dymator
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Warszawa
4 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Dzisiaj :)
0
Bundesliga już prześcignęła w łącznych przychodzach La Ligę :) Chociaż z praw telewizyjnych jeszcze nie. Przychody oraz ich podział w lidze niemieckiej biorą się ze świetnego zarządzanie możliwościami marketingowymi. Niemcy to bardzo żyzny grunt dla rozwoju piłki nożnej i tam zaręczam Ci, że nie ma podziału kibicowskiego wyglądającego w tej sposób: "ja kibicuję Hannoverowi , a poza tym to wolę Bayern" "a ja Eintrachtowi, ale jestem także sympatykiem BVB". To w lidze hiszpańskiej narodził się trochę dziwny twór powodujący, że większość sympatyków ligowych średniaków także ma swojego faworyta z dwójki Real i Barca. Nie mówię tu o jakiś paktach klubowych czy kibicowskich (bo wiadomo, że kibic Schalke, mimo iż nie kibicuje Bayernowi, woli żeby to on wygrał tytuł niż BVB), tylko o czystym, emocjonalnym kibicowaniu. Kibic Saragossy bardzo chętnie ogląda mecze Barcelony, bo po prostu jej kibicuje.
Kolejna istotna kwestia nie ma już nic wspólnego ze sportem, a z podłożem historycznym. Mimo braku mojej sympatii do państwa niemieckiego, trzeba przyznać, że jest ono budowanego (od czasów powojennych oczywiście), na równe z najrówniejszych. Każdy ma mieć dostęp do wszystkich udogodnień i każdemu wiele należy się od systemu, zdecydowanie w sposób nieproporcjonalny do wkładu. Sądzę, iż ma to swoje przełożenie także na równe traktowanie klubów piłkarskich pod każdym względem. Takie prawo, taka logika, taki podział. Moim zdaniem bardzo dobra chociaż nie mająca wiele wspólnego z nakładami mniejszych czy biedniejszych jednostek, ale promująca, produkt, czy społeczeństwo jako całość.
0
Oczywiście, jest to bardzo bardzo dużo. Jednak jest to zupełnie inne podwórko i dokładnie to o czym pisała Eoren. Zainteresowanie Ligą Hiszpańską na skalę masową pompują dwa zespoły i zasłużenie dostają zdecydowanie największą część wpływów (w proporcje nie damy radę się zagłębić). Zainteresowanie Ligą Angielską napędza forma w jaki jest ona sprzedawana odbiorcom. Oczywiście zachętę stanowią topowe drużyny, ale na dalszą oglądalność ligowych średniaków wpływa już sprawnie zarządzany marketing.
W LFP barierę podkreśla dodatkowo zarys historyczny, którzy wszyscy dobrze znamy. W PL jest trochę inaczej, kiedyś prym wiodły takie zespoły jak Everton, Liverpool, Aston Villa, czy Newcastle. Nie mówię, że dzisiaj są to zespoły słabe, ale coraz bardziej plasują się na pozycjach ligowych średniaków. Jednak w kwestii wynagrodzeń są ciągle wysoko postrzegane za walory historyczne, ilość wiernych fanów i rozprzestrzenianie sławy angielskiej piłki nożnej.
Dysproporcje w hiszpańskiej piłce muszą być i to jeszcze przez wiele lat. Mam nadzieję, że stopniowo będą zanikały, ale wiele musi się zdarzyć, aby któryś z klubów doszedł do marketingowego poziomu Barcy i Realu. Za tym oczywiście idą prawa z transmisji. Jestem zdecydowanym zwolennikiem tego, żeby dwóm potentatom ligi uszczknąć jakieś 10 czy 20% udziałów, ale znacznie bardziej wolę, aby powiększenie strumienia przypływów zmieniło te proporcje, niż modyfikacja przy obecnych parametrach.
Trzeba oddać królowi co królewskie. Te dwa kluby dźwigają fenomen hiszpańskiej piłki (oczywiście także reprezentacyjny). Niestety paradoksalnie poprzez złe zarządzanie marketingowym potencjałem ligi mogą się także okazać totalną zgubą zdrowej rywalizacji finansowej oraz sportowej.
0
Nie ma się czego wstydzić. Błędy rzecz ludzka. Szczególnie przy tak dobrym tekście i natłoku pracy. Miałaś na pewno bardzo dużo przemyśleń, pomysłów, liczb i statystyk, że brak niewielkiego przypisu nie jest znaczącym przeoczeniem :) Bardzo dziękuję za wyjaśnienie! Spodziewałem się, że są to starsze statystki, ale nie aż tak.
0
Eoren, wrzuciłaś tu naprawdę świetny (jak każdy zamieszczony przez Ciebie - moim zdaniem), ale także treściwy i konkretny artykuł, który powinien dać wiele do myślenia zarówno tym, którzy nie wiedzieli jak liga hiszpańska wygląda od kuchni, jak i tym, którzy znają podłoże problemu, ale nigdy nie mogli znaleźć właściwych statystyk.
Poruszyłaś niebagatelny temat. Niekompatybilność potencjału marketingowego ligi hiszpańskiej, do faktycznej ilości wpływów z praw telewizyjnych. Porównując te liczby do PL mamy obraz sprawnie działającej maszynki marketingowej, do raczkującej i niepewnej swojego ogromnego potencjału konkurencji.
LFP już dawno powinna zdziałać coś w celu powiększenia tortu. Wcale nie chodzi mi o odbieranie środków Barcelonie i Realowi, bo właśnie te kluby napędzają możliwości wyciśnięcia z produktu jakim jest liga hiszpańska, maksimum realnej wartości. To co ujęłaś w artykule jest właśnie meritum problemu. Większy tort = większe pieniądze dla reszty. Barca i Real mają już swoje zacne porcje.
Przyczepię się jednak do jednej rzeczy. Nie jest to właściwie Twój błąd, ale tłumaczone przez Ciebie diagramy. Z jednego wynika, że La Liga uzyskuje (647/1662=) 39% swoich przychodów z praw telewizyjnych. Diagram poniżej wyraźnie wskazuje, że procentowo jest to dokładnie połowa. Możliwe, że są to wykresy z różnych lat, jednak 11% w tym przypadku to spora liczba i lekko zmienia wyobrażenie odnośnie ligi tak wysoce uzależnionej od przychodów z tytułu praw telewizyjnych. Jeżeli mogłabyś wyjaśnić, który diagram jest bardziej aktualny będę wdzięczny.
Niemniej jednak, respekt i gratulacje za artykuł pozwalający jednym otworzyć oczy, a innym spojrzeć na problem z bardziej profesjonalnego punktu widzenia!
0
Media szeroko komentują, że jest to tylko wytwór wyobraźni, więc nie ma co przywiązywać do tego wagi.
Natomiast przechodząc w sferę wyobraźni, gdyby była to prawda, Barca na pewno by tam grała i na pewno w najmocniejszym składzie. Chyba, że Rosell nie będzie już prezydentem. Takie pieniądze on weźmie w ciemno nawet kosztem przemęczenia zawodników.
Pomysł byłby ciekawy bo co rak byśmy mieli wielkie piłkarskie święto czyli harmonogram MŚ - Liga Marzeń - ME - Liga Marzeń. Jednak przez częstotliwość takich turniejów spowodowałby na pewno mniejszą fascynację. Poza tym piłkarze zaczęliby przechodzić na emeryturę pewnie jeszcze przed 30, przez taką częstotliwość spotkań.
Mimo wszystko to tylko fantazja i nierealne gadanie o pieniądzach :)
0
Traore faktycznie waleczny, ale jego bramka polegała na pójściu "na przebitkę" z trzema przeciwnikami i oddaniu siłowego strzału z bliskiej odległości :) najmniej atrakcyjna, mimo że to najstarszy rocznik.
Sama inicjatywa bardzo fajna.
0
Niektóre cytaty z tego artykułu są mocno przesadzone, jednak w gruncie rzeczy porusza on główne przyczyny porażki. Jako, że takie wypowiedzi pojawiają się wszędzie, pozostaje mieć nadzieję, że sztab wyciągnie właściwe wnioski na kolejne spotkania, a w szczególności rewanż z Milanem.
W samym artykule jest jeden błąd. Nie wiem czy w tłumaczeniu, czy w tekście oryginalnym. Możliwe, że przy tłumaczeniu zabrakło słowa celnych, bądź Pan Sid Lowe się pomylił.
"Cristiano Ronaldo: we wtorkowym meczu on sam miał więcej strzałów na bramkę niż cała Barcelona. Messi nie miał ani jednego."
0
Wypowiedzi Ikera zawsze były pełne szacunku dla rywala, natomiast ta wygląda trochę jak zawistna wypowiedź, której udzieliłby Mourinho. Nawet będąc bardzo obiektywnym, trudno w takim wypadku stwierdzić, że "Mou" nie ma wpływu na wypowiedzi swoich piłkarzy...
0
Przytaczając wstęp powyższego artykułu muszę powiedzieć, że właśnie przebywam w Madrycie i wczoraj przeszedłem się na mecz z Alcoyano i faktycznie na Bernabeu panuje mroźna atmosfera! Mimo ich ogrzewanego stadionu wszyscy byli w czapkach i rękawiczkach :)
Mogę też się wypowiedzieć o formie drugiego składu Realu. Wyglądało to słabiutko... Jedynie Callejon zagrał niezłe zawody, ale to dopiero po wejściu Di Marii i Benzemy. Przed tymi zamianami Real naprawdę grał piach, a zniecierpliwienie dało się wyczuć na trybunach.
Zobaczymy jak dzisiaj poradzi sobie drugi skład Barcelony z drużyną podobnej klasy.
Artykuł oczywiście na poziomie, jak zawsze przyjemnie się czyta. Brawo!
0
Tak sobie ciągle myślałem, że coś mi ta bramka przypomina... No i przypomniało mi się wreszcie, że kiedyś w meczu Barca widziałem coś podobnego.
Pamiętacie może? Szkoda tylko, że w naszą bramkę...
0
Mimo tego kto jest oficjalnie traktowany jako gracz pierwszego zespołu, a kto nie, to Tello zdecydowanie bardziej pasuje do tego zestawienia niż Muniesa czy Dos Santos. Chłopak dostaje dużo szans i pokazuje swoją wartość, która w tej klasyfikacji pewnie dałaby mu miejsce przed Montoyą.
0
Co do dzisiejszych nominacji to Ibra też odpowiedział dzisiaj dość ciekawą bramką...
0
King
Dzięki za info :) Może w takim razie przyjmuję dobrą taktykę tak rzadko czytając komentarze na forach, bo pewnie dość często mogę trafić na takie "perełki" :)
0
konrado6
wow zaintrygowałeś mnie swoimi wypowiedziami. Też jestem ciekawy bramki wszech czasów (słowo to poprawną polszczyzną wypada napisać oddzielnie)... Ludzie różne rzeczy mogą mówić, ale faktycznie nigdy w życiu nie słyszałem o wyborze bramki wszech czasów, ani żeby była jakaś "samozwańcza" bramka, którą można określić takim mianem. Maradona, Van Basten, Bergkamp, czy może nawet R.Carlos? Tylko kilka, które przychodzą do głowy a zasługują na takie miano... Więc proszę rozwiąż zagadkę i powiedz co jest tą bramką wszech czasów, o której mówisz.
Jakbyś też mógł powiedzieć w jaki sposób ocenisz ligi piłkarskie i skąd opinia, że Bundesliga jest lepsza od Primera Division?
Muszę Ci przyznać, że potrafisz zainteresować człowieka swoim komentarzem. Niecierpliwie czekam na odpowiedź!
0
Tak, jak już kilka osób wspomniało Papis Cisse by się na pewno w tym zestawieniu przydał. Ale trochę za wcześnie ogłosili nominację i chyba bramki Taisona z ostatniego weekendu też nie uwzględnili, a na pewno ona także zasługuje na uwagę :)
Jednak niestety nagroda Puskasa jest zbyt medialną i komercyjną nagrodą obecnie i zwycięzca zazwyczaj jest jednym z najbardziej lubianych zawodników a nie tym, który faktycznie zdobył najładniejszą bramkę. Tak jak było to w zeszłym roku z Neymarem...
0
Heh no serio szczęka mi opada jak widzę niektóre komentarze, że Guti jest wporzo... Powiedział to co myśli, w sumie to tak jak zawsze. Bardziej ceni talent Messiego i można to zrozumieć, ale przecież nawet w tym komentarzu wyraził swoją nienawiść do Barcelony, więc jak po takich słowach można powiedzieć, że Guti jest spoko... Dodatkowo jeżeli od niedawna śledzicie publikacje na temat Barcelony, to poszukajcie kilku archiwalnych wypowiedzi Gutiego za czasów gry w Realu, a nawet i później i pewnie szybko zmienicie zdanie...
Odnośnie tego gościa, jakiś czas temu czytałem ciekawy artykuł, "alfabet Jerzego Dudka" i między innymi jest tam wstawka o Gutim, którą sobie pozwolę zacytować
"GUTI
Niesłychany talent. Widziałem podczas kariery wielu zawodników z potencjałem, ale takich, jak Guti, było bardzo mało. Jego największym problemem była mentalność. Miał tyle humorów, ile minut ma godzina czy nawet doba. Czasem przychodził na trening po to, by zejść po 15 minutach, gdyż – podejrzewam – nie wyspał się. Nic nikomu nie mówił, ani trenerowi, ani kolegom, wychodził z klubu i nie widzieliśmy go przez trzy kolejne dni. Bardzo często się obrażał, lecz mimo tego – był świetnym kompanem!"
Moim zdaniem czytając taką opinię od jednego z jego kolegów z drużyny, nie można mówić, że ten gość jest normalny.
0
Może "Nadszedł czas aby mnie mówić o ... Mourinho"? Nie wiem po co przytaczać wypowiedzi tego Pana i robić z nim wywiady skoro ma w jego wypowiedziach można zauważyć dwie skrajności. Po pierwsze bardzo często powtarza się w swoich osądach, do czasu aż przestaną mu one odpowiadać i diametralnie zmienia zdanie.
Jeżeli dla przykłady Real wygra teraz 3 razy LM, to Mou nie powie, że teraz LM powinna wygrać Barcelona, bo drużyny grają na podobnym poziomie więc byłoby nie fair żeby Real wygrał czwarty raz. Po prostu czytanie wypowiedzi tego Pana to czytanie ciągle tego samego, aż nie przyjdzie moment kiedy on akurat znajdzie się w takiej sytuacji jaką opisywał i będzie musiał zmienić swój osąd.
Dlatego powtarzam. Może "Nadszedł czas aby mniej mówić o Mourinho?"
0
Polecam ten wywiad w książce "Messi" autorstwa Luca Caioli. Jest przytoczony na samym początku kiedy Messi miał 13 lat, a następnie jakieś 10 lat później z tymi samymi pytaniami. Świetnie obrazuje charakter Messiego, który wydaje się iż mimo wielkiej sławy nie zmienił się za bardzo przez tyle lat.
0
Też sądzę, że zasłużyliśmy na wygraną. Cieszę się z tak wywalczonego zwycięstwa bo zawsze bardzo dobrze wpływa na drużynę. Nieważne co piszą inni sfrustrowani tym, że zespół podniósł się z trudnej sytuacji w ich opinii tylko przy pomocy sędziego.
Martwi mnie inna kwestia. Duża ilość bramek traconych po kontrach w ostatnich meczach, bądź sytuacji do jakich dochodzi przeciwnik (z Granadą też tak mogło być). Nie wiem czy zespół źle się ustawia, czy to po prostu jakiś zbieg okoliczności, ale na pewno muszą coś z tym zrobić. Oczywiście przyczyną mogą być kontuzje kluczowych obrońców, ale w poprzednich sezonach kontuzje też nas nie omijały, a nie przypominam sobie takich sytuacji..
Zobaczymy jak będzie dalej a na razie trzeba się cieszyć z charakteru jaki pokazała drużyna!
0
Zjawiskowy i spektakularny. Świetna technika przy takim wzroście. Jego gra głową fenomenalna. Zachwycałem się nim od samego początku i pewnie tak jak u wielu dzieciaków najpierw byłem zafascynowany zawodnikiem a później przeszło to na drużynę. Założę się, że większość z nas, która kibicuje Barcelonie już te kilkanaście lat miała koszulkę Kluiverta i szczyciła się nią w podstawówce:) Spędził w Barcelonie sporo czasu i jedyne czego żałuję to tego, że nie było mu dane święcić z nią spektakularnych sukcesów.
0
Morief
Niestety, ale o mojej wiedzy nie wiesz nic. Ja nikomu nie zarzucam braku wiedzy, a co najwyżej brak obiektywizmu. Nie wiem, czy zrozumiałeś mój komentarz, ale ja w gruncie rzeczy bronię Valdesa, tylko zwracam uwagę, że nie można go rozgrzeszać z kardynalnych błędów "bo tyle spotkań nam wybronił"(to nie Twój cytat). Szkoda, że przestałeś czytać mój komentarz kiedy porównałem go do dwóch WEDŁUG MNIE (żeby potem nie było, że komuś coś narzucam) obecnie najlepszych bramkarzy świata. Przeczytaj dalej to może zrozumiesz moje przesłanie. Krytykuję Valdesa za jego pojedyncze błędy nie za całokształt. Jeżeli chcesz mi wytykać błąd Buffona z Lecce, to możesz też Casillasa z Kostaryką, o którym jednak nie wspomniałeś (przy czym ja Ci nie zarzucam braku wiedzy). Naprawdę oglądam ogromne ilości spotkań i wiem o czym piszę. Pisząc o tych bramkarzach miałem na myśli to, że nie zdarzają im się takie błędy prawie co sezon tak jak Valdesowi. Możemy mówić jedynie o pojedynczych przypadkach. Niestety u Victora jest ich sporo i mogę wyliczyć jeżeli masz ochotę. Jednak nie będzie to przyjemne ani dla mnie ani dla Ciebie, bo domyślam się, że tak jak ja jesteś jego wielkim fanem. Jak już pisałem cenię go za wiele rzeczy, ale niestety są aspekty, które trzeba krytykować.
0
Komantarz za komentarzem popadacie ze skrajności w skrajność...
Gdyby Messi wykorzystał sam na sam, to sytuacji Valdesa by by nie było. To oczywiste. Ale mimo wszystko przestańcie bronić Valdesa. Grał dobry mecz, ale żaden nadzwyczajny. Zrobił babola na jakiego nie można przymknąć oka. Szczególnie, że zdarza mu się nie pierwszy raz.
Jasna sprawa, że taki błąd musi irytować każdego kto mu kibicuje. Od dawna bronie Valdesa i jego talentu, ale po każdej głupocie musi nadejść krytyka. Zachował się karygodnie i już.
Przykro mi to mówić, ale Casillasowi czy Buffonowi nie przytrafiają się takie błędy. Valdesowi prawie w każdym sezonie...
Messi zawinił, ale jemu to się zdarza kilkanaście, czy kilkladziesiąt razy w sezonie. Mimo wszystko wcale nie oznacza to, że Valdes jest rozgrzeszony ze swojego błędu. Spójrzcie proszę obiektywnie. Prawie wszyscy uwielbiamy Victora za jego charakter, hart ducha i talent, ale oczywiste i ośmieszające błędy będą zawsze komentowane...
0
Piękny sezon, piękny finał. Pamiętam jak czekałem na ten dzień z wielkimi nadziejami po latach posuchy. Jednak te dwie bramki wszystko wynagrodziły :)
Jeżeli chodzi o samego newsa, to mimo, że wiele się w składzie nie zmieniło, to jednak brakuje zdjęcia ze składem, który jest w każdym newsie z tej serii.
0
Co do zawodników, którzy przybyli brakuje chyba Thiago Motty z rezerw. Wiem oczywiście, że jest to tekst Mudno Deportivo, więc nie obwiniam redakcji :)
0
Ale tu się zaroiło od głupich komentarzy pozbawionych najmniejszego sensu...
Po pierwsze, proszę Was czytajcie najpierw cały news zanim go skomentujecie. To nie Barcelona wydała ten komunikat, tylko zrzeszenie kibiców. Więc skąd pomysł, o wywyższaniu się ze strony klubu...?
Po drugie komentarze niektórych fanów Realu przypominające amnestię za rzucenie świńskim łbem. Proszę Was nie porównujcie emocjonalnego zachowania kibica pełnego frustracji w stosunku do byłego kapitana swojego zespołu, który opuścił go na rzecz największego rywala, do zachowania profesjonalnego menadżera jednego z największych klubów w historii piłki nożnej... Takie zachowanie można określić bandyckim i tego trzeba się trzymać. Ten człowiek swoimi zachowaniami hańbi Madryt, który mimo braku mojej sympatii na pewno ma mój szacunek. Jednak szacunku dla jego trenera nie mam za grosz...
To, że Tito dał się sprowokować to inna sprawa, ale amnestii nie powinien uzyskać ani jeden ani drugi.
Oczywiście napisałem komentarze NIEKTÓRYCH fanów Realu, bo zdarzają się też tacy, którzy mają w sobie znacznie więcej kultury i obiektywizmu niż fani Barcelony wypowiadający się na tym forum.
Tak więc proszę, czytajcie ze zrozumieniem, nie atakujcie innych i wypowiadajcie się jedynie w kwestiach, których macie wiedzę, jednocześnie prowadząc polemikę a nie wojnę...
0
niewazne
Czytasz ze zrozumieniem? Napisałem również:
"a także może się tam znaleźć 3 zawodników powyżej 23 lat."
Giggs może grać jako jeden z trzech zawodników powyżej 23 lat. ManU nie musi na to wyrazić zgody, ale wątpię żeby się postawili jeżeli takie jest życzenie piłkarza.
0
GenerałXavi
Na igrzyska olimpijskie mogą jechać zawodnicy do 23 roku życia. Jako, że Hiszpania formalnie nie ma grupy U23 (formowana jest tylko na niektóre mecze towarzyskie), to reprezentuje ją drużyna U21, dodając zawodników, którzy mają maksymalnie 23 lata, a także może się tam znaleźć 3 zawodników powyżej 23 lat.
Klub ma obowiązek zwolnić gracza, który ma nie więcej niż 23 lata na turniej akceptowany przez FIFA, a igrzyska są takim turniejem.
Oznacza to, że jeżeli Alba tylko ma ochotę pojechać to nikt mu oficjalnie nie może zabronić. Tak samo było z Messim 4 lata temu jeżeli pamiętacie. Wtedy Barcelona jednak znalazła jakąś lukę w prawie, bo FIFA nie wpisała igrzysk to terminarza akceptowanych przez nią rozgrywek i Barca wygrała sprawę w sądzie. Na szczęście Guardiola wstawił się za Messim, a ten pojechał i zdobył z Argentyną złoto :) Albie i całej Hiszpanii życzę teraz oczywiście tego samego! :)
0
Tamten mecz z 2007 naprawdę wspomina się z ciarkami na plecach...
Gilu jest błąd w składach właśnie w tym meczu. Wygląda jakby Barca grała w 12 :) Chyba Oleguer powinien być w nawiasie jako zmiana za Gio.
0
Święte słowa Panie Minguella. Dla kibiców najbardziej wartościową cechą piłkarza/szkoleniowca jest przywiązanie do klubu(Maldini, Del Piero, Giggs/Ferguson). Szanuję Guardiolę jako trenera tak jak go szanowałem jako zawodnika. Wtedy spędził w Barcelonie długie lata i nie robił problemów z kontraktami. Fakt, że sprawa z jego odejściem była bardzo nietaktownym zachowaniem ówczesnego zarządu, ale to jest przeszłość. Mam nadzieję, że obecne zachowanie Guardiolii nie jest w żadnym stopnia małą "zemstą" za tamtą sytuację, bo ludzi za to odpowiedzialnych już nie ma w zarządzie, a my kibice nie zasługujemy na taką niepewność. Guardiola już jest wielkim trenerem, ale ma szansę stać się prawdziwą legendą spędzając więcej czasu w Barcelonie. Natomiast na inne wyzwania, o których często mówi jeszcze będzie miał czas, jest bardzo młody jak na trenera.
Pep bardzo Cię proszę, przedłuż kontrakt i daj nam trochę odetchnąć :) Najlepiej na dłużej niż jeden sezon...