26

A mnie oczy bolą i serce się kraja kiedy patrzę jak traktowany jest Iker.
Co prawda jest święta krową w Realu i trzyma się stołka mimo dna formy i to należy potępiać, ale tak widzi sprawę Ancelotti najwyraźniej, a obrywa się Ikerowi. Ale to co o nim piszą zarówno kibice białych jak i nasi przyprawia mnie o białą gorączkę...

Wylewać wiadra pomyj na kogoś kto był filarem drużyny przez dobrych 10 lat, wielkim kapitanem, liderem. Na kogoś kto tyle razy podnosił puchary Mundialu, EURO, Ligi,CdR i wreszcie ich upragnioną Decimę. Nie znajdziesz takiego (oprócz naszych trzech maluchów) kto tyle by osiągnął i kto miałby tak znaczący wpływ na środowisko piłkarskie i społeczne jak Casillas. Za to nalezy mu się zarówno wśród kibiców Realu jak i wśród Cules dożywotni respekt, a tymczasem jest jak ta stara lwica odrzucona przez stado. Jednym słowem- Madridistas to bydło nie kibice.

Xavi też był tutaj nie raz mieszany z błotem, ale ostatecznie okazano mu należyty szacunek. Nie zrównywajmy się poziomem z tą niszą jaką są kibice Realu. Apeluję o zaprzestanie zbędnych sarkastycznych docinek pod adresem Ikera, tylko dla głupich lajków (czy tez poleceń). Bądźmy poziom intelektualny wyżej i pokażmy tej swołoczy jak traktuje się legendy.

0

Wiemy, że Ney jest kruchy, nie ma co przeciążać go świeżo po kontuzji. Dobra decyzja Lucho.

1

Czarny kot w 1 minucie 1 meczu- czyżby wróżył nieudany sezon? ;)

2

Kara za niefrasobliwość wobec BundesMachine

2

Rozumiem, aczkolwiek nie bronię Pedro pod katem gry na ataku. Proszę tylko o odrobinę pokory , której brakuje naszym Cules. Bo na tak ostrą krytykę Pedro nie zasługuje. A porównanie do Ronaldinho jest nietrafione, ponieważ sytuacja Pedro może mu zagwarantować sensowną pozycję w drużynie, a Ronniego czas już nie przywróci.
Nie przeczę równiez, że niektórzy podają konstruktywne argumenty, bo są tu też tacy (m.in. Ty) i nikogo nie wrzucam do jednego worka, od każdej reguły są wyjątki i trzeba o tym pamiętać, jednak przeczytaj komentarze pod tym artykułem i znajdź mi chociaż 3 konstruktywne. O tym mówię.

10

Przestańcie być tak zgryźliwi wobec Pedrito... okażcie nieco szacunku i pokory wobec zawodnika, który nie raz ratował Barcę w różnych rozgrywkach, strzelając gole na wagę złota. Już zapomnieliście? Tak szybko?
Wchodząc na newsa sądziłem że zobaczę tu pełno uszczypliwych uwag pod jego adresem i się nie myliłem, znając wasz niski poziom ,bo nic konstruktywnego nie potraficie napisać, oprócz powtarzania tekstów typu "szkoda że nie odchodzi", jak mantry. Co po niektórzy wykazują się kreatywnością by napisać coś pokroju ",,Ważna jest moja praca i to, co zawsze robię” czyli jak zawsze będziemy oglądać twój uśmieszek po każdej stracie :)". Bravissimo!

Pedrito zagubił formę parę sezonów temu to fakt, ale spójrzcie z innej strony. Zostaje mu teraz powierzona rola, do której moim zdaniem pasuje bardziej niż do tej którą ma obecnie. Zapędy defensywne Pedro były widoczne gołym okiem w każdym spotkaniu. Taki pracuś jeżdżący w tę i z powrotem po flance jak Aventador po Dubaju, paradoksalnie bardziej efektywny w pressingu i odbiorze niż w kreacji i ataku. Teraz będzie mógł rozwinąć skrzydła, bo rola bocznego obrońcy wiele się nie różni od roli skrzydłowego w Barcy.
Najlepszy przykład? Jordi Alba. Były skrzydłowy przemianowany na bocznego obrońcę. Projekt okazał się strzałem w dziesiątkę, Alba nie miał sobie równych swego czasu świeżo po transferze. Miejsce Pedro na skrzydle zajmą bardziej kreatywni i wyszkoleni technicznie zawodnicy (Alexis v Neymar v Suarez ew. Leo) i Barca wróci do życia.

Tak więc zamiast non stop rzucać zbędnymi i chamskimi uwagami pod adresem Hiszpana spróbujcie raz w życiu ocenić kwestię przez pryzmat obiektywności i realizmu, a nie przez pryzmat sympatii do Alexisa i jednocześnie nienawiści do Pedro. Bo przynosicie hańbę Cules.

0

Cóż za zapłon! Szachowy wręcz ;)

0

Dlaczego Barca chce się za wszelką cenę pozbyć Alexisa? POdejrzewam że to tylko chwyty marketingowe brukowców hiszpańskich, ale biorąc pod uwagę regularność i formę Alexisa powinien on być pierwszym od którego powinno zaczynać się montowanie składu Barcy a nie pierwszym do wylotu...

1

Macie rację, to co prezentują wymienione przeze mnie drużyny nie ma ani kroku startu do tiki-taki Barcy za najlepszych czasów Pepa. Jednak radziłbym poprawić czytanie ze zrozumieniem, bo mówiłem tu przede wszystkim o ATAKU POZYCYJNYM, a między nim a tiki-taką jest zasadnicza różnica.

Futbol się zmienia i teraz najprostsze taktyki typu quick-counter przeżywają swój renesans. Trzeba być ślepym by tego nie widzieć.

6

Era gry pozycyjnej w footballu wielkimi krokami dobiega końca... teraz, z całym szacunkiem, nawet drużyny średniego kalibru potrafią stawić opór największym "klepaczom" dzięki odpowiedniej taktyce neutralizującej atak pozycyjny. Taktyką tą jest popularny autobus, który obecnie jest standardem serwowanym na mecze z Barcą, Hiszpanią i innymi o podobnej charakterystyce gry.

Najlepszym dowodem na to są srogie porażki Barcy z Bayernem (0-7), Bayernu z Realem (0-5), Hiszpanii z Holandią i Chile (1-5) (0-2). Teraz nawet taki Iran bez większych kłopotów pacyfikował grającą swoistą tiki-taką Argentynę. Jedynie geniusz Leo uchronił ich od,co by nie było, blamażu w Belo Horizonte.

Zastawienie autobusu i granie szybką kontrą okazuje się być bardzo często taktyką niesamowicie skuteczną, aczkolwiek mniej piękną od tiki-taki, zależnie też od gustów koneserów futbolu. Ale co z tego że mniej piękną, skoro skuteczną i dającą bramki. A chyba taki jest sens tej gry, nieprawdaż? Znowu, oprócz wymienionych powyżej kompromitacji futbolu pozycyjnego można dodać wczorajszy mecz klepiącej Szwajcarii z grającą kontratakiem Francją (2-5).

Reasumując mam nadzieję że wraz z nadchodzącym sezonem, sztab szkoleniowy zdejmie klapki z oczu, uwolni spętaną Barcelonę z więzów filozofii, da pole manewru Lucho i Barca stanie się drużyną elastyczną taktycznie, dostosowującą grę do warunków stawianych przez rywali,a nie bijącą głową w mur w imię, jak się okazuje, mało skutecznej ostatnimi czasy filozofii, przez którą nie jesteśmy już tak konkurencyjną ekipą jak jeszczę parę lat temu.

1

Obawiam się o Avesa... w ataku będzie bezcenny, natomiast nie może zaniedbać zadań defensywnych. Tym bardziej, że po jego stronie grasować będzie Filipe Luis, któremu nie można dawać pola, bo zawsze skończy się to groźną akcją. Myślę że na ten mecz Montoya byłby lepszą opcją mimo, iż nie jest ograny.

1

Klepka po obwodzie nie da nam mistrzostwa. Dziś piłkarze powinni działać szybkim pressingiem- zasada 6 sekund, wykonywać częste podania za linię obrony do wychodzących Leo bądź Alexisa, oraz podejmować jak najczęściej próby uderzeń z dystansu. Nie mogą na siłę penetrować pola karnego bo skończy się to tylko w nogach Godina bądź Mirandy, tak jak kończyło się w każdym meczu z Atletico w tym sezonie i Tata powinien wyciągnąć wnioski. Trzeba zagrać tak, aby Atletico było zaskoczone taktyką, trzeba wykorzystać wszystkie atuty do perfekcji, piłkarze muszą dać z siebie 120% możliwości, inaczej Atleti skutecznie zagra autobusem na remis.

7

WIelkim nieobecnym jest też Filipe Luis... ten chłopak jest niedoceniany!

1

Technika kołowrotek :)

1

To znajdźcie mu miejsce na boisku skoro tak się na to burzycie. W ataku jest przepych, miejsca dla Ibiego tam nie ma.

1

No to nie ma wyboru- Puyi. Jeśli nie, to Adriano na stoperkę.

3

Już przynajmniej od 3 sezonów gra Barcelony jest przewidywalna i każdy zespół z wyższej półki będzie potrafił nas ograć, przyjmując odpowiednią taktykę. Jesteśmy niekiedy zbyt zamknięci i uwięzieni w naszej filozofii, to co było budowane już od Cruyffa i punkt kulminacyjny osiągnęło w czasach Pepa, tak teraz stanowi co raz mniejsze wyzwanie dla drużyn większego kalibru.

Rzadko oglądamy tą najlepszą wersję Barcy, czyli np. tą z 1. meczu z City bądź z rewanżu z Milanem z zeszłego roku, zazwyczaj kiedy drużyna przeciwna zamyka nam środek i gra na wysokim pressingu, nasi tracą wiele istotnych atutów i kończy się to tak jak wczoraj.

Rozwiązaniem mogą być odpowiednie korekty taktyczne, jednak mimo iż w tym sezonie zostały one wprowadzone przez Tatę na niewiele się zdały. Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem byłoby, gdyby trener uzyskał przyzwolenie zarządu na większą elastyczność w swoich poczynaniach. Zamiast bić głową w mur w imię swojej filozofii, można byłoby czasami od niej odstąpić i dopasowywać taktykę do rywala w kluczowych meczach. Jednak każdy ogarnięty kibic wie, że takie przedsięwzięcie byłoby niezwykle ciężkie, kiedy nasi zawodnicy grają obecnym systemem z zamkniętymi oczami.

Rewolucji czas chyba powoli nadchodzi.

1

Najlepiej oczywiście byłoby gdybyśmy w podstawowym czasie odesłali ich z kwitkiem ale osobiście uwielbiam emocje piłkarskie i dogrywki są dla mnie ucztą :)

1

Też tak sądzę, chłopcy Martino potrafią w kluczowych momentach zachować zimną krew, dziś emocji nie zabraknie na pewno! Po cichu liczę na dogrywkę i wyeliminowanie Colchoneros właśnie w dodatkowych 30 minutach ;)

4

Busi dziś czarujący i wyjątkowo dokładny jak zresztą od kilku dobrych meczów, to chyba omen że wrócił do formy... i to w najważniejszym punkcie sezonu.

2

Myślę że Masche powinien odpocząć przed meczem z Atleti,a jego miejsce powinien zająć Puyi. On plus Bartra to świetny mix doświadczenia i młodego wigoru, który jak na razie sprawdzał się bardzo dobrze

1

Jeśli wyjdzie się odpowiednio przygotowanym psychicznie na wysokim poziomie morale, można czynić cuda, ale Borussii po prostu dziś się nie chce... Nie mają pomysłu na grę.

0

Borussia gra tak od niechcenia, topornie, ociężale w niemalże każdej akcji kluczowe podanie jest za plecy... po prostu bieda, ich osłabienia dają o sobie znać. Z drugiej strony Real gra płynnie, z głową i oczywiście nie mogło zabraknąć nutki farta. Liczyłem że Klopp wie jak grać z Realem i podzielą punkty w Madrycie, ale nie doceniłem największego wroga i się przeliczyłem..

0

Też myślałem że ktoś włamał mi się na konto, zmieniłem hasło i gotów byłem już obwiniać kolegę, który wie że mam tu konto i avatar Busiego na co dzień więc tym bardziej spotęgowało to kuriozalne uczucie :) Gratulacje trollingu redakcjo :) Feliz Prima Aprilis :)

0

Bardzo lubię Simeone, zawsze z dystansem i respektem wypowiada się o Barcy. Poza tym jest świetnym trenerem, a on z Atletico nie dają mi powodów by ich nie lubić, w przeciwieństwie do ich sąsiadów z Madrytu... Czuję dzisiaj zacięty bój taktyczny, powodzenia Atleti, Forca Barca!

0

Błędów nie uniknął, ale nie były na tyle poważne by go deprecjonować.

0

Busi MVP. Dzisiaj czyścił rewelacyjnie, naprawiał nie raz błędy kolegów, świetnie się ustawiał, kapitalnie uwalniał się spod pressingu Espanyolu błyskotliwymi zwodami, stanowił doskonały łącznik między liniami defensywy i ofensywy, niejednokrotnie uruchamiał Leo i kilka akcji jednym podaniem, ogólnie dziś się wyróżniał.

0

Odnośnie Oiera, to tak jak mówił Franek- od kiedy to czy widzę go przed ekranem telewizora jest wyznacznikiem dobrego bramkarza? Wystarczy że czasem zobaczę recenzję z meczów Barcy B i już można dostrzec potencjał w tym panu. Kto by 13 lat wstecz pomyślał, że młody, głodny gry ale zbytnio narwany i zapalony Victor Valdes już za 3 lata na dobre zagości w bramce Barcelony jako jej podstawowy golkiper? Sytuacja była w miarę analogiczna, Bonano został sprzedany, dokonano nieudanych transferów Enke i Rustu a na całym zamieszaniu skorzystał młody Victor. Teraz na odejściu Victora skorzysta zapewne Oier, który będzie co raz częściej wystawiany do meczów z racji deklaracji Taty Martino. Nie twierdzę że jest on już dobry, ale ma potencjał, gdyby ogrywać go częściej z pewnością pokazałby na co go stać bo filozofię Barcy ma on we krwi.

0

Panie Destro, miniaturkę zmieniłeś z Zyzza na Don Corleone, ale nadal chyba bliżej Ci do tego pierwszego...
Na jakiej podstawie mówię że jest golkiperem najwyższych lotów? Chociażby na takiej że sam fakt grania w Barcelonie go takim czyni. Klub nie powierzyłby bronienia bramki Barcy w takich rozgrywkach Copa Del Rey byle średniakowi. Poza tym sam sobie przeczysz, skoro Pinto nigdy nie zawodził w tak potężnym klubie jakim jest Barcelona na różnych szczeblach rozgrywek to chyba jednak świadczy o tym że jest bramkarzem wielkiego kalibru. Broni 5 meczów w sezonie? Proponuję częściej oglądać mecze w takim razie. Co najmniej 8 meczy w Pucharze Króla plus mecze w których zastępuje ViViego, to mało? A broni zawsze na najwyższych obrotach. Odnośnie porównania do wina że im dojrzalszy tym lepszy, to nie uważasz że gdyby tak nie było, to Pinto nie zostałby sprowadzony na Camp Nou? On był bardzo ważnym ogniwem Celty i właśnie wiek i doświadczenie tego bramkarza sprawiły, że "zauroczył" on sztab, który postanowił go sprowadzić.

0

I mi ta decyzja Taty bardzo się podoba!

Po 1. Pinto nie jest byle bramkarzyną, tylko arcy-solidnym, niezawodnym golkiperem najwyższych lotów. Udowodnił to wczoraj i niemalże za każdym razem kiedy stał między słupkami barcelońskiej bramki od momentu jego przyjścia z Celty. Jak na mój gust może bronić tu do końca kariery, ponieważ zjada doświadczeniem żółtodzioba ter Stegena, a faktem jest że bramkarz jest jak wino- im dojrzalszy, tym lepszy, czego najlepszym dowodem jest np. Victor.

Po 2. Transfer nie jest konieczny, bo w drużynach rezerw już czeka cierpliwie Oier. Uważam że nie docenia się tego chłopaka, nie bierze się pod uwagę jego gry w 1. zespole, ale myślę że jeszcze zabłyśnie. Valdes też od razu nie był bramkarzem największego kalibru, ale przez determinację i konsekwentność zdobył sobie miejsce w 1. składzie po dość niedługim okresie.

Barcelona jest drużyną, która swoją grę i wizerunek opiera na tradycji i wierności filozofii. Dlatego uważam że Oier jako produkt La Masii mógłby być godnym następcą Valdesa, jednak pod warunkiem stałego ogrywania tego młodziaka.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: