0

Deportivo jest drużyną ewidentnie i bezdyskusyjnie słabszą. Jeśli tego nie wygramy to będzie wstyd.

0

@realny89 ale nawiedziłeś nas tutaj swą nieskalaną błyskotliwością myślą roku. Każdy jest dobry w swoich czasach, jak grał Pele - on był najlepszy, jak grał Maradona - on dzielił i rządził. Piłkarze grają w swoich czasach i nie wybierają sobie poziomu, z którego się wyróżniają. W dzisiejszych czasach liczy się bardziej kolektyw i poziom zespołu, w którym się występuje.

0

To jest jeden z tych meczy, w których jedziemy po przeciwniku walcem, a ten z jednej przeciętnej akcji zdobywa bramkę wyrównującą. Trochę już było takich meczy - nie ten pierwszy nie ostatni. Szkoda, że Barca nie umie grać trochę bardziej cwanie - bez tego nieustannego poszukiwania drogi do bramki przeciwnika zamiast po prostu zagrać trochę asynchronicznie, troszkę jak flaki z olejem i nagle błyskawiczne przyspieszenie.

0

Tu powinno być już ze 3:0, a jest fuksiarskie 1:1. Szkoda, że brakuje tego powera z zeszłego sezonu, gdy na drugą połówkę chłopcy wychodzili już tylko, żeby odbyć trening podań.

0

Ale cisnęli chłopaki aż się udało!

0

Teraz hotele tracą na Barcelonie, jeździmy w Hiszpanii wszędzie w dniu meczu.

0

pomyliłem z Kim Dżong Ilem :-)

0

Korea północna gra? Jak przegrają Kim Ir Sen rozstrzela zawodników... Współczujemy chłopakom

0

Coś tu się nie zgadza. Zagraliśmy już 13 mecz, a następny jest z Deportivo. Autor miał pewnie na myśli 15-tą kolejkę, a nie 14?

0

Jak oni nie wyjdą bardziej zmotywowani na drugą połowę, to mogli w ogóle odpuścić sobie Gran Derbi skoro chcą, żeby Real znów nas wyprzedził. Zero ładu i składu w tej grze.

0

ale nuda na boisku, Xerez gra na przetrwanie, a Barca bez swojej intensywności.

0

Ależ to prawda - sędzia wypaczył mecz! Dając czerwoną kartkę Busquetsowi za ręko-nogę dał szansę Realowi wyrównać, a to że jej niewykorzystali... hehe, nie od dziś wiadomo, że pieniądze nie grają :-)

0

O ile mnie pamięć nie myli w pierwszej połowie piłkarze Realu mieli piłkę 36%, a Barcy 64% (zresztą w drugiej też). Jeżeli według Pelgriniego to jest "tak samo równo", to ja nie mam więcej pytań.

0

Puyol = pomniki. Dzięki niemu jest 1:0, a nie 1:2.

0

Puyol dzisiaj 11 z 10. To co wybronił to nadaje się na dwa Gran Derbi!!!

0

45' Sevilla w plecy z Malagą 0:2. Ale numer. Ja tu myślałem, że do GD będziemy przystępować z 3 pozycji, a tu niespodzianka...

0

Pierniczysz Pelegrini, będziecie siedzieć za podwójną i czekać co pokaże Barca.

0

Ale numer Sevilla przegrywa na razie u siebie z Malagą 0:1

0

Pytanie kto go oddał do klubu, gdzie jest masa napastników... Już lepiej, jakby został u nas i pograł w mjać w pucharze króla na 20 minut drugiej połowy.

0

@jeffren - ja też nie przepadałem nigdy za Benitezem, zniechęcił mnie do tego klubu, ale jest takie powiedzenie - "nie życz nikomu, co tobie nie miłe".

0

Bussaca czy on z drzewa spadł, nie było aż tylu przerw, żeby przedłużać o 5 min...

0

Jest bardzo blisko. Tylko nie wiem czemu Iniesta ma taką tendencję do utrzymywania piłki przy nodze na siłę, nawet gdy ją traci. Poza tym pierwsza część bez wad, no może poza kiksem Valdesa (lub za mocnym podaniu Abidala, nie patrzyłem dokładnie).

0

Ten realizator doprowadza mnie do szału, wstawia napisy zawsze, gdy pod nimi jest akcja i piłka... ehhh...

0

Pedrito goleador!

0

ale skrobią naszych, zupełnie jak Chelsea w zeszłym roku.

0

PIQUE AJLAWJU!!!

0

Dominguez pięknie strzelił z przewrotki a'la Roni, całe szczęście bramkarz Kijowa wykazał się refleksem i obronił.

0

Oglądam mecz Rubin - Dinamo. Tutaj możliwy jest każdy wynik, mecz jest bardzo chaotyczny. Rubin gra bardzo dokładnie w obronie, wystarczy więc jeden błąd Dinama i będzie niezwykle ciężko o remis.

0

to nie jest rozluźnienie ani kryzys, to jest syndrom Year After. To nie jest kwestia chęci czy umiejętności - to tkwi głęboko w głowie. Trudno Messiemu odmówić chęci, ale to już nie jest ten sam Leo, co w zeszłym sezonie.

0

Tym właśnie różni się zwykły piłkarzyna od człowieka honoru. Henry nie podobał mi się już wtedy, gdy nie cofnął nogi przed twarzą bramkarza (nie mogę sobie przypomnieć czy to był mecz z Bayernem czy z Lyonem), mógł zakończyć karierę goalkeepera czyniąc go inwalidą. Tutaj co prawda fizycznie krzywdy nikomu nie zrobił, ale skrzywdził piłkę nożną. Możecie sobie gadać o tym, że to jest właśnie piękno futbolu, albo że każdy ma prawo popełniać błędy. Heniek przypiął sobie łatkę oszusta i niełatwo będzie mu się z nią rozstać, sędziowie będą go karać za lżejsze przewinienia, bo "podświadomie" będą chcieli go ukarać za to, że kiedyś oszukał. Tym bardziej, że Francuzi nie zasłużyli wcale na ten awans. Ja nie widzę go w drużynie Barcy, nie dość, że bez formy, to jeszcze oszust na skalę europejską.

Nie wiem jaki jest sens bronić Henry'ego w tej sytuacji, chyba tylko taki, żeby mieć w głowie krystalicznie czysty obraz Barcelony.

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?