1

@Ksavix przecież on Ci odpisał. Wez przeczytaj jego wiadomośc jeszcze raz ale ze zrozumieniem.

1

@VamosVamos Pedri i Gavi byli dwoma najlepszymi zawodnikami na boisku z Baynernem, z który dostawaliśmy od lat łomot i widać było po nich olbrzymie zaangażowanie, a zawodnicy Bayernu kompletnie nie umieli sobie z nimi poradzić, a dzisiaj zagraliśmy lepiej od nich i tak naprawdę indywidualne błędy, brak szczęścia przy wykończeniu, błąd sędziego przy karnym, przestój 5 minutowy całej drużyny po 1 bramce spowodował, że tego meczu nie wygraliśmy. W związku z tym, jeśli dla Ciebie to jest wyznacznik tego, że Pedri i Gavi nie mają mentalu, to nie wiem co powiesz o całej reszcie zawodników, którzy zagrali gorzej, czy o wielu zawodnikach Bayernu, którzy również zagrali gorzej. Barcelona w tym meczu zdominowała środek pola, a zarożenie pod bramką Bayernu najpierw mocno się zmniejszyło po zejściu Gaviego, a w ostatnie 10 minut, jak Pedri stracił siły i wydać było, że już nie może dlużej to praktycznie zagrożenie pod bramką Bayernu przestało istnieć. Warto zaznaczyć, że Ci chłopcy mają 19 i 18 lat, w Polsce w tym wieku chodzi się jeszcze do szkoły.

0

@MesQueUnClub08 Czyli jesteś wyjątkowy jak 4miliony Polaków, czym Ty się jarasz chłopie. W dzisiejszych czasach 10k to żaden luksus, chyba, że mieszkasz u rodziców, bo się jeszcze nie usamodzielniłeś. Inaczej same opłaty za podstawowe potrzeby + telefon +samochód zżerają 5k, nawet mieszkania na kredyt za te pieniądze nie kupisz. I coś pisałeś o podejściu biznesowym, wg Ciebie stawianie na to która drużyna gra jest podejściem biznesowym? To dobrze, że biznesu nie prowadzisz.

3

Ej ale wiecie, że w tym samym czasie w promieniu pewnie 5km od stadiony umarły setki ludzi? Ja nie twierdzę, że się zgadzam z @FCBparasiempre, ale sam byłem ciekawy opinii innych ludzi, na ten temat. Od wczoraj rozgorzała dyskusja o królowek Elżbiecie, ale teraz mamy "zwykłego człowieka", pytanie czy to że siedzi na krześle stadionu powoduje że jest inny od człowieka żyjącego 500 metrów dalej w bloku, który właśnie umiera? Albo 3km dalej w szpitalu?

0

@polcza Faktycznie jest taki zakaz, nawet o nim nie wiedziałem, ale dla pewności szukałem po czeskich źródłach. Tylko to masz postawione normalne znaki. W Polsce też takie są, nie wiem czy na autostradach akurat, ale są. W każdym razie w Czechach autostrady są w dużo gorszynm stanie niż w PL i tam są one nonstop remontowane, więc te 145km autostrad to pewnie i tak jest większość z tego w remoncie ;) A prawo o zbyt długim wyprzedzaniu jest raczej martwym przepisem, nie znalazłem nawet żadnej informacji na ten temat. O Słoweni się nie wypowiem, bo nie znam ani języka ani nic. Natomiast mimo, że tiry mnie na autostradach strasznie wkurzają to uważam, że takie przepisy są bzdurą.

2

@polcza Mieszkam w Czechach. Nic takiego nie wprowadzili. I wątpię żeby coś takiego było kiedyś wprowadzone.

0

@mati14 No tak nie do końca to działa. Jak Messi był oskarżany o machlojki przy podatkach, to jemu groziły konsekwencje. Jeśli księgowość ma zajmować się Twoją firmę, bo Ty nie znasz się na kruczkach prawnych to nie znaczy, że Ty już za nic nie odpowiadasz, choć dużą część odpowiedzialności na księgowość można zrzucić, ale nigdzie to nie działa zerojedynkowo i jest jedna interpretacja wszystkiego. Równie dobrze można powiedzieć, że jeśli agent jest dobry, to na tyle zadba o siebie, że wszystkie winy zrzuci na De Jonga, może dobrze mieć w tej sytuacji kiepskiego agenta?

2

@pluszek Nie, tych kontraktów od strony tego czy poprzedni zarząd działał na szkodę klubu czy nie nie analizowały żadne sztaby prawników i innych ludzi, tylko analizowali je prawnicy starego zarządu, prawnicy lub agenci piłkarzy i na tym koniec i obie strony chciały te konrakty podpisać. Przychodzi nowy zarząd mają nowych prawników, przeanalizowali to i wychodzi jakiś kwas. Ale to co teraz piszę opiera się na informacjach, które wypływają z mediów i nie mam pojęcia jakie są realne informacje. Twoje natomiast wnioski opierają się nie wiem o co, bo żadne sztaby ludzi nie analizują kontraktów różnych firm czy instytucji pod kątem tego czy zarząd dba o ich interesy czy nie, bo to właśnie zarząd tych ludzi zatrudnia, a zewnętrzne struktury jak tutaj np. Laliga sprawdzają kontrakt pod względami prawnymi, czy nie ma tam jakichś baboli, a nie pod względem takim, czy zmniejszenie pensji na rok o 4mln żeby oddać w kolejnych 4 latach 60 mln opłaca się instytucji czy nie. Nic im do tego.

0

@mati14 Akurat przy takich pieniądzach nic nie jest proste

0

@Tom_Sta Akurat wszyscy wtedy podpisali kontrakty, a na dodatek TerStegen jest chciany, tylko jakieś ploty były, że chcą go sprzedać, które zresztą szybko ucichły. Zbiegu okoliczności tutaj nie widać żadnego.

0

@ini_barca Ale co ma LaLiga do tego? LaLiga sprawdza czy kontrakt jest legalny, czy łapią się do fair play i tym podobne sprawy (nie wiem dokładnie jakie, podobnie jak Ty), natomiast nie sprawdza czy zarząd Barcelony (a nie sam Bartomeu) działa na szkodę klubu. Na razie gówno wiemy, a Ty jak i wielu tutaj wyciągają daleko idące wnioski oparte o chore argumenty jak ten, że widzieli je prawnicy LaLigi. A co ma piernik do wiatraka? Czytasz co piszą w tych artykułach i rozumiesz co czytasz? Bo wnioskuję, że nie. Jeśli to co piszą okazałoby się prawdą, to strony, które mogą się dogadać bez sądu to poprzedni zarząd, nowy zarząd i zawodnicy, którzy podpisali te kontrakty.

0

@ini_barca chyba ze jest to działanie na szkodę firmy. Wtedy można iść do sądu ale nie trzeba jeśli się dogadasz w swoim gronie.

0

@miladi dokładnie tak.

0

@miladi A ja się tylko odgryzłem. Ja jestem bardzo zluzowany :)

0

@miladi Jeśli spółka upada i ma zobowiązania to nie do końca masz rację, że nie odpowiada się własnym majątkiem. Możesz działać na niekorzyść firmy bez premedytacji i również może to się źle skończyć. Pomijając fakt, że czasem działanie na niekorzyść firmy to względne pojęcie.

0

@miladi On, nie ja, więc nie wiem co ja mam do tego. Po za tym do bankructwa firmy doprowadzają najlepsi biznesmeni na świecie, przecież oni mają udziały w setkach spółek, które w międzyczasie jedne celowo jedne np. były nie trafione po prostu bankrutowały, więc no offence, ale tym stwierdzeniem pokazałeś, że oprócz swojej spółki to sam nie za bardzo się znasz jak to funkcjonuje :)

0

@YeastMoss Spółka odpowiada własnym majątkiem, ale jak go zabraknie to już potem są różne rozwiązania, natomiast nie jest tak, że własnym majątkiem się w ogóle nie odpowiada, ale jesteś znacznie bardziej zabezpieczony, niż prowadząć jednoosobową działalność gospodarczą. Nie może być też tak, że ktoś np. zostanie wybrany na prezesa (może nawet nie mieć 1% akcji firmy i w sumie może być pionkiem niepowiązanym z firmą) i podpisze celowo dokument, który przynosi olbrzymie straty firmie i ponosi za to żadnej odpowiedzialności. To wszystko są sprawy bardzo zawiłe i skomplikowane prawnie, a jeśli jeszcze rozmawiamy o ludziach jak Bartomeu, Laporta, czy instytucji takiej jak Barcelona, to oni wszyscy mają przecież takich prawników, że to jest dużo bardziej skomplikowane niż dla kogolwiek znającego się np. na spółkach w Europie, a co dopiero dla nas.

0

@miladi Ja również mam swoją spółkę, brat miał spółkę, którą doprowadził do bankructwa, więc również trochę się na temacie znam. Ale przyznaję, że połowę Twojej wypowiedzi, źle zrozumiałem, teraz w większości się z Tobą zgadzam. Może wynika to z braków przecinków w pierwszej wypowiedzi.

1

@ini_barca Ale ja jestem poważny. Napisałem, żeby nie ferować wyroków, bo to się jeszcze z 200 razy zmieni. Po prostu gówno wiemy, a tutaj od rana połowa mówi, że Laporta zły, a druga połowa, że Bartomeu to złodziej.

0

@miladi no tak nie do końca. Zacznijmy od tego se w spółce nie ma szefa tylko zarząd, także raczej nie do końca wiesz o czym piszesz. Dodatkowo w spółkach bardzo często z własnego majątku nie odpowiadasz prawie za nic. Problem pojawia się jeśli robisz coś niezgodnego z prawem lub z premedytacja działasz na niekorzyść spółki, natomiast i tak watpie żeby można było Bartomeu pociągnąć do odpowiedzialności finansowej. To są za duże pieniądze, nigdy jie słyszałem żeby ktoś płacił setki milionów odszkodowania z prywatnego majątku.

0

@YeastMoss nie jestem prawnikiem ale gdyby ktoś mi zaproponował oszczędność 4 mln a za to zapłaci mi w kolejnych latach 60mln, to tez bym czuł ze coś śmierdzi i myśle ze każdy z podpisujących, którzy w tym biznesie są na codzień nie tylko czuli ale wiedzieli ze śmierdzi

5

No i macie po całym dniu zygania są pierwsze informacje. 18mln oszczędności w pierwszym roku dla 311 mln straty w kolejnych latach i po tygodniu osoba dająca takie kontrakty znika z klubu. Dalej wszyscy twierdzicie ze to nie ma znamion przestepstwa? Oczywiście proponuje nadal nie ferować wyroków bo te informacje zmienia się pewnie jeszcze 200 razy.

0

@clyde również jako wierzący zgadzam się. Natomiast niezgadzam się z opodatkowaniem Kościoła, ale to już na dłuższa debatę a na taka nie mam czasu :)

1

@Comentateiro nie jestem na bieżąco, bo przeczytałem tylko czesc wpisów tutaj, ale chciałem tez się wypowiedzieć, mam nadzieje ze się nie powtórzę. Jestem katolikiem i może nie zagorzałym, ale zdecydowanym przeciwnikiem aborcji, No może z wyjątkiem gwałtu i zagrożenia życia, co jest teraz w polskim prawie i mi odpowiada. Dla mnie dziecko jest od początku, a nie zarodkiem, jak moja żona była w ciąży to tez nie nazywałem przez 3 miesiąca dziecka zarodkiem, tylko dzieckiem. Natomiast rozumiem, ze ludzie mogą mieć inne zdanie na ten temat, są inne czasy, co prawda moim zdaniem kompletnie zatracamy moralność i świat schodzi na psy, ale w takim świecie żyje, wiec muszę się do niego dostosować. Tak jak napisałem mi odpowiada aktualne prawo, ale rozumiem ze większości nie odpowiada i zgadzam się z tym, ze każdy ma prawo sam podejmować decyzje, bo to jest jego sumienie. Ale, mieszkam w Czechach gdzie aborcja jest na zawołanie i w skrócie opowiem 2 historie. Znajoma żony z Gdańska w ciągu roku zaszła 3 razy w ciąże. 3 razy z tym samym facetem. Za 1 razem wpadka, przyjechała do Ostrawy na aborcje. Za 2 razem chcieli dziecko, ale się pokłócili, wiec aborcja. Za 3 razem znowu planowane i urodziła. To jest chore. Drugi przykład, mam pracownice, która ostatnio w pracy spojrzała w telefon i przełknęła. Okazało się ze jej przyjaciółka jest w ciąży, oczywiście wpadka. Po 2 godzinach powiedziała ze już koleżanka jest umówiona na aborcje. Zapytałem czy przypadkiem w sklepie dłużej butów nie wybierają niż takie decyzje podejmują, w ogole nie zrozumiała porównania. To jest nienormalne. I dlatego moje zdanie ze nie wolno się pchać ludziom zaczyna się powoli zmieniać. To jest tragedia.

0

@Bobo25 chyba się nie rozumiemy. Ja tez nie napisałem ze koszt paliwa nie ma zadnego znaczenia do kosztu towaru na półce, tylko zaznaczyłem ze to nie musi mieć WIELKIEGO wpływu na cenę. Nie zdziwiłbym gdyby sie okazało ze podwyzka paliw wnosi mniej niż 1% do ceny żywności na półce. Skoro mam firme to chyba wiem, ze żadna firma a szczególnie duże firmy nie przerzuca podwyżki na siebie, a wręcz wykorzystają podwyżkę żeby jeszcze zwiększyć marże i podwyższa mocniej. Trochę inaczej jest w przypadku mniejszych firm, ale tam tez żadna podwyżka nie przejdzie bez echa, bo po prostu sie nie da.

0

@Bobo25 ale wiesz jaki % ceny żywności wnosi cena transportu? A teraz w cenie transportu jest cała obsługa firmy transportowej, w tym jakaś czesc to paliwo. Jaki docelowo to ułamek ceny w żywności będzie? Nad tym się zastanowiłeś? Ja kumam ze wydaje się na 1 rzut oka tak jak mówisz, ale realnie tak nie do końca musi być, a to ze ktoś pisze coś innego niż Ty nie znaczy ze PiS e głupoty, znajomość branży już widać ze masz tylko z internetu, wiec waląc w ten sposób możesz łatwo z siebie zrobić głupca.

0

@Bobo25 Pojęcie mam, bo jestem współwłaścicielem firmy, która sprzedawa artykuły metalowe hurtowo i detalicznie i w ciągu ostatniego pół roku przez zmiany cen frachtu morskiego i cen materiałów ceny musiałem podnieść 2-3krotnie, ale przez sam transport samochodowy nie musiałem podnieść w ogole. Postaram się wieczorem znaleźć chwile i wytłumaczyć dokładniej co miałem na myśli mówiąc ze w skali mikro cena paliw nie wnosi tak dużo do zmian cen żywności jak niektórym się wydaje. I proszę zmien trochę ton pisania do mnie.

0

@Bobo25 to może od listopada, a nie od stycznia, bo te dane powinny być prawidłowe co podajesz. Czas pędzi. W każdym razie od początku wariactwa z cenami w Polsce ceny na paliwo wzrosły znacznie mniej niż w Czechach. A odnośnie tego ze paliwo ma wpływ na koszt żywności to Ameryki nie odkryłeś, natomiast firmy transportowe opłaty paliwowe maja do tego i one wbrew pozorom nie maja kluczowego wpływu na cenę transportu. Przynajmniej tak uwazam z doświadczenia i skali mikro, może w skali makro się to zmienia.

0

@Bobo25 nie wiem skąd ktoś brał tu źródła, ale w Czechach, nie mam czasu teraz szukać ale dane są zakłamane. W Czechach w styczniu roznica w cenie byla dużo mniejsza niż teraz. Tu bardziej ceny poszły so góry. Oczywiście nie uwzględniam tarczy.

0

@norbi77 a czy Ty przeczytałeś co napisałem? Oczywiście ze rozumiem, ale moja wypowiedz dotyczyła tego ze tak było zawsze i nic w tej kwestii (cena paliwa/wysokość zarobków) zasadniczo sie nie zmieniło na przestrzeni ostatniego pół roku. PiSowi naprawdę można wiele zarzucic ale czepiać sie go o ceny paliw, które podobnie skoczyły w całej Europie nie jest najlepszym pomysłem. Są dużo gorsze rzeczy do których doprowadzili gdzie jesteśmy liderami w Europie jak np. Inflacja

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: