0

Pięknie powiedziane :)

0

Więcej optymizmu :)

0

Co do krytyki Busiego- może ktoś nie zauważył, ale to jest nasz mistrz półasyst w tym sezonie. Nie mam pewności i czasu na przejrzenie powtórek, ale wydaje mi się, że przy wszystkich asystach do Neymara Messi dostawał piłkę właśnie od Busiego.

4

Messi gra tak jak grał tylko inni zawodnicy Barcy już tak nie grają, Messi nie jest indywidualistą tak jak Ronaldo żeby być genialny musi mieć też genialnych kolegów w zespole bo taką właśnie fizjologią kieruje się Barca "wielką grą zespołową" ta drużyna uzależniona jest od ataku pozycyjnego w którym potrzeba bardzo dużych umiejętnosci wszystkich graczy a nie tylko Argentyńczyka.

1

Cieszy fakt iż Messi znowu odzyskał radość z gry ;)

4

Mówisz o sobie ?

1

A wiesz w jakich latach to było ? Tzn. te afery z udziałem Diego ?

1

Czy gra jest w tym sezonie pod Leo? Bardziej nasza gra opiera się na geniuszu Leo. Bo w tym sezonie nie jest tak, że zawodnicy robią Messiemu miejsce, wystawiają się, walczą za niego w obronie i dają możliwość atakowania. Teraz Messi często zostawiany jest sam sobie, bez wielkiego wsparcia. A dzisiejsza Barcelona nie potrafi wykorzystać tego, że Messi nawet bez formy, stojąc w miejscu już ściąga na siebie co najmniej 2 przeciwników. Nie potrafimy wykorzystać tego jakby wyłączając Messiego z najgroźniejszych akcji, nie potrafimy też stworzyć mu miejsca i okazji, żeby sam Leo coś ustrzelił.

1

Takie są fakty - powszechnie mówiliśmy, widząc liczby i to, co na boisku z piłką robił Messi 2-3 lata temu, że to piłkarz z innej planety, "kosmita" niczym legenda innej dyscypliny Bernard Hopkins (notabene też nie tak dawno zmienił przydomek z "Kata" na "Aliena"). 60 bramek i 20 asyst wydawało się codziennością (czy bardziej "cosezonowością") dla Leo.

Tymczasem od mniej więcej 1,5 roku La Pulga prezentuje nam swoją ludzką twarz. Straty piłki w dryblingu, niedokładne podania, niecelne strzały, zanik niesamowitego przyspieszenia - coś, do czego nas nie przyzwyczaił, albo mówiąc inaczej coś, od czego nas odzwyczaił. Przypomniał, że nawet jemu to się zdarza. Gorszy dzień, gorszy miesiąc, gorszy sezon. Wbrew pozorom, które sam stworzył, to nie maszyna. I tak robi wciąż wiele, co potwierdzają liczby (choć sam z reguły rzadko się na nich opieram, bo często zamazują faktyczny obraz sytuacji). Forma drużyny w jakimś stopniu musiała też wpłynąć na formę Argentyńczyka. Gdy 9 piłkarzy zawodzi (pomijam tutaj VV, do którego pretensji nie można było mieć), to sam Messi nie wygra za nich wszystkiego.

0

Wystarczy spojrzeć na nick :)

0

A co niby teraz kopiowałem ?

11





Nikt nie zrozumiał filozofii wielkiej Barcelony lepiej niż on. Jest najdoskonalszym dzieckiem słynnej La Masii i uosobieniem piłkarza przyszłości – mającego oczy dookoła głowy, podejmującego na boisku niemal wyłącznie dobre decyzje. Dla najlepszej drużyny świata jest niezastąpiony. Oto Xavi – piłkarz kompletny.


Kiedy przeciętny kibic słyszy nazwę „Barcelona”, w głowie ma tylko jedno nazwisko – Messi. W drużynie z Katalonii jest jednak ktoś, kto wydaje się dla niej jeszcze cenniejszy niż Argentyńczyk.

Ten niepozorny zawodnik występuje zawsze w środku pola. Patrząc na to, jak przesuwa się po boisku, natychmiast rzuca się w oczy, że to on jest mózgiem całego zespołu. Xavi odpowiada za to, by najdoskonalsza obecnie futbolowa maszyna działała bez zarzutu. I wywiązuje się ze swojego zadania perfekcyjnie.

Podsumowując dobrze że Xavi został.
Jego wejście uspokaja grę,a poza tym ma niepodważalną pozycję w szatni

0

Świetna inicjatywa :)

0

To też jest rozwiązanie :)

2

Szkoda tylko że ta "małpa" osiągnęła wiecej, niż on pierdzący w stołek...

5

Ja zawsze gram na bramce więc nie mam tego problemu :) Ale masz rację to denerwujące.

1

Hehe, ja mam tak samo. Kiedyś aż tak się rozpisałem,że nie mogłem dodać komentarza bo był za długi :)Zresztą może to i lepiej,bo kto by chciał czytać te moje wypociny ;)

1

Tak to już ze mną jest, jak za bardzo się rozpisze ;)

1

Nikt nie ma wątpliwości, że Gerard jest uzdolnionym zawodnikiem, który może pewnego dnia zdobyć najważniejszą indywidualną nagrodę. Jednak moim zdaniem ma jeden, bardzo wielki, problem: on już się uważa za najlepszego. To nie jest nic nadzwyczajnego, że piłkarz, który od najmłodszych lat nazywany jest „cudownym dzieckiem” uznaje, zbyt wcześnie, siebie samego za gotowego do podboju piłkarskiego świata. Na potwierdzenie tej tezy jest wiele przykładów graczy, którzy w niższych kategoriach wiekowych uznawani byli za przyszłe gwiazdy a skończyły grając w słabszych klubach. Obawiam się, że Gerard dołączy do grona piłkarzy, którzy zmarnowali swój talent. Niestety oglądając jego ostatnie poczynania utwierdzam się w swoim przekonaniu.


Naprawdę wierzę w to, że się zmieni. Jeśli jednak nie był w stanie zmienić się przez dziewięć lat spędzonych w La Masii to obawiam się, że już nic nie jest w stanie go zmienić. Deulofeu jest wspaniałym zawodnikiem, który może zajść bardzo daleko, ale sam dla siebie jest zagrożeniem. Jeśli dalej będzie tym Gerardem, który wybiera indywidualizm ponad dobro drużyny, to może niestety skończyć jak Bojan.

1

Deulofeu szybko złapał wiatr w żagle w Evertonie, ale chyba nikt nie zaprzeczy, że Roberto Martinez mógł dać zdecydowanie więcej minut skrzydłowemu Barcelony. Nie grał tak wiele jak Belg – Romelu Lukaku, który był podstawowym wyborem trenera Evertonu, a również był na wypożyczeniu. Deulofeu był zaledwie jednym z kilku i choć Martinez zapewniał, że jest gotowy na pierwszą drużynę Barcelony, to sam rzadko decydował się wystawiać Gerarda w trudnych meczach. Teraz ma ogrywać się w Sevilli, co powinno się przełożyć na minuty, które spędzi na boisku. Z drugiej zaś strony Unai Emery ma wielu utalentowanych zawodników i niekoniecznie musi stawiać na Hiszpana. Dodatkowo Deulofeu kolejny raz nie zazna atmosfery Ligi Mistrzów. Co prawda Liga Europejska nadal będzie ważnym punktem dla drużyny Emery’ego, ale Deulofeu wydaje się już być gotowy na Ligę Mistrzów.

Bardzo się obawiam, że Gerard skończy jak Bojan. Nie chciałbym tego, bo jestem fanem talentu Hiszpana i wydawało się, że pozycja Deulofeu w pierwszej drużynie jest niepodważalna i ostatecznie rozpocznie sezon w Barcelonie, aby walczyć o miejsce w podstawowej „11”. Hiszpan nie przekonał do siebie Enrique w takim stopniu jak powinien. Tak samo jak kilka lat temu Bojanowi nie udało się przekonać Guardioli. Od tamtej pory Bojan zwiedził niemal całą zachodnią Europę, aż w końcu udało mu się zacumować na dłużej w Stoke City. Dla Deulofeu to dopiero drugie wypożyczenie, a niezaprzeczalnym plusem jest to, że będzie się ogrywał w dobrej drużynie, a Enrique będzie miał na niego oko, tym bardziej w bezpośrednich meczach obu drużyn. Niemniej Deulofeu to piekielnie zdolny zawodnik i byłoby szkoda, zarówno dla Barcelony jak i Hiszpanii, żeby utracił gdzieś między jednym wypożyczeniem a drugim swój talent.

6

Zmienił nick na "zostawicmessiego" ;)

3

Ja nie mogę się doczekać debiutu Falcao :)

7

Nie wiem czy kibiców Realu to cieszy ;)

2

"Pierwsi będą ostatnimi a ostatni pierwszymi".

1

Heheh już właśnie miałem pisać, ale użytkownik "ziclue " mnie wyręczył :)

1

Wow naprawdę ? Myślałem że z takim wynikiem wygrali ! Jak widać to za mało :)

9

- Najdłuższa passa spotkań bez porażki w la Liga: Rekord Hiszpanii należy do Realu Sociedad z 32 zwycięstwami w sezonie 1979/1980.

64

Czasem nie chce mi się czytać takich stwierdzeń, że Messiemu jakoś wszystko łatwo przyszło. Gość z karłowatością przysadkową, prawdopodobnie z zespołem Aspergera, na początku kariery 4 kontuzje w ciągu 3 sezonów, które mogły zakończyć jego karierę, wymioty przed i w trakcie meczów i pisać że jemu wszystko łatwo przychodzi dla mnie jest może nie chamstwem ale przynajmniej niestosownością.
Czy jemu łatwo przyszło ?? Ronaldo to tytan pracy - Messi nie ?? Bo ma mniej wyrzeźbiony brzuch ?? Tak samo zasuwał i zasuwa na treningach. Ma inna budowę ciała, więc musi bardziej się przykładać do pewnych ćwiczeń. Czy Messi miał łatwo w Barcelonie. Brzmi to tak jakby dostał coś za darmo, tak jak wielu pisze , że pozycję "9" sobie uzurpuje - nie, on swoja ciężka pracą na wszystko zapracował. Miał ciężko - walczył o skład z wielkimi gwiazdami - Ronaldinho, Etoo, Giuly, Larsson. Był i jest cholernie ambitny, zamknął się w szatni gdy się dowiedział, że nie został uwzględniony w pierwszej 11 na finał LM 2005/2006. Czy ktoś słyszał że Leo obija się na treningach ?? Gdy Deco i Ronaldinho spytali się go czemu nie trenuje rzutów wolnych, codziennie wieczorem zostawał po treningu i strzelał wolne.
Nie zgodzę się, że Ronaldo musiał się natrudzić więcej od Messiego, brzmi tak jakby z przeciętniaka w wyniku ciężkiej pracy został crackiem. Przechodząc do MU był gwiazda ligi portugalskiej, przeszedł za rekordową kwotę jak na tamte czasy za tak młodego zawodnika - ponad 15 milionów euro. Ronaldo i Messi tak samo trenują. Chyba nikt nie wyobraża sobie aby Messi bez treningów wytrzymałościowych i kondycyjnych wytrzymał taka liczbę spotkań - w ciągu ostatnich 5 lat rozegrał najwięcej spotkań ze wszystkich zawodników na świecie.

1

Najtrudniej może być z Malagą,ale masz rację to możliwe !

4

Na pewno nie grał jak zawodnik wart 80 milionów.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: