feiticeira
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Lublin
9 obserwujących
1 obserwowany
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Jak Polak jadący z Łodzi do Birmingham - całą drogę nawet się nie wykasztanił, dopiero u celu.
1
Świetne zmiany!
0
Przegrywa niemalże wszystkie pojedynki i marnuje wszystkie sytuacje. Kocur...
0
Kolego masa linków do acestream jest na stronie rojadirecta.me. Zawsze wybieraj Arena Vision (najlepiej 1, bo ten kanał ma kilka numerów) i po hiszpańsku. Ja oglądam tam mecze w jakosci HD.
0
No ale nie możesz nazwać ich szujami, skoro sam przyznajesz, że w sumie ten spot nie kłamie. W minutowym spocie, który ma działać na emocje nikt nie będzie opisywał lub cytował przygotowanej ustawy.
Po całej tej dyskusji udało mi się ustalić co do dnia jaka była narracja PiSu w sprawie 500+: w czerwcu (daty podałem na samym początku) że będzie na każde dziecko, w lipcu (jak wyżej) zmienili zdanie i że na drugie i kolejne. We wrześniu (3.09.) na oficjalnej konwencji oficjalnie prezentują już program i zaznaczają, że na pierwsze tylko dla najuboższych. Są jednak konsekwentni. Bo zmiana zdania z czerwca na lipiec nie świadczy o nich źle. Wszak (nie jestem pewien) ale w czerwcu chyba nawet jeszcze nie rozpoczęła się oficjalnie kampania. I tak jak opisałem to Scaverowi, cała narracja opozycji o kłamstwie PiSu opiera się jedynie na wypowiedzi (czterosekundowej) Szydło w trakcie debaty. Gdzie i tak bez problemu można ją wybronić.
0
Myślę, że to co teraz napiszę zakończy dyskusję, bo sądzę iż znalazłem clou problemu.
Otóż kolega Sebasek wrzucił link do artykułu Newsweeka (aby potwierdzić swoją tezę o niespełnionej obietnicy, potwierdzając jednak moją, o tym że takowej nie było). Dopiero w domu mogłem go przeczytać i obejrzeć.
3 września 2015 PiS na oficjalnej konwencji przedstawił program 500+ (o czym nie pamiętałem). N pisze o tym wydarzeniu: "W środę kandydatka PiS na premiera zaprezentowała projekt, zgodnie z którym rodzice otrzymywaliby 500 zł miesięcznie na drugie i kolejne dziecko, a w mniej zamożnych rodzinach również na pierwsze dziecko. To będzie pierwszy projekt, jaki zrealizuję - zapowiedziała". Dodatkowo mniej więcej w tym czasie PiS prezentuje spot, w którym mówi, że program ten pozwoli (słowo klucz) Polakom pobierać 500 miesięcznie na dziecko. Co jest prawdą. Ustawa pozwala (pod pewnymi kryteriami: na pierwsze dochód, wiek max 18, zamieszkanie w PL, zaś na kolejne - wiek max 18, zamieszkanie w PL) wziąć 500 PLN na każde dziecko. Tak jak polskie ustawodawstwo pozwala każdemu na jazdę autem, co nie oznacza że 14latek podejdzie do okienka i je dostanie ot tak, są pewne wymogi. Morał z tego jest taki. PiS oficjalnie 3 września 2015 prezentuje program 500+ taki jaki znamy dziś. PiS nie obiecał nigdy 500+ bezdochodowo na każde dziecko.
Problem (i cała późniejsza narracja o kłamstwie PiS) bierze się z debaty. To ty wrzuciłeś link. Szydło w 30sekundowej wypowiedzi, z której o 500+ mówi 3 sekundy (!). Mówi: "to 500 złotych na każde dziecko... na miesiąc". Już ustaliliśmy że partia PiS zapowiedziała, że na pierwsze dziecko tylko dla najuboższych. I teraz co miała na myśli Szydło w debacie. Opozycja, że kłamała, że ona obiecała. Może to stres? Mniejsza. Ja twierdzę, że nie powiedziała nieprawdy. Ustawa o pomocy państwa pozwala brać 500 złotych na każde dziecko. Co oczywista pod pewnymi warunkami. Kłamałaby, lub obiecała, gdyby powiedziała: "damy 500 na każde dziecko" lub "to 500 zlotych na każde dziecko niezależnie od dochodu".
Kończąc (bo chciałbym już) podtrzymuję, że grafika od której zaczęła się dyskusja jest kłamliwa, bo PiS nie obiecał, że będzie na każde dla każdego, lecz na drugie i kolejne (konwencja z 3.09.15) i dodaję, że cała narracja opozycji opiera się na słowach Szydło z debaty, które wg mnie można łatwo obronić, acz... rozumiem, że wiele osób mogło je zrozumieć jako 500+ na każde bezwarunkowo. Ale to już inna kwestia.
0
Przepraszam, że tak późno, ale dopiero w domu miałem możność obejrzenia tego materiału.
Potwierdza on moje słowa na twe nieszczęście. Spot: "ustawę, która POZWOLI, by polskie rodziny dostawały 500 zł miesięcznie na dziecko". Ustawa o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci dokładnie POZWALA polskim rodzinom dostawać 500 PLN na dziecko, przy czym na dziecko pierwsze obowiązuje dodatkowe kryterium. Zresztą w twoim artykule jest o tym mowa:
"W środę kandydatka PiS na premiera zaprezentowała projekt, zgodnie z którym rodzice otrzymywaliby 500 zł miesięcznie na drugie i kolejne dziecko, a w mniej zamożnych rodzinach również na pierwsze dziecko. To będzie pierwszy projekt, jaki zrealizuję - zapowiedziała".
No i miałem rację.
0
A przykład z przedsiębiorstwami koszmarnie uprościłeś. Winieneś napisać: Jedno przedsiębiorstwo w jednych komunikatach zapewnia, iż otrzymacie podwójną ilość produktu, w innych - potrójną. Ostatecznie klienci otrzymują podwójną, skutkiem czego część klientów nie zostaje zaspokojona. Przedsiębiorstwo drugie zaś nie przedstawia żadnej oferty nie zaspokajając nikogo, wypominając temu pierwszemu, iż zaspokoiło tylko część klientów. I już brzmi to inaczej.
0
1). Mój pierwszy post dotyczył tego, iż zdjęcie wrzucone jest manipulacją i propagandą, dlatego ma opinia o "ryciu bani" jest jak najbardziej związana z tematem. Twórca tegoż postu działa na podobnej zasadzie jak premier Marcinkiewicz zapewniający o moralności Niesiołowskiego, podczas gdy sam zostawił żonę dla młodszej. Ergo - sami byśmy nie dali wam żadnych pieniędzy, a tym którzy dali wam duże, wypomnimy iż wspominali że chcieli dać jeszcze więcej. A to jest... chyba taka zwykła obłuda po prostu.
2). Jak widzisz opinie z czerwca, lipca i października są sprzeczne. Czemu dziwić się nie można, gdyż PiS jeszcze nie objąwszy rządów zapewne nie był pewien, jak budżet wytrzyma obciążenie świadczeniem na konkretne dzieci. Przekaz - całkowicie się tu zgadzam - był zatem niejednoznaczny. Ale nie ma mowy o niespełnionych obietnicach! Zwłaszcza, że - i to jest wg mnie kluczowy argument - na papierze nigdy nie został przygotowany projekt świadczenia 500+ na dziecko pierwsze, a - zgodnie z wypowiedziami - Rafalskiej był przygotowany projekt ustawy na dzieci kolejne.
0
To za niski, nie mój poziom dyskusji.
2
Vinicius to kolejny przykład grajka (po np Jese, Isco, Asensio), o którym kibice Realu mogą mówić: "będzie się bił w przyszłości o ZP". Tak jak nasza biologia wymusza na nas myślenie o potomku, tak "halackość" wymusza na fanach prześcieradeł posiadanie kogoś, kto zapewni im przyszłość pełną sukcesów.
0
To się kolego nazywa inflacja i jest naturalnym zjawiskiem w każdym kraju.
0
Reasumując, więc jeśli PiS miotał się (bo jeden polityk mówił, że będzie na dziecko pierwsze, a inny że tylko na drugie, lub ten sam raz mówił, że na wszystkie, a innym razem że na kolejne, co przytoczyłem wskazując na konkretną czerwcową i lipcową datę; bo o październikowej wypowiedzi nie wiedziałem), to obiecał w końcu na wszystkie dzieci, czy nie? ;)
I czy w końcu któryś z was mi odpowie na pytanie, które zadałem już dwa razy: czy opozycja nie ryje wam głów opowiadając o "wykluczonych dzieciach" podczas gdy sama nie dałaby na żadne, co potwierdza ów propagandowy gniot z pierwszego postu, hmm?
2
No nie jest i nigdy nie było. Przecież to oczywiste. W trakcie kampanii mowa o 500+ na wszystkie dzieci była tylko raz (bo sprawdziłem) 20.06.2015. Natomiast Szydło już 04.07.2015 na konwencji zapowiedziała, że projekt będzie dotyczył drugiego i kolejnych.
Mam cię jeszcze jakoś zaorać, czy się poddajesz?
Ale przyznasz, że to niezłe rycie ludziom mózgów, co? Mówić o dzieciach wykluczonych, podczas gdy nie dałoby się żadnemu? ;)
Dlatego to post, dla laików, ludzi podatnych na manipulację.
1
Osobiście znam takie pary, które z tym czekały. To paradoks, bo z jednej strony mi to imponuje (bo to niezwykła zawziętość i poświęcenie), a z drugiej uważam to za głupotę. Znajomy ksiądz mawia, że w związku najważniejsze są dwie rzeczy: przyjaźnić się i mieć dobry seks. A co jeśli po ślubie okaże się, że ludzie się niedogadują w tej kwestii, bo wszak czasami tak bywa.
8
Ot chociażby pierwszy punkt. Wypominanie PiSowi, że nie daje 500+ na pierwsze dziecko przez środowiska, które są przeciwne 500+ w ogóle i nie dałyby go dziecku żadnemu, jest robieniem wody z mózgu ich wyborcom. Szkoda czasu aby komentować resztę. Wystarczy?
1
Najpiękniejszy, jaki powstał to "Tonight, tonight" Smashing Pumpkins.
18
Bzdury, aż wstyd takie coś wrzucać.
0
No właśnie nie. Negocjowano naraz dwa transfery - Murillo na już i Todibo na lipiec 2019. Udało się oba cele spełnić. Jednakże po czasie okazało się, że Todobo zostaje odsunięty do U-19, tedy postanowiono go ściągnąć już teraz by uratować mu pół sezonu.
0
Ale w wakacje Paco poprosił o odejście, więc trza było Munira zostawić, aby nie zostać z samym Luisem na szpicy.
2
Ale wiesz, że to sam Paco poprosił o odejście. Zatem mając Munira i Paco Barca za dużego wyboru co do postępowania nie miała.
1
A 100 PLN to wstyd, czy co, bo nie kumam? :D Nawet koleś przede mną wczoraj tankował też 100 PLN, bo nie udało mu się trafić i miał na wyświetlaczu 100,08 PLN czy jakoś tak :)
0
Tak, fitness24seven :O
1
Co to oznacza na koncie bankowym "operacja zablokowana"? Pytanie wydaje się banalne, bo na logikę wydaje się, iż to taka operacja, że np ktoś próbuje zająć sumę z naszego rachunku bankowego a system ją zablokował, tzn że nie pozwolił na to.
Pytam gdyż siłownia pobiera mi każdego pierwszego dnia miesiąca 69 PLN. Na koncie zauważyłem, iż poza pierwszym pobraniem 69 PLN tj. 01.02, następnego dnia (02.02) takoż mi zajęła 69 PLN, a kolejnego (wczoraj) znowuż 69 PLN. Dwie ostatnie mają status "operacja zablokowana". Pomyślałem, że to może jakieś dwie kolejne zablokowane przez Alior próby pobrania, które omyłkowo podjęła siłownia, gdyby nie to, że wczoraj na Orlenie płaciłem za paliwo 100 PLN i ta operacja również jest opisana jako "operacja zablokowana". A przecież jestem pewien, że na Orlenie normalnie pobrało mi stówkę z konta. I teraz zastanawiam się, czy siłownia zajęła mi 3 x 69 PLN.
Nie jestem w stanie ocenić, czy mi te pieniążki rzeczywiście zniknęły bo nie te dwie ostatnie i ów orlen nie są jeszcze zaksięgowane.
1
A ja ci podałem przykład, że można to równie dobrze interpretować na korzyść 500+, bo po jego wprowadzeniu był wzrost, prawda?. Dlatego to, co piszesz to propaganda. Wyciąganie wybiórczych danych, na poparcie tezy. To jedno. Poproszę link do danych GUS o tych 388 tys, bo na stronie GUS nic takiego nie mogę sam znaleźć i istnieje obawa, że to dane tylko za jakąś część roku lub prognoza. A wówczas dywagacje są pozbawione sensu. Bo sam piszesz, że powinien być wzrost, a prawdopodobnie nie mamy nawet jeszcze danych za 2018 r. podanych przez GUS.
2
Muhito
NIe do końca mnie zrozumiałeś, bo ja nigdzie nie mówię że jest jakiś wzrost urodzeń. Ba! neguję, to wskazując że trza poczekać kilka lat. Kolega Odrisson wrzucił post o rekordowej liczbie zgonów, co stanowi fajny przyczynek do dyskusji dlaczego tak jest. Można tu pogadac o historii, o boomie z lat 50-tych, o tym że to było np pokolenie, które dojrzawszy, w latach 70-80tych wszyscy palili fajki, a teraz padają jak muchy na nowotwory itp itd etc.
A kolega Janiama wyskakuje, z propagandą, że to wina 500+. Ręce opadają. Rozumiesz mnie mam nadzieję teraz?
1
Trzeba kochani pamiętać, że duża liczba zgonów obecnie to nic dziwnego. Akuratnie mamy lata, gdy umierają niestety ludzie z boomu demograficznego lat 50-tych (to pokolenie obecnych prawie 60kilku-70latków - np moi rodzice, co mnie przeraża). Zakończenie wojny i stabilizacja gospodarcza w latach 50tych (w porównaniu do lat 40tych, co oczywista) sprzyjała dużej dzietności.
Prawdę powiedziawszy, żeby wyrównać liczbę zgonów z tamtego boomu musiałby nastąpić boom urodzeń obecnie.
6
Ależ ty jesteś manipulator, głowa mała. Wszędzie wciśniesz swoją propagandę. A co z latami 2016-2017?
"GUS, 23.05.2018
Od dwóch lat rodzi się więcej dzieci. W 2016 r. liczba urodzeń żywych wyniosła 382 tys. i była większa o 13 tys. niż w roku poprzednim, a w 2017 r. urodziło się ok. 402 tys. dzieci, tj. o kolejne 20 tys. więcej. Wzrost liczby urodzeń w 2017 r. dotyczył przede wszystkim dzieci urodzonych jako drugie, trzecie i dalszej kolejności, których udział zwiększył się na niekorzyść urodzeń pierwszych".
Jakby ktoś chciał uprawiać propagandę to mógłby na podstawie danych GUS powiedzieć, że 500+ zachęcił rodziców już posiadających dzieci do posiadania następnych.
Sam widzisz, że jesli liczba urodzeń spadła w 2018 r., to twoja propaganda zrzucająca winę na 500+ (zresztą nawet nie rozumiem, jak niby 500+ mogłoby zniechęcać do posiadania dzieci?) to jest ona nic nie warta, bo ocenę należy wyciągnąć co najmniej po kilku latach.
0
Daj szansę sprzedawcy. Żółty też człowiek.
0
Świetny artykuł. Taktyczny.