0

Złamanie regulaminu serwisu pkt. 9.3.3.

1

@Arden Ogólnie to nie dyskutuję w internecie z ludźmi, czasem przeglądam opinie i tyle. Ale to jak Was piecze odbyt to już jakieś kuriozum. Do tego stopnia, że już Wam mózgi powypalało. Więc zrobię wyjątek...
VINICIUS MIAŁ 18 LAT JAK TRAFIŁ DO REALU, A NEYMAR 21 JAK DO BARCELONY. Jak dla Was to nie ma znaczenia, to nie dziwcie się, że dla takiego Laporty, Xaviego czy Deco fakty również nie mają znaczenia. Reprezentujecie ten sam poziom odklejenia, więc nie krytykujcie ich. Trochę mi Was nawet żal, ale pracujecie sumiennie, od kibiców po zarząd, na to co macie w klubie.

0

2 lata temu walka o mistrzostwo trwała do ostatniej kolejki, w tamtym sezonie tak samo.

2

jeżeli barcelona odpadnie z lm i jej nie wygra to te wyniki będą oznaczać tylko tyle, że liga hiszpańska zeszła na psy (o pierwsze miejsce w zeszmaceniu walczą real i atletico, największy regres względem ostatniego sezonu) i to całe mistrzostwo jest warte tyle ile gra realu

0

pewnie nie narzekałeś jak Iniesta walił gola na farta chelsea w ostatniej minucie, jak sędzia wyrzucał Van Persiego z boiska za oddanie strzału pół sekundy po gwizdku... swojego czasu przeciwko barcy można było wylecieć z boiska za byle co... cała Europa nie wierzyła jak pchana jest barca...



i mówisz o golach ze spalonego? o meczu z bayernem? o golach w dogrywce, której nie powinno być, bo gol dla bayernu dający im tą dogrywkę padł ze spalonego... myślałem że tylko szwabskie mordy z bayernu i ancelotti próbują się tak usprawiedliwiać...



mniejsza z tymi bzdurami, bo takich faktów można sobie wypominać w dwie strony mnóstwo...



Powtórzę tylko to co pisałem wcześniej... real jest już nie tyle beznadziejny co żałosny, a szczególnym uosobieniem tego stanu jest benzema. Barcelona jednak jest nijaka, nic w tym meczu nadzwyczajnego nie pokazali, po prostu wykorzystali to co niejeden ogórek tej ligi w tym sezonie. Liga mistrzów w tym sezonie poza hiszpanią, cała liga dramatycznie obniżyła poziom, superbeznadziejne atletico, żałosny real, nijaka barcelona która klepie tą ligę aż miło...



Myślę, że na koniec sezonu obydwa kluby obejdą się smakiem i w końcu ci wszyscy nakręceni kibice z jednej i drugiej strony zamkną te swoje przemądrzałe mordy. Szacunku w tej rywalizacji już dawno nie ma.



A sukcesów Realowi nikt już nie odbierze, obrona LM to nieprzypadkowa sprawa skoro nikomu wcześniej się to nie udało. Mogą skończyć ligę na 4 miejscu, nic to w tej kwestii nie zmieni. Swoją drogą którego kibica Realu boli brak mistrzostwa.. aktualne to pierwsze od 7 lat, a w międzyczasie 3 LM... ten klub od jakiegoś czasu celuje głównie w LM, a mistrzostwo przypadkiem w tamtym sezonie zdobyła ławka.

Paradoksem ostatniej porażki jest to, że może ona przynieść ogromne korzyści na przyszłość Realowi... Perez na pewno tak tego nie zostawi a dni benzemy w realu są już policzone. Największy nowotwór powoli drążący real od dwóch sezonów zostanie niedługo wycięty.

0

W samych meczach z Borbalanem Real również stracił 4 punkty, tylko za mało lamentu było w Madrycie

10

Chłopaki... jak Borbalan w meczu Atletico - Real wszystkie sporne sytuacje odgwizdywał na korzyść atletico, dyktował ręki jak Isco przyjmował piłę klatą, nie dyktował ewidentnych fauli na graczach Realu, a wszystkie drobne przewinienia Realu były faulem dla Atleti, Ramos dostał kopa w mordę, że mu nos złamaliw polu karnym co było już kwintesencją chamstwa Atletico tego wieczoru... itd itd... wtedy cieszyliście się tu jak głupi co poniektórzy. A teraz lament, że Wam w końcu sędzia sędziuje na tym samym poziomie co chociażby dwa razy w tym sezonie Borbalan Realowi. Sędzia, który jest wyjątkowo nieprzychylny Realowi co pokazują statystyki. I ten sędzia został delegowany na 2 jak narazie najtrudniejsze mecze ligowe Realu: Valencię i Atletico i w obydwóch dał popis krzywdząc tylko Real Madryt. Trochę obiektywizmu, Wasza chęć upokorzenia Realu jest tak silna, że chcielibyście żeby tylko im sędziowie robili kichę i jeszcze najlepiej o tym w ogóle nie wspominać... i nikt nie podyktował przeciwko Wam karnego w lidze już od dwóch lat... mimo, że wiele się należało. Real jest póki co beznadziejny, ale Barca nijaka. Na ligę może to wystarczy, na LM na pewno nie i jak Barca nie wypracuje jakiegoś lepszego stylu i Real się nie obudzi w drugiej połowie sezonu to LM powędruje poza Hiszpanię po 4 latach.

0

Wojenka hiszpańska trwa w najlepsze, niczym pis i po w Polsce. Cieszycie się z tej przewagi jakbyście osiągnęli nie wiadomo co w tym sezonie. Prawda jest taka, że z taką przewagą Wasi piłkarze będą czuli mnóstwo luzu do końca ligi. Mistrzostwo jest już w Waszych rękach to nie ulega wątpliwości, tylko czy to na pewno jest dobre? Przyjdą dwumecze w lidze mistrzów i będzie brakowało tej presji, ciśnienia, która w dwumeczu jest maksymalna. Wielokrotnie obserwowaliśmy już Bayern, Psg czy nawet Juventus, które miały ogromną przewagę w lidze, a w lidze mistrzów nie potrafili tego powtórzyć. Oglądam mecze Barcelony i nie ma co ukrywać, że okoliczności złożyły się bardzo na korzyść tej drużyny - niesamowity Ter Stegen, Messi i mnóstwo szczęśliwych goli (samobójcze albo babole bramkarza jak chociażby ostatnio z leganes). Oczywiście szczęście sprzyja lepszym, ale drużyna wypracowuje swój charakter w ciężkich meczach, czując presję... nie chcę nic odbierać Barcelonie, ale wg mnie sytuacja w la lidze pokazuje, że w tym sezonie jest na bardzo słabym poziomie, co pokazują wyniki w LM. Atletico jest beznadziejne, gdyby nie fatalne sędziowanie Borbalana możliwe, że przegrali by wczoraj, rozumiem, że cieszycie się, że największy rywal dostaje kolejne kłody pod nogi, tylko co w efekcie Wam to da? La liga będzie tak ciekawa jak niemiecka, francuska, które zawsze się za to krytykowało. Jedyna ciekawa liga w tym sezonie to włoska. Real gra beznadziejnie, z piłkarzy zeszło powietrze po obronie ligi mistrzów i rozbiciu barcy w superpucharze, Zidane w idiotyczny sposób pozwolił odejść najważniejszym rezerwowym, którzy stanowili o ogromnej sile kadry w tamtym sezonie, mnóstwo kontuzji KLUCZOWYCH piłkarzy, do tego Ronaldo wyprowadzony z równowagi po tym zawieszeniu, co ewidentnie widać po jego zaangażowaniu w lidze a lidze mistrzów (w lidze mistrzów widać u niego dużo więcej zaangażowania). To nie jest ten Real z tamtego sezonu, co pokazują mecze z tottenhamem, który jest klepany przez słabe MU czy Arsenal, ale nikt im zasług już nie odbierze. Barca jeszcze nic nie zdobyła, a mistrzostwo hiszpanii przy takiej dyspozycji czołowych drużyn nie będzie uznane za jakieś wielkie osiągnięcie, a już na pewno nie będzie godną odpowiedzią na 3xLM w 4 lata, nie wspominając o obronie. Kiedyś wkurzał mnie taki brak pokory i huraoptymizm wśród kibiców Realu z powodu gównianych osiągnięć, które miało być odpowiedzią na osiągnięcia Barcy, teraz to samo widzę u Was, a najgorsze, że na końcu zostaniemy z tą gównianą wojenką bez LM, która powędruje poza Hiszpanię....

0

Cieszycie się z tej przewagi jakbyście osiągnęli nie wiadomo co w tym sezonie. Prawda jest taka, że z taką przewagą Wasi piłkarze będą czuli mnóstwo luzu do końca ligi. Mistrzostwo jest już w Waszych rękach to nie ulega wątpliwości, tylko czy to na pewno jest dobre? Przyjdą dwumecze w lidze mistrzów i będzie brakowało tej presji, ciśnienia, która w dwumeczu jest maksymalna. Wielokrotnie obserwowaliśmy już Bayern, Psg czy nawet Juventus, które miały ogromną przewagę w lidze, a w lidze mistrzów nie potrafili tego powtórzyć. Oglądam mecze Barcelony i nie ma co ukrywać, że okoliczności złożyły się bardzo na korzyść tej drużyny - niesamowity Ter Stegen, Messi i mnóstwo szczęśliwych goli (samobójcze albo babole bramkarza jak chociażby ostatnio z leganes). Oczywiście szczęście sprzyja lepszym, ale drużyna wypracowuje swój charakter w ciężkich meczach, czując presję... nie chcę nic odbierać Barcelonie, ale wg mnie sytuacja w la lidze pokazuje, że w tym sezonie jest na bardzo słabym poziomie, co pokazują wyniki w LM. Atletico jest beznadziejne, gdyby nie fatalne sędziowanie Borbalana możliwe, że przegrali by wczoraj, rozumiem, że cieszycie się, że największy rywal dostaje kolejne kłody pod nogi, tylko co w efekcie Wam to da? La liga będzie tak ciekawa jak niemiecka, francuska, które zawsze się za to krytykowało. Jedyna ciekawa liga w tym sezonie to włoska. Real gra beznadziejnie, z piłkarzy zeszło powietrze po obronie ligi mistrzów i rozbiciu barcy w superpucharze, Zidane w idiotyczny sposób pozwolił odejść najważniejszym rezerwowym, którzy stanowili o ogromnej sile kadry w tamtym sezonie, mnóstwo kontuzji KLUCZOWYCH piłkarzy, do tego Ronaldo wyprowadzony z równowagi po tym zawieszeniu, co ewidentnie widać po jego zaangażowaniu w lidze a lidze mistrzów (w lidze mistrzów widać u niego dużo więcej zaangażowania). To nie jest ten Real z tamtego sezonu, co pokazują mecze z tottenhamem, który jest klepany przez słabe MU czy Arsenal, ale nikt im zasług już nie odbierze. Barca jeszcze nic nie zdobyła, a mistrzostwo hiszpanii przy takiej dyspozycji czołowych drużyn nie będzie uznane za jakieś wielkie osiągnięcie, a już na pewno nie będzie godną odpowiedzią na 3xLM w 4 lata, nie wspominając o obronie. Kiedyś wkurzał mnie taki brak pokory i huraoptymizm wśród kibiców Realu z powodu gównianych osiągnięć, które miało być odpowiedzią na osiągnięcia Barcy, teraz to samo widzę u Was, a najgorsze, że na końcu zostaniemy z tą gównianą wojenką bez LM, która powędruje poza Hiszpanię.

0

Oby więcej takich komentarzy działaczy i piłkarzy Barcelony. To zachowanie identyczne jak było ze strony Realu za czasów Mourinho. I wszystko idzie dokładnie w tą samą stronę. Zero pokory, zero samokrytyki, zrzucanie winy na sędziów po meczu z jakimś śmiesznym Betisem. Jakbym był sędzią i bym widział ciągłe protesty, ten las rąk... sam bym chyba robił na złość takim pajacom. I tak pajacował kiedyś Real, tak pajacuje teraz Barcelona.

Dlaczego w tej sytuacji piłkarze Sociedadu nie rzucili się do sędziego, nie ma lasu rąk w górze?



Najgorsze dla Barcelony jest to, że piłkarze zamiast skupić się na swojej formie, woli walki, grze i pokonywaniu przeciwności gadają takie bzdety.

Futbol jest jak życie, czasem trzeba pokonać przeciwności z pokorą i walką, a nie użalać się nad sobą. Jakby Barca walczyła od początku to by wygrali ten mecz zdecydowanie, a tak kolejny lament w tym sezonie...

0

Gdyby nie ta "korupcja", Barcelona miałaby ze dwa mistrzostwa mniej w ostatnich latach. Przykre to.

0

tak tak, ależ oczywiście...





Pique=Mourinho

Real za czasów Mourinho = Barca teraz (płacz, lament, teorie spiskowe)

Całe szczęście, że Real odpadł z pucharu króla, bo dzięki temu nie ma kolejnej fali płaczu jak to losowania są pod Real.

Jak dla mnie to losowania w pucharze króla są pod Celtę Vigo.

A liga sędziowana pod Villarreal (ręka w polu karnym z Barcą - nic; w 5 kolejce ręka Ramosa przed polem karnym i karny dla Villarrealu).

A Wy dalej widzicie jedną stronę medalu. Jak katolicy którzy bronią księży pedofilów, jak kodziarze którzy bronią Kijowskiego... jedna wielka żenada.

0

rzeczywiście, szczególnie widać to było w klasyku:




i chwilę przed klasykiem:



I w 5 kolejce jak Villarreal dostał karnego za rękę Ramosa przed polem karnym...

Sędziowie robią co mogą, żeby Barca była w grze i wygrała mistrzostwo.

Zanim się podprujesz to zdaj sobie sprawę, że moja gadka jest dokładnie w Twoim stylu.

1

Rakitic w Barcelonie to taki Illarramendi za czasów gry w Realu.

0

Złamanie regulaminu serwisu pkt. 9.3.3.

0

haha, popisałeś się znaffco fótbolu!! :)
dopytaj kolegów, może Ci podpowiedzą

1

Komentarz usunięty

0

Płacze to niestety 90% komentujących tu kibiców Dumy Katalonii po błędach sędziów, z jakimi boryka się każdy w tej lidze. Niestety korzyści są przemilczane, więc czas stwierdzić fakty.

0

Kradzieże, które doszły do skutku, na Realu Madryt:

Villarreal, mecz domowy, 5 kolejka:

podyktowany karny dla Villarrealu za rękę Ramosa poza polem karnym
(dla znaffców fótbolu - linia to nie pole karne) - ukradzione 2 punkty



Barcelona, mecz wyjazdowy, 14 kolejka:

niepodytkowane dwa ewidentne karne dla Realu po faulach na Lucasie i Ronaldo, obydwa sprokurował recydywista Mascherano,
gol Suareza padł ze spalonego - ukradzione 2 punkty, jednocześnie Barcelona zyskuje 1. Samo desygnowanie do sędziowania

Closa Gomeza już pokazało, że liga jest sędziowana pod Barcelonę, żeby zdobyła mistrzostwo. Przedmeczowe obawy objawiły się faktami w postaci takich, a nie innych decyzji sędzowskich.




Ponadto było też kilka innych sytuacji, w których skrzywdzono Real Madryt, jednakże Zizou nauczył piłkarzy tego klubu walczyć z przeciwnościami, o czym ich koledzy po fachu z Barcelony najwyraźniej zapomnieli i decyzje sędziów zostały zniwelowane golami.

Kolejkę przed Gran Derbi w meczu Realu Sociedad z Barceloną miał miejsce ogromny skandal, którym było anulowanie w 1000% prawidłowo zdobytej bramki przez gospodarzy, czym ukradziono im 2 punkty, a kolejne 2 punkty powędrowały w prezencie do piłkarzy Dumy Katalonii.

Podsumowując:
Real Madryt ma 5 punktów za mało.
Barcelona ma przynajmniej 2 punkty za dużo.

Real Madryt powinien mieć 12 punktów więcej od Barcelony i w zanadrzu jeden mecz zaległy.

DLACZEGO TEN SKANDAL NIE JEST NA PIERWSZYCH STRONACH OKŁADEK? W GAZETACH W KATALONII TO OCZYWISTE, ALE NIE SPODZIEWAŁEM SIĘ, ŻE MACKI KLUBU Z KATALONII SIĘGAJĄ W STOLICY OPRÓCZ DO TEBASA I SĘDZIÓW NAWET DO REDAKTORÓW GAZET......

0

Kradzieże, które doszły do skutku, na Realu Madryt:

Villarreal, mecz domowy, 5 kolejka:

podyktowany karny dla Villarrealu za rękę Ramosa poza polem karnym
(dla znaffców fótbolu - linia to nie pole karne) - ukradzione 2 punkty



Barcelona, mecz wyjazdowy, 14 kolejka:

niepodytkowane dwa ewidentne karne dla Realu po faulach na Lucasie i Ronaldo, obydwa sprokurował recydywista Mascherano,
gol Suareza padł ze spalonego - ukradzione 2 punkty, jednocześnie Barcelona zyskuje 1. Samo desygnowanie do sędziowania

Closa Gomeza już pokazało, że liga jest sędziowana pod Barcelonę, żeby zdobyła mistrzostwo. Przedmeczowe obawy objawiły się faktami w postaci takich, a nie innych decyzji sędzowskich.




Ponadto było też kilka innych sytuacji, w których skrzywdzono Real Madryt, jednakże Zizou nauczył piłkarzy tego klubu walczyć z przeciwnościami, o czym ich koledzy po fachu z Barcelony najwyraźniej zapomnieli i decyzje sędziów zostały zniwelowane golami.

Kolejkę przed Gran Derbi w meczu Realu Sociedad z Barceloną miał miejsce ogromny skandal, którym było anulowanie w 1000% prawidłowo zdobytej bramki przez gospodarzy, czym ukradziono im 2 punkty, a kolejne 2 punkty powędrowały w prezencie do piłkarzy Dumy Katalonii.

Podsumowując:
Real Madryt ma 5 punktów za mało.
Barcelona ma przynajmniej 2 punkty za dużo.

Real Madryt powinien mieć 12 punktów więcej od Barcelony i w zanadrzu jeden mecz zaległy.

SĘDZIOWANIE W HISZPANII POD BARCELONĘ TO OGROMNY SKANDAL, KTÓRY MA MIEJSCE JUŻ OD WIELU LAT....

0

Kradzieże, które doszły do skutku, na Realu Madryt:

Villarreal, mecz domowy, 5 kolejka:

podyktowany karny dla Villarrealu za rękę Ramosa poza polem karnym
(dla znaffców fótbolu - linia to nie pole karne) - ukradzione 2 punkty



Barcelona, mecz wyjazdowy, 14 kolejka:

niepodytkowane dwa ewidentne karne dla Realu po faulach na Lucasie i Ronaldo, obydwa sprokurował recydywista Mascherano,
gol Suareza padł ze spalonego - ukradzione 2 punkty, jednocześnie Barcelona zyskuje 1. Samo desygnowanie do sędziowania Closa Gomeza już pokazało, że liga jest sędziowana pod Barcelonę, żeby zdobyła mistrzostwo. Przedmeczowe obawy objawiły się faktami w postaci takich, a nie innych decyzji sędzowskich.




Ponadto było też kilka innych sytuacji, w których skrzywdzono Real Madryt, jednakże Zizou nauczył piłkarzy tego klubu walczyć z przeciwnościami, o czym ich koledzy po fachu z Barcelony najwyraźniej zapomnieli i decyzje sędziów zostały zniwelowane golami.

Kolejkę przed Gran Derbi w meczu Realu Sociedad z Barceloną miał miejsce ogromny skandal, którym było anulowanie w 1000% prawidłowo zdobytej bramki przez gospodarzy, czym ukradziono im 2 punkty, a kolejne 2 punkty powędrowały w prezencie do piłkarzy Dumy Katalonii.

Podsumowując:
Real Madryt ma 5 punktów za mało.
Barcelona ma przynajmniej 2 punkty za dużo.

Real Madryt powinien mieć 12 punktów więcej od Barcelony i w zanadrzu jeden mecz zaległy.

Gdyby Pique grał w Realu Madryt prawdopodobnie wykonał by atak samobójczy na trybunie gdzie zasiada Tebas.

S K A N D A L !!!!!!

0

Kradzieże, które doszły do skutku, na Realu Madryt:

Villarreal, mecz domowy, 5 kolejka:

podyktowany karny dla Villarrealu za rękę Ramosa poza polem karnym
(dla znaffców fótbolu - linia to nie pole karne) - ukradzione 2 punkty



Barcelona, mecz wyjazdowy, 14 kolejka:

niepodytkowane dwa ewidentne karne dla Realu po faulach na Lucasie i Ronaldo, obydwa sprokurował recydywista Mascherano,
gol Suareza padł ze spalonego - ukradzione 2 punkty, jednocześnie Barcelona zyskuje 1. Samo desygnowanie do sędziowania
Closa Gomeza już pokazało, że liga jest sędziowana pod Barcelonę, żeby zdobyła mistrzostwo. Przedmeczowe obawy objawiły się
faktami w postaci takich, a nie innych decyzji sędzowskich.




Ponadto było też kilka innych sytuacji, w których skrzywdzono Real Madryt, jednakże Zizou nauczył piłkarzy tego klubu walczyć z przeciwnościami, o czym ich koledzy po fachu z Barcelony najwyraźniej zapomnieli i decyzje sędziów zostały zniwelowane golami.

Kolejkę przed Gran Derbi w meczu Realu Sociedad z Barceloną miał miejsce ogromny skandal, którym było anulowanie w 1000% prawidłowo zdobytej bramki przez gospodarzy, czym ukradziono im 2 punkty, a kolejne 2 punkty powędrowały w prezencie do piłkarzy Dumy Katalonii.

Podsumowując:
Real Madryt ma 5 punktów za mało.
Barcelona ma przynajmniej 2 punkty za dużo.

Real Madryt powinien mieć 12 punktów więcej od Barcelony i w zanadrzu jeden mecz zaległy..

Jeden wielki skandal

1

Kradzieże, które doszły do skutku, na Realu Madryt:

Villarreal, mecz domowy, 5 kolejka:

podyktowany karny dla Villarrealu za rękę Ramosa poza polem karnym
(dla znaffców fótbolu - linia to nie pole karne) - ukradzione 2 punkty



Barcelona, mecz wyjazdowy, 14 kolejka:

niepodytkowane dwa ewidentne karne dla Realu po faulach na Lucasie i Ronaldo, obydwa sprokurował recydywista Mascherano,

gol Suareza padł ze spalonego - ukradzione 2 punkty, jednocześnie Barcelona zyskuje 1. Samo desygnowanie do sędziowania

Closa Gomeza już pokazało, że liga jest sędziowana pod Barcelonę, żeby zdobyła mistrzostwo. Przedmeczowe obawy objawiły się

faktami w postaci takich, a nie innych decyzji sędzowskich.




Ponadto było też kilka innych sytuacji, w których skrzywdzono Real Madryt, jednakże Zizou nauczył piłkarzy tego klubu

walczyć z przeciwnościami, o czym ich koledzy po fachu z Barcelony najwyraźniej zapomnieli i decyzje sędziów zostały

zniwelowane golami.

Kolejkę przed Gran Derbi w meczu Realu Sociedad z Barceloną miał miejsce ogromny skandal, którym było anulowanie w 1000%

prawidłowo zdobytej bramki przez gospodarzy, czym ukradziono im 2 punkty, a kolejne 2 punkty powędrowały w prezencie do

piłkarzy Dumy Katalonii.

Podsumowując:
Real Madryt ma 5 punktów za mało.
Barcelona ma przynajmniej 2 punkty za dużo.

Real Madryt powinien mieć 12 punktów więcej od Barcelony i w zanadrzu jeden mecz zaległy.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: