1

"Najpiękniejszą rzeczą w futbolu jest to, że on zawsze daje Ci szansę rewanżu"-Dani Alves.

Dziękuje,dobranoc.

2

Według mnie, to co najbardziej uderza oglądając grę Halilovicia to nieprawdopodobna jak na jego bardzo młody wiek, dojrzałość. Imponuje przeglądem pola, lekkością w grze, przewidywaniem wydarzeń na boisku i opanowaniem. Potrafi dograć idealną piłkę "na dojście" i sprowokować określony ruch swoich napastników dezorientując tym samym formację obronną przeciwnika. Czasami trudno uwierzyć, że jest to zawodnik niespełna osiemnastoletni.

Ponadto w jego grze widać dużą odpowiedzialność. Nawet jak popisze się jakąś sztuczką techniczną to nie dla taniego efekciarstwa ale jednym nietypowym zagraniem potrafi zupełnie zgubić obronę(jak bym pisał Messim ;)) Poza tym jest zawodnikiem charakternym, zdarzało mu się czasami dość ekspresyjnie okazywać emocje po ściągnięciu go przez trenera z boiska.

Z tego co sam zaobserwowałem, pewnym mankamentem Alena jest może słabsze dośrodkowanie ale nie stwierdzę kategorycznie, że z tym elementem sobie nie radzi.

0

Przepraszam, to nie miała być odpowiedź na twój komentarz, tylko osobny post :)

1

Jak dla mnie, Pique przyda się kilka meczy na ławce. Raz już to podziałało(świetny występ w meczu z APOELEM) więc teraz też musi. Proste, albo zapierniczasz i dajesz z siebie 200%, albo grzejesz ławę. A jeśli nie, Man U czeka. Nie rozumiem, takiego braku zaufania w stosunku do Bartry. Gośc jest młody,głodny gry i sukcesów i do cholery potrafi utrzymać stabilną formę. Razem z Mascherano, zostawia serce na boisku, Pique serce zostawia w domu, czasem zabiera na trybuny. Jeśli ktoś nie wierzy, proszę zobaczyć reakcję Bartry po strzelonym golu przez Bale'a, w PK, a później jego reakcję po ostatnim gwizdku sędziego. Cholera, chłopak zostawia serducho na boisku i co z tego ma ? Grzanie ławy. A celebryta gra dalej...

1

Oby zniknął, na zawsze.

2

Aż strach, myśleć co będzie gdy nie zdejmą bana. Wyobrażacie sobie, grać takim składem przez dłuższy czas ?
Pozostaje nam wiara w młodych:(Hailovic,Deulofeu, Munir,Sandro,Samper,Denis Suarez)
Munir, nasłuchał się mediów i myśli że jest nowym Neymarem i może robic sobie co chce. Oby to była tylko młodzieńcza fantazja.
Co do Sandro, cieszę się, że on nie słuchał naćpanych mediów(jak kolega wyżej), i nie dał wmówic sobie, że jest "nowym Larssonem".
Hailovic, ma coś za co kocham Leo. Magiczne dotknięcie piłki. Jeśli zafarbował by włosy na czarno, pomylił bym go z Argentyńczykiem. Prowadzenie piłki'ala Messi, bieg z piłką'ala Messi, drybling z piłką'ala Messi itd... Miodzio !
Samper, cóż... po tym jednym meczu, w którym dostał szansę w tym sezonie, już miałem pisać telegram do Lucho, o natychmiastowe przyspawanie Busquetsa do ławki. Nie był to mecz z wymagającym rywalem, ale tym występem, pokazał jak w Barcelonie powinno grać się na DM.
Dongou, sam nie wiem co o nim myśleć. Na początku był pompowany balonik, teraz wszystko ucichło.
Deulofeu, talent, wielki talent ale nie oszlifowany. Jeśli ogarnie boiskowy egoizm, będzie z niego niezły grajek.


0

Wtedy nasz skład można by dopiero nazwać "składem". Jasne, potrzebna była kasa, ale czy taki klub jak Barca nie posiada potrzebnych środków ?
Możnaby sprzedać Pedro(chociaż, nikt nie mógł przewidzieć takiej zniżki formy u Hiszpana), gdyż patrząc na jego dotychczasową grę, to jestem pewien, że Alexis dałby więcej tej drużynie. Pozostaje nam wiara w młodych i w nowy zarząd.

6

Przed tym sezonem, miałem wielkie nadzieje. Myślałem, że sezon bez żadnego wygranego trofeum(tak wiem, Superpuchar) da wkońcu do myślenia zarządowi. Myślałem, że przyjdzie trener, który poustawia wszystkie gwiazdeczki, przeprowadzi POTRZEBNE transfery, taki, który będzie miał charyzmę, będzie stanowczy i taki, przed którym zarząd będzie kulił się pod stołem. Ale to były tylko marzenia ściętej głowy. Ok, transfery były, ale jakie ? Bravo i MAtS, ok. Douglas(bez komentarza), Vermaelen(zakup na ilość, nie na jakość), Mathieu(daje radę), Rakitić(bez zastrzeżeń), Suarez(zobaczymy, ale sam nas nie zbawi). A sprzedanie Cesca i Alexisa to strzał w kolano. Praktycznie, w kadrze nie mamy zawodnika, który zdołał by odwrócić losy meczu. Iniesta schodzi, a za niego(uwaga, uwaga !) Roberto. Uważajcie, bo jeszcze Real odda mecz walkowerem. Pedro za Suareza ? Nawet nie chcę, komentować tej zmiany.Jeszcze słowo o trenerze i zarządzie. To wszystko wygląda na razie tak, jakby zarząd zatrudniał trenera, takiego który robi dobre wrażenie, ładnie się uśmiecha, charakteryzuje się ciętym językiem, zapowiada koniec grania za nazwisko, a za parę miesięcy, BUM ! Wszystko znika, jak Pedro na boisku. Gdy zobaczyłem składy na GD, już wiedziałem. Gwiazdeczki i zarząd objęli LE swoimi mackami i ze stanowczego trenera zrobił się..... Martino.

1

Przydałby się teraz, ktoś taki jak Puyol. Puyol, który krzyknął by na Pique, gdy ten popełni kolejny głupi błąd, Puyol, który skarci Gerarda, gdy ten szukał będzie Shakiry na trybunach i wkońcu Puyol, który posadził by Pique na ławie.

2

755 – to liczba minut, na której zatrzymał się Claudio Bravo, jeśli chodzi o zachowanie czystego konta.

0

Dobre interwencje Pique, przeplatały się ze złymi. Tak jak ktoś, już tutaj napisał.

0

Możemy podziękować zarządowi.

1

Myślę, że druga linia to znów kluczowy element takiego a nie innego wyniku i takiego a nie innego stylu gry. Xavi i Andres nie dali nam kompletnie nic jeśli chodzi o odbiór piłki, przesuwanie się za piłką i do piłki gdy rywal ją miał, sprawne przemieszczanie się między naszą linią obrony a atakiem. I nie czepiałbym się tutaj akurat Busiego (choć jednak po jednej z jego strat po nieudanym dryblingu normalnie nóż w kieszenie się otwierał), bo chłopina sam choćby się rozdwoił nie miałby jak zaopiekować się całą czwórką z linii pomocy Madrytu. W ogóle to, co tak bardzo podobało mi się w meczu z Ajaxem (zawężenie i przede wszystkim skrócenie pola gry, minimalizacja odstępów między formacjami i poszczególnymi piłkarzami, sprawne przemieszczanie się za piłką) dzisiaj zawiodło na całej linii. Defensywa grała mocno cofnięta, boczni napastnicy z kolei ustawieni byli z kolei bardzo blisko obrońców rywala (aczkolwiek paradoksalnie o intensywniejszym pressingu z ich strony raczej ciężko mówić), a gdy piłka ich przeszła nie starali się wrócić i wspomagać bocznych obrońców (o tym jeszcze później). To wszystko totalnie rozciągnęło nam grę, a że Xavi z Iniestą nie nadążali za szybkimi przeniesieniami gry i zmianami posiadania piłki, to w środku pola - przy cofniętym Busim i Realu grającym bez klasycznych skrzydłowych, z czwórką świetnych technicznie piłkarzy stosunkowo blisko siebie - przegrywaliśmy zdecydowanie.

2

To ostatnie, mogłeś sobie odpuścić.

1

Ja myślę, że skoro świat zdołał rozszyfrować tiki-takę, to zdołał rozszyfrować również Leo. Oczywiście, to już nie jest to samo co wcześniej, ale wydaję mi się, że Messi dalej te swoje umiejętności posiada, tylko rzadziej z nich korzysta. A to brak wolnego miejsca, brak wolnych stref(patrz. autobusy) wyższy pressing. Zauważyłem, że Messi stara się efektowniej dryblować, wtedy, gdy drużynie nie idzie. Było tak w meczu z PSG i tak było i dzisiaj. Zapamiętałem taką sytuację, gdy próbował pojedynku 1-1 z Pepe(niestety przegranego).

2

A ty gdzie jesteś ? Bo twoje miejsce, jest na rm.pl

45

Tak sobie myślę, po jaką cholerę grać 2 miesiące obroną Pique/Bartra-Mathieu-Alba, skoro w najważniejszych meczach stawia się na niskiego Mascherano, a Mathieu przesuwa na bok kosztem Jordiego, który wskoczył w końcu na wysoki poziom.

Taki mecz powinien być nagrodą za najlepszą dyspozycję od początku sezonu, a tutaj wychodzi Pique, nie wiadomo po co i dlaczego. Mathieu gra na boku i to wcale nie uwiązany, czego wynikiem sytuacja gdzie szła kontro 4vs2 obrońców, a Jeremy wraca truchtem.

Nasze 0 straconych bramek z 8 meczach nie wzięło się znikąd, było efektem dobrej gry głównie Bartry-Mathieu oraz właśnie Alby.

Niezrozumiałe decyzje Lucho, po prostu w głowę zachodzę jak można było tak źle wyjść przeciw, naprawdę prymitywnemu, ustawieniu 4-4-2 Realu.

1

Samym atakiem ligi nie wygramy.
Seria bez straty gola ładnie zamydliła wielu rzeczywistość. A wystarczył mocniejszy rywal jak PSG czy Real i już 3 z tyłu.

Prawda jest taka, że w tym momencie solidnie mamy obsadzoną tylko bramkę. Nawet atak mimo przyjścia Suareza nie jest kompletny. Dlaczego? Bo nie ma zmienników! Nie ma zawodnika, który odmieni losy gry.
Nie wspomnę nawet o pomocy, która zapomina co ma robić i defensywie, w której najmocniejszym ogniwem jest nałogowy palacz. Smutne.

Zarząd mimo wielu transferów przespał nam okienko. By ta kadra miała ręce i nogi potrzebujemy prawego obrońcy, stopera z najwyższej półki, klasowego rozgrywającego i skrzydłowego, który byłby pogodzony z siedzeniem na ławce ale reprezentował na tyle dobry poziom by mógł odmienić losy meczu (nie koniecznie tego z Realem, ale takich meczy będzie jeszcze wiele). Jeśli nie zdejmą nam bana to marnie nas widzę.

W lecie odejdzie nam Alves (na co mimo wszystko od dawna wyczekuje). Z tym, że my zostaniemy z Montoya i Duglasem. O ZGROZO!

Odejdzie Xavi. A my zostaniemy z Rafinha, który tak na prawdę nie wiadomo czy zbliży się chociaż do poziomu Thiago.

Nie ma co płakać bo to tylko jeden mecz, ale póki co nasza Barcelona wygląda na drużynę świetną na ogórków, która nie daje sobie rady z mocniejszym rywalem.

0

Kto wie, czy nie lepiej niż teraz.

3

Enrique oblał kolejny test, gorzej jednak, że w fatalnym stylu popelniając szkolne bledy, które można bylo uniknąć (Pique w pierwszym skladzie, Busquets bez formy zamiast Mascherano czy ,,genialne'' zmiany w postaci Roberto i Pedro. Dobrego trenera poznasz w meczu z silnymi, a póki co Lucho sobie nie radzi z mocnym przeciwnikiem. Przykre.

1

Najbardziej denerwuje mnie to, że dalej mamy święte krowy - piłkarzy, którzy grają zawsze w najważniejszych meczach niezależnie od dyspozycji. Tego miało za LE nie być i zanosiło się na to, że nie będzie. Dziś nasz trener pokazał, że ch*ja tam, odważny jest z lelakami, a jak przychodzi co do czego, to patrzy na nazwiska, a nie na grę.

0

Mamy dosłownie 2 zawodników którzy w pomocy gwarantują w miarę stabilną formę. Rakitić i Mascherano. Strasznie nam się linia pomocy wykruszyła.

0

Wiem, że to jest stara wymówka, wiem że zabrzmię jak HD, ale sędzia ewidentnie za Realem....

0

Tak jestem wkurzony naszą grą, że nawet te pieprzone serwery mnie nie wk*rwiają....

0

Kto by się podniecał, Suarezem na skrzydle ?

2

No i centymetry w postaci Pique i Busquetsa nic nam nie dały. Następny trener, który uważa, że na chuj ustawiać graczy przy słupkach podczas rogów. Kurwa mać.

0

Pedro się rozgrzewa ? Tak, on nas uratuje :/

3

Dobra, teraz bez paniki, maksymalna koncentracja, motywacja i odrabiamy straty. Stać nas na to.

1

Neymar, 4 minuta, asysta Suareza.

0

Dobra, nieważne udało się :D

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: