WildKidzML
Dołączył/a: maj 2014
Koło
4 obserwujących
2 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
.
0
Właśnie nie zachwycają xD
Ogladasz Ty regularnie mecze Barcy człowieku?
My dajmy na to wygrywamy 4:0 u siebie z jakimiś ogórkami i Valverde trzyma to once de gala cały mecz na boisku zamiast dać to 30 min tym rezerwowym.
A później nagle dajmy na to Malcom który nie grał od x meczy wychodzi w pierwszym na Seville, obok ma Boatenga który odbył jeden trening z zespołem a za nimi z lewej gra Alenia który dopiero wchodzi do zespołu i gra na nieswojej pozycji i, no kto by się spodziewał, nasi zmiennicy nie potrafią sobie dobrze poradzić xD W ostatnim meczu wynik był korzystny a Suarez i tak wszedł na boisko ch*j jeden wie po co, a dziś najpierw wyszedł Boateng po jednym treningu, żeby Suarez mógł odpocząć bo nie mógł odpocząć w poprzednim meczu i przesiedzieć go całego na ławce xD A kończy się to tym, że i tak później musi wejść bo trzeba gonić wynik...
Niech sobie obrońcy Valverde mówią co chcą ja od dawna twierdzę, że on nie umie dobrze rotować składem i co pare meczów mnie w tym utwierdza
0
Myślę, że dla drużyny jest lepsze wygrywanie meczów. A dla takich zawodników jak Alenia czy Malcom jest lepsze wejście na 30 min na podmęczonego rywala w każdym meczu, niż wyjście od początku, zmiana w 60 minucie i nie wąchanie murawy przez następne 5 meczów
6
Powiem szczerze, wkur****ą mnie decyzje kadrowe Valverde. Rozumiem, że to PK, oszczędzamy się na ważniejsze mecze i co najważniejsze, to dopiero pierwszy mecz ale taki skład jak kończył ten mecz, powinien go zacząć i wyjść na boisko po to, żeby coś strzelić a po 60 minucie niechby weszli zmiennicy.
A my wyszliśmy takim składem, że trzeba się było się trudzić, żeby gola nie stracić a jak straciliśmy to dopiero wchodzą ważniejsi piłkarze, żeby gonić wynik.
I to nie jest sytuacja tylko z tego meczu, tak zazwyczaj funkcjonują rotacje Valverde, wyjść eksperymentalnym składem i się modlić, żeby nie stracić gola a jak stracimy to wpuścić ludzi z pierwszego składu, żeby gonić wynik, zamiast robić dokładnie odwrotnie xD
A ile to razy znowu wychodzimy pierwszym składem jest dobry wynik i zamiast wtedy robić zmiany w 60 minucie i dać się ogrywać rezerwowym to nie, wtedy dogrywamy pierwszym składem do końca
Logika
26
A Coutinho dalej nie jest Coutinho tylko Denisem Suarezem. Karygodną ma formę od dłuższego czasu.
0
A gdzie ja napisałem cokolwiek z tego co mi wyżej zarzuciłeś?
Ja mówię tylko, że zabawne jest „nie widzieć De Jonga na pozycji Busquetsa” gdzie on właśnie gra głównie na tej pozycji
1
Zabawne nie widzieć jednego z najlepszych młodych defensywnych pomocników na pozycji defensywnego pomocnika heh
3
Fajno, że mi usunęli komenterz za napisanie prawdy xD
Po 1 to ja nie miałem zamiaru Cię obrażać tylko stwierdziłem fakt a jeśli ten fakt jest dla Ciebie obraźliwy to Twój problem.
Po 2 nie wiem jak delikatniej niż „pół*ózg” nazwać człowieka który pisze zdanie „za tymi transferami stoi nie kto inny, tylko Ernesto Valverde” i spuszcza się nad transferami Barcy które od początku do końca realizuje dyrekcja sportowa.
Podajesz przykład Umtitiego, no faktycznie wielki wpływ na jego transfer miał Valverde, szczególnie, że Umtiti przyszedł do nas za kadencji Enrique.
Arthur - gość który był przez skautów od 16 roku życia, na pewno Valverde będąc w Bilbao kazał naszym skautom go obserwować.
Boateng - ch*j, że Valverde podał nazwiska Stuaniego i Bakambu, kit z tym, Boateng też jego zasługa.
Dembele był obserwowany jeszcze za czasów gry w Rennais ale nieee, to Valverde go chciał i on jest odpowidzialny za ten transfer wcale nie Bartomeu z zarządem.
Po Coutinho pewnie też nie leciał Bartomeu z ludźmi tylko Valverde, na bank.
Todibo - mam wątpliwości, że Valverde wgl wie kto to jest i że widział chociaż jeden jego mecz ale według Ciebie to on jest odpowiedzialny za ten transfer.
I na koniec wisienka na torcie - Malcom; w pierwszym komentarzu wymieniasz go wśród transferów nad którymi się spuszczasz, że to zasługa Valverde a później piszesz, że on nie był jednak na liście życzeń Valverde dlatego grzeje ławę xD i jeszcze do tego piszesz, że „ostatnie słowo należy i tak do trenera” ale jakoś przy transferze Malcoma nie należało? xD
Krótko mówiąc pierd***sz takie głupoty, że głowa mała i chyba Ci się pomyliła Anglia z Hiszpanią typie.
Za każdy jeden z tych transferów odpowidzialny jest zarząd i to oni robią robotę, zawodnicy którzy są ściągani będą tu nawet jak Valverde odejdzie i to nie są jego zachcianki albo jego zasługa on ma się martwić o to co na boisku a nie o transfery i jak widać nawet nie trzeba jego ostatniego słowa, żeby kogoś ściągnąć, Malcom przyszedł tu bo zarząd tak chciał i nawet jeśli teraz grzeje ławę u Valverde to typ ma przed sobą 10+ lat kariery i może następny trener będzie miał na niego plan.
Więc podsumowując nie karz mi się liczyć ze słowami czy myśleć jak sam nie robisz żadnej z tych rzeczy tylko lejesz wodę jaki to Valverde nie jest geniusz a nie masz nawet pojęcia jak to funkcjonuje w klubie ;)
2
Komentarz usunięty
41
Niewiarygodne jak ciężko się go pozbyć xD
1
Odejście Denisa to będzie transfer z którego będę się najbardziej cieszył podczas tego okienka
0
Rozumiem i szanuje Twoje odmienne zdanie ale ja będąc na miejscu prezesa Levante bym odpuścił, niechęć przed robieniem takiej szopki by u mnie wygrała :D
2
O tych dwóch poprzednich instytucjach też pisali, że mogą nie brać pod uwagę tego, że jest po czasie ale jakoś wzięli.
Dla mnie sprawa jest prosta, Barcelona łamie punkt regulaminu, Levante zgłasza sprawę w terminie, Barcelona wylatuje z PK.
Barcelona łamie punkt regulaminu, Levante zgłasza sprawę po terminie, więc niejako trzeby było specjalnie dla Levante złamać kolejny punkt regulaminu (wyznaczający termin na zgłoszenie zażalenia), żeby wyrzucić Barcelonę z PK więc sprawa jest zamknięta o czym tu gadać.
Po co regulamin którego ma się nie egzekwować? Skoro jest jak byk napisane ile mają czasu a oni zgłaszają to po czasie jeszcze do tego mają tak kompetentne osoby w zarządzie, że dowiadują się o tej sytuacji z gazety to dla mnie jest to robienie z siebie d*ebili.
0
Ale właśnie tu się tylko i wyłącznie rozbija wszytko o to, że jest po czasie.
Fakt Barca mogła złamać punkt regulaminu i był czas, żeby to zgłosić a oni nawet nie mieli o tym pojęcia i gdyby nie przeczytali w prasie informacji o tym to nie byłoby tematu i dlatego według mnie robią z siebie d*bili.
Wyobraź sobie rozprawę w sądzie gdzie prokurator nie ma żadnych argumentów na oskarżonego i nagle jakaś przypadkowa osoba z sali mówi o jakimś argumencie o którym prokurator nie miał pojęcia ale jak go nagle usłyszał to całą swoją farsę opiera o ten jeden argument. Dla mnie to jest śmieszne xD
14
Jeśli Levante serio wnosi, żeby zawiesić PK to robią z siebie takich d*bili, że się w pale nie mieści.
Sami z siebie nie byli nawet świadomi, że mają prawo zgłosić tą sprawę i dopiero jak madrycki dziennik po czasie pierdnął o tym bo chciał narobić szumu to nagle się obudzili, że będą bronić swoich praw i mimo, że już dwie instytucje odrzuciły ich apelacje bo zgłosili sprawę po czasie, to do nich dalej nie dociera, że nawet jeśli mają racje i Barca nie postąpiła zgodnie z regulaminem to oni też nie zgłosili tego w terminie wyznaczonym przez regulamin więc dla całego świata sprawa jest jasna, logiczna i zamknięta a ci wielce oświeceni, obrońcy swoich praw o których nie mieli nawet pojęcia, dalej robią z siebie d*bili xD
11
Trzeci raz to tu czytam xD
1
Cruyff na avatarze a filozofii Barcelony nie czaisz xD
0
Osz ch*j co Ty pie****isz? xD
Typie w pomocy jest Busi, Rakitic, Vidal, Arthur, Alenia, Denis i Coutinho, pomijam już Sampera czy Rafinhe.
Masz 7 zawodników na 3 pozycje, grasz dobrze masz miejsce w składzie grasz źle grzejesz ławkę serio tego nie pojmujesz?
Do tego dochodzą rotacje na przestrzeni sezonu więc koniec końców każdy dostaje szanse.
Ja już nawet nie wiem co Ty chcesz udowodnić tymi odstrzelonymi od rzeczywistości wywodami, wymieniasz mi tu jakiś zawodników podobnych do Iniesty pomijając Coutinho który przyszedł właśnie po to, żeby zająć miejsce Iniesty, o transferach Umtitiego czy Arthura piszesz tak jakby to już wielkie gwiazdy do nas przychodziły i jakbyś wiedział zanim przyszli, że oni wypalą...
Każdy kto tu przychodzi ma czystą kartę jak gra dobrze to nie problemu z miejscem w składzie co udowodnił na przykład Dembele który to miejsce sobie po prostu wywalczył swoją grą.
Chcesz udowodnić, że De Jong dobrze myśli bojąc się o miejsce w składzie? Mamy 7 zdrowych pomocników z czego 3 po 30stce, jeden na wylocie z klubu i drugi który częściej gra skrzydło niż pomoc, jak jesteś taki skrupulatny to De Jong ma w sumie tylko jednego realnego konkurenta do miejsca w składzie jakim jest Busi który nie dość, że jest po 30stce to w dodatku jest w tym sezonie bardzo himeryczny i gra w kratkę więc czego on ma się bać skoro jest uznawany za taki wielki talent? Do tego mógłby się uczyć i podłapać co nie co od najlepszego DM w ostatniej dekadzie.
Wszystko się sprowdza do tego jak grasz a Ty pie*****sz jakieś swoje filozofię które tylko Ty rozumiesz xD
1
Ale lejesz wodę typie xD
Umtitiego i Artura potrzebowaliśmy a całej reszty którą wymieniłeś wyżej już nie? To po co ich ściągali skoro nie byli potrzebni?
Przychodząc do takiego klubu jak Barca dostajesz szanse i albo prezentujesz się dobrze i grasz albo prezentujesz się poniżej oczekiwań i przychodzi ktoś inny na twoje miejsce.
Wybrałeś sobie zawodników którzy byli, bądź są, za słabi na Barce i próbujesz tymi przykładami przeforsować swoją teorie xD
Denis miał być następcą Iniesty a Arthur to niby drugi Xavi, obaj dostawali szanse, Denis dostawał ich według mnie nawet za dużo i co? Udowodnił, że jest to gość na pierwszy skład Barcelony? Niestety nie.
Natomiast Arthur przyszedł, dostał szanse, wykorzystał ją i gra.
Piszesz o nauczeniu się myślenia a sam nie myślisz.
Sprawa jest prosta jak grasz zaje***cie to grasz a jak jesteś za słaby to siedzisz i jeśli De Jong i De Ligt, wątpią w swoje umiejętności to ich sprawa, jeśli liczyli, że przyjdą do Barcy i dostaną pierwszy skład za nazwisko i za to, że okrzyknęli ich największymi talentami w Holandii to się przeliczyli, proste.
1
Nie ma to jak wyśmiać ludzi którzy tyrają piłkarzy poczym samemu styrać piłkarza xD
0
Ale ja nie neguje tego, że pójdą do PSG czy Juve i dostaną większa pensje + więcej szans na grę, to ich kariera i ich sprawa, tylko śmieszy mnie, że pier****li obaj w mediach, że och ach Barca, lubie Barce, fajna Barca, moje marzenie od dziecka, a teraz wyjdzie na to, że się wypną na Barce bo się okazało, że jak się ma 20 lat i się przychodzi do top 3 klubu na świecie to o dziwo nie ma gwarancji gry w pierwszym składzie xD
Więc jeśli to jest ich powód to nie wiem czy oni z ch*ja spadli czy jak. Już mniej by mnie bawiło jakby powiedzieli, że idą za kasą.
23
Jeśli to prawda odnośnie De Jonga i De Ligta, że nie chcą przyjść do Barcy bo się boją, że nie będą grali w pierwszym składzie to porażającą mają ambicje, żeby spełnić marzenie o grze w wymarzonym klubie xD
Mają po 20 lat i co, chcą przejść z Ajaxu do Barcelony i stwierdzić „dajta pierwszy skład”?
1
Szybkością nie da się nadrobić braków taktycznych szczególnie grając w Barcelonie.
Jeden i drugi grają na średnim poziomie ale Roberto jak gra to myśli a Semedo, jak napisał kolega wyżej, odkąd tu jest to nie zrobił żadnego progresu, stoi tam gdzie stał i nie dość, że nie daje nic w ofensywie to jeszcze popełnia błędy w defensywie.
0
Media z Hiszpanii podawały parę dni temu, że Barca jest spokojna i że De Jong wybrał projekt sportowy Barcy. Ciężko za nimi trafić.
4
Kurde nie chce odpowiadać na każdy komentarz z osobna, więc odpowiem Tobie.
Oglądam Barce regularnie od jakiś 15 lat, wiem jak było kiedyś, widzę jak jest teraz i nie hejtuję klubu ani piłkarzy czy trenera bo z wszystkich wielkich klubów to my w ostatniej dekadzie jesteśmy jedyni którzy trzymają się na topie rok w rok, wiadomo gramy raz gorzej raz lepiej, są tryplety i są też sezony z samym Pucharem Króla ale mimo wszystko jesteśmy faworytami do wszystkiego rok rocznie.
Zbiega się to oczywiście z czasem kariery Leo i ja się z tego bardzo cieszę i nie chcę wchodzić w dyskusje typu „za Pepa też czasem graliśmy słabo nie pamiętasz?”, bo ja to wiem, w każdym sezonie przychodzi gorszy okres, na przykład rok temu przyszedł on akurat na najważniejszą cześć sezonu i przez to wylecieliśmy z LM.
Chodzi mi tylko i wyłącznie o to, że padł temat tych statystki które są bardzo zbliżone i uważam tylko, że nie ma co się tym sugerować bo wyniki wynikami ale Barcelona wyrobiła sobie markę grając swoj własny futbol, inny niż wszyscy, oparty na posiadaniu piłki, grze w trójkątach, męczeniu rywala i strzelaniu jak największej ilości goli, filozofii, że najlepszą obroną jest atak, kiedyś zachwycałem się akcjami Xaviego, Iniesty, Busiego, Leo, Alvesa...
Dosłownie każdy na boisku mógł zrobić coś niekonwencjonalnego, a dziś muszę się cieszyć na przykład z tego, że Vidal biega i walczy...
Doceniam to i rozumiem, że bronią nas wyniki ale z tego stylu dla którego zacząłem oglądać Barce niewiele zostało, gramy statycznie i zazwyczaj nudno.
Dziś zazwyczaj w meczu Barcy cieszę się tylko po strzeleniu gola a kiedyś cieszyłem się patrząc na większość akcji nawet jeśli nie zakończyły się one golem. Jeśli dotrwałeś aż dotąd czytając te wypociny to mam nadzieję, że teraz rozumiesz o co mi chodzi? :D
Ps. I zanim ktoś mi napiszę, że jestem romantykiem futbolu a futbol się zmienia i teraz nie da się już grać tak jak kiedyś to przypomnę tylko, że drużyny Pepa (i nie tylko) nadal grają efektownie i efektywnie.
0
Dzięki za radę, naprawdę błysnąłeś teraz mordo, czuję się zaorany.
2
To podziwiam, ja po prostu jak nadchodzi pora meczu to ogalądam. Czasem lepiej mi się ogląda mecz, dajmy na to, jakiegoś City czy BVB które starają się grać dobry szybki futbol niż nasze mecze co kiedyś było nie do pomyślenia bo graliśmy najefektowniej na świecie.
36
Tylko gra tamtej drużyny cieszyła oko w każdym meczu, czekało się z utęsknieniem na każdy jeden mecz a obecna Barcelona w większości spotkań nudzi jak cholera i żeby nie Messi, Dembele czy Coutinho (jak jest w formie) to nasza gra nie różniłaby się niczym od gry np takiego Atletico.
0
Wydaje mi się, że on już na obecną chwilę, gdyby dostał szanse gry w pierwszej drużynie to nie zaprezentowałby się gorzej od Semedo.
Prawa obrona u nas kuleje i o ile Roberto, jako wychowanek, jest nie do ruszenia (chodzi o sprzedaż a nie miejsce w pierwszym składzie) o tyle Semedo, według mnie, nie ma w dłuższej perspektywie przyszłosci w Barcelonie więc Wague, jeśli nadal będzie się rozwijał, to ma realne szanse na wakat na PO chociażby jako zmiennik póki co.
2
Semedo drugi sezon w klubie i 0 progresu w grze, wydaje mi się, że to co on gra teraz to jest jego maksimum u nas, nadal nie daje nic w ofensywie i nadal popełnia błędy w defensywie.
Na dobrą sprawę nie mamy PO z prawdziwego zdarzenia.