deco10
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
4 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
4
Złamanie regulaminu serwisu pkt. 9.3.6.
0
1
czlowiek madry jak sie zblazni to potrafi sie przyznac i przeprosic. czlowiek niezbyt madry sie pograza i brnie w zaparte
1
a co do statystyk... sa trzy rodzaje klamstwa: klamstwa, bezczelne klamstwa i... co? tak. i statystyki
3
i jeszcze jedno: gdyby babcia miala wasy, to Torres by nie wylecial z boiska (wiadomo ze powinien, ale nasi rywale rowniez maja watpliwosci). i byc moze by strzelil jedyna w meczu, decydujaca bramke. to ocencie tez zawodnikow Simeone i dajcie dwa rodzaje ocen: jedna, gdyby arbiter sedziowal tak jak uwazacie za sluszne i druga, w ktorej mecz sie toczyl swoim normalnym torem. bo takie gdybanie (gdybanologia stosowana) redaktorow-samozwanczych-sedziow to mozna o kant dupy potluc. nawet jesli jedna sytuacja z Suarezem byla oczywista (ta z kopnieciem na pewno), to druga juz nie. wiec apeluje: zrobcie dwa rodzaje ocen, ale zamiescic wtedy nalezaloby przede wszystkim te normalna, bo mecz byl tylko jeden i roznych decyzji sie juz nie cofnie. Suarezowi mozna dac nagane na przyszlosc a nie mu idiotycznie obnizac note po dwoch bramkach
dobrze ze chociaz Alvesa doceniliscie. ten to jest "big match player" - jak trzeba to zawsze gra na pelnej k*****
4
Messi (pilkarski Bog i moj najwiekszy idol) , ktory w meczu podejmowal w kluczowych momentach praktycznie same fatalne decyzje dostaje wyzsza note niz Suarez, ktory strzelil dwie, jedyne bramki w meczu? a druga sytuacja wcale nie byla prosta do uderzenia? strzelec dwoch decydujacych goli dostaje najgorsza obok Mascherano note w druzynie? "gole jednak podwyzszaja mu note" - wow, super, ale w sumie czemu? :) co tam dwie decydujace bramki, w koncu napastnika nie rozlicza sie z goli, prawda? Suarez taki juz jest, ze w bardzo wielu meczach gra padake, ale w decydujacych momentach nie zawodzi. dlatego wlasnie jest najlepsza 9 jaka tylko moglismy sobie wymarzyc. i to mimo skandalicznego zachowania z Atletico, bo to ze mu odjebuje czesto to kazdy wie
gdyby sedzia to zauwazyl oraz dal czerwona kartke to wtedy sie zmienia i obniza ocene. oceniajmy po skutkach. jezeli nie, to dlaczego Busquets, ktory OTRZYMALBY druga zolta kartke i powinien byc moze ja otrzymac w tym spotkaniu tez ma nie miec obnizonej noty? gdyby sedzia byl inny to mialby druga zolta i w konsekwencji czerwona kartke, czyli wylecialby z boiska. obnizcie mu note! bo gdyby babcia miala wasy...
naprawde, nie zwyklem tutaj pisac, ale jak to zobaczylem... nie wiem co Wy na tej konkurencji popalacie, ale przyznaje ze zaczynam powoli zazdroscic
1
co to znaczy "wziasc"?
2
4. czym innym jest to jak dobrze gra pierwsza druzyna, czym innym to jak dziala Klub - to dwie zupelnie inne rzeczy, ktore trzeba oddzielic. tracimy z oczu wartosci, ktore wplynely na utarcie sie hasla „Mes que un club”. wartosci ktore, nie tylko w zyciu, ale i w sporcie sa piekielnie wazne. sa konkretni ludzie w BCN, ktorzy ponosza za to odpowiedzialnosc. przymykanie na to oczu jest wiecej niz bledem - jest zbrodnia. dlatego wlasnie dobre zyczenie Barcelonie nie rowna sie obecnie dobremu zyczeniu obecnemu zarzadowi i Bartomeu. tylko czy cos sie moze zmienic gdy ten hochsztapler i kryminalista odejdzie? nie sadze. przyjdzie kolejny czlowiek z tej samej szajki, Bartomeu et consortes utrzymaja sie przy wladzy. nastepna szansa dopiero za 6 lat w nastepnych wyborach. przewiduje ze do tego czasu przyjdzie nam sie jeszcze niejeden raz za te zgraje wstydzic
obym byl zlym prorokiem, dotychczas nim nie bylem
4
3. powtarzam: w niczym nie sa gorsi i w niczym nie maja mniejszych praw do wypowiadania sie na temat sytuacji Klubu niz katalonscy socios, ktorym wystarczy tryplet zeby zapomnieli o tym jak jest naprawde i jak sie sprawy maja. o tym ze wygralismy go nie DZIEKI TEMU ZARZADOWI a POMIMO TEGO ZARZADU. to tak jak z tym jak rozwija sie Polska - tak, rozwija sie, ale POMIMO rzadowi a nie DZIEKI NIEMU
wracajac do meritum: Laporta mial bardzo slaba kampanie, to nie ulega watpliwosci, przegral taka roznica glosow na wlasne zyczenie. jednak wybor miedzy nim a Bartomeu byl jak miedzy nieprzyjemnym lekiem a czyms w rodzaju zarazy. to co dzieje sie w klubie za czasow Rosella i Bartomeu (jak juz mowilem, nie bede rozroznial tych dwoch panow, tak jak nie rozroznialbym ongis Hitlera i Goebbelsa), wola o pomste do nieba: slowo La Masia, niegdys magiczne slowo, dzis nie znaczy juz wlasciwie nic (swiete slowa Cruyffa), utrata scislej wspolpracy na dawnej zasadzie z UNICEF-em, NeymarGate i siedem procesow (wsrod oskarzonych kandydujacy a nastepnie wybrany prezydent Barcelony «sic!», co jest wstydem dla Klubu i jego prestizu oraz wizerunku!), zalosne i niedopuszczalne traktowanie legend (Cruyff), zalosne i niedopuszczalne traktowanie pilkarzy (Abidal), fatalna postawa drugiej druzyny i spadek do trzeciej ligi czy ban transferowy (o ktorego zasadnosci duzo mozna mowic, ale za ktory tez przez niedopelnienie przepisow summa summarum odpowiada obecny zarzad). mozna by tak wyliczac w nieskonczonosc
3
2. jezeli ktos ponadto wierzy w to, ze Bartomeu i Rosella cokolwiek rozni, to niech w to wierzy. sa ludzie, ktorzy uwazaja ze Tuska i Kopacz tez cokolwiek rozni na przyklad w wymiarze intencji (ten zly, ten dobry; ta zla, ten dobry). sa tacy, ktorzy wierza tez w UFO i nawiedzone domy. tylko takich ludzi nie traktuje sie powaznie. przy czym nie oczekuje zbyt wiele. wiadomo ze poziom komentarzy oraz wiedzy tutaj w stosunku do tego jaki jest na przyklad na konkurencyjnej stronie, czyli na BO stoi na zalosnie gimbusiarskim poziomie i przypomina rozmowy kolegow z liceum na wycieczce szkolnej. przy jednoczesnym falszywym poczuciu wlasnej omnipotencji sporej grupy uzytkownikow
co do socios - przykro to przyznac, ale przecietny socio od czasu do czasu chodzi na mecze, jak go akurat najdzie ochota, kupi sobie hot-doga i cieszy sie ze w miare ciekawie spedzil czas, przy okazji pod nosem klnac na pilkarzy. nie jest to dla niego tak jak dla wielu osob na swiecie cos wiecej - wielka pasja i cos w rodzaju stylu zycia. do tego tak jak wielu ludzi na tej stronie sa jak choragiewki - jak wiatr zawieje, po tej stronie sie bedziemy opowiadac. wygralismy tryplet - zarzad zostaje, czego by nie robil, nie wygrywamy nic - zarzad ma wypierdalac na zbity pysk, jakkolwiek dobrze by nie zarzadzal. taki juz urok demokracji. dlatego w zaden sposob nie maja oni wiekszego prawa do wypowiadania sie na temat naszego Klubu niz wlasnie Ci wielcy pasjonaci - ktorzy z reguly maja wlasnie, paradoksalnie, wieksze pojecie o tym co sie dzieje w Barcelonie niz wielu niedzielnych piknikow chodzacych na Camp Nou i mieszkajacych na co dzien w stolicy Katalonii (przy czym ich nie zamierzam obrazic w zaden sposob, zeby bylo jasne). znam zreszta polskich socios, ktorzy placa skladki, interesuja sie zywnie od wielu lat tym co sie dzieje w Klubie i specjalnie wybrali sie w dzien wyborow na prezydenta FCB do Barcelony, aby oddac swoj glos
3
1
mozna, wystarczy byc do tego redaktorem fcbarca.com
3
dajcie moze na glowna tamten news o glosowaniu, my na BO tak zrobilismy