, dojeżdżanie do skrzyżowania na luzie. Podobno cały kurs jeździłem "jak stary" i szczerze uważam, że wielu nowych kierowców nie jest w stanie wsiąść i przejechać trasy lub wjechać do dużego miasta jak Warszawa, Kraków itd. Jaki jest sens jeździć łuk na placu manewrowym skoro idzie się tego wyuczyć na pamięć? Na drodze w realnym życiu taki łuk może zdarzyć się w różnej formie: może być bardziej zawinięty, może być wywinięty drugą stronę albo w ogóle może być ograniczona widoczność i wtedy odliczanie pachołków przez szybę można wrzucić sobie do kosza. Już samo to co @Bykunn napisał, po co mam to robić na raz? Jeśli umiesz i jest to bezpieczne, czujesz się pewnie to jedź i na raz. A jeśli nie to popraw się raz czy dwa, ale zrób to sprawnie i bezpiecznie. Jakby co zdałem za pierwszym :)

2

@Huck mam tylko nadzieję, że te zadania będą egzekwowane podczas testu na mieście. Pamiętam, że na pierwszej lekcji instruktor zaczął mi pitolić że mam robić ruch kierownicą jeśli któryś tam pachołek minie szybę itd. Nigdy, ale przenigdy nie robiłem łuku tym sposobem i uważam, że to totalna głupota. Wolałbym żeby ludzie uczyli się JEŹDZIĆ, a nie ZDAĆ EGZAMIN. To duża różnica.

0

@Szczygiel06 jesteś dwa lata młodszy ode mnie, pierdzielisz głupoty jak się patrzy :D

1

@Gary po dodatkowych negocjacjach postanowiłem o zmianie. Udało mi się wynegocjować dużo lepsze warunki, a także okres wypowiedzenia 3 msc od samego początku w razie gdyby doszli (lub ja) do wniosku po okresie próbnym, że to nie to. Spróbuję, sprawdzę świat z innej perspektywy :)

Dzięki jeszcze raz wszystkim za swoje opinie i przemyślenia.

0

@gumaz zależy czy były zajęcia czy wykłady. Jak zajęcia to byłbym na uczelni, a jak wykłady to bym się byczył

0

@usztafik no to niezły Ci się przypadek trafił :) rozumiem, że takie akcje mogą nieźle zrujnować podejście do danej marki :D ja tak miałem z Audi jak sobie kupiłem A4 B6 w Cabrio 10 lat temu. Matko bosko, na samą myśl o tym samochodzie mi niedobrze. Szukałem sprawdzonego 1.8T no i kupiłem. Zakup był wczesną wiosną żeby przygotować sobie auto na sezon. Ja pierdziele, wymieniłem w tym samochodzie chyba wszystko w zawieszeniu, w układzie chłodzenia, jakieś króćce, uszczelki, czujniki, czujniczki. Nawet mechanizm wycieraczek, bo okazało się, że ktoś mądry wymyślił, że połączy tam kilka rodzai metali, które zapiekają się i wycieraczki stoją na dębowo. A i na domiar złego dach potrafił się zaciąć podczas zamykania i często w deszczu musiałem to robić manualnie - w efekcie i ja i wnętrze mokre. Generalnie na mój niefart 'sezon' okazał się niewypałem. Wiele dni było chłodnych lub padał deszcz. Jak nie padało i świeciło słońce to akurat wtedy auto stało u mechanika. A na sam koniec mojej przygody z tym padłem zimowałem go oczywiście w garażu, a moje daily (swoją drogą Accord 7 gen) stało na dworze w śniegu i mrozie i skrobałem szyby codziennie z rana przeklinając pod nosem PO CO MI TO WSZYSTKO BYŁO. Przemęczyłem się i zaraz po zimie to sprzedałem. Wyszedłem co prawda "na zero" i to był niesamowity sukces :D W rok posiadania zrobiłem nim 600-700km, mam gdzieś zdjęcia ile to było dokładnie.

0

@usztafik musiałeś trafić na wyjątkowo zaniedbany egzemplarz, który to rok i jaki silnik? Przerobiłem cztery takie auta : 2.0 i 2.4 w 7 gen i 2.4 w 8 gen oraz zabawkę 6 gen 2.2 Type R. Wszystkie z nich wspominam świetnie. Żadna z tych historii, które wymieniłeś nie miała miejsca, a historia z katalizatorem to nigdy czegoś takiego nie słyszałem, a uwierz mi trochę Hond przerobiłem :)

0

@grabor8 miałem takie Volvo, właśnie z 2016 w longu. Silnik 2.0T T5. W listopadzie 2025 sprzedałem za 50 tys zł. To więcej niż auto posta zakłada. W 40k wątpię, że zmieści się z takim modelem z poprawionym silnikiem w dobrym stanie. Świetny i wygodny samochód, ale chyba nie trafi w sensowy egzemplarz z tym budżetem.

@usztafik a co się z tym autem działo?

1

@Drozdu7 W tych małych silnikach do codziennego użytku nie ma nic złego. O ile mają skrzynię 6 biegów to nie tylko w mieście, ale i na trasie potrafią mało spalić jeśli nie prowadzisz jak Kubica. 1.2 w renault omijaj, 1.3 z początków produkcji również. Tam najrozsądniejszym jest 1.6 wolnossący. @Azi Jest kilka sztuk do obejrzenia na olx/otomoto w tym budżecie. Są też ściągane z USA, a to nie jest nic strasznego o ile sprawdzisz historię jak auto było uszkodzone i wyjdzie, że to nie były poważne szkody. Sam ściągałem na swoje potrzeby Toyotę Corollę i Volvo s60 i były to tak kosmetyczne szkody, że naprawa trwała kilka dni.

Jeszcze z fajnych i rozsądnych aut rzuciłbym okiem na Twoim miejscu na Focusa 1.6 wolnossący lub 1.5T jest fajny. Hyundai i30 1.4 wolnossący lub 1.4T też jest ok. W Renault 1.6 wolnossący lub w clio był 0,9T - tak wiem maluszek, ale bardzo dynamiczny i udany silnik, do tego jest na wielopunktowym wtrysku i możesz założyć LPG (tak samo jak do 1.6 w Focusie i Renault). W grupie VAG jak chcesz LPG to 1.0 MPI idiotoodporny silnik lub 1.0 TSI - musisz poczytać które były poprawione. No i trochę dziadkowe ale bardzo solidne samochody jak Mitsubishi ASX lub Suzuki Vitara/SX4 Cross.

2

@Huck Mazda to bardzo dobry trop, modele 3 i 6. Są tańsze niż Honda lub Toyota, a to również bardzo dobre auta. Silniki benzynowe świetne, skrzynia automatyczna też godna polecenia. Jedyne co to tak jak japońska konkurencja: obejrzyj dokładnie auto pod kątem blacharsko-lakierniczym. Podłoga, progi, nadkola pod kątem rdzy. Szykuj się od razu na zabezpieczenie podwozia jeśli chcesz tym autem jeździć dłużej.

3

@Huck jesteś fanem, ale nie znasz tak naprawdę całego rynku i innych aut. Ja będąc od zawsze fanem aut japońskich uważałem je jako najlepsze, ale pod moje potrzeby i byłem świadomy ich bolączek. A, że tak się złożyło, że byłem kilka lat kierownikiem floty (około 130 samochodów) w ogromnej firmie i przerobiłem chyba wszystkie marki jakie są i mnóstwo modeli to coś nie coś 'liznąłem' :D Jeżeli ktoś szuka auta typu opel astra i ma budżet 40k to naprawdę nierozsądne jest kupowanie 11 letniego BMW za 40k. Jeśli to ma być HB i budżet na auto to 40k to w rocznikach 2016-2018 szukałbym Hyundaia i30, Renault Megane, Skoda Octavia.

4

@Huck zarzuciłeś mi fanatyzm Japonii, a w każdym Twoim poście czuję fanatyzm BMW :D Zaproponowałeś autorowi posta silniki typu benzyna 2.0T (ok), 3.0T lub 3.0BiT występujące w sportowych odmianach, a chłop podał przykład że interesuje się Astrą 1.4T z 2016 roku.

Nie zgodzę się z tym co napisałeś, wykonanie nie jest złe. Plastiki są bardzo dobrej jakości w porównaniu do niemieckich aut gdzie pełno elementów plastikowych pokrytych jest gumą, która po kilku latach nie wygląda dobrze lub są po prostu twarde. Porównuj ten sam segment auta jak np Fabia - Yaris, Golf - Civic itd. Przejedź się czymś lepszym z większym silnikiem jak np Acurą TL, Lexusem GS albo Infinity Q50. To są auta naprawdę bezawaryjne i komfortowe. Nadal lakier to nie jest ich mocna strona, ale jak dbasz tak masz :)

0

@Huck jeszcze nie wymyślili auta idealnego. Japońskie auta mechanicznie nie mają sobie równych, za to jak sam wspomniałem blacha i lakier jest na słabym poziomie. Niemieckie mają znowu inne wady i tak można w kółko. Jeśli ktoś choć trochę orientuje się w motoryzacji to wie, że wybór auta to jest bardzo trudny temat jeśli chce się uniknąć typowych wad fabrycznych danego modelu, bo każde auto ma 'swoje za uszami'. Chyba, że tak jak maniak ktoś (ja) kupuje konkretnie wybrany model mimo świadomości jego wad, bo chce, bo taki ma kaprys :)

0

@Drozdu7 Wszystko zależy jaki masz budżet. Jestem fanem japońskiej motoryzacji, sam jeździłem do tej pory tylko Hondami/Acurą/Toyotą no i przyszła kryska na matyska i o ile mechanicznie te samochody są nie do zdarcia to blacharsko-lakiernicze tematy to jakaś abstrakcja i komfort oraz wyciszenie nie należy do najlepszych. Dodatkowo auta japońskie trzymają mocno wartość i są drogie jak na swoje roczniki. W takim przedziale rocznikowym w relatywnie dobrym budżecie szukałbym na pewno benzyny. Napisz czego oczekujesz od auta (osiągi, spalanie) i jaki to ma być segment i rodzaj nadwozia (sedan, hb, kombi, suv)? No i jaki budżet?

1

@Gary cześć, dzięki za podzielenie się swoimi przemyśleniami. Ja mam dokładnie te same aspekty, które mnie trzymają w obecnej firmie. Ogromna swoboda i zaufanie daje sporo możliwości. Mogę równie dobrze przez 2 dni nic nie robić o ile dobrze zaplanuję sobie zadania. W nowej firmie może być różnie, nigdy nie wiemy na kogo i na co trafimy. Zespół mamy świetny choć atmosfera w całej firmie nie jest super, dokładnie tak jak u Ciebie ;) Czyli zostałeś ?

0

Dzięki wszystkim za odpowiedź. W obecnej firmie podwyżka dodatkowa nie wchodzi w grę, nasza sytuacja na rynku nie jest najlepsza. Od 3 lat są zwolnienia, pracy jest co raz więcej, ludzi co raz mniej. Atmosfera nie jest jakaś wspaniała, czuć napięcie w powietrzu. Zgadzam się, że te dojazdy to nie jest nic wspaniałego, ale z kolei to jest docelowo tylko raz w tygodniu. Pomyślę, zrobię sobie za i przeciw listę i muszę podjąć jakąś decyzję. Dzięki za sugestie i Wasze pomysły.

0

@mmaciass do dzisiaj gram w CS 1.6 i H3 :) D2 rzadziej, jak mnie najdzie to zacznę kampanię, ale często po kilku questach wysiadam i nuda :) Jeszcze lubię pograć czasem w Dune 2000 oraz Commandos 2. Nie omieszkam wspomnieć uwielbianej przeze mnie GTA, którą ogrywałem każdą część. Najwięcej San Andreas i później GTA V.

0

Często zmieniacie pracę? Co spowodowałoby żebyście podjęli decyzję o zmianie? Mam taki ból głowy, że masakra. Nie planowałem zmieniać, ale otrzymałem świetną ofertę, która żeby zobrazować skalę oznacza wzrost pensji o 53%, ale oznacza 1 - 2 dni w tygodniu dojazdy do biura w Warszawie (2-2,5h jazdy w jedną stronę). Bez kosztów, bo auto służbowe tyle, że czas za kółkiem. Uwielbiam jeździć, no ale domyślam się, że to się może znudzić. Skala odpowiedzialności też dużo większa, ale i możliwości rozwoju, awansu i wszystkiego większe. Obecnie do biura mam 10 min jazdy i pracuję kiedy i jak chcę czy z biura czy z domu nie ma znaczenia. Bezpośredni szef jest w Szwecji także nikt mi nad głową nie stoi. Mam bardzo dużo swobody i już ugruntowaną pozycję w organizacji nie tylko lokalnie w PL ale i globalnie. Obecnie nie przymieram głodem, mam bardzo dobre warunki finansowe + inne benefity i ta swoboda, urlop 3-4 tyg itp. No niby pieniądze to nie wszystko, ALE TAKIE ?! Co robić, co robić, co robić ?!

1

@MesQueUnClub_87 ja jestem odpowiedzialny za Sourcing Globalny dla Logistyki. To, co się teraz dzieje to jest pieprzon@ paranoja. Wszyscy drżą i czekają jak cena paliwa zachowa się jutro. A najgorsze jest to, że ten rynek paliwowy zależy od pewnego podstarzałego pajaca mieszkającego w USA. Jedna jego głupia wypowiedź i już wiem, że następnego dnia moje zakontraktowane firmy będą do mnie naparzać na telefon jak wściekłe.

@pt9 nieuchronnie do tego to wszystko zmierza. Na szczęście wybudowanie domu mam już za sobą. Teraz tylko ustrzec się przed jakimiś głupimi pomysłami, przez które musiałbym wziąć kredyt i będzie dobrze :D

0

@Toretto zgadzam się, w pełni zasłużył

1

Arbeloa został okrzyknięty, że przechodzi do historii LM. Można przeczytać na stronie białych, że zasłużył na to dzięki temu, że pokonał Mourinho i Guardiolę w jednej edycji. Widzę, że można określić swoje zasady konkursu lub zasług i dopasować do każdej osoby aby tylko pompować balonik :) Cytat:

"Po zaledwie dwóch dwumeczach Álvaro Arbeloa dokonał czegoś historycznego w Lidze Mistrzów. Otóż hiszpański szkoleniowiec Realu Madryt stał się pierwszym trenerem w historii, który w jednej edycji najważniejszych europejskich rozgrywek wyeliminował José Mourinho i Pepa Guardiolę, wygrywając z nimi wszystkie cztery bezpośrednie mecze. Wcześniej i Portugalczyka, i Katalończyka byli w stanie eliminować tylko Jürgen Klopp i Diego Simeone, ale żaden z nich nie dokonywał tego przy komplecie zwycięstw."

1

@Safrani mi ten piec indukcyjny to w ogóle się trafił jak ślepej kurze ziarno. Mój wykonawca mi sprzedał swój, bo kupił i dla niego okazał się za duży na jego dom. Wiadomo, że trochę on energii pobiera żeby nagrzać dom, ale kosztował mnie z pełną automatyką 1k zł... Ostatni miesiąc nie palę w kominku wcale i za ostatnie 25 dni (bo wtedy właśnie sprawdziłem licznik) zużyłem 1127,94 kWh na ogrzewanie domu 400m2 + cwu. Produkuję rocznie około 10kwh z fotowoltaiki na dachu na starych zasadach. Dla mnie to złote rozwiązanie.

@gaucho104 wątpię, że mu gaz nie dogrzewał. Mógł ewentualnie ograniczyć na kotle przez co miał chłodniej w domu = mniej wydał kasy. Każdy robi jak uważa, ale ja nie widzę innej opcji jak mieć komfortowe warunki w domu zimą. Nie ma opcji żebym chodził po domu ubrany w dres żeby wydać parę PLN mniej. Czy to jest gaz, pompa ciepła czy inne ustrojstwo to niech to działa tak, że mogę swobodnie chodzić w spodenkach i koszulce.

Nie wiem co będzie z gazem za 5 lat, ale nie wydaje mi się, że nagle ktoś zakręci kurek. Natomiast jeśli tak będzie to strzelam, że będą dopłaty do wymiany układu ogrzewania w zamian za likwidację kotła gazowego.

1

@gaucho104 masz możliwość przyłączenia się do sieci gazowej? Mieli chyba to uniemożliwić w niedalekim czasie, ale to też jest tanie źródło ciepła. Ja stałem 2 lata temu przed takim wyborem i też budowałem bez kredytu. Tak dopytywałem o pompę ciepła kolegę @Safrani bo wielu moich znajomych w te mrozy "płakało" ile ona prądu zużywa, tylko oni mają powietrzne pompy ciepła. One teoretycznie więcej prądu zużywają niż gruntowe. Przy naszej budowie (parter 205m2 plus poddasze użytkowe na biura i gaming room) łącznie około 400m2 bałem się pompy i postawiłem na gaz plus piec indukcyjny plus doraźne ogrzewanie się kominkiem. A że naprawdę lubię palić w kominku - klimat w zimę jest nie do podrobienia to sporo ciepła było dysponowane na pokoje z tego źródła.

1

@Safrani ale uważam, że to fajna sprawa mieć oddzielny licznik tak dla samego siebie żeby wiedzieć ile te ustrojstwo pobiera prądu :) ja zrobiłem sobie licznik przed piecem indukcyjnym żeby śledzić od czasu do czasu ile to pobiera energii. Mam fotowoltaikę na starych zasadach, więc sobie reguluję ogrzewanie piecem indukcyjnym i gazem.

1

@Safrani masz może jakiś oddzielny licznik dla zużycia energii dla pompy ciepła ?

1

@Safrani to bardzo niewiele Cię wyszła opłata za grudzień i styczeń. Ale te kwoty podajesz wg faktycznego zużycia energii czy estymacji na podstawie zużycia z poprzednich miesięcy? Jestem ciekawy ile faktycznie taka pompa zużywa w takie miesiące mroźne jak były styczeń - luty. Ja mam główne źródło ciepła kocioł gazowy i kocioł indukcyjny + kominek w salonie.

1

@Vegeta88 siedzę na telco i tak sobie klikam la ramble, czytam i nie dowierzam, że Vegeta ma sprzątaczkę i jego dziewczyna posprzątała przed nią dom. A to nie ten Vegeta... :D

3

@Jakchcesz ja wiecznie na niewidocznym jak i wielu moich znajomych, od czasu do czasu na z/w. Piękne to były czasy. Tak jak @NeroTFP1 pisał, peak był dużo wcześniej. Ja jeszcze miałem 6-cyfrowy numer GG (do dzisiaj go pamiętam), który ostatnio próbowałem odzyskać, ale niestety bezskutecznie. W 2010 jeszcze GG jako tako się trzymało, ale to już był moment przechodzenia na FB.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: