4

@BarcaInfo aż ciekawi mnie czy to serio poważny uraz, czy po prostu lekkie uniknięcie bezsensownego wyjazdu do USA :D Coś a'la tajemnicze kontuzje przed zgrupowaniami reprezentacji.

3

@kkbarca z całym szacunkiem do Ciebie, ale wydaje mi się, że ty mylisz życie z FM-em. Ustaw jedenastkę, wstaw do składu Wague, Puiga, Alenię i może jeszcze Abela Ruiza bo czemu nie, wychowankami trzeba grać, daj mentalność ofensywną, jeszcze powiedz im żeby wychodzili na wolne pole, grali szybką piłkę na jeden kontakt i tiki taka w ogóle cały mecz, i niech sobie grają. No tak to się sukcesu nie osiągnie ;)

0

@Gaucho akurat te słowa jestem w stanie zrozumieć znając charakter Vukovicia. Legia nie zagrała wczoraj słabo - zagrała średnio, ale w porównaniu do poprzednich meczów to nie było źle. Vuko chodziło o to, że jak zdaniem kibiców Legia grała wczoraj słabo, to chyba nigdy im nie będzie pasować i nigdy nie powiedzą, że było dobrze.
A co z tych słów wynika? Czyżby to, że być może dla Vuko to szczyt możliwości tej drużyny?

12

Piłka Po Polsku #7 - dzisiaj troszkę później, bo musiały opaść emocje po meczu Barcy (i u mnie i na LR :D)

EKSTRAKLASA

Wisła Płock - Lechia Gdańsk 1:2 (Nalepa [sam.] 85' --- Sobiech 12', Wolski 74')
Legia Warszawa - Śląsk Wrocław 0:0
Piast Gliwice - Pogoń Szczecin 0:0

I tak oto w Ekstraklasie nie ma już żadnego zespołu z kompletem punktów. Dwie drużyny, które przed tą kolejką mogły się poszczycić tym mianem, dziś bezbramkowo zremisowały, jednak trudno podejrzewać, żeby byli zawiedzeni. Śląsk wprawdzie przerwał swoją serię kolejnych zwycięstw w lidze, jednak jakby nie było zremisował na wyjeździe z Legią, co przeważnie odbierane jest jako dobry rezultat. Pogoń z kolei wywiozła punkty z boiska mistrza Polski, jednak ten mistrz wcale groźnie już nie wygląda, choć dzisiejszy mecz był chyba najlepszy w tym sezonie biorąc pod uwagę całokształt. Po raz kolejny dał o sobie znać bramkarz Pogoni - Dante Stipica. Tydzień temu napisałem, że może on być najlepszym bramkarzem ligi i dzisiaj to potwierdzam. To, jak interweniował po strzale Jorge Felixa - czapki z głów. Tutaj link - https://tiny.pl/tf3hn. Siedem punktów i tak przed sezonem w Szczecinie wzięliby w ciemno. Legia, cóż, zagrała w tym sezonie najlepiej, co jednak wcale nie znaczy, że dobrze. Znowu podobał mi się Luquinhas, którego chwaliłem też tydzień temu. Priorytetem jest Atromitos, jednak z Vukoviciem na ławce moim zdaniem Legia daleko nie zajedzie.
Bez zwycięstwa pozostaje także Wisła Płock, która dzisiaj nie miała wielu konkretnych argumentów w starciu z Lechią. Można mówić, że gospodarze naciskali, posiadali piłkę i "dominowali", jednak prawda jest taka, że konkrety oferowała Lechia. Gdyby z Wisły wyjąć Dominika Furmana, to okazałoby się, że po prostu nie ma kto tam jakościowo grać w piłkę. Patryk Kniat w swoim pierwszym (i jedynym - o tym niżej) meczu jako pierwszy trener Wisły Płock sporo namieszał - z bramki zniknął Żynel (w jego miejsce znany Dahne), obrona składała się z trzech pomocników, na ławce wylądował Rzeźniczak, a do pierwszego składu wrócił Merebashvili. Wciąż za mało. Warto z tego meczu zapamiętać drugiego gola Lechii autorstwa Rafała Wolskiego - było to jego pierwsze trafienie po kontuzji. W dobrej formie to jeden z najlepszych pomocników ligi. Lechia nie tłumaczyła się dogrywką w Brondby, tylko w swoim stylu wygrała pierwszy ligowy mecz. W tym sezonie wciąż gdańszczanie będą się liczyć, bo po prostu mają bardzo jakościową i szeroką kadrę. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że na ten moment (biorąc pod uwagę ilość, jakość, sztab i aktualną dyspozycję) - najlepszą w Polsce.
Od wtorku trenerem Wisły Płock będzie Radosław Sobolewski. Jutro odbędzie się pożegnanie Wiślaka przy okazji meczu z Górnikiem, a praca w Płocku będzie dla Radka pierwszym takim wyzwaniem w karierze. Ciekawe posunięcie, ale i spore ryzyko, bo Sobol nie gwarantuje niczego.


---
I LIGA

Chojniczanka Chojnice - Podbeskidzie Bielsko-Biała 0:1 (Roginić 31')

Ekstraklasowe ambicje potwierdza na początku sezonu Podbeskidzie. Po zremisowaniu w pierwszej kolejce w Sosnowcu, co jest nie najgorszym wynikiem, dzisiaj Bielszczanie pokonali Chojniczankę w Chojnicach. Już za nami era Chojniczanki Bartoszka, gdy naprawdę niewiele brakowało, by ta awansowała do Ekstraklasy. Aktualnie na to nie ma co liczyć, a ten sezon raczej zakończy się w środku tabeli bez szans na zajęcie miejsca w strefie barażowej. Naprawdę szkoda, że Chojniczanka nie wykorzystała tej swojej dobrej passy i nie postawiła decydującego kroku czyli awansu do Ekstraklasy. Podbeskidzie z kolei po kilku latach spędzonych w I lidze wydaje się gotowe do awansu, ma świetny stadion (zachowując proporcje i porównując do Sandecji czy Rakowa to jest inna liga) i fajną politykę. W Bielsku doszli do wniosku, że warto postawić na młodzież, ale nie na młodzież ogólnie, ale na młodzież swoją. Przypadki Gumnego, Mystkowskiego czy Płachety udowodniły, że młodzi Polacy to jest to. Do tej pory Podbeskidzie rozwiązywało problem młodzieżowca właśnie w taki sposób - ogrywało młodych z kadr klubów Ekstraklasy bądź po prostu kogoś kupowało. Teraz, wbrew wymówkom o niewystarczającej infrastrukturze do produkowania talentów, w Bielsku mają postawić na swoich. A na to się zawsze ciekawie patrzy :)


---
II LIGA

Stal Rzeszów - Legionovia Legionowo 3:1 (Kostkowski 5', Pląskowski 49', 55' --- Straus 56')

Dzisiaj w II lidze starcie dwóch beniaminków, które wygrały pierwsze spotkania. Obyło się bez niespodzianki, bowiem lepsza od Legionovii okazała się Stal Rzeszów, jednak wynik jest o wiele lepszy niż gra. Stalówka miała sporo szczęścia, jednak ostatecznie udało jej się podnieść z boiska trzy punkty głównie za sprawą Artura Pląskowskiego, który tuż po zmianie stron praktycznie zamknął mecz. Stal ma po dwóch meczach 6 punktów, ale niech to nikogo nie zmyli. To nie jest kandydat do awansu. Utrzymanie będzie sukcesem. Na razie ekscytacja i prawo serii połączane z radością po wyrwaniu się z III ligi, gdzie spędzono troszkę za dużo czasu. Na razie II liga nie będzie brutalna dla Stalówki, bo najbliższe starcia to te z Garbarnią w Krakowie (na punkty jest szansa, bo spadkowicz z I ligi po zmianach w drużynie nie jest jeszcze tak zgrany, jak być powinien i na pewno prędzej Stal zapunktuje teraz niż za miesiąc), potem zaś podjęcie rezerw Lecha i wyjazd do Polkowic. Dopiero później Stal czeka maraton składający się z Elany, Widzewa i GKS-u Katowice. Warto się im przyglądać, a ja nie wiem czemu ale mam słabość do każdej drużyny, która w nazwie ma "Stal"... ;)
Jest tutaj kibic Stali Mielec, więc tutaj oczko dla Ciebie :D

1

@BigShaq @Janiama raczej chłopaki już sobie to wyjaśnili, a cały wrogi nastrój wokół nich kręcą media ;)

3

Końcówka meczu Wisła Płock - Lechia dla gości była nieco nerwowa, bo płocczanie gonili wynik, a sedzia Frankowski chętnie dawał kartki i upominał piłkarzy na ławce rezerwowych.
Sławomir Peszko postanowił więc na ostatnie minuty... zakleić sobie usta taśmą, żeby nie sprowokować sędziego do dania kartki :D

4

@Nowi099 nie ma sprawy, zapraszam na jutro :D
@TKWM jakby mi chodziło o redaktora na stronie o Barcelonie to raczej robilbym inne rzeczy w tym celu niż relacjonowanie meczow z polskich lig ;)
Po nicku widzę, że siedzisz w temacie. Dla mnie jako Wiślaka TKWM nie zginęło nigdy ;)

6

@JaSzymon to jest seria, mam w planach robić takie sprawozdania cały sezon (z wyjątkiem 2-3 tygodni w najbliższym czasie - wyjazd) ;)
Interesuje mnie to, a po komentarzach i poleceniach widzę, że niektórzy chętnie coś takiego czytają.

16

Piłka Po Polsku #6

EKSTRAKLASA

Raków Częstochowa - Cracovia 1:3 (Brown-Forbes 19' --- Hanca 8', Lopes 45', Rapa 56')
ŁKS Łódź - Lech Poznań 1:2 (Ramirez 32' --- Amaral 4', Jevtić 34')

O ile tydzień temu sobota była dniem beniaminków, bo oba wygrały swoje spotkania, o tyle równo 7 dni później jest na odwrót. Dzisiejsze spotkania dwóch najlepszych drużyn 1. ligi poprzedniego sezonu zakończyły się ich porażkami, ale głowy powinny być podniesione. Wynik, szczególnie ten Rakowa (i od niego zaczniemy) sugeruje, że Cracovia była bezdyskusyjnie lepsza, ale wcale tak nie było. Widać było znaczną poprawę w porównaniu do pierwszego spotkania z Koroną, nie było już przesadnej pokory i braku zdecydowania. To, co zgubiło Raków w tym meczu, to przesadne kombinowanie ze strony Marka Papszuna. Nie wiadomo, czy te "140 schematów" rozegrania rzutów rożnych są zagrywką PR-ową (jak sugerował Tomek Ćwiąkała), natomiast wiadomo, że tych w Rakowie jest naprawdę dużo. To po prostu widać i piłkarze zaczynają się w tym gubić. Zamiast posłać dośrodkowanie w pole karne (a jest na kogo, bo Petrasek ma prawie dwa metry, zresztą dał pierwsze zwycięstwo w Ekstraklasie z Jagą przed tygodniem), to decydują się na krótkie rozgrywania i kombinowania. Dzisiaj w ten sposób stracili bramkę, bo momentalnie po takim rzucie wolnym Cracovia wyszła z kontrą, Wdowiak zagrał do Lopesa i był gol do szatni. Cracovia pokazała jak dośrodkować i strzelić w 56. minucie, było 1:3 i w zasadzie Raków mógł się oswajać z drugą porażką w Bełchatowie. Równie dobrze mógł być jednak remis i nikt nie powinien mieć wówczas pretensji. Cracovia grała mądrzej i w zasadzie to jedyna różnica.
Drugi mecz... świetny mecz. Tak to jest, kiedy spotykają się dwie drużyny, które mają w planach ofensywną grę i nie zmieniają swojego nastawienia niezależnie od rywala. Kazimierz Moskal widząc kalendarz na pierwsze mecze Ekstraklasy (Lechia, Cracovia, Lech, Piast, Wisła Kraków, Legia) mógł równie dobrze nakazać swoim piłkarzom bronienia własnej bramki, bo trzeba punkty zdobywać. A tutaj ŁKS od pierwszych meczów gra pewnie, ofensywnie, nawet dzisiaj, gdy przyjechał powracający do wielkości Lech. Bramki padały po błędach, ale były naprawdę piękne. Nie takie, jak wczorajszy piękny strzał z dystansu Deji w meczu Arki z Koroną, ale były to naprawdę bardzo ładne akcje, które trzeba docenić. I w przypadku tego spotkania mamy do czynienia z najpiękniejszym dylematem w piłce nożnej. Lech zasłużył na zwycięstwo, ale ŁKS nie zasłużył na to, by z boiska zejść bez punktów. Mówi się, że w takich sytuacjach najbardziej sprawiedliwy byłby remis, ale... po prostu jeden punkt dla obu drużyn to za mało w takim spotkaniu. Łącznie piłkarze oddali 34 strzały, mecz był szybki, oglądało się to świetnie (lekko gorszy był mecz Rakowa z Cracovią, ale tamten też bardzo przyjemny dla oka!). Zdecydował geniusz Jevticia, który fantastycznym rogalem z dystansu pokonał Kołbę. No i właśnie - Lech strzelił gola na 2:1, wiele drużyn by oddało inicjatywę totalnie i czekało na kontrę (Lechia w 1. kolejce z tym samym ŁKS-em - tam dużą rolę odegrała czerwona kartka, ale i tak Gdańszczanie byli wycofani), a tutaj obie drużyny wciąż dążyły do kolejnych bramek. O to chodzi w piłce! Lech Poznań nowym liderem Ekstraklasy, przynajmniej do jutra.


---------
I LIGA

Warta Poznań - GKS Bełchatów 1:0 (Boczek 71')
Radomiak Radom - Stomil Olsztyn 2:1 (Michalski 14', Mikita 89' --- Siemaszko 7')
Zagłębie Sosnowiec - Olimpia Grudziądz 0:1 (Tiago Alves 75')
GKS Jastrzębie - GKS Tychy 2:1 (Adamek 7', Tront 33' --- Piątkowski 38')

Beniaminkowie wchodzą w ten sezon jak w masło! Zarówno Radomiak, jak i Olimpia mają na koncie sześć punktów po dwóch meczach! Trudniejsze zadanie mieli ci drudzy, bowiem piłkarze z Radomia dwa pierwsze spotkania I ligi grali przed własną publicznością z drużynami na, jak się okazuje, podobnym poziomie. GKS Tychy pokonane, Stomil także, choć w dzisiejszym spotkaniu Radomiakowi dopisało szczęście, bo Patryk Mikita trafił dopiero w 89. minucie. Najważniejsze jednak, że w Radomie mają sześć punktów i do kolejnych spotkań mogą podchodzić z wiarą we własne możliwości. A wcale nie będzie tak ciężko, bo wprawdzie w następnej kolejce Radomiak czeka wyjazd do Bełchatowa, ale kolejka 4 i 5 to znów mecze u siebie kolejno z Wartą Poznań i GKS-em Jastrzębie. Może być ciekawie i początek sezonu może być naprawdę mocny ;)
Olimpia była liderem po 1. kolejce i pewne jest, że zostanie na tym miejscu także po 2. serii gier. Tydzień temu pokonała u siebie katastrofalnego Chrobrego aż 5:0, zaś dzisiaj, zupełnie niespodziewanie, pokonała na wyjeździe Zagłębie Sosnowiec, a więc spadkowicza z Ekstraklasy. Sosnowiczanie więc tylko jedno oczko po dwóch meczach, jednak wielkiego parcia na walkę o awans w Zagłębiu nie ma. Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że Olimpia może stać się czarnym koniem tych rozgrywek.
Czemu wcześniej napisałem, że GKS Tychy jest na podobnym poziomie co Radomiak? Ano temu, że potwierdził to w meczu w Jastrzębiu. Generalnie Jastrzębianie mnie zaskakują. Rok temu byli beniaminkiem, a zajęli wysokie 5. miejsce, ten sezon zaczynają naprawdę bardzo udanie (w pierwszej kolejce zremisowali w Niepołomicach). W Tychach już się nauczyli, żeby nie mówić o awansie do Ekstraklasy, jednak wydawało się, że jak już wszystkie sześć drużyn z czołówki mogą marzyć o grze w najwyższej klasie rozgrywkowej, to GKS zagra w tych barażach. Na ten moment jednak zero punktów i brak większych perspektyw. W końcówce pierwszej połowy Tyszanie nie trafili na pustą bramkę, więc niech to posłuży za obraz mocy tej drużyny.
W czwartym meczu dzisiejszym, rozgrywanym swoją drogą najwcześniej, Warta zaskoczyła i pokonała u siebie GKS Bełchatów. Chociaż czy to zaskoczenie było takie duże? Dla mnie tak, ale wielu ten wynik pewnie nie zdziwi. Warta wciąż rozgrywa swoje domowe mecze w Grodzisku Wielkopolskim, nie u siebie, więc każde punkty są dla nich ważne. GKS sam sobie może pluć w brodę, bo po świetnym początku i zwycięstwie 3:0 ze Stomilem przegrywa po tym, jak w 1. połowie nie wykorzystał rzutu karnego (zmarnował go Golański). Warta ma przed sobą dwa wyjazdy, i to ciężkie - do Suwałk i Radomia, więc w dalszej perspektywie dzisiejsze zwycięstwo może pomóc im złapać oddech i oddali widmo nerwowej atmosfery, która coś często przy Warcie występuje.


---------
II LIGA

Skra Częstochowa - Garbarnia Kraków 1:3 (Nocoń 5' --- Słoma 41', Kowalski [kar.] 53', Szewczyk 67')
Błękitni Stargard Szczeciński - Elana Toruń 1:0 (Sanocki 37')
Gryf Wejherowo - GKS Katowice 0:2 (Jędrych 45', Błąd 64')
Pogoń Siedlce - Resovia Rzeszów 0:0
Bytovia Bytów - Widzew Łódź 2:1 (Czubak 45+2', Hołtyn 70' --- Kita 52')
Znicz Pruszków - Stal Stalowa Wola 4:1 (Moskwik 47', Noiszewski 51', Czarnowski 81', Zjawiński 89' --- Mroziński 36')
Olimpia Elbląg - KS Polkowice 1:1 (Miller 42' --- Szustkiewicz 36')
Górnik Łęczna - Lech Poznań II 0:0

Wydarzeniem kolejki jest oczywiście porażka Widzewa. Tydzień temu się udało, bo mimo przegrywania do przerwy z Gryfem Łodzianie wygrali, jednak nic dwa razy się nie zdarza. Marcin Kaczmarek nie dał rady udanie zareagować i Bytovia po twardym lądowaniu i porażce z Elaną dzisiaj pokonała wielkiego faworyta II-ligowych rozgrywek. Wśród kibiców Widzewa dominuje przekonanie, że w zasadzie to wielkiej różnicy w porównaniu do poprzedniego sezonu i nie ma i to jest największym powodem niepokoju. Stagnacja wszędzie jest największym wrogiem postępu, a ten w Łodzi jest konieczny, by myśleć o awansie do wyższej klasy. Choć wciąż uważam, że to po prostu jest nieuniknione i za rok Widzew zobaczymy szczebel wyżej.
Za faworyta uważam także GKS Katowice, które zbłaźniło się na inaugurację przegrywając ze Zniczem u siebie (choć dzisiejszy mecz Znicza pokazuje, że może sporo namieszać, ale o tym niżej), jednak dzisiaj spokojnie zrobił swoje i pokonał Gryf Wejherowo. Na zdjęciu w tle na profilu GKS-u Katowice na fb można znaleźć szumne hasło "Projekt Młodość", jednak dzisiaj zdecydowało doświadczenie w postaci bramek 27-letniego Jędrycha i 28-letniego Błąda.
Pluć sobie w brodę mogą w Toruniu, bo trzeba było już w 2. kolejce przełknąć pierwszą gorycz porażki. Fantastycznie sezon zaczynają Błękitni - 6 punktów w dwóch meczach i pozycja wicelidera ;) Ten klub znamy głównie z jednego rewelacyjnego sezonu w Pucharze Polski, jednak najnowsza historia występów w II lidze pokazuje, że Błękitni to raczej zajmują miejsca w dolnej połowie tabeli. Oby ten sezon był inny :D
Cieszy mnie remontada Garbarni, która po pierwszej połowie ze Skrą była naprawdę w nieciekawym położeniu, bo oto mogło się okazać, że spadkowicz z I ligi po dwóch meczach nie będzie mieć na koncie ani jednego oczka. Potwierdziłoby się tym samym, że ten historyczny awans do I ligi może się jeszcze długo na Rydlówce odbijać czkawką. Tak się jednak nie stało, zwycięstwo 3:1 da zespołowi kopa, który jednak musi się zgrać, by regularnie osiągać dobre wyniki.
Pierwsze drugoligowe punkty zdobyły dzisiaj Polkowice, które zremisowały na wyjeździe z Olimpią. Ta pewnie apetyty miała większe, bo w 1. kolejce udało się rozbić u siebie rezerwy Lecha, jednak remis z beniaminkiem sprowadził Elblążan trochę na ziemię i przypomniał, że czeka ich solidna drugoligowa młócka, a nie marzenie o barażach w I lidze (pewnie nikt w Elblągu i tak o tym nie myśli, jednak ja się zamierzam Olimpii bacznie przyglądać, bo uważam, że 13. pozycja w poprzednim sezonie i tylko punkt przewagi nad strefą spadkową jest wynikiem znacznie poniżej potencjału). Zawiódł też Górnik Łęczna, który grał u siebie właśnie z tymi stłamszonymi rezerwami Lecha i to będąc po zwycięstwie nad Garbarnią, jednak mecz skończył się bezbramkowym remisem.
Obiecałem jeszcze słowo o Zniczu - wynik 4:1, gdzie do przerwy się przegrywało, zawsze musi przykuwać uwagę. Tak jest i tym razem, bo w pierwszej kolejce Pruszkowianie wygrali w Katowicach, a dzisiaj pokonali Stal, a więc zespół co najmniej solidny jeśli chodzi o drugoligowe realia. Nie tak dawno Znicz w I lidze występował, a jeśli sześć klubów będzie zamieszane w walce o awans, to gdzieś tam Pruszków w głowie trzeba mieć. Warto się przyglądać tej drużynie.
Na ten moment wielki problem w Stali Stalowa Wola, Skrze i Gryfie - te zespoły jeszcze bez punktu (chociaż Gryf prędzej czy później zapunktuje). Skra to dla mnie główny kandydat do spadku, a Stal też prędzej czy później powinna się dźwignąć. Gdyby w poprzednim sezonie obowiązywały strefy barażowe, to Stal przegrałaby w niej miejsce tylko ze względu na gorszy bilans bramkowy od Pogoni Siedlce.
Jutro zamykamy kolejkę w Rzeszowie meczem Stali z Legionovią, a więc dwóch zespołów, które mają 3 punkty na koncie ;)

44

@V e B 96 to niech nie podpisują długoterminowych kontraktów. Po to jest umowa, żeby ją respektować, bo samemu się ją podpisało, a Neymar zarabia tyle, że jakby chciał tyle wydawać co zarabia to by nie zdążył. Można poprosić o transfer, ale zachowując przy tym zasady i normy etyczne i zdroworozsądkowe.

2

@JaSzymon Albo wypalił, albo po prostu nie miał szans osiągnąć w Manchesterze nic więcej z tymi zawodnikami. I nie chodzi mi o personalia, tylko o ich podejście. Mou jest jaki jest i jak ktoś mu nie pasuje, to to odczuwa. Jak ktoś nie chce się podporządkować jego zasadom, to jest spalony. Bardziej jego braku sukcesów bym upatrywał w konfliktowości i upartości. Nikt mnie nie przekona, że w grudniu MU nie grało przeciwko Mourinho, skoro przyszedł Solskjaer i nagle w cudowny sposób kilka zwycięstw z rzędu :D

1

@JaSzymon Zdecydowanie. Trochę nietypowo, ale polubiłem go, gdy był w Realu. Miałem dość tego pieprzenia zewsząd, że "zagraliśmy dobry mecz, ale...", "nie jesteśmy od sędziowania" i innych dyplomatycznych uników. Strasznie go szanuję za to, że mówi to, co myśli, bo widziałem w nim siebie :D Mimo, że trenerowi czasami nie wypada mówić to, co mówią kibice, to jednak taka postać w piłce jest potrzebna. Legendarne już "porque?", "wina sędziego" czy ta konferencja przy okazji meczu z Tottenhamem, to zostaje w pamięci :D

Pewnie jestem w mniejszości na tej stronie, ale Mourinho bardzo lubię i czekam, aż wróci do pracy. Miałem nadzieje, że zastąpi Solariego, no ale może po Zizou wróci na SB :D

9

Jose Mourinho: "To pewnie moja wina. Jestem bardzo zamknięty. Kiedy pracuję, potrzebuję swojej przestrzeni, samotności. Menedżer piłkarski w wielu sytuacjach jest samotnym mężczyzną. Sam ze swoimi myślami, uczuciami, decyzjami. Możesz mieć sztab i ludzi, którzy z tobą pracują, ale kluczowym słowem jest decyzja. Tylko jedna osoba jest odpowiedzialna za podejmowanie decyzji"

Jose Mourinho: "Być może jest to moja wina, bo mam tendencję do zamykania się w swojej skorupie. To, co widzą ludzie, to jest tylko 90 minut. To, jak zachowujesz się podczas meczu, wizerunek, jaki zobaczą na zdjęciu. Ludzie, którzy widzą mnie na ulicy, mówią "wow, wyglądasz młodziej", "o, myślałem, że jesteś trochę grubszy, wyglądasz szczuplej", "och, jesteś wyższy, myśleliśmy, że jesteś dość mały". Myślę więc, że telewizja zmienia perspektywy."

Jose Mourinho: "Jestem tym, kim jestem. Nie działam. Widzę ludzi działających, ale nie działam. Wszystko jest naturalne. Kiedy jestem na ławce i nie celebruję zdobycia bramki, to jest naturalne. Koncentruję się na tym, co nadchodzi. Naturalne jest to, kiedy kopię butelki wody. To, co widzisz, jest tym czym jest. Jeśli mam powód do uśmiechu, to się uśmiecham. Kocham się uśmiechać i nie umiem tego wyjaśnić."

Jose Mourinho: "- Mogę tylko powiedzieć, że czas, w którym byłem w Manchesterze United, nie był łatwy. Zawsze uważałem, że wygranie Ligi Europy jest fantastyczne, ale nie wyglądało na to, że ludzie też tak do tego podchodzili. Skończenie sezonu na drugim miejscu było nawet czymś więcej niż sukces, więc czułem się trochę jak "wow, pracuję dobrze, daję z siebie wszystko, ale nie dostaję tego, na co moim zdaniem zasługuję".- Jedyną rzeczą, jaką mogę ci obiecać, jest to, że kiedy będę miał następny klub i wezmę udział w następnym projekcie, będę tak szczęśliwy, że z wielkim uśmiechem wejdę na konferencję prasową. To mogę obiecać."

[Sky Sports]

2

@JaSzymon do tej pory wszystkie mecze Ekstraklasy obejrzane, jeden z trybun. Pierwszą ligę się staram, na pewno skróty z każdego meczu, a czasami uda się obejrzeć cały mecz. I sporo czytam :D

2

@JaSzymon wszystko pisane przeze mnie ;)

9

Piłka Po Polsku #5

EKSTRAKLASA

Arka Gdynia - Korona Kielce 1:1 (Deja 51' --- Żubrowski 18')
Zagłębie Lubin - Jagiellonia Białystok 2:2 (Szysz 70', Poręba 78' --- Klimala 39', Imaz 66')

Na inaugurację 3. kolejki PKO Ekstraklasy mamy dwa remisy. Pierwszy punkt w tym sezonie zdobyła Arka (podobnie jak pierwszą bramkę), a Korona może sobie pluć w brodę, bo po wygranej w Rakowie i dobrym meczu z Legią, w którym Koroniarze powinni minimum zremisować, nie zdołała wygrać z dołującą Arką. W Gdyni zaczyna wychodzić słońce, ale na pewno jest wiele do poprawy i momenty lepszej gry nie mogą przesłonić tego, co zostało w Arce do zrobienia.
Mocno zawiodła z kolei Jagiellonia. Na inaugurację rozbiła Arkę, potem przegrała u siebie z beniaminkiem, a dzisiaj zremisowała wygrany mecz. Nie rozumiem co się stało z Jagą, ale po zdobyciu drugiej bramki totalnie przestała grać, jakby na boisko wyszła zupełnie inna drużyna. Do 66. minuty to goście byli lepsi, a Ben van Dael na ławce Zagłębie miał spory orzech do zgryzienia, bo jego drużyna trzeci mecz z rzędu prezentowała się słabo. Podopieczni Ireneusza Mamrota spuścili jednak znacznie z tonu i całkowicie oddali inicjatywę, co zaowocowało wyrównaniem. Cieszy gol młodzieżowca, Poręby, który naprawdę fajnie wprowadził się do tej naszej ekstraklasy. Przebiegł też najwięcej kilometrów - 13.19, o ponad pół kilometra wyprzedził drugiego w tej klasyfikacji Imaza. Warto mu się przyglądać ;)
Na deser - Ekstraklasa po raz kolejny pokazała swój potencjał :D Ireneusz Mamrot zmienił Pospišila, bo usłyszał z bliska, że ten chce zmiany. Już po jego zejściu z boiska pomiędzy nimi doszło do żywiołowej dyskusji, okazało się że Pospišil nie chciał żadnej zmiany, wręcz przeciwnie, a trener Jagi miał plany wzmocnić inne formacje i przeprowadzić inne zmiany. No cóż.. :D

----

I LIGA

Chrobry Głogów - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 0:1 (Gutkovskis 71')
Sandecja Nowy Sącz - Miedź Legnica 1:2 (Piter-Bućko 30' --- Ojamaa 18', Socha [sam.] 41')
Stal Mielec - Wigry Suwałki 1:1 (Dobrotka [kar.] 23' --- Sauczek 77')
Odra Opole - Puszcza Niepołomice 0:1 (Embalo 27')

Na pierwszoligowych boiskach dzisiaj sporo ciekawych rezultatów. Przede wszystkim - ekstraklasowe aspiracje potwierdza Termalica, która dzisiaj pokonała na wyjeździe Chrobrego 1:0. Akurat wyjazdowe mecze w niższych ligach są po to, żeby je wygrywać, a niecieczanie to właśnie zrobili. Ma o czym myśleć Ivan Djurdjević, bo początek jego pracy w Chrobrym jest fatalny - dwa mecze, zero punktów i bilans bramkowy 0:6. Na moje oko Termalica w przyszłym sezonie w Ekstraklasie zagra, początek sezonu naprawdę bardzo dobry. Przypomnijmy tylko, że w pierwszej kolejce Termalica pokonała u siebie Sandecję. Sandecję, która w drugiej serii gier także trafiła na przeciwnika mającego ambicję sięgające PKO Ekstraklasę, a więc Miedź Legnicę. Druga porażka świadczy o tym, że ekipa z Nowego Sącza jest solidnym średniakiem, ale na pewno sporo traci do drużyn chcących awansować już teraz. Miedź po falstarcie i remisie u siebie z Odrą na wyjeździe zagrała poprawnie, co wystarczyło do wywiezienia kompletu punktów. Mam nadzieję, że Sandecja ze swoim zapleczem spokojnie będzie sobie grała w I lidze, ale od Ekstraklasy trzymać się będzie z daleka.
Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie dzisiaj Puszcza Niepołomice. W przypadku tej drużyny nie będę obiektywny, bo bardzo chciałbym zobaczyć ją kiedyś w Ekstraklasie, co jest jednak praktycznie nierealne w najbliższej przyszłości. Dzisiaj potrafiła jednak wygrać na bardzo ciężkim terenie w Opolu, w którym panuje spory niedosyt. Odra w pierwszej kolejce przywiozła przecież remis z Legnicy, a Miedź jest jednym z dwóch najpoważniejszych kandydatów do awansu. Kibice mieli prawo wymagać od Mariusza Rumaka i spółki zwycięstwa, tymczasem nie udało się zdobyć nawet punktu. Puszcza w dwóch meczach 4 punkty i bilans 1:0 - minimalizm i spokojne parcie do przodu. Oby jak najdłużej im się wiodło ;)
Zawiodła też Stal, wokół której w tym tygodniu było sporo zamieszania, a to z uwagi na poszukiwania trenera przez Wisłę Płock. Ekstraklasowy klub złożył ofertę za trenera Artura Skowronka, jednak Stal mająca aspiracje do awansu poinformowała, że ten zostanie w Mielcu. Dzisiaj pomimo prowadzenia nie udało się pokonać Wigier, które zanotowały drugi remis (tydzień wcześniej zatrzymały Chojniczankę). Stali ten remis raczej nie zatrzyma, choć kibiców pewna rzecz może martwić. W obu spotkaniach, także tydzień temu z Wartą, Stal była zdecydowanie lepsza (dzisiaj Wigry oddały jeden celny strzał na bramkę!). Wyniki? 2:1, 1:1. Mielczanie muszą w końcu poprawić skuteczność i podejrzewam, że w ciągu kilku następnych kolejek zobaczymy wysokie wyniki ze strony drużyny Skowronka.

4

Warto zaznaczyć jeden wynik z dzisiejszych eliminacji. Holenderski Utrecht odpadł z bosniackim Zrinjskim Mostar :)

0

@Criss18Barca są w tym gronie zespoły, które nawet przy takiej grze to ze szczęściem da się przejść. Inne - nawet po poprawie gry będą poza zasięgiem.
Na razie Atromitos trzeba pokonać, mam złe przeczucia, Legia musi zacząć coś grać
Nie patrz w edit, popierwiastkował mi sie AZ z Utrechtem :D

1

@nvcxbarca ja jestem też kibicem Liverpoolu, ciężko było ;) to tylko towarzyski :D

0

@Kamil92 świadomości swojej słabości, albo chociaż tego żeby nie mówić o byciu najlepszym przy tak słabej grze

4

Jak trener i piłkarze Legii po tym co ona prezentuje w tym sezonie mają czelność podkreślać w każdej publicznej wypowiedzi, że Legia to najlepszy klub w Polsce? Już pomijam fakt, że mistrzem jest Piast a zdobywcą pucharu Lechia, ale czasami trzeba po prostu zamknąć mordy i grać w piłkę.

33

@IronSanHybrid o co Ci chodzi? ;) Są osoby, które pana Strejlaua obserwują i jest to dla nich ważna osoba do obserwowania i właśnie do tych osób skierowany jest tweet, żeby nie zastanawiali się dlaczego jest nagły spadek / zanik aktywności :)

0

@cules100pro Po prostu nie dociera do mnie, że gość będący pracownikiem klubu przekazuje w taki sposób takie informacje. Nawet jeśli to prawda - negocjacje z PSG ws. Neymara są delikatne i trudne.
Wyobraź sobie, że pracodawca przekazuje ci informację, o osiągnięciu porozumienia z innym klubem, ale chce utrzymać to w tajemnicy do sierpnia. A pracownik, w tym wypadku Valdearenas, pisze na swoim instagramie, że porozumienie jest osiągnięte a oba kluby nie chcą o tym informować do sierpnia.
No przecież to jest nielogiczne, przynajmniej dla mnie :D

4

@Takaniec gość podobno współpracuje z oficjalną telewizją Barcelony i jest jakby pracownikiem klubu, ale mam solidnego mindfucka jak można być tak blisko klubu i odwalać coś takiego xD ciężko mi wierzyć w jego słowa, choć chciałbym żeby się sprawdziło

0

@kuz szczerze Ci powiem że nie ogarniam tej stronki, co kliknę w jakiś odnośnik to mi się wyświetlają jakieś zboczone strony albo z grami na automatach, a do pobrania gry nie ma nigdzie :D

0

Chciałem sobie powspominać stare czasy i pograć w karierkę w FIFKĘ 11/12 i kupić klucz, a tutaj ceny zaczynają się od 100 zł... no jestem w szoku powiem szczerze :/
Gdzie by można ewentualnie grzecznie spiracić? :D

0

@dv7wisnia fizycznie jest, ale głowa potrzebuje zawsze dłuższego odpoczynku, a Cou podejrzewam że przesadnie odporny psychicznie nie jest. Oby wrócił stary dobry Cou jakiego znamy z drugiej części sezonu 2017/18 :(

1

@kamiVeB to są powtórki to raz, a dwa, że gdyby miał paść milion, to by były stosowne reklamy w TV, żeby przyciągnąć ludzi (niestety).

Gość, który grał przed tym był zajebisty :D

0

@Copernicus ja sprawdzam zawsze na jednej, na prawej :D

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?