antonioo
Dołączył/a: kwiecień 2012
Warszawa
3 obserwujących
1 obserwowany
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
a więc zawody jutrzejsze gramy bez Pique Affelaya.
0
Pep: "Mourinho twierdzi, że już jesteśmy w finale LM? Dziękujemy za wiarę w nasze możliwości dotarcia do finału".
0
cytuję: "Pep: "Kiedy wróci Afellay? Operacja i rehabilitacja przebiegły bez zakłóceń, na treningach wygląda b. dobrze, zobaczymy...".
0
duch toma joad
Większość osób które by się dało pochlastać to jeszcze niewinne dzieciaczki, które ostro smarują do szkoły i uczą się ortografii i zasad wdrążania w społeczeństwo. Wiedzą o Polsce zacznie nabierać i to na pewno w Hiszpanii ze względu na nadchodzące ME2012 jak i wybudowanie 'pierwszej w Europie szkółki Barcelony'. Obecne sytuacja, którą opisujesz w pewnym stopniu obrazuje to co 'live', ale uwierz mi, że to będzie się zmieniać, przynajmniej mam taką nadzieję. Stawiając szkółkę u nas to jest w pewnym senie wyraz szacunku dla naszego kraju.
Odnośnie fanatyzmu i użytkowników tego portalu. To pewnie i masz rację, ale strona konkurencyjna, która ma nazwę od barw strojów naszego ulubionego klubu zaistniała 'echem' w Katalonii z delikatnym kontrastem, można to zauważyć po organizowanych wyjazdach, czy wywieszanej fladze przed meczem o Puchar Gampera no i oczywiście mowa 'Dario Szpakowskiego" .
Cieszmy się chwilą, która już trwa czwarty sezon i niech trwa jeszcze drugie tyle, a nawet więcej.
0
Panowie co do meczu z Chelsea to nie mamy żadnych powodów do obaw, co prawda odkąd Di Matteo zasiadł na ławce trenerskiej, ta drużyna zaczyna dostawać polotu, ale to cały czas za mało, co świetną dokumentacją tego był wczorajszy mecz. Benfica grała w '10-tke' i stwarzała zagrożenie po stronie londyńczyków, tylko że wszystko kończyło się w trybunach. Ale nie ubolewam nad tym, z miejsca wolę Chelsea, chociażby na to co się działo w 2009 roku, jest okazja do rewanżu i udowodnienia, kto tak naprawdę jest lepszy
0
Ważcie słowa Panowie, bo potem hala mierdki będą mówić, że gadamy, że Chelsea przyfarciła, a sami nie jesteśmy lepsi. Jak jest to każdy wie... Odnośnie słów Pana z 'Moudrytu' i Paramesa.
Może najpierw zacznę od postaci drugoplanowej czyli 'Parames'. Cytuję... "Guardiola wygrywa dzięki sędziom, Mou - dzięki pracy", "Istnieje trener, który ma pięć półfinałów Ligi Mistrzów w pięć lat dzięki Friskom i jego następcom. Istnieje też drugi, który ma sześć półfinałów w osiem lat z czterema klubami dzięki ciężkiej pracy. W ramach rekompensaty za tę pracę w jego półfinałach uznawano gola, gdy piłka nie przekroczyła linii bramkowej, nieprawidłowo wyrzucano z boiska piłkarzy, którzy padali ofiarą artystów teatralnych, a nawet anulowano prawidłowo zdobyte przez jego zawodników bramki." - jak dla mnie pompowanie balonika nastało na dobre, to jest to w czym mierdki się specjalizują najlepiej.
Pan z "Moudrytu" natomiast z góry wie, że w finale zagra Barcelona. jednocześnie nie oddając szacunku piłkarzom ze Stamford Bridge a zarazem swojemu klubowi.
Na Bayern nie ma co liczyć, bo to będzie próba gwałtu przez zdesperowanych chłopaków Mou na Gebelsikach. Jak można nie mieć za grosz szacunku to byłego klubu ? Naprawdę nie wiem. Ale wszystko jest spowodowane tym, że żyjemy w czasach glorii chwały naszego klubu i każdy patrzy nam ręce. Bo wczorajsze spotkanie Chelsea-Benfica, zapewne nie będzie tak szeroko komentowane jak nasze spotkanie, ale taki już nasz los. Pozdro.
0
Panowie nie ma co srać ogniem - że się tak wyrażę :) Dzisiaj od pierwszych minut musimy zgwałcić Milan na ich własnej połowie i spokojnie klepać piłkę i czekać na błąd. Nie chcę dzisiaj widzieć Andrzeja na skrzydle, bo jak można zauważyć chłopak ma we krwi schodzenie do środka i to samo jest z Alexisem,ale wspomniany Chilijczyk to już ma całkiem inne zadania na boisku, m.in. gra obronna i wysoko założony pressing.
Z tego co mi wiadomo to nie jest pewny występ Xaviego, coś tam Pep wspominał o jego bólu nogi - mam nadzieję, że to dyplomatyczne podejście mające związek z taktyczną zagrywką.
Alves ostatnimi czasy to już zaczyna być napastnikiem, co większości z Was w ogóle nie powinno dziwić, ale naprawdę w ostatnich meczach jest co raz wyżej i co raz mniej się cofa pod własne pole karne.
Ja to dzisiaj widzę na lewej flance Adriano, ten chłopak posiada niesamowitą wolę walki i determinację, a jak będzie zobaczymy. Amen.