0

PR-owcy działają, ale przecież na tym polega współczesny biznes.

6

Zawsze fajnie "poczytać" Enrique. Nie pierniczy się, nie ulega presji, ze stanowczością i przekonaniem udziela odpowiedzi i broni swoich pomysłów. Kozak!

2

Znając historię jego kontuzji ciekaw jestem, jak sobie poradzi w twardym wyspiarskim futbolu.
Ważne, żeby ta saga nareszcie dobiegła końca, bo dyrekcja sportowa ma co robić...

2

Wielką sztuką jest wziąć "błędy" na klatę, przyznać się, że się nie podołało, zawiodło oczekiwania. Chłopak pokazał klasę.
Taki, jakże rzadko spotykany przejaw pokory, może nawet pomóc Oscarowi w zmianie barw. Niech mu się wiedzie jak najlepiej.

0

Taktyczny "guru"!
Oby, opuszczając Barcę, trafił na lotnisko, bo jak źle skręci, to jeszcze się zgubi, jak w wielu meczach przez ostatnie 5 lat...

6

Liczby mówią same za siebie. Może przynajmniej one spowodują, że wieczni krytycy Pique spojrzą na jego grę z nieco innego kąta.

2

Zamiast tracić energię na zawodnika, który ewidentnie nastawiony jest na kasę, dyrekcja sportowa powinna ją spożytkować na "wartościowe zapełnienie" prawego skrzydła.
Przypomnę, iż Dembele rozegrał na poziomie raptem kilka miesięcy, za to jego wielomiesięczne L4 było chyba jednym z najlepiej opłacanych w galaktyce.
Xavi go odbudował, nie posadził na ławie, ale jednak kasa jest najważniejsza, bo przecież taki biedny...ech.

6

Niezbyt optymistyczne doniesienia obrazujące "bezkres" bagna, w które wpadła Barca...

0

Umowy dot. tego typu spotkań zapewne zawierają klauzule odnośnie składu, które gwarantują udział w meczu konkretnych zawodników i określonej liczby piłkarzy "galowej jedenastki".
Spotkanie ma zapewnić frekwencję i promować dyscyplinę, co bez "dużych" nazwisk jest średnio prawdopodobne.

0

Wakacyjny mecz o nic po ciężkim (instytucjonalnie, sportowo, zdrowotnie) sezonie. Szkoda czasu na głębsze analizy tego meczu, choć przegrana zawsze boli.
Ważne, że ten "niewygodny" sezon nareszcie dobiegł końca, a mimo wszelkich trudności, zdobyte v-ce mistrzostwo oraz zapewniona możliwość gry w LM i Superpucharze Hiszpanii.
Teraz przed dyrekcja sportową stoją wielkie wyzwania, a tym samym tytaniczna praca do wykonania, bo nie dość, że kadrę trzeba znacznie odchudzić , to jeszcze solidnie wzmocnić, nie dysponując morzem petrodolców.
Powodzenia Barca!

5

Im szybciej zamknie się ten rozdział, tym lepiej. Barca stoi w rozkroku, gdyż przez zabawę w kotka i myszkę z Dembele czy też jego agentem, nie wie, ile ma kasy do wydania. Wagę sprawy potęguje sytuacja finansowa klubu.
Zazwyczaj lepsza jest "gorsza wiedza", niż niewiedza lub ni...
La Rambla też zmęczona tą francuską nowelą :-)

12

Profesjonalista pełną gębą, solidny obrońca, mentor i motywator.
Jestem za, a nawet gdyby coś przestało funkcjonować, zawsze może zasiąść na ławce.

1

Nie ma co się oburzać.
Mecz praktycznie zwieńczył koniec niełatwego sezonu dla Gatefa i Barcy, a remis satysfakcjonował oba zespoły, zapewniając im osiągnięcie celów minimalnych (utrzymanie w La Liga i v-ce mistrzostwo). Zwyciężył pragmatyzm.

0

Kurde, kasa nie najgorsza, szczególnie w "tych czasach" Barcy.
Szkoda ewentualnej utraty FdJ, ale faktycznie trzeba przyznać, że jego gra nie powala. Nawet, gdy Holendrowi zdarzały sie dobre mecze, to i tak przeważają występy bezbarwne. Zauważmy także, że przez ostatnie m-ce, z Generałem na ławce, również nie widać jakiejś wielkiej poprawy w grze piłkarza, a wydaje sie, że de Jong miał wystarczająco czasu na pokazanie swoich walorów, na odpalanie, co jednak na stałe nie nastąpiło.
Zagradzam sie z @panczo, że kolejny średni sezon wpłynie na wartość piłkarza, "in minus" oczywiście.
Ciężka decyzja, ale jakaś musi zostać podjęta...

25

Tym meczem Neto wzmocnił swoją pozycję negocjacyjną w przypadku ewentualnej zmiany klubu.

19

Nie wiem o co tyle hałasu. Co w tym złego, poniżającego, itp., że komuś czegoś się gratuluje? Dziś Ty gratulujesz, jutro gratulują Tobie.
A że inni się napinają? To świadczy o ich klasie...

12

Real jest niesamowity. Po raz kolejny udowadnia, że gra toczy się do ostatniego gwizdka.
Mentalny potwór!

2

O kurde! R.I.P.
P.S. Miał łeb do interesów, ale niewiele czasu na nacieszenie się fortuną.

0

@sonek Równie dobrze można napisać: zapytaj tych, którym jedyną możliwość zarabiania/dorabiania dają weekendy.
Jeżeli ktoś chce pracować, niech pracuje, aczkolwiek zasady pracy w weekendy (z naciskiem na poziom i sposób wynagradzania) musiałyby być precyzyjnie regulowane przez prawo pracy.

0

Mecz walki! Cieszy, że Barca jest w stanie podjąć rękawicę, a jeszcze bardziej cieszy, że ostatecznie wygrywa, i to z dobrym zespołem, na ciężkim terenie.
Przerwana passa dwóch przegranych również cieszy, zarówno Generała, zespół, jak i nas, kibiców.

1

A który obrońca nigdy nie popełnił babola? Jeden błąd miałby sprokurować wątpliwości? Przecież sport zespołowy to gra błędów. Niestety, błąd obrońcy jest szczególnie widoczny, bo może oznaczać utratę gola, natomiast o tym, że napastnik kopnie się w głowę, mając przed sobą pustą bramkę, szybko się zapomina.

2

@batoon Wraz z nadejściem małego człowieka wszystko się zmieni, zdecydowanie "in plus". Wiele, wydawałoby się, dotychczas istotnych rzeczy, stanie się nieważnymi pierdołami.
Dużo zdrowia dla chłopaka i mamy, gratulacje i powodzenia!

1

@siara10 Nie tłumaczyłbym kibiców w ten sposób, choć rozumiem, że niektóre posty tworzone są pod wpływem emocji.
Nie zmiana to faktu, że wielu "tutejszych" kibiców charakteryzuje wręcz chorobliwe malkontenctwo, kreują się na ekspertów, znawców, nie przyjmują argumentów, nie analizują, tylko dowalają, dla samego dopieprzania.
Jasne, "łaska kibica na pstrym koniu jeździ", ale nie sztuką jest kibicować, jak się wygrywa. Wreszcie czasami warto wziąć głębszy oddech, zastanowić się, skorzystać z klasycznej logiki, spojrzeć na sprawę z obu stron barykady.

18

Wielu zapomniało, że ten zespół jest cały czas w przebudowie. Przegrane były, są i będą, to nieodzowny element tego procesu, który NIGDY nie jest krótkotrwały.
Bayern "100. lat" gra tym samym składem ulegającym modyfikacjom, jest zgrany, bardzo mocny i przede wszystkim doświadczony w międzynarodowych rozgrywkach, a odpada z LM z 7. zespołem La Liga, który powinien pożreć.
Na forum, w różnych postach, wielu "ekspertów" pisze o "pęknięciu balonika", "upadku", i innych tego typu idiotyzmach, a to oni sami ów balon pompują, bo ich "wielka" wiedza i znajomość piłki, nie akceptują zasad kierujących procesem przemiany, odbudowy i odmładzania kadry.
Naprawdę tak łatwo przekreślacie pracę Xaviego i zaangażowanie zawodników?
Barca!

6

@Bykunn Doskonale wiem czym jest wynajem, gdyż miałem okazja wynajmować i w Polsce, i poza granicami kraju. Rozumiem Twoje argumenty, ale i rozumiem swoje. Każda sytuacja ma swoje plusy i minusy, wiadomo.
Ostatecznie kredyt był bardzo dobrą i dojrzałą decyzją.
Kwestia dzieci - po części się z Tobą zgadzam. Nadmienię jednak, że spłacona chata znajduje sie w centrum miasta wojewódzkiego i jest w bardzo dobrym stanie. A zostawienie jej dzieciom - dopowiem, że miałem na myśli to, że i one będą miały okazję nią zawiadywać, po swojemu (sprzedać, wynająć). O zamieszkaniu jak najmniej myślę, gdyż namawiam je do emigracji.

7

@Bykunn Trochę Cię poniosło z wnioskami, szczególnie że wnioskujesz, posiadając zaledwie szczątkowe informacje.
Nie napisałem, z czym zostałem po 25 latach, tylko napisałem, jakie było tło naszych decyzji w chwili brania kredytu. Nie napisałem, że kredyt spłacałem przez okres 25 lat, tylko wskazałem okres spłaty kredytu. Nie napisałem, że mieszkanie jest dziś wynajmowane (generuje przychód), a ponadto jest co najmniej 3 x więcej warte niż chwili zakupu. Nie napisałem, że mam co zostawić dzieciom, dzięki kredytowi. Nadal zła decyzja?
Pytanie kto, mając odrobinę rozsądku, bierze kredyt bez żadnych obaw.
Co do Twoich rad: czy "lepsza praca" gwarantuje to, że jej się nie utraci, "generuje" spokój? Czy zmiana miasta nie jest tożsama z zaczynaniem wszystkiego od nowa, a zamiast szansą, może się okazać porażką, zatem niejednokrotnie tworzy więcej niewiadomych niż wiadomych?
A dopuszczasz myśl, że to m.in. długookresowy wynajem mieszkania jest jedną z przyczyn podjęcia decyzji o wzięciu kredytu? Ludzie dochodzą do wniosku, że skoro mają wrzucać kasę za wynajem do "czarnej dziury", to może jednak warto tę kasę przeznaczyć na ratę i mieć "swoje"? I nie zapominajmy, że mówimy o nieruchomościach.

3

@PeterGabriel Jeszcze 2 m-ce temu byłem kredytobiorcą (25 lat, 100-procentowe kredytowanie w CHF, gdyż w PLN nie dostalibyśmy kredytu, a i nie mieliśmy wkładu własnego). Gdy z żoną podpisywaliśmy umowę, trzęśliśmy portkami niemiłosiernie, jednak kredyt był dla nas jedynym sposobem na posiadanie własnego kąta. Baliśmy się tego kredytu jak cholera, mając jednocześnie świadomość, że na przestrzeni lat będzie drożej (koniunktura, kurs walut, itp.), a może i znacznie trudniej (utrata pracy). Kupiliśmy zatem małe mieszkanko (38 m2) na rynku wtórnym, żeby jak najbardziej zminimalizować okres kredytowania i ratę, a w razie "katastrofy", w miarę łatwo wynająć. Udało się! Nikt nam nie pomógł, ale i nigdy nikogo nie prosiliśmy o pomoc, bo sami zgotowaliśmy sobie tę "pożyczkę'.
Bardzo współczuje jedynie tym kredytobiorcom, którzy, jak my z żoną, poprzez sytuację życiową, zmuszeni byli do wzięcia kredytu (brak własnego kąta, brak mieszkania w posagu, chęć założenia rodziny), podeszli do tematu rozsądnie, na miarę własnych możliwości, kierując się obiektywnymi przesłankami, mając świadomość tego, z czym wiąże się kredyt hipoteczny.
Byli jednak i są tacy, którzy kupowali "pałace", mieszkania deweloperskie, bez namysłu, bez rozsądku, albo kupowali pod wynajem, żeby zarabiać. Tych osób nie żałuję, bo w sidła kredytu wpadli przez własna bezmyślność lub cwaniactwo.

0

@TheNekro94 I życzą im/nam nieśmiertelności, żeby harować na innych "stąd do wieczności"...
Pan Prezes NBP powinien pomóc, skoro za "zasługi i wybitne osiągnięcia" w sektorze bankowości otrzymał solidną podwyżkę. Kolejni "rwący się" do jakiejkolwiek pomocy to jego koleżanki i koledzy spod jednej bandery.

12

W ciemno, bez chwili namysłu!

7

Niech mu się wiedzie z Pomarańczowymi, a nieudany epizod w Barcelonie oraz niefortunne wypowiedzi/żale po zwolnieniu, niech pójdą w zapomnienie.
Koeman był, jest i zawsze będzie jedną z legend Barcy.

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?