focus08
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
5 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Nie przeszkadzal Wam ten dyrygent przy bocznej linii ;) Mnie irytowal i to mocno. Chyba przez cale 90 minut te jego biale mankiety fruwaly nerwowo w powietrzu - gora-dol, gora-dol. I podskok. I gora-dol ... Jak go pokazywali na dole ekranu to nie moglem sie skupic na tym, co sie dzialo na boisku. Powinni mu dac jakies tabletki na uspokojenie. Strasznie stresujacy bywa ten zawod trenera :)
0
aschnu
Spokojnie. Po co sie tak denerwowac ? Wiesz co zrobia "kibice" realu ? Skopiuja wiekszosc Twojej wypowiedzi i umieszcza na stronie i kazdy z nich bedzie pisal ze chcemy naprawde wyrzucic Guardiole, Messiego i reszte. Ja wiem, ze to ironia, ale bez przesady; czemu to ma w ogole sluzyc ? Kazdy widzi mecz na swoj sposob, na 200 osob bedziesz mial 200 roznych opinii, a krytykowac tez trzeba kiedy sie nalezy.
Mi tam sie mecz podobal, rowniez w naszym wykonaniu, chociaz obrona sie nie spisala. Nikt w tym sezonie nie postawil nam jeszcze tak wysoko poprzeczki jak dzisiaj Betis, grali naprawde dobrze. Jestem zadowolony z remisu, bo moglo sie skonczyc porazka. Brawa dla Valdesa, na plus Caseres, na minus Pique i Abidal.
Iniesta jak mlody Bog :)
Eto moze i nie wykorzystal setki, ale jako JEDYNY z calej 14-ki potrafil trafic do bramki i to dwa razy ! I chwala mu za to !
Henry cienko dzisiaj. Tzn. wszystko byloby fajnie do momentu podania lub strzalu. Pozniej to ja nie rozumiem co on chcial zrobic. Koniecznie strzelic bramke z ostrego konta czy wykazac sie jakas super niekonwencjonalna asysta ? Strzaly wychodzily na out po przeciwnej stronie boiska, a podania przejmowali obroncy. Uwazam ze Titi byl dzis, obok Ricardo, glowna przeszkoda na drodze do strzelenia 3 bramki.
Sedzia, jakby to powiedziec, zdecydowanie na plus :) Chociarz komisja sedziowska moze miec odmienne zdanie ;)
0
Tez sprawdzilem co sie dzieje na rm.pl i przetarlem z oczy z niedowierzania. Zagladalem tam sporadycznie, bo wiedzialem ze lubia prowokowac, ale ten artykul i reakcja do niego przerosly moje oczekiwania. O ile tekst jest zapewne wyrazem ich frustacji (szydza sobie w najlepsze z Messiego i Guardioli), o tyle komentarzy juz sama frustracja wyjasnic sie nie da. Niektore z nich sa tak debilne, ze trudno wrecz uwierzyc, ze pisaly je istoty ponoc myslace.
Nie wiem co jest, ze Real przyciaga wlasnie tego typu ludzi, ale zauwazylem, ze wsrod ich kibicow jest to nagminne :(. Nie ma mozliwosci jakiegokolwiek dialogu z nimi. Szkoda na to czasu, tylko psycholog moglby im pomoc (o ile nie jest za pozno). I mowie to szczerze, bo uwazam ze sa to naprawde przypadki kliniczne.
Rozbraja mnie tez tlumaczenie tych rzekomo "bardziej ugodowych" fanow realu, ze artykul zostal "tylko" przetlumaczony przez "redaktora" serwisu, a nie przez niego napisany. Tak jakby to zwalnialo ich od odpowiedzialnosci za opublikowanie jego tresci. To ja mam propozycje. Moze w nastepnym miesiacu przetlumacza Mein Kampf i puszcza w odcinkach ?
0
Mesjaszlive
Ja bym polemizowal z tymi fachowcami od rzutow wolnych. W sumie jak odszedl Ronaldinho to nie ma ich komu wykonywac. Roni byl w tym mistrzem i artysta zarazem. W tej chwili to nawet rzemieslnika nie mamy od takiej roboty. No chyba ze Marquez bedzie w stanie powtarzac swoj wyczyn z CdR.
A co do gry Alvesa to akurat ja bym go wysoko nie ocenil; mysle ze to byl najslabszy jego mecz od dluzszego czasu. Bardzo go lubie, ale dzisiaj mial mnostwo niecelnych podan, czasem razaca niedokladnosc, pare strat pilki. Bramke strzelil ladna i chwala mu za to; milo bylo widziec jak sie z niej cieszy :) Zaangazowania tez, tak jak zawsze, nie mozna bylo mu odmowic.
0
Grzesiekt1989
Nie wiem jaki jest rekord bez porazki, ale serii zwyciestw to 15 Realu Madryt z sezonu 1960-61. My 3 lata temu z Rijkardem doszlismy do 14 wygranych, zanim na Camp nou przyjechal Torres ze swoim Atletico i nam zakonczyl dobra passe (to jakos o tej wlasnie porze roku bylo nawet). A pobilismy wtedy wczesniejszy swoj rekord (11 wygranych) z daaawnych lat. Jak widac rzadko sie takie rzeczy zdarzaja.
0
Mimo 12 (wlasciwie na te chwile to 9) pkt przewagi wcale nie jestem taki spokojny. Z dwoch powodow.
Po pierwsze - jak dobrze pojdzie to czeka nas 28 meczy do rozegrania do konca sezonu. Real pewnie odpadnie z Liverpoolem i skupi sie na samej lidze, a my bedziemy musieli odpuscic pare meczy ligowych i zagrac je rezerwami niestety. A jeszcze daleko do konca i rozne rzeczy sie moga zdazyc.
Po drugie Real gra teraz znowu tragicznie a jednak wygrywa. Przeciez po dzisiejszym meczu, jakbym nie znal tej druzyny, a ktos by mi powiedzial, ze ona walczy o mistrzostwo to bym go chyba wysmial. A jednak wygrali i skad my to znamy ? Ile to razy grali taki piach w ostatnich dwoch sezonach i zgarniali 3 punkty po jednej lub dwoch akcjach zakonczonych bramka i po kilku paradach Casillasa. Ich styl, przybajmniej od 3 sezonow, do zludzenia przypomina mi bezbarwna, a mimo tego mistrzowska gre Niemcow sprzed Klinssmana, kiedy to mowilo sie, ze futbol to taka gra, w ktorej wszyscy graja, a wygrywaja Niemcy. Real z ostatnich sezonow to chyba najbardziej fuksiarski klub, jaki kiedykolwiek widzialem, dlatego juz nic mnie nie zdziwi.
Swoja droga chcialbym zobaczyc dzisiaj Liverpool na Bernabeu. Jesli Real wyszedlby do nich w takiej formie to nie dalbym im zadnych szans w starciu z wyspiarzami. To byloby ciekawe zestawienie :)
0
Pierwsze trofeum coraz blizej, choc jeszcze 3 mecze przed nami i latwo pewnie nie bedzie. Pep mowil kiedys, ze nie mozna oczekiwac od Barcy potrojnej korony, ale przeciez kazdy po cichu na nia liczy :)
Do tej pory tylko 4 druzyny w historii siegnely po potrojna korone - Celtic Glasgow w 1967, Ajax Amsterdam w 1972, PSV Eindhoven w 1988 i Manchester United w 1999. Manchester jest wiec jedyna druzyna z najsilniejszych lig europejskich, ktorej sie to udalo (pamietacie ten final LM z Bayernem i 2 bramki w doliczonym czasie gry, obie strzelone przez rezerwowych; to dopiero byl szok dla Niemcow !:).
Ponoc Real byl raz bliski potrojnej korony, w 1958, ale przegral w finale CdR z Atletico Bilbao.
A jakbysmy chcieli tego dokonac to przed nami jeszcze 28 meczy w ciagu najblizszych 4 miesiecy (+ mecze reprezentacji). Srednio 1 mecz co 4 dni ... Jednym slowem - masakra ;)!
0
Z tego co zauwazylem to jego wypowiedz byla raczej na zasadzie "zrobimy wszystko by wygrac", a o Barcie wyrazal sie z uznaniem.
"Oni grają bardzo dobrze piłką, ale my nie planujemy dać im takiej możliwości. Gwarantuję, że zagramy wspaniały mecz i włożymy w niego całą naszą duszę, będziemy dążyć do jak najlepszego rezultatu i wynagrodzimy kibicom wsparcie, którym nas obdarzają".
I Osasuna spelnila te obietnice; zagrala dobrze, z wielka determinacja i byla baaardzo bliska celu. Nie widze powodu aby goscia wysmiewac lub miec mu cos za zle (Barcy przeciez rnie obrazil ...).
0
Ludzie, przestancie wypominac teraz kazdemu komentarze sprzed 80 min. To ze komus sie nie podobala czyjas gra - od tego jest forum aby tez i o takich rzeczach dyskutowac. Oni nie obrazali Was, a wyrazali tylko zdanie na temat formy pilkarzy, Wy tez nie jedzcie po nich teraz jak po lysej kobyle. Wiekszosc drugiej polowy przypminala przeciez Barce Rijkarda. Pokazcie mi kto nie byl sfrustrowany takim obrotem sprawy. Przez wiekszosc meczu gralismy tak troche bez jaj, wolno, jakby brakowalo ducha walki. Czasem bylo tak ze nasi czekali na pilke az sie do nich dotoczy, a Osasuna przejomowala ja ofiarnym wslizgiem.
Tym niemniej - wielkie brawa, gratulacje i podziekowania za walke do konca :) ! Oj, cos mi sie wydaje, ze nasi sie mocno wkurzyli w koncowce tym wynikiem, gwizdami i atmosfera na bosku :) (widzieliscie jak Eto schodzil jak kibice wyli i pokazywali mu srodkowego palca ? :)
Brawa tez dla Pepa za szybka reakcje i zdjecie Henry'ego bo ten nie mial dzisiaj dnia.
0
Emilinho
Pozwol ze lekko skoryguje te mecze, jako ze mowilem o poczatku w spotkaniu z Sevilla.
Real - Sevilla 3:4 (obiektywnie patrzac to sedzia odebral Realowi zwyciestwo)
Real - Zenit St. Petersburg 3:0
Barcelona - Real 2:0
Real -Valencia 1:0
Real - Villareal 1:0
Nie liczac meczu z nami to ostatnio graja na zero z tylu i jest to glownie zasluga Casillasa. Ale nie chodzi o wyniki tylko o styl gry. Za Schustera grali w tym sezonie (tak jak i przez znaczna czesc poprzedniego) wielki chlam (ogladalem wiekszosc ich meczy). Od meczu z Sevilla zaczeli grac ofensywna, przyjemna dla oka pilke. A niestety, jakims cudem zdolali wczesiej nazbierac troche punktow, moze szczesliwie, ale zawsze jednak.
Nie pisze tego oczywiscie po to, aby ktos sie bal Realu; to Real ma sie bac nas - my tu rozdajemy karty w tej chwili. Ale trzeba miec swiadomosc, ze ci z Madrytu nie dali jeszcze za wygrana. Mam nadzieje, ze Pep zdaje sobie z tego sprawe i moze nie bedzie az tak eksperymentowal w nastepnych meczach ;)
0
1krycha55
Co Ty tak piszesz to samo dwa razy ? Mowisz, ze wygrali fuksem, na pewno ogladales caly mecz ? Ja mysle ze wygrali w pelni zasluzenie. Zagrali ladnie w pierwszej polowie, Robben strzelil sliczna bramke, a mogli ich zdobyc wiecej.
Villa zagrala tragicznie, zwlaszcza w defensywie. Dziesiatki dziecinnych strat pilki; jak oni tak beda grali to nawet do UEFA nie wejda. Strzaly z dystansu wszystkie na wiwat, jak amatorzy a nie druzyna z Champions League.
Niestety Real sie odradza, to widac coraz bardziej juz od meczu z Sevilla. Casillas martwi mnie najbardziej; znowu lapie wszystko co zmierza w jego kierunku (w tym meczu 3 interwencje, przy ktorych powinny pasc gole). Oj, trzeba bedzie chyba wygrywac do konca sezonu ;)
0
Tak apropos spalonego - milo widzieci obiektywizm w komentarzach. Ja w sumie nie mam co do tego pewnosci; mysle ze jesli juz byl spalony to minimalny. Ale tak mysle, ze na stronie RM kibice by sie na to nie zdobyli. Pamietam jak po meczu z Malaga, gdzie sedzia podejmowal skandaliczne decyzje i podarowal zwyciestwo Realowi, artykul na real.pl obwieszczal ze "Trzeba przyznac, iz sedzia prowadzil dzisiejsze zawody bardzo dobrze". az oczy przecieralem nie mogac uwierzyc. I nikt tego nie sprostowal w komentarzach !!! Totalnie zero obiektywizmu, co jest tam rzecza nagminna.
0
KRASNY dzieciaku, ile Ty masz lat ? Myslisz, ze tylko na Barce takie durne nazwy wymyslono ? To zadna sztuka nimi rzucac. Chcesz zebym ci sypnal haslami o realu ? Idz na real.pl, tam poziom dyskusji jest odpowiedni dla ciebie.
0
No brawo ! Wszedl Alves wreszcie. Jeszcze niech Gudjonsena sciagnie bo to dzisiaj chodzace nieszczescia. Ile on juz pilek stracil w tym meczu ?
0
jowunia
Valdez mial do tej pory tylko dwie okazje aby sie wykazac: pierwsza byla ta z bramka, druga kiedy wypuscil pilke z rak i niomal padla wtedy druga bramka. Wielblad z jego strony, dobrze ze pilkarz Mallorki nie stal pol metra blizej. Nastepnie VV wybil pilke wprost pod nogi zawodnika Mallorki i bylo znowu groznie pod nasza bramka. Pozniej podal pilke bramkarzowi gosci, wybijajac ja na oslep ilel sil w nogach.
0
Swietny tekst i zarazem bardzo na czasie - chwila wigilijnych wspomnien o naszym cudownym Mesjaszu :) Wogole chcialem powiedziec, czy tez raczej powtorzyc za innymi, ze serwis jest swietny; mysle ze adekwatny do gry Barcy. Tak jak inni moga nam zazdroscic gry naszego klubu, tak mysle ze wielu moze zazdroscic tak znakomitej strony. Gratuluje, dziekuje i prosze o jeszcze ! :). Przy okazji - Wesolych Swiat dla wszystkich - "domownikow" i zagladajacych gosci ;)
0
Sergio4444
Ja widzialem mecz Real-Valencia i powiem ci ze jeden gol Realu to nie wynik szczescia Valencii, lecz porazajacej nieskutecznosci m.in. Higuaina. W swiatlo bramki to uderzala glownie wlasnie Valencia i to ona wywiozla by 3 punkty gdyby nie rewelacyjna postawa Casillasa. Tym niemniej wynik uwazam za sprawiedliwy. Mecz byl dobry, choc nie rewelacyjny (podobnie jak Barcy z Villarealem), a czemu kibice Realu gwizdali po meczu tego nie rozumiem. Natomiast 9-ki dla graczy na stronie Realu to nie moj biznes, choc nie powiem abym sie nie zdziwil jak to zobaczylem.
Twojej oceny Messiego nie bede komentowal, nikt jej przeciez nie potraktuje powaznie. Prosze Cie tylko - jak cos piszesz to zachowaj troche obiektywizmu zamiast dawac tylko upust swojej zlosci lub uprzedzeniom.
0
Swietny tekst. Gratulacje dla autora ! Zgadzam sie tez z takim spojrzeniem na najblizsze Gran Derby.
Real jest zawsze grozny, szczegolnie w tej chwili, kiedy "przebudzil sie" w meczu z Sewilla (kto ogladal ten wie, ze w drugiej polowie zagrali naprawde dobrze, a obroncy Sewilli mieli strach w oczach). Gdyby nie sedzia, to Real dobilby ich wowczas bez problemu.
Po drugie - jest nowy trener i dodatkowa motywacja. Mysle ze wynikiem tych wlasnie dwoch czynnikow byl dzisiejszy rezultat w meczu z Zenitem.
W sobote mozemy sie po Realu spodziewac wszystkiego i przestrzegalbym przed huraoptymizmem. Dla mnie Real jest w tej chwili wielka niewiadoma.
0
Jeszcze jedno - zauwazyliscie jak Alves unikal starc w meczu z Sevilla ? Zazwyczaj jest jednym z tych dla ktorych nie ma przegranych pilek a tu jednak odpuszczal. Moze nie chcial starc ze swoimi bylymi kolegami, a moze bal sie kartki przed kolejnymi waznymi meczami ? Tak czy inaczej jestem pelen podziwu dla niego, to jeden z tych pilkarzy w skladzie ktorych nie byloby kim godnie zastapic.
0
Zawsze znajda sie ludzie co widzieli mecz w troche innym swietle niz reszta. Ja mysle ze masq wykonal dobra robote i pod wiekszoscia ocen sam bym sie podpisal. Do tego jest logicznie wyjasnione skad sie te oceny wziely.
Co do Henry'ego zgadzam sie ze spowalnial akcje, jak w kazdym meczu niestety. Jego dosrodkowania sa albo blokowane przez obroncow, albo niedokladne, albo tez polegaja na wycofaniu pilki na 20 metr. Strzaly to juz wogole tragedia. I niech mi nikt nie mowi ze strzelil kilka bramek w tym sezonie bo to byly pilki wepchniete do pustej bramki po idealnych zagraniach kolegow z druzyny. Lubie go i chcialbym zeby sie rozkrecil, ale niestety, obiektywnie patrzac Henry jest zazwyczaj najslabszym ogniwem zespolu. Z Sevilla akurat zagral chyba lepiej niz zazwyczaj , nawet dalbym mu to naciagana 6. Na nasze nieszczescie, jak pokazal mecz z Getafe, trudno w tej chwili o alternatywe dla niego na lewa strone.
0
Bede na tym meczu w Chicago; juz sie nie moge doczekac, aby zobaczyc Barce na zywo ! Tylko wielka szkoda ze nie bedzie Messiego ... Dam znac po meczu jak to wszystko wygladalo.