Tasde
Dołączył/a: grudzień 2018
14 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
3
@NorbiTBOB Wypożyczanie? Przecież to nie ma sensu w tej grze. Zawodnik z nikim się nie chce dogadać a jak już gdzieś pójdzie to się rozwija tak, że lepiej uwalić go na własnej ławce na cały sezon.
0
@bartoszdominik Na ŚPO? Czyli co, każemy Messiemu trzymać się skrzydła, będą walczyli o piłkę między sobą czy jako ŚP będzie dalej schodził na lewe skrzydło?
0
@4drian0 I jest dokładnie to samo. Niewielu jest piłkarzy którzy potrafią w ataku pozycyjnym skutecznie wchodzić w drybling z masą obrońców. Barcelona ma grać piłką, ciągła wymiana piłek i duże posiadanie, taki jest nasz styl a nie wbieganie w 8 obrońców licząc że się uda cokolwiek zrobić.
1
@4drian0 Serio, peany na temat Felixa po jednym meczu są już irytujące. Kto z naszych potrafi tak kręcić? Większość, tyle żeby tak pokręcić to trzeba grać z kontry czyli najpierw autobus a jak tak będziemy grać to zaraz zaczną się pierdolety, że to nie styl barcy i koło się zamyka. Chłopak ma umiejętności, ale miał całą jedną akcję w meczu, która zakończyła się czymś konkretnym w postaci (zmarnowanego) karnego a zachwalany jest, jakby sam mecz wygrał. Może i Viniciusa pochwalimy? Ile to on pięknych akcji zrobił, gdzie wchodził w drybling z 4 obrońcami tyle że nigdy nic z tego nie wynikło.
0
@BogFutbolu Wróżenie z fusów po jednej kolejce kto się lepiej sprawdzi. A lat to nie licz, to nie jest Fifa że raz kupiony piłkarz zostanie w klubie do końca kariery, prędzej czy później zechciałby odejść.
0
@Zieliniak Tak skutecznie, że rok do roku odpadają z walki o mistrzostwo pod koniec sezonu.
0
@Skaramuczi Ale do kogo Griezmann miał podawać? Od zejścia Suareza zaczął grać na szpicy a to przy naszej grze oznaczało, że przez praktycznie cały mecz stał w gąszczu obrońców i to on czekał na podania a nie uczestniczył w klepaniu po obwodzie jak Dembele. A przy tej roli uzależniony jest od reszty składu, jak reszta nie gra odpowiednio to on może nawet piłki nie dostać jak choćby Suarez, który chyba dopiero po 10 minutach pierwszy raz otrzymał podanie.
Co do samego Griezmanna, to nikt nie powiedział, że on wejdzie do drużyny i będzie grał od ręki. On nie musi się przyzwyczajać do Hiszpanii, uczyć języka, poznawać przeciwników, sędziów i tak dalej. Ale to w żaden sposób nie znaczy, że gość miał przyjść i po miesiącu zacząć grać jakby grał tu od lat bo to tak nie działa. Musi się nauczyć schematów, współpracy i co najważniejsze naszego stylu gry, jak miałby to ogarniać po miesiącu w klubie (gdzie nawet porządnego treningu nie mieli) skoro tyle lat grał w innych ustawieniach? Samo to, że zaczynał mecz na lewej a skończył na 9 też bardzo nie pomaga, bo on na tych pozycjach dużo nie grał i potrzebuje czasu na przyswojenie, a wy już skreślacie gościa po pierwszym ligowym spotkaniu w którym zawiedli wszyscy.
0
Modrić jak zwykle immunitet na kartki?
0
@IronSanHybrid Vinicius jest bardziej efektowny ale wnosi na boisko mniej niż Dembele. Francuz czasami trafi do bramki, Brazylijczyk tylko się zakiwa na śmierć.
0
@ksobi Ciiii, wiadomo że zawiódł trener.
2
@Piotr89Sand Nie, to od kopania natarczywego fana na Ibizie.
1
Alba za wysoko, dużo za wysoko oceniany. Szczegółowo mu się przyglądałem cały mecz i za pierwszą połowę powinien dostać max 1, za cały mecz nie więcej niż Dembele. Określenie "biegał jak kurczak bez głowy" błędne, bo on nie biegał a jak już biegł to za wolno (swoją drogą, styl biegu miał jakby mu z przodu trochę za dużo wisiało). Pierwsza połowa absolutnie żenująca, jak dostawał piłkę to się z nią zatrzymywał po czym oddawał do najbliższego i to najczęściej niecelnie. W obronie nie istniał, złe ustawienie, odpuszczanie rywali, kompletnie nie czytał gry a do tego nie widziałem, żeby zastosował pressing, jak już na kogoś siadał, to podbiegał na 3 metry i się zatrzymywał, czy to było pod bramką rywala czy pod naszą. Straszna tragedia. W drugiej połowie nieco lepiej ofensywnie, ale ogólnie nic nie wnosił na boisko.
2
Alba to powinien już teraz zejść z boiska. Taki statysta dzisiaj jest, że wziąć byle kogo z Legii i więcej by zrobił... Nie wiem co z nim się dzisiaj dzieje, ale nawet nie chce mu się biegać a jak dostanie piłkę to się zatrzymuje...
1
Alba to chyba zapomniał jak się w piłkę gra.
1
@danio1899 Jakby jeszcze ten Van Dijk coś tam pokazał, bo linia obrony Liverpoolu była cholernie dziurawa i przegrywała nawet piłki, których nie wolno przegrać obrońcy, szczęście, że Chelsea potrzebuje 10 sytuacji na 1 bramkę.
1
@Kampos22 Nie przegrywa. Po prostu ostentacyjnie jest olewany. Low sam mówił, że nie ważne w jakiej dyspozycji jest Neuer, będzie pierwszym bramkarzem i tyle.
2
@Commando Raczej tego nie powie. Takie burdel jaki w okół siebie zrobił raczej odbiera mu możliwość zostania w PSG (choć tak może się stać) a jakby opowiedział się, że chce tylko do Barcy, a Barcy nie udałoby się dogadać z PSG to miałby problem i spalone mosty.
5
@kamapl85 Czyli jak przegrywają to przez Valverde a jak wygrywają to przez Messiego?
4
@koksik2700 Valverde nic z niego nie wyciąga bo nic z niego wyciągnąć nie może. Eksperymentował, obsadzał go na różne pozycje, dawał mu masę czasu i okazji i nic nie pomagało. Zmiana trenera nic nie pomoże, bo to w czym Cou miał największe braki na boisku nie wynikają z samej jego roli, po prostu nie sprawdzi się w naszym systemie, ma zbyt wąski wachlarz zagrań a nie ma na boisku miejsca w które można go władować. Przecież Klopp miał to samo, rzucał go po różnych pozycjach, okazało się że na skrzydle czuje się najlepiej, tyle że u nich skrzydło inaczej działa a on miał rolę asa w rękawie, czyli gościa który niezbyt uczestniczył w taktyce a miał dużą swobodę. I tu jest ten problem, że u nas już jest jeden bez formacji i raczej głupim pomysłem jest narzucanie roli Messiemu, żeby Coutinho mógł grać swoją piłkę. Po prostu Brazylijczyk nie nadaje się do naszej drużyny bo to nie jest fifa, że wystarczy wysoki wskaźnik umiejętności i gra sama idzie, charakterystyka piłkarza jest dużo ważniejsza, a najbardziej było to widać gdy Messiego nie było na boisku, wtedy Coutinho przejmował jego rolę i od razu widać było znaczną poprawę jakości a nawet w lidze strzelił 3 z 5 bramek gdy Messiego na boisku nie było.
A swoją drogą, ciekawić może poziom ligi angielskiej, jeżeli Coutinho potrafił zdobywać bramki swoim markowym zagraniem przez kilka lat. W Hiszpanii po pół roku już wszyscy to rozpracowali i gdy tylko zbierał się do strzału był obskakiwany przez tylu obrońców, że praktycznie wszystkie piłki był blokowane.
0
@mateofal Idziesz gdziekolwiek i mówisz "Rakitić, where?" dalej już sobie poradzisz.
0
@daver Wystarczy spojrzeć na Real, do czego prowadzi stagnacja i brak konkurencji w składzie. Od 3 lig mistrzów do cieszenia się z wygranej 1:0 z Salzburgiem.
0
@IronSanHybrid No, chyba nie można być profesjonalnym piłkarzem na takim poziomie, jeżeli nie jest się odpornym na tego typu rzeczy. To są naturalne procesy i o ile można by zrozumieć wychowanka, który po 10 latach zostaje sprzedany, że jakoś to na niego siada, ale dla zwykłego najemnika powinno to być naturalne jak robienie kupy, w końcu już kiedyś został sprzedany. Raczej to powinien być impuls, żeby udowodnić swoją wartość a nie powód do "smutku".
0
@pinasmeister No, dlatego albo powinno się uszczegółowić że powrót bliżej niż kiedykolwiek albo użyć innego słowa niż "kiedykolwiek", żeby miało to ręce i nogi ;)
4
@pinasmeister Bliżej niż kiedykolwiek to trochę błąd logiczny jest. Był w swojej historii już znacznie bliżej Barcelony, a dokładnie w niej. Jeżeli miałbym się czegoś czepiać.
0
@Katalonik97 No zapowiada się na razie tragicznie. Jest szansa, że się odbiją, ale jak na ten moment nic nie wskazuje aby coś miało ulec zmianie. Presezon zagrali obrzydliwie, nie zaliczyli nawet jednego pewnego zwycięstwa, bo wynik 1:0 z RBS czy 5:3 z Fenerbahce do sukcesów zaliczyć nie można i trudno wyłapać jakiś plus ich obecnej kadry, która już rewolucji nie przejdzie.
Dalej to jest liczenie, że poszczególni zawodnicy odpalą i wszystko się ułoży. To jest robienie tego samego i liczenie na inny skutek.
21
@adamek1910 Jak na przykład odpowiadanie na wpisy których się nie przeczytało. Są jakieś zawody w największej ilości komentarzy?
23
@Ghandi To doczytaj do końca. Nie wiem po co się chwalić, że się nie przeczytało do końca a już wydaje opinię.
I tak, Real miał wtedy miał łatwą drabinkę a tekst nie dotyczy Barcelony.
35
Tak patrze na ten Real i byłby to fantastyczny temat do opisania, jak pycha kroczy przed upadkiem.
To, że w Madrycie zaczyna coś gnić można było wywnioskować już 3 lata temu. Pamięta ktoś jak zdobyli LM 15/16? Najłatwiejsza drabinka z Romą, Wolfsburgiem, słabym wtedy City sprzed rewolucji Guardioli i Atletico w finale. Roma solidna wygrana ale bez szału na boisku, Wolfsburg który walczył o 8 lokatę w swojej lidze prawie wyeliminował ich z LM (dupę im ratował Ronaldo na Bernabeu strzelając hattricka, ale Niemcy byli blisko strzelenia bramki a wystarczyła im jedna) no i najnudniejszy dwumecz w tej dekadzie czyli Real - City, zakończony wynikiem 1:0 po bramce samobójczej gdzie w ciągu 180 minut gry żadna ze stron nie oddała celnego strzału na bramkę. I na koniec, w takim samym stylu wygrana po karnych finału z Atletico.
Widać gołym okiem było, że coś tam śmierdzi, ale jest puchar to nikt nie zwracał na to uwagi. Ale przełomem był dopiero następny sezon.
No bo jak można powiedzieć coś złego na drużynę i trenera, która zdobywa LM i Ligę, dając pierwszy od 59 lat dublet? No nawet jak można, to nie wypada. I o ile hurraoptymizm wśród kibiców jest jak najbardziej słuszny, tak w przypadku zarządu powinna się zaświecić kontrolka, że nie szło tak gładko jak by mogło to wyglądać. Ligę mistrzów zdobyli w pewnym stylu choć kontrowersji uniknąć się nie udało, ale jak wyglądała ich liga, to każdy powinien pamiętać. Drużyna grała nieskładnie, spora część spotkań to było walenie głową w mur gdzie nawet Ronaldo nie pomagał a mistrzowskie punkty ratował Ramos w końcówce meczu, gdy rzucano już całe założenia taktyczne i tłukli na bramkę ze wszystkiego co mieli (stąd nawet wziął się żart o Ramosie po 80 minucie).
I znowu nikt na to nie zwrócił uwagi bo był świetne wyniki i właśnie w tym momencie pycha przesłoniła oczy a ego Pereza i ekipy eksplodowało. Zwycięskiego składu się nie zmienia mimo coraz większych problemów, dlatego znowu nie zrobiono żadnych konkretnych ruchów kadrowych i tak nastał początek upadku. Sezon 17/18, katastrofa ligowa, zespół nie gra kompletnie niczego, nawet Ronaldo przestał grać do stycznia łapiąc tylko 4 bramki. Na własnym podwórku już w lutym odpadli z Ligi i PK. No po prostu nic się nie kleiło i zespół dołował od początku sezonu, to w zimowym okienku nie poczyniono żadnych ruchów żeby coś z tym zrobić. Nieomylny prezes miał przy swoim boku objawienie trenerskie a gra się nie klei bo taka drużyna nie będzie zniżać się do poziomu walki z ogórkami w Lidze. Tak można było rozczytać stanowisko klubu, sam Zidane poruszał takie tematy na konferencjach po kolejnych porażkach.
Ale jedna rzecz się udała, trzeci puchar LM z rzędu, coś co jak złoty strzał podany narkomanowi. Nie ważna żenująca postawa w lidze, nie ważne, że ten puchar był w większości zasługą szczęścia i przypadku niż umiejętności piłkarskich, ego prezesa tak się rozdmuchało, że przystępując do prawdopodobnie najgorszego sezonu w historii nie tyle nie poczyniono wzmocnień co uznano, że nawet Ronaldo nie jest im potrzebny, że samo bycie Realem Madryt wystarczy do wygrywania.
I tak lądujemy w historii najnowszej, sezon 2018/19, tragedia na każdym polu, żenada z każdej możliwej strony. Wydawać by się mogło, że te wydarzenia sprowadzą zarząd na ziemię, obudzi ich, ale oliwy do ognia dolały tylko nominacje do ZP. 8 zawodników Realu nominowanych, jeden z tytułem i nie jest to Ronaldo, przecież to złoty skład, Galakticos a problemem jest jakiś drobny szczegół. No i znaleziono, trener! Tak, gdyby Zizu nie odszedł, byłaby 4 LM. To, że nawet małpa zauważy, że koleś nie ma doświadczenia, bo dostał spory samograj i już raz pokazał, że nie potrafi zarządzić kryzysem, ale niczym talizman wzięto go na ławkę zamiast chociażby Mou, który jest jaki jest, ale potrafiłby potrząsnąć kim trzeba. Dajmy mu większą wolność przy transferach i wszystko będzie dobrze! Sam Zidane też upoił się swoją legendą, super piłkarz, trener który dokonał niemożliwego, więc wszystko mu się uda. No tyle, że Real dalej przegrywał, Zidane nie pomógł nawet stłuc ogórków, w 3 miesiące przegrał połowę rozegranych spotkań. Naćpani sukcesami zaczęli po omacku szukać przyczyn porażki i upatrzyli sobie jednego takiego Walijczyka. Od dawna wiele osób chciało się go pozbyć, miał zastąpić Cristiano po odejściu ale nie udało mu się, więc to wszystko jego wina. I tu zaczął się kolejny cyrk, Bale nie jest wybitny ale będąc na boisku błyszczy na tle innych, w okresie przygotowawczym mimo wywalonego pindola na ten klub był najlepszy na boisku za każdym razem gdy na nie wyszedł. Chciał odejść za darmo do Chin, to Perez się obruszył i tak zakręcił, że w rezultacie najprawdopodobniej zostaną z nim na kolejny sezon, mimo spalenia mostów w relacjach, bo kasę jaką Real chce za piłkarza, którego koniecznie chcą się pozbyć to nikt nawet nie myśli dawać.
No ale mniejsza o niego, bardziej interesuje fakt, że mieli masę czasu na przygotowania do sezonu, miała być rewolucja a nie zrobili absolutnie nic. Wydali 300 milionów za które kupili Hazarda i dzieci z dżungli na ławkę (do kolekcji, bo tu chyba Perez ma zadrę i na siłę szuka własnego Neymara).
Zastanawia logia tych ruchów, kadra która przegrała wszystko praktycznie się nie zmienia, dołożono jeden element w postaci Belga... tyle że analitycznie patrząc na ich potrzeby, to Hazard nie powinien być priorytetem. On jest typem zawodnika zespołowego, woli dogrywać niż strzelać a głównym problemem ich kadry jest to, że tam nie ma kto zdobywać bramek. Benzema to ani napastnik ani pomocnik i potrafi nie trafić z metra do pustej bramki, na drugim skrzydle nie ma absolutnie nikogo (wrzucili tam gościa, który nie radził sobie jako napastnik na swojej nominalnej pozycji a ma grać w tej samej roli na innym skrzydle), nie ma pomocy, która tworzyłaby drugą linię ataku, nie ma nikogo kto potrafiłby zgarnąć piłkę sprzed pola karnego i zrobić z nią coś lepszego niż podanie do tyłu albo strzał na pałę.
Tak czy inaczej, Hazard to dobry transfer, tylko że po co, skoro nie ma nikogo w innych formacjach? Eden sam ma grać ze sobą? Perez myśli, że sprowadził drugiego Messiego, co potrafiłby sam wygrywać mecze? Tego się nie dowiemy.
Wiadomo jest jednak, że uparli się na Pogbe olewając inne kierunki, transfer nie doszedł do skutku i co dalej? Brak konkretnej wizji a rynki się zamykają i z Anglii już raczej nikogo nie sprowadzą, a klimat jest taki, że nawet VDB który miał być pewnikiem do przejścia jakoś ucichł i nie wiadomo czy coś z tego będzie.
Pytanie, czy ktoś tam ma jeszcze głowę? Ludzie myślą, że po takim upokorzeniu, wynikającym z lat zaniedbań wywołanym przez przerost ego wszyscy u nich są już na ziemi i intensywnie pracują, tylko że to dalej wygląda tak, jakby Perez z kolegami nie zauważyli poprzedniego sezonu a czas się kończy. Za 5 dni rusza liga, za pół miesiąca zamyka się okienko transferowe. Było pewne, że nie uda im się zrobić pełnej rewolucji w jedno lato, ale jak na razie nie zrobiono nic.
A dlaczego o tym piszę? Realu można nie lubić, można go nienawidzić, życzyć najgorszego, ale Real jest potrzebny tej lidze jak tlen. Musi być konkurencja, musi być godny przeciwnik, musi być realny kandydat do tytułu mistrzowskiego, żeby w lidze była walka, żeby była motywacja dla Barcelony czy Atletico do większego zaangażowania a co za tym również idzie, do większych wpływów finansowych dla wszystkich. Na tym powinno zależeć każdemu fanowi LaLigi i hiszpańskiego futbolu. Zawsze cieszy, jak Real się przewraca i sobie ten głupi ryj rozwala, ale żeby robić to z klasą a manita na Bernabeu była pokazem wyższości jednych na drugimi a nie biciem ogórków którym się nawet grać nie chce.
0
Szkoda trochę, że tak mało minut złapał Cou, Vidal i Melo, przynajmniej Melo i Coutinho powinni rozegrać po pełnej połowie kosztem Roberto w ostatnim spotkaniu.
0
@Kamiloza91 Zazdrościsz im gwoździa do trumny? Oni byli już chorzy w sezonie, gdzie zdobywali dublet, dużo szczęścia mieli wtedy, ale trzeźwe oko widziało zgniliznę, która dała o sobie znak rok później, gdy skończyli rozgrywki ligowe w styczniu, ale wielkim fartem udało się je przypudrować kolejnym pucharem i dziś są gdzie są, bo nawet ich zarząd patrzył na medaliki i nominacje do nagród przez co uwierzył we własną potęgę i nie zrobił nic co jest bezpośrednim powodem tego, że ich mecze są obecnie na poziomie ekstraklasy.