2

Trudne to do oceny, ale wcale nie musi się mylić. ;)

1

Oczywiście, tak rozsądnie na to patrząc, uważam tak samo, masz rację. Ale rynek jakiś czas temu oszalał i już nie tak niedawno Perez za Bale'a zapłacił dobrą stówę. Ceny idą w górę i kluby nie zastanawiają się już kto jest ile wart, a po prostu wykładają na stół niebotyczne pieniądze, by rywalizować z innymi nie tylko na boisku, ale na rynku transferowym. To najwięksi dyktują obecne sumy za zawodników, zapisując nieosiągalne z zamiaru klauzule.

1

Nie gramy wcale tak rzadko tych meczów z United w ramach presezonu. a ja mimo wszystko nie mogę się doczekać tego pojedynku. Nie będzie łatwo o zwycięstwo, za to na pewno trudno nie będzie o dobre widowisko. :)

2

Jeśli Neymar wart jest 222 milionów, to 100 za Dybale nie powinno absolutnie dziwić. Choć pamiętać trzeba, że "jesteś wart tyle, ile za ciebie zapłacą".

1

Sądzę, że mogą go ułożyć na weekend. Perezowi będzie to na rękę, bo dopiero wrócą do Europy. Nie wiem tylko, czy to możliwe, w każdym razie 20 ten mecz się chyba nie odbędzie.

1

Co racja to racja. 3 punkty powinny być obowiązkiem, gdy nie ma Kameniego. Mam tylko nadzieję, że nie ściągną tu jakiś jego braci do La Liga. :D

1

Pełna zgoda z Tobą. Jednak mam wrażenie, że do korzeni to Barca wróci, jak do Barcelony przyjedzie Xavi, dopiero za kilka lat. Ja teraz już wiem, że z Xavim powtórzymy sezon Guardioli, ale przede wszystkim wrócimy do początku naszego stylu. Obecny zarząd realizuje politykę galacticos, zachowując pozory tradycji, bo tego oczekują cules.

1

Ja myślę, że obydwa kluby mają takie same korzyści z tego transferu. Fakt - prawo pierwokupu może pomóc zarządowi znaleźć klub dla zawodnika, który nie będzie się łapał już do kadry Valverde, a z kwotą transferu nie ma co dyskutować - ostatnie okienka udowodniły, że ceny za piłkarzy poszły w górę i nie jest łatwo kupić kogoś nawet tylko obiecującego taniej niż za te 30 milionów euro.

1

Co by nie mówić - dobry ruch. Te sumy teraz robią ogromne wrażenie i przede wszystkim rodzą wielkie oczekiwania, ale tak zmienił się ostatnio rynek piłkarski. Kiedyś od zawodnika za 30 milionów wymagało się, żeby w pojedynkę ugrywał mecze w lidze, a teraz 30 milionów euro to jakieś absolutne minimum za solidnego rezerwowego w razie kontuzji.

1

Sergi Roberto ma jeszcze duże szanse stać się symbolem Barcelony, takim, jakim był np. Xavi. Sam całkowicie nie zapracuje sobie na taki status, ale 10 lat gry w linii pomocy, która prowadzić będzie, tak Jak z Xavim, do wielu sukcesów w Europie, pozwoli stać mu się symboliczną postacią dla klubu. Sądzę, że Segi ma bardzo dużo z Xaviego i myślę też, że zakończy karierę w Katalonii.

4

Dzięki Ci za te statystyki, powalają rzeczywiście, ale nawet bez nich sprawa jest oczywista - jak Leo skończy karierę piłkarza, powiemy śmiało - to był najwspanialszy człowiek w dziejach, jaki kiedykolwiek dotknął piłki.

1

A jeżeli przez to wygramy ligę to już nie będzie miał popaprane w głowie? Zawsze fascynowała mnie logika kibiców Barcy, zwłaszcza tych spoza Katalonii. ;)

1

Szanse na awans są identyczne jak przed rewanżem z PSG. Skoro wtedy się udało to i teraz może. Może i Juve jest trochę lepsze od Paryżan, ale za to bramkę mniej mamy do strzelenia. Wszystko możliwe.

1

Remontada jest dziś możliwa. Dotarcie choćby do dogrywki byłoby ewenementem w XXI-wiecznym futbolu, ale ta generacja robiła już podobne rzeczy. Może ta będzie kolejna na drodze do udowodnienia, że potrafią wszystko.
Większe szanse na awans ma PSG, zagrali koncert w Paryżu, ale to tyle, co można o nich napisać. Barca jest w grze!
Takie mecze są kochane. Są wyjątkowe, eksperymentalne. Jedna i druga drużyna zapewne zagra nieco inaczej niż przy stanie 0:0 i dlatego ten mecz, mimo wyniku pierwszego spotkania, budzi ciekawość. Ciekawość czy takie ekscesy w piłce są w ogóle możliwe. Ciekawe.

1

Prosimy Barca Flash co miesiąc! Na prawdę znakomity pomysł z takim cyklem gazety.

5

Wszyscy by chcieli aby taka postać nadal grała w piłkę, kibice innych klubów zapewne nam zazdroszczą, ale prawda jest brutalna, jeśli nawet Xavi zostanie z nami na przyszły rok(czego wszyscy pragną), to zakończy swoją przygodę za rok, jeśli nie w tym roku.

Szkoda, ale czasu nie cofniemy, nie odmłodzimy kapitana. Gra na niesamowitym poziomie, ale to on musi wiedzieć kiedy zakończyć profesjonalną grę w najlepszym klubie świata. Nawet wbrew wszystkim zakończy karierę piłkarską, bo tylko on zna odpowiedni moment, albo dopiero pozna, "za 2/3 tygodnie" - jak powiedział.

4

Niby się wszyscy ze sobą znają, a tak na prawdę to będzie wojna na zaskoczenia. Trzeba powiedzieć śmiało, że są zawodnicy, których nikt z obozu Bayernu ani nawet Blaugrany nie zna. Suareza Guardiola nie ma prawa znać poza tym, co widział w telewizji lub z City na Camp Nou - ba(!) sam Lucho jeszcze słabo go poznał. A Messiego znają wszyscy z tego, że zaskakuje - zatem nadal wiedzą mało jak argentyńczyk zagra z Niemcami.

Mecz może się okazać jedną wielką niespodzianką dla obu trenerów, mimo, iż znają się jak mało który rywal. Oko za oko, zaskoczenie za zaskoczenie, tylko że dwumecz nie zakończy się jak w tej zasadzie - remisem, a zwycięstwem(Barcelony).

VeB!VeC!

1

Pep w najwyższej formie na treningu, ale on bramki nie strzeli. Ciekawe jak reszta jego zespołu, to będzie fantastyczne spotkanie.

3

Iniesta wydaje się wracać do optymalnej formy - dzisiaj zagrał mecz na wysokim poziomie - wielu powie, że przeciętnie, ale to dlatego, że nas przyzwyczaił do niewiarygodnie dokładnego grania w ostatnich latach. Andresowi najbardziej życzę powrotu do lat świetności - takimi meczami Iniesta oddaje wszystko co ma klubowi - brawo dla niego za to, że jest i tak gra, on nie musi strzelać bramek, czasami zaasystuje - ale to nie najważniejsze, niech on rządzi w drugiej linii, jak zwykł to robić.

2

Oczywiście - nie wiem, czy nie najlepsza - tak jak wynik bramkowy. Przed Messim jeszcze wiele spotkań do rozegrania - ustawi belkę tak wysoko, że wszyscy będą go stawiać jako ten największy autorytet w sporcie - będzie o nim mówiła nawet sama piłka :)

7

Świetny występ Messiego - wielu powie - nie strzelił karnego - ale ta jedenastka to był tylko taki dodatek - najlepszym zdarzają się małe pomyłki również. Doskonała forma argentyńczyka od dobrych 2 miesięcy - to cieszy - może na Camp Nou z City nas uszczęśliwi bramkami, chociaż wolałbym, aby rozstrzelał się z Granadą :)
Ta drużyna na prawdę może przejść do bliskiej historii - gra coraz lepiej się układa - aż przypominają się czasy Pepa czy Tito. Wszystko jest na odpowiedniej drodze do tytułów.

1

Cel - o którym myślałem - został osiągnięty - w meczach wyjazdowych najważniejsze są bramki strzelone, stracone nie liczą się tak bardzo jak te zdobyte. Jesteśmy w dogodnym położeniu przed spotkaniem na Camp Nou i nie umiem dziś wyobrazić sobie, że nie zagramy dalej - jesteśmy w kolejnej rundzie najprawdopodobniej. A brawa należą się w pierwszej kolejności Luisowi Enrique - zrozumiem, jeśli się ktoś nie zgodzi - ja tak uważam, facet robi setną robotę, doskonale wszystko układa, dając grać decydującym zawodnikom własną piłkę.

5

Myślę, że mało jest osób zastanawiających się nad tym kto awansuje do dalszej rundy Ligi Mistrzów. Cały zespół zagrał świetne spotkanie.

A ja - oglądając mecz - cieszyłem się ze wspaniałej gry. Coś niesamowitego, jak potrafimy zdominować grę w każdej strefie boiska na terenie rywala. Momentami gra wyglądała zjawiskowo - dlatego nasunęła mi się myśl - że jesteśmy jednak w ścisłej czołówce(3) do wygrania tego trofeum po raz 5 w historii - z taką grą - nie ma mocnych na naszą ekipę.

3

Błędy z meczu z Malaga nie mogą się powtórzyć, tam zabrakło - przy stracie jedynej bramki - koncentracji Alvesowi - ktoś powie - tak, ale...
W Manchesterze jedna sytuacja bramkowa nie starczy, by wygrać spotkanie, trzeba kontrolować grę w środku pola, zdominować tę linię od początku i posyłać piłki do ataku - wydaje się, że banał, ale jak inaczej można wygrać taki mecz.
Jeszcze lepsza metoda, acz bardziej ryzykowna, to zaskoczenie rywala. Należy w paru sytuacjach załamać schemat długiego grania piłką, by kilka razy zaskoczyć przeciwnika dłuższą piłką z pomocy. Obrona też musi grać na najwyższym poziomie, aby zapewnić nam 0 z tyłu - jednak najważniejsze w meczach wyjazdowych są bramki zdobyte - zatem trzeba pokusić się nie o 0:0, ale nawet 1:1, czy wyższy remis, jeśli nie zwycięstwo, na które liczymy wszyscy.

7

Ter Stegen to znakomity materiał na pierwszego bramkarza w Barcelonie, ma wszystko to, czego goalkeeper potrzebuje w tym klubie. Nie trzeba pisać w czym jest najlepszy, bo to jego wizytówka i specjalność szkoły niemieckiej. Będzie świetnym bramkarzem i może to nie jest przypadek, że ściągnął go Zubizarreta - ma szanse wejść na takim sam bramkarski poziom jak Zubi w latach 90. Tego mu życzę, a chciałbym, aby wszedł do ligowej bramki Blaugrany już w najbliższym sezonie.

1

Nie tyle ten mecz będzie taki miarodajny, ale cały dwumecz już bardzo. Dowiemy się - jak piszesz - na jakim etapie są przygotowania Luisa Enrique naszej drużyny do wygrywania trofeów. Liczę, że będziemy dumni po tych spotkaniach, ale Anglicy również są głodni sukcesu w Europie, zatem szczególnie mecz na wyspach będzie trudny.

1

Jadą najlepsi, nie ma zaskoczeń, liczyć trzeba na formę i mały łut szczęścia także - wiadomo komu "sprzyja szczęście".
Suarez będzie miał znakomitą okazję, aby zdecydować o wyniku meczu, to myślę on z Leo u boku będzie oddawał strzały i wypracowywał je innym, bo zna świetnie przeciwnika.
Nie wiem, czy się zgodzicie - ale Xavi według mnie zagra od samego początku. Musi być w formie.

1

Nie ukrywam, że w takiej fazie sezonu - skuteczne rotacje pomagają łatwiej wchodzić w mecze i z większym zapasem sił. Byłoby w porządku, gdyby do gry wrócił nasz Douglas w końcu, a do treningów Vermaelen, który chyba jednak w tym sezonie nie pogra, ale może w jakimś meczu zastąpi Pique, czy Mathieu. Jeśli kadra, dostępna na mecze nam się powiększy i Lucho będzie miał większy wybór, będzie jeszcze łatwiej zarządzać siłami poszczególnych zawodników. Mamy przecież w szkółce takie osoby jak: Sandro(który się bardzo podoba w ataku), Munir, Sergi Roberto, Adama, Ie, Samper - oni także powinni dostawać szanse w lidze, nie za często, ale jednak dadzą odpocząć podstawowym zawodnikom, aby na te najważniejsze mecze w sezonie - takie jak z Manchesterem City - grali ci najlepsi według Luisa Enrique i najbardziej doświadczeni w tych rozgrywkach, a przede wszystkim ci, którzy są obecnie w najlepszej formie.

2

Nastroje mam nadzieję - bojowe przed Ligą Mistrzów. Ciężko o bardziej prestiżowy mecz na tym etapie!
Jak napisało już kilka osób - liczymy się tak samo w walce o wszystkie możliwe trofea, zatem trzeba wierzyć w zwycięstwo w każdym ze spotkań, bo owe szanse nie sa matematyczne, ale realne w każdych rozgrywkach. Wchodzimy właśnie w najważniejszą fazę całego sezonu, kluczowe mecze Champions League, ważne wyjazdy w La Liga i w pamięci arcyważne Gran Derbi w Katalonii. W takim okresie kształtuje się prawdziwa drużyna, powstaje prawdziwy zespół, który - mam nadzieję - pokusi się, aby wygrać znowu wszystko, jak kilka lat temu.

6

Dzisiaj - po porażce z Malagą - powinniśmy jednak być szczęśliwi, że mieliśmy taką świetną passę. Każda się kiedyś kończy, by zaczęła się kolejna. Mecz z Sociedad był przebiegiem podobny do tego z Camp Nou z wczoraj - ale każdy potrafił wyciągnąć odpowiednie wnioski z niego i właśnie z tego poniekąd powstało 11 kolejnych zwycięstw.
Real - na pewno - straci punkty z kimś oprócz nas, zatem pozostaje nam wygrywać mecze ligowe, a po meczu z Królewskimi na Camp Nou będziemy liderem.
Na razie jednak trzeba wywieźć z Etihad korzystny rezultat przed marcowym rewanżem, aby nie planować remontady, a jedynie potwierdzić wyższość nad Anglikami.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: