Stinger_
Dołączył/a: październik 2021
9 obserwujących
14 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
@Bulbazaur17 Czemu sam? Nie wiem może lubisz ale tak trochę smutno samemu w święta.
Ja jutro prawdopodobnie coś się napiję ale dzisiaj w wigilię nic.
2
@Lisek A najlepsze jest to, że są tacy ludzie co mu biją brawo i tłumaczą to w ten sposób, że innym wiecznie coś nie pasuje. Dramat.
1
@Pnog37 No wiadomo, że żeby być w czołówce to trzeba najpierw zacząć punktować ale wcale nie musi to wyglądać jak u Kamila Stocha - ten to książkowo się rozwijaj, powoli szedł do góry aż zaszedł na sam szczyt.
Czasem choć chyba nie w tych czasach bywało tak jak u Gregora Schlierenzauera, wszedł do PŚ w młodym wieku i od razu zaczął wszystkich rozstawiać po kątach.
Mimo wszystko żebyśmy mieli u nas takie przykłady jak Schmid to najpierw trzeba dać szansę startu młodym, a póki co młodzi albo są za słabi albo przez zajmowanie miejsc przez weteranów bez formy nie ma dla nich miejsca w PŚ dlatego uważam, że jeśli np. Dawidowi Kubackiemu nie będzie szło w niemieckiej części TCS, a w między czasie w PK któryś z naszych młodych zrobi fajny wynik to nie czekać tylko dawać szanse - czasem żeby coś się wydarzyło trzeba zaryzykować i dać szansę.
Dużo i tak nie zaryzykujemy bo nasze skoki bez dwóch punktów Kubackiego nie staną się lepsze, a motywacja dla młodych będzie potężna.
0
@Pnog37 No mówiłem o tym wcześniej, że u nas jest problem właśnie z przejściem z juniora na seniora i z PK na PŚ ale to w kwestii Macieja Maciusiaka, że to nie jest ani tylko jego wina ani nie jest jakimś głównym winnym tej sytuacji.
Ogólnie wiem, że Austriacy, Norwegowie czy Niemcy mają więcej takich skoczków jak Schmid ale to wciąż jest maksymalnie poziom, który pokazał Hula, Stękała, Ziobro czy teraz Zniszczoł.
Oczywiście może nie robili takich sezonie bezpośrednio z przejściem z PK ale to dalej nie zmienia, że to nie są wyniki na ścisłą światową czołówkę i generalnie nie są to wyniki którymi trenerzy się chwalą jako swoimi najlepszymi.
Poza tym nic nie ujmując takiemu Schmidowi ale na taki talent jakim był te wyniki są mocno średnie i zdaje sobie sprawę, że nie każdy może wygrywać ale zapowiadał się dużo lepiej, a teraz skacze tylko w PK - wielka nadzieja Niemiec z niezłymi wynikami w PŚ obecnie bez większego zapisania się w historii i w PK. To pokazuje, że nawet Hornhacher nie potrafił go wnieść na wyższy poziom, a nawet zrobi regres i to dość duży.
Wracając do Maciusiaka to ja nie chcę żeby był trenerem głównej kadry, przynajmniej nie teraz ale miałem na myśli tylko to, że potrafił naprawiać skoczków na dobry poziom i przede wszystkim z juniorami robił wyniki na imprezach mistrzowskich w swoich kategoriach. Oczywiście nie zawsze mi ale nie da się zawsze wygrywać. Ogólnie mówiąc Maciej Maciusiak dużo dostaje za to, że zanim stał się trenerem to był serwismenem i nie wszyscy potrafią się do niego przekonać.
1
@Pnog37 No to wszystko zgoda ale ja nie mówię, że zawsze u Maciusiaka było wszystko dobrze tylko podkreślam, że bardzo często dostawali zawodników bez formy, a mimo to wyciągał ich z dołka. To, że później często albo nie radzili sobie w PŚ albo radzili słabiej nie powinno to inna kwestia.
Zacznijmy od tego, że pisałeś, że Maciusiak nie zrobił wyników z juniorami, a to akurat nieprawda bo jak widać robił z nimi progres - może nie zawsze ze wszystkimi ale jednak więcej zrobił dobrego niż złego.
I tak jak pisałem - nie ma trenera z samymi sukcesami, a bez porażek.
Nawet Thurnbichler nie zrobił totalnie nic z Habdasem, Pilchem i Juroszkiem (podkreślasz, że Maciusiak z nimi nie zrobił postępu, a zobacz, że za Thurna jeszcze się cofnęli, a więc jest gorzej). Zero postępu, a nawet duży regres.
I nie chce mówić, że Maciusiak jest od niego lepszy bo nie jest ale na pewno dużo łatwiej osiągać sukcesy ze Stochem, Żyłą i Kubackim niż całą resztą co potwierdzali wszyscy trenerzy kadry A.
Oczywiście były przypadki, że np. Horngacher osiągał sukcesy z Kotem i Hulą (bardziej wysokie miejsca i duży postęp niż wielkie zwycięstwa ale jednak), Doleżal ze Stękałą ale koniec końców to wszystko nazwiska jeszcze za czasów Kruczka. No może poza Stękałą, który był wtedy młody więc nawet nie za bardzo miał czas przebywania z Kruczkiem.
Obecnie wciąż trzon kadry jest ten sam co od x lat.
Thurnbichler nikogo nowego nie wprowadził na szczyt, a jedynie Aleksandra Zniszczoła do czołówki.
Teraz robi postęp z Pawłem Wąskiem i jako tako odbudował Wolnego (którego "sam" zepsuł) ale to wciąż za mało by mówić o wielkich sukcesach więc jako cudotwórca za wiele nie zdziałał i szczerze? Maciej Maciusiak wcale dużo gorszych wyników nie musiałby mieć, a finansowo na pewno byłoby taniej.
I "radzę" przygotować się do tego, że jeśli nie Stoeckl to właśnie Maciusiak może (oczywiście nie musi bo Adam Małysz jednak pewne rzeczy potrafi ogarnąć) zostać trenerem kadry A po sezonie olimpijskim tym bardziej, że wtedy już na pewno nie będzie Stocha, być może Kota i nie wiadomo co z Żyłą i Kubackim. Siłą rzeczy kadrę trzeba będzie odmłodzić, a w takiej sytuacji nie wiem czy duży trener z nazwiskiem przyjdzie budować coś od zera.
No bo kto?
I tak, losowy skoczek z TOP 10 PK może zdobyć punkty PŚ ale czy to jakiś duży sukces? Najpierw podałeś,że był na podium i TOP 10, a teraz zszedłeś już do punktów co niejako potwierdza to, że przykład Ortnera i tym podium jest jednym z niewielu. Zresztą on juniorem i tak już nie jest.
U nas też przecież punktowali i juniorzy i młodzi skoczkowie w PŚ (pamiętasz Zniszczoła i 9 miejsce w Zakopanem?) - problem w tym, że to nie był stały trend i nie rozwijali się prawidłowo i takich przykładów w innych reprezentacjach jest dużo, dużo więcej niż przykładów Ortnera.
Najlepszym przykładem są chyba Słoweńcy.
I widzisz Schmid dzisiaj w PK, a Raimund po fajnym poprzednim sezonie zaczyna mocno cieniować. Daleko im do skoczków ze ścisłej czołówki PŚ. U nas tacy też byli i są.
0
@Pnog37 A i jeszcze jedno - zawsze tak jest, że trener kadry B nie jest od wielkich wyników. On jest od tego żeby przygotować skoczka do walki w PŚ, a później przy dobrych wynikach tacy skoczkowie awansują do kadry A i jeśli mają dobre wyniki idą one na konto trenera kadry A kompletnie zapominając co wcześniej robił z nimi trener kadry B ale jeśli wyniki są złe i wracają do kadry B i trener kadry B nie pomoże im na tyle by wrócić do PŚ to wtedy wszystko co źle idzie na jego konto.
To jest słaba funkcja bo nikt nie widzi efektów wyciągania skoczków z dna ale każdy widzi każde niepowodzenie.
A ten przykład z Ortnerem oczywiście bardzo dobry ale jednak trochę na wyrost, a wiesz czemu? Podałeś przykład z Austrii gdzie mają najlepszą szkołę, najlepszych trenerów, najlepsze warunki i wszystko zgrane pod skoki.
Nie jest nam łatwo rywalizować z Austriakami.
Podaj przykład z innych krajów - nawet Niemców czy Norwegów to tak szybko nie znajdziesz.
0
@Pnog37 Ja bym powiedział, że nie tylko Maciusiak był za to odpowiedzialny co nie był głównym odpowiedzialnym.
Pamiętaj, że Ci skoczkowie sezon wcześniej byli pod dowództwem Radka Żidka, a na to już Maciej Maciusiak wpływu nie mi co przez ten czas osiągali.
Sezon 2017/18 (trener Radek Żidek):
* Aleksander Zniszczoł - brak punktów PŚ, w PK 26 miejsce i 264 pkt (żadnego podium)
* Klemens Murańka - brak punktów PŚ, w PK 50 miejsce i 107 pkt (żadnego podium)
* Przemysław Kantyka - patrz niżej
Teraz zawodnicy, którzy w sezonie 17/18 byli w kadrze Maciusiaka:
* Tomasz Pilch - patrz niżej
* Paweł Wąsek - brak punktów PŚ, w PK 32 miejsce i 205 pkt (żadnego podium)
* Bartosz Czyż - patrz niżej
Sezon 2018/19 (trener Maciej Maciusiak):
* Aleksander Zniszczoł - brak punktów PŚ, w PK 2 miejsce i 895 pkt (4 miejsca na podium, 3 zwycięstwa i wywalczony limit na TCS plus na LGP)
* Klemens Murańka - brak punktów PŚ, w PK 45 miejsce i 128 pkt (żadnego podium) ale w między czasie niezły sezon w LGP i zwycięstwo w LPK
* Przemysław Kantyka - tutaj rzeczywiście żadnego postępu, być może nawet mały regres
- Tomasz Pilch - tutaj sezon dużo gorszy wręcz bardzo słaby, duży minus
- Paweł Wąsek - 4 pkt PŚ, w PK 21 miejsce i 345 pkt (jedno podium - 2 miejsce) i w między czasie widoczny piątek w lecie, punkty LGP i czołówka LPK
* Bartosz Czyż - zero postępu aczkolwiek nigdy wielkim talentem nie był i nie spodziewałem się żadnych wyników
I na koniec Andrzej Stękała - taki trochę nieformalny zawodnik Maciusiaka. Za Żidka sięgnął totalnego dna, a za Maciusiaka odbudował się na TOP 15 PK.
I oczywiście to nie są sukcesy klasy światowej ale Ty patrzysz zero jedynkowo - albo są zwycięstwa albo porażki, a tutaj po raz kolejny Maciusiak udowodnił jaki ma niezły warsztat i wyciąga z dna Zniszczoła i Stękałę. Murańkę utrzymał przy życiu lekko go poprawiając i zrobił bardzo widoczny postęp z Wąskiem.
Pilch to jego bardzo duża wtedy porażka, a Kantyka w zasadzie trzymał ten sam słaby poziom.
Czyż to nie skoczek na sukcesy aczkolwiek nie zrobił z nim żadnego postępu.
Mimo wszystko podsumowując Maciusiak znowu sprzątał po poprzedniku, a to jest dużo trudniejsze niż dostanie najlepszych skoczków w kraju jak to mieli trenerzy kadry A.
Ja wiem, że ktoś kto patrzy tylko na wyniki nie powie nic dobrego o Maciusiaku ale bronią go sytuację, których na pierwszy rzut oka nie widać - oczywiście nie zawsze było dobrze i nie zawsze robił postępy ale miał w sobie to coś w wydobywaniu skoczków z samego dna. Potrafił to robić i są na to dowody.
Inną sprawą jest to, że nie zawsze Ci zawodnicy szli później dalej w górę ale to też sprawa awansu do kadry A i znowu spadku gdzie ponownie trener kadry B miał najtrudniejszą robotę do wykonania...
---
I oczywiście, że się da ale podałeś przykład Ortnera, a przykładów w drugą stronę także jest cała masa więc to nie tylko u nas wiele talentów się zmarnowało.
3
@Popitek12 Niech zgadnę, brzydkich tu nie ma?
1
@fart Wasz ulubiony mecz poza biciem Realu? 6-2 z Realem... Nie ma to jak odpowiedź na pytanie.
2
@Crashynski Ciężko powiedzieć bo wiele było wręcz fantastycznych ale takie największe emocje do samego końca to chyba Barcelona z Chelsea na Stamford Bridge i ten strzał Andresa Iniesty.
Jakie tam były emocje i niepewność do końca, a po tej bombie awans do finału i jeszcze ten komentarz w tv.
Do tego byłem jeszcze w wieku w którym nic mnie za bardzo nie obchodziło i piłka nożna to był mój praktycznie największy problem.
Świetny mecz, wiekiem emocje, piękny gol i wielka radość. Fantastyczne czasy, które już nie wrócą bo nawet jeśli Barca wróci na ten poziom to ja już jestem starszy i aż tak tego nie przeżywam jak dawnej.
0
@Balboa901 Paolo Maldini
0
@Pnog37 To, że często kariery szybko wyhamowały to akurat nie jest wina Maciusiaka, a już na pewno nie tylko i wyłącznie jego wina.
On wprowadzał ich zawsze na jakiś poziom - raz wyższy raz trochę niższy niż mógłby ale zawsze jakiś postęp był (nie mówię tutaj o skoczkach typu Łukasz Bukowski bo to był antytalent i tutaj zapewne nikt nic by nie zrobił), a to że później "zabierali" mu tych najlepszych (w sumie normalne bo czym jesteś lepszy tym idziesz do wyższej kadry) i oni wyhamowywali czy to z Mateją w kadrze B czy później z Kruczkiem w kadrze A to już kompletnie nie wina Maciusiaka, a to, że później znowu do niego wracali (kadra B) i już nie zawsze był w stanie ich naprawić to też inna sprawa i nie można zwalać całej winy właśnie na niego.
Uważam, że nie można mieć pretensji, a już na pewno największych pretensji i tylko do niego o to, że u nas juniorzy często mieli problem z przejściem na poziom seniorski. Akurat za Maciusiaka oni przechodzili jeszcze w miarę dobrze, a później wszystko zaczęło się psuć.
Od czasów choćby Radka Żidka to już w ogóle zaczęło się psuć.
Ogólnie uważam, że Ci z największymi talentami jak właśnie Murańka, Zniszczoł, Biegun czy Wolny mogli i powinni osiągnąć więcej ale generalnie Maciusiak będąc trenerem juniorów akurat zrobił z nimi duże postępy - tutaj nie wolno mieć żadnych zastrzeżeń, a że później różnie bywało? To też już trzeba by szukać winnych po wszystkich kadrach bo po odejściu z kadry juniorów wszyscy mieli różnych trenerów w różnych kadrach i w zasadzie z żadnym większych sukcesów nie odnosili, a z Maciusiakiem jako juniorzy szli do góry i wyglądało naprawdę dobrze.
Poza tym dalej będę się upierał, że kiedy mieliśmy w PŚ mocnych Stocha, Żyłę, Kubackiego, Kota, Ziobrę czy Hulę to był taki nasz złoty czas - zachowując odpowiednie proporcje to było coś w rodzaju Austrii i ekipy Pointnera czyli zabetonowany skład na PŚ bo po prostu wszyscy punktowali na tyle dobrze, że nikt z młodszych czy to z kadry B czy z juniorów nie mógł się tam przebić przez co ich potencjał był jednak w dużej mierze marnowany, a jak już ktoś się przebił to były to jedno seznowe przypadki jak Stękała, Biegun czy Murańka - dwaj ostatni (szczególnie Klemens) też pokrzywdzeni brakiem wyjazdu na IO 2014 kiedy to byli lepsi od Kubackiego, a mimo to zostali w domu, a do Soczi pojechał Dawid.
Motywacja sięgała dna. Nic dziwnego, że taki Biegun się potem kompletnie rozsypał, a Murańka stracił ochotę na dalsze treningi - dodając później u niego poważne problemy bodajże ze wzrokiem miał coraz trudniej by utrzymać się w PŚ.
O Wolnym już pisałem, że po zdobyciu złota MŚJ doznał poważnej kontuzji i tutaj Maciusiak miał strasznego pecha bo mógł wprowadzać mistrza do PŚ, a tak stracił cały kolejny sezon, a później zaczęła się długa walka o powrót do formy ale to już nie będąc juniorem i z trenerami zależymi od tego w której był kadrze (jednak z Maciusiakiem znów później się spotkał w kadrze B).
A i pamiętaj też jedno - trener kadry A, niezależnie kto nim był - Łukasz Kruczek, Stefan Horngacher, Michał Doleżal czy Thomas Thurnbichler zawsze, powtarzam zawsze dostawali najlepszych obecnie skoczków, a mimo to także mieli swoje porażki, czasem większe, czasem mniejsze, a trenerzy kadry B w tym Maciej Maciusiak często dostawali skoczków bez formy, rozregulowanych, do naprawy i po spadku z kadry A więc zgadnij, czyja to była wina?
A to, że nie zawsze Maciusiak czy inny trener kadry B już sobie z nimi radzili to też kwestia tego, że nikt nie jest cudotwórcą.
Teraz też popatrz na Thomasa Thurnbichlera - kogo nowego wprowadził do PŚ? Gdzie jest Kacper Juroszek, Tomasz Pilch czy Jan Habdas?
W sumie nie licząc trójki weteranów, którzy już wcześniej mieli sukcesy to Thurnbichler zrobił postęp z Wąskiem i Zniszczołem ale to wciąż nie jest poziom walki o największe trofea.
Teraz jako tako naprawił Wolnego ale zanim go naprawił to przecież najpierw go "popsuł" i wyrzucił z kadry A przez co bodajże 2 lata Wolny klepał bulę.
1
@Pnog37 Przypominam tylko, że to za Macieja Maciusiaka Jakub Wolny zdobył złoty medal mistrzostw świata juniorów, a drużyna w składzie Wolny, Murańka, Zniszczoł i Biegun także wróciła z tamtej imprezy z drużynowym złotem - wtedy bodajże tylko Murańka nie był z jego kadry.
Krzysztof Biegun wtedy może trochę szczęśliwe ale jednak wygrał zawody PŚ.
W kolejnym sezonie jako trener kadry B życiowy sezon w PŚ zaliczył Aleksander Zniszczoł. Tutaj porażka z Krzysztofem Biegunem bo zaczął niestety zjazd w dół i też spory pech z Kubą Wolnym, który doznał niestety poważnej kontuzji i opuścił cały sezon.
Dalej to jak już pisałem odbudowa Kota, Kubackiego i Huli, a także życiowy sezon młodego Stękały.
W kolejnym sezonie znów został trenerem kadry juniorów - ciężko było o wielkie wyniki z 17-18-latkami tym bardziej mając tak mocna kadrę w PŚ i jednak niezłą w PK - w każdym razie mieliśmy tak szerokie kadry (i to stosunkowo młode) i tylu skoczków, że nie było potrzeby i sensu 17-18 latków wozić po PŚ.
Dalej było podobnie, Pilch z pierwszym punktem w PŚ, na MŚJ z 4 miejscem.
Później ponownie trener kadry B i tutaj rzeczywiście było trochę gorzej choć w PK czy to zimą czy latem przebłyski mieli Murańka i Zniszczoł - mimo to wciąż mieliśmy mega skład w PŚ więc ciężko było się przebić.
Dalej bywało różnie ale trenerem juniorów już nie był więc nie powiedziałbym, że Maciusiak miał z nimi słabe wyniki - akurat Maciusiak miał z nimi sukcesy czy to na MŚJ, w PŚ czy PK - może nie były to zawsze duże sukcesy ale kolejny trenerzy nie potrafili tego powtórzyć.
Także podsumowując Maciej Maciusiak robił wyniki o których kolejni trenerzy jednak mogli pomarzyć choć oczywiście można było też wyciągnąć z nich więcej ale przypominając czasy Horngachera to ciężko było się przebić bo wtedy skład był zabetonowany ale nic w tym dziwnego.
No i na koniec Maciej Maciusiak często był trenerem kadry B czyli dostawał skoczków bez formy więc nie miał nigdy łatwego zadania. Trenerzy kadry A zawsze dostawali teoretycznie najlepszych skoczków więc i praca mogłaby być łatwiejsza.
1
@OBSERWATOR2021 Oczywiście, że mógłby odżyć ale czy Adam Małysz będzie szukał nowego trenera pod względem Dawida Kubackiego?
Tak jak napisałem wyżej - jeśli Wąsek, Zniszczoł czy Wolny będą jednak szli do góry to wątpię żeby była zmiana trenera ale jeśli zaczną skakać gorzej lub co gorsza przestaną punktować to nie zdziwi mnie zmiana aczkolwiek jeśli Stoeckl się nie zgodzi to nie widzę za bardzo obecnie trenera z nazwiskiem, który byłaby dobry dla nas, a więc istnieje duże prawdopodobieństwo, że trenerem zostałby Maciej Maciusiak, który już kiedyś jednak wydostał z dna i Kubackiego i Kota ale jednak wtedy byli dużo młodsi, a teraz? Nie wiem czy Dawid jest do uratowania przez kogoś bez nazwiska i dużego/dobrego warsztatu trenerskiego.
Zresztą Dawid Kubacki ma ten swój charakter więc nie wiem czy z Maciusiakiem tym razem by wyszło skoro on jest w tej kadrze, a nie z zewnątrz.
1
@Pnog37 Ja też nie jestem jego wielkim fanem ale zbliżamy się do sytuacji w której weterani siłą rzeczy zakończą kariery, a młodzi nie wiadomo w jakiej formie będą - nie wiem czy trener z większym nazwiskiem będzie chciał trenować Polaków tym bardziej, że Adam Małysz na pewno też będzie chciał kiedyś dać szansę właśnie Polakowi.
Ale żeby nie było, że jestem przeciwko Maciusiakowi bo ma on swoje sukcesy - może małe lub po prostu nie podparte zwycięstwami i trofeami ale pamiętasz sezon 2014/15?
Bardzo słaby - Maciej Kot i Dawid Kubacki wylecieli z kadry A i później przed 2015/16 Dawid Kubacki, Maciej Kot czy Stefan Hula byli w kadrze B Macieja Maciusiaka.
On potrafił odbudować ich ponownie na niezły poziom PŚ, a dodając do tego Andrzeja Stękałę miał naprawdę dobre wyniki z czwórką skoczków w PŚ. Oczywiście to nie były zwycięstwa czy podia ale wrócił ich (pierwszą trójkę) praktycznie z samego dna i potem w kolejnym sezonie już za Stefana Hornhachera Austriak miał dobre pole startowe bo nie musiał wygrzebywać ich z dna (co zrobił Maciusiak), a po prostu szlifować i podnosić im umiejętności na jeszcze większy poziom.
Ogólnie mówiąc wtedy w sezonie 15/16 skoczkowie Maciusiaka zdobyli więcej punktów w PŚ od zawodników Kruczka i Maciusiak miał 5 punktujących w PŚ, a Kruczek tylko 3.
I generalnie tym większy szacunek i uznanie dla Maciusiaka bo dostał do swojej kadry zawodników na totalnym dnie, a Kruczek wziął sobie do kadry A najlepszych skoczków z sezonu 14/15... I miał Kamila Stocha.
1
@Pnog37 W takiej sytuacji to zmienia postać rzeczy i być może byłaby to na prawdę decyzja ale nie wiem czy też po prostu nie było parcia żeby asystentem został jednak Polak, Maciej Maciusiak. Jednak warto także inwestować w swoich trenerów, a kto wie, może Maciusiak przy Thurnbichlerze także się podszkoli (już pomijam fakt, że Thurnbichler wcale długo nie trenuje i jego warsztat nie jest tak bogaty jak choćby Horngachera ale jednak z najlepszej austriackiej szkoły).
Zresztą wiem też, że nie przypadkiem Maciej Maciusiak jest tam w coraz lepszym położeniu - pewnego dnia zostanie trenerem reprezentacji Polski, kto wie może nawet po Thurnbichlerze jeśli nie uda się przekonać Stoeckla.
0
@OBSERWATOR2021 Na pewno zatrudnienie Alexandra Stoeckla na stanowisku dyrektora od niczego nie jest przypadkowe ale po tym co mówił Austriak nie wiem czy będzie chętny zostać trenerem tym bardziej, że od trenera wymaga się pewnych rzeczy, a tak to ma dobrą posadę z której często może sterować zdalnie, zarabia fajne pieniądze i nie musi zbierać ewentualnych złych opinii. Żyć nie umierać.
1
@OBSERWATOR2021 Nie patrzę na to sztywno tylko po prostu Kamil Stoch chciał sztab na dwa sezony właśnie ze względu na IO.
To nie jest tak, że losowo wybrali taki termin tylko jest w tym pewna logika dlatego właśnie Kamil wraz ze sztabem będą robić wszystko żeby wystartować na IO, a czy wystartuje? Ciężko stwierdzić ale nie podda się tak łatwo.
Oczywiście jeśli przestanie punktować lub co gorsza nie wchodzić do konkursów to nie zaskoczy mnie jeśli zakończy karierę już po tym sezonie.
Szczerze? Nie uważam żeby zmiana Thurnbichlera miała jakiś większy sens przed sezonem olimpijskim tym bardziej jeśli rzeczywiście Paweł Wąsek, Aleksander Zniszczoł i Jakub Wolny będą szli do góry tym bardziej, że nie ma za bardzo kogo dać na to stanowisko bo wątpię w to, że trenerem zostanie Alexander Stoeckl po tym co mówił.
0
@Pnog37 Wszystkie kadry idą tokiem przygotowań wymyślonym przez Thomasa Thurnbichlera więc wątpię żeby kiedykolwiek (przynajmniej do czasu skończenia kariery przez Kamila Stocha) Michał Doleżal został asystentem Thomasa czy nawet z nim współpracował.
Generalnie nie po to Kamil Stoch dostał własny sztab żeby teraz niejako wracać do Thomasa, a sam Thurnbichler jest za dużym szeryfem żeby zgodził się na to żeby pomagał mu Doleżal.
W sumie wszystkie plany treningowe wszystkich kadr układał Thurnbichler, to on trzyma rękę nad wszystkim i wszystkimi - nie widzę możliwości współpracy Thurnbichlera i Doleżala tym bardziej dlatego że Thurnbichler gra na swoje nazwisko (myślę że marzy mu się praca w pierwszej kadrze Austrii), a później ewentualne sukcesy mogłyby być dzielone i odbierane na dwóch...
A to, że Dawid Kubacki w takiej sytuacji ma bliżej do kadry to niestety normalne - zawsze zawodnik Thurnbichlera będzie miał łatwiej ale uważam, że Thurnbichler to jednak jest profesjonalista i w razie gdyby Kamil Stoch był lepszy czy to od Dawida czy kogokolwiek innego to nie będzie go pomijał bo to może być także ze szkodą dla niego choćby w drużynowych konkursach szczególnie na MŚ.
0
Widzę, że Krzysztof Piątek dzisiaj dwie bramki mimo że z rzutów karnych to ostatnio jest w bardzo dobrej formie strzeleckiej.
Biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki ma serię 7 meczów z bramką.
Krzysztof Piątek z 12 bramkami jest znów samodzielnym liderem klasyfikacji strzelców ligi tureckiej, a we wszystkich rozgrywkach strzelił już w tym sezonie 21 bramek. Całkiem nieźle.
Jeszcze dwie bramki i wyrówna wynik Roberta Lewandowskiego. Forma Lewego jest ostatnio tak wysoka, że może Piątek w najbliższym czasie go wyprzedzić.
1
@Pnog37 Odkąd Kamil Stoch nie podlega Thomasowi Thurnbichlerowi to jestem trochę sceptyczny do jego decyzji względem Kamila Stocha.
Oczywiście nie mówię, że gra nie fair bo raczej gdyby Kamil sam nie zdecydował o treningach to w składzie na TCS by się znalazł ale samemu Austriakowi raczej to mocno na rękę - Kamila nie musiał wycofywać, a Dawidowi nie powiedział, że TCS obejrzy w domu, a wiemy jak to z Dawidem jest... Tym bardziej, że Dawid to jego zawodnik więc w razie dobrych wyników idą na konto Thurnbichlera, ewentualne dobre wyniki Stocha idą na konto Doleżala, a to już nie jest za bardzo na rękę Austriakowi.
0
@OBSERWATOR2021 Jeśli chodzi o Kamila Stocha to prawdopodobnie będzie skakał jeszcze jeden sezon - w końcu ma swój własny sztab szkoleniowy właśnie do końca sezonu 2025/26, a więc spodziewam się zakończenia kariery przez Kamila Stocha właśnie po sezonie olimpijskim.
Dużo też zależy jak będzie prezentował się w dalszej części obecnego sezonu ale myślę że jeszcze znajdzie motywację do jednego sezonu tym bardziej, że tak chciał jeszcze raz wystartować na IO (czy się zmieści w składzie to już inna sprawa, a będzie o to ciężko bo będziemy mieli maksymalnie 4 miejsca - szanse dosyć duże ale może być nawet tylko 3).
0
@FcPortoFan1999 Wtedy miał idealną okazję - niestety choroba żony zmusiła go do wycofania się z PŚ.
Skończył sezon na 4 konkursy przed końcem, a przegrał z Laniskiem tylko o 87 punktów.
Myślę że w czterech konkursach zdobyłby te 88 punktów (średnio 22 pkt na konkurs to minimum 12 miejsce - w całym sezonie tylko 3 razy był niżej niż na 12 miejscu więc bardzo mało realne by nie zrobił tych punktów) i ostatecznie zająłby 3 miejsce w klasyfikacji generalnej PŚ.
Szkoda bo drugiej takiej okazji prawdopodobnie już miał nie będzie tym bardziej, że teraz wchodzi w wiek w którym oczywiście można rywalizować ale będzie już nieco trudniej.
0
@Pnog37 No tak, nie mówię, że juniorzy mają skakać już od Oberstdorfu i Ga Pa bo jednak w ich sytuacji konkursy PK w Engelbergu mogą dać więcej ale później na austriacką część takową zmianę można by zrobić jeśli Dawid byłby dalej słaby tym bardziej, że w tym sezonie mamy MŚ, czasu coraz mniej więc zarówno Kamil Stoch jak i Dawid Kubacki jeśli chcą cokolwiek fajnego tam osiągnąć to mimo wszystko powinni wziąć się za treningi bo kiedy jeszcze w PŚ 25 miejsce daje punkty i jakieś pieniądze tak na MŚ miejsce 25 nic nie daje.
No tak zgadzam się i dalej uważam, że najlepszym przykładem jest Pius Paschke - najświeższy przykład, w wieku Dawida - to pokazuje, że 34 lata w obecnych skokach to nie jest wiek w którym nie można być w czołówce. Wręcz przeciwnie, wiek w sporcie się wydłużył i teraz 34 latek spokojnie może wygrywać choć dalej twierdzę, że o duże trofea całosezonowe czyli Puchar Świata skoczek w takim niestety nie powalczy chociaż zobaczymy co o tym za 2 lata powie Stefan Kraft.
Zresztą Kamil Stoch w wieku 34 lat kończył PŚ na 3 miejscu - fakt, że na KK nie miał wtedy szans (choć był okres sezonu w którym wszyscy widzieli Kamila jak goni i ostatecznie zdobywa PŚ) ale mimo wszystko bardzo długo był w grze.
0
@FcPortoFan1999 Ciężko powiedzieć w jakiej formie jest Dawid Kubacki ale jeśli jej nie poprawił to nie tylko TCS mu nie posłuży do odbudowania formy ale jeszcze bardziej może ją pogłębić tym bardziej, że tutaj są pary KO - porażka w tej parze nawet z niezłym skokiem może nie dać awansu do finałowej serii, a wtedy może tylko rosnąć frustracja i rozczarowanie, a znając charakter Dawida nie będą to dobre wiadomości.
---
Nie no o KK z takim Granerudem i tak szans nie miał ale Anze Laniska by spokojnie pokonał, a kto wie czy nie postawiłby się i Kraftowi.
Mimo wszystko takiego sezonu już najprawdopodobniej nie zrobi i skończy karierę bez miejsca w TOP 3 klasyfikacji generalnej PŚ.
0
@FcPortoFan1999 Też tak uważam, że od tej historii zaczął się jego powolny zjazd w dół.
Szkoda bo wtedy stracił życiową szansę na TOP 3 klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, a co za tym idzie najprawdopodobniej nawet motywację do dalszej walki w PŚ.
Oczywiście wrócił, nawet na poziom z którym można rywalizować z najlepszymi (choć nie o zwycięstwa) ale w głowie prawdopodobnie wszystko pozostało. Szkoda bo Dawid mimo iż bardzo długo był nazywany "workiem kartofli" i był po prostu słabym juniorem pokazał podczas swojej kariery, że jest w stanie robić duże rzeczy i gdyby nie ta sytuacja to myślę że do dzisiaj mógłby walczyć o zwycięstwa - może nie o PŚ ale w pojedynczych konkursach wciąż mógłby być mocny.
@Pnog37 Ja jednak uważam, że dużo łatwiej jest wygrać MŚ niż TCS. Tzn. mam na myśli to, że podczas MŚ wystarczą dwa dobre skoki, forma dnia, czasem szczęście i nawet w wieku 36 lat można obronić tytuł MŚ, a TCS mimo iż też można wygrać w wieku 34 lat co udowodnił Kamil Stoch ale jednak wiek niestety bardziej daje o sobie znać podczas takiego maratonu bo tutaj forma dnia, dwa dobre skoki i szczęście nie wystarczą.
1
@Pnog37 Mimo wszystko mam na myśli tutaj rozwój, a nie konkretny wynik bo jasną sprawą jest, że na tym etapie nie tylko Dawid Kubacki ale i Maciej Kot są lepsi od juniorów tylko, że miejsca 31-50 w przypadku Kubackiego i Kota nic nie zmieniają w ich karierze, a dla takiego Amilkiewicza czy Joniaka to szansa sprawdzić się w rywalizacji PŚ, zobaczyć jak to wygląda kiedy jest większa presja, niższe belki, najlepsi skoczkowie świata - na pewno mogliby wynieść z tego dobrą naukę.
Oczywiście nie mówię, że mieliby startować w PŚ co tydzień bo klepanie buli w PŚ nie rozwinie ich w żaden sposób ale jednorazowy wyskok tym bardziej w momencie kiedy weterani nie dojeżdżają na zadowalający poziom to idealny moment na taki ruch.
Choćby Tate Frantz może potwierdzić, że czasem wypłynięcie na wysokie wody na sens.
Inni Amerykanie jak Erik Belshaw czy Jason Colby także wiedzą co to znaczy start w PŚ w wieku juniorskim. Mało tego mają nawet punkty PŚ.
U nas ostatnim takim przypadkiem był chyba Jan Habdas, który w PŚ zdobywał punkty (zajął nawet 11 miejsce w konkursie w Lahti - fakt, że w jednoseryjny konkursie ale dalej wynik świetny) po podobnych wynikach w PK co obecnie Amilkiewicz. No ok, może trochę lepszych bo miał dwa konkursy na TOP 10 w tym jeden tuż za podium ale to było jeszcze na początku grudnia, a w PŚ startował bez powodzenia (na TCS dwa razy w piątej dziesiątce , raz na 40 miejscu i raz brak kwalifikacji) aż do Zakopanego gdzie zdobył punkty i nie przeszkadzało mu to w tym, że na TCS nic nie zwojował... Czasem po prostu trzeba pomóc szczęściu, a jak się nie zaryzykuje to nigdy nie będziemy cieszyć się z dobrych wyników młodych skoczków w PŚ.
Oczywiście to, że teraz Jan Habdas prezentuje maksymalnie poziom FUS Cup (i to raczej małych punktów) to inna sprawa ale pokazał, że można nie wygrywać w PK, zaliczyć kilka słabych konkursów w PŚ i zacząć punktować mimo iż nie za często.
0
@FcPortoFan1999 Tzn. wiesz Kamil Stoch w wieku (rocznikowo) 34 lat wygrał Turniej Czterech Skoczni i kończył cały sezon Pucharu Świata na 3 miejscu, a więc nie jest to niemożliwe ale jednak bardzo trudne i potrzeba do tego formy, której Dawid Kubacki nie ma i wątpię żeby zrobił ją w tydzień tym bardziej pamiętając jak był posypany techniczne.
1
@Pnog37 Odpowiem Ci tym co już napisałem wyżej:
"I na koniec jednak chce zauważyć, że nie jestem zwolennikiem wożenie młodych po PŚ dla klepania buli bo z tego wiele nie wynika ale jeśli choćby taki Amilkiewicz daje radę w PK na niezłe punkty, a w PŚ weterani są w słabej formie to przynajmniej na weekend - dwa można by było dać szansę temu młodszemu."
Po prostu chodzi mi o to, że podczas TCS nie ma PK. Oczywiście ciężko obskoczyć PK w Engelbergu i niemiecką część TCS bo to bardzo bliskie terminy ale już ewentualną zmianę na austriacką część można zrobić.
Tu oczywiście warunek - młodzi w PK robią niezłe wyniki, a Dawid Kubacki jednak nie punktuje w PŚ choć w jego przypadku małe pojedyncze punkty i tak sukcesem nie są, a dla takiego juniora taki start mógłby być pewnym sprawdzeniem się w najwyżej lidze - po zobaczyłby jak to wygląda od środka, a do tego dostałby taka nagrodę za trenowanie j podnoszenie swoich możliwości.
Moim zdaniem bardzo zwiększyło by to jego motywację. Same plusy - minusów nie widzę (bo oczywiście nie mówię o startach i klepaniu buli cały sezon bo z tego nic nie wynika).
0
@FcPortoFan1999 Mimo wszystko jak dalej będziemy wozić weteranów bez formy, a młodzi będą startować tylko w niższych ligach to za jakiś czas znowu będzie problem.
Oczywiście wiem, że Dawid Kubacki najprawdopodobniej i tak jest w lepszej formie niż Ci młodzi szczególnie juniorzy ale tacy Amerykanie dostali szansę w PŚ i powoli wchodzą na fajny poziom, a nasi wiecznie w zawodach niższej rangi.
I na koniec jednak chce zauważyć, że nie jestem zwolennikiem wożenie młodych po PŚ dla klepania buli bo z tego wiele nie wynika ale jeśli choćby taki Amilkiewicz daje radę w PK na niezłe punkty, a w PŚ weterani są w słabej formie to przynajmniej na weekend - dwa można by było dać szansę temu młodszemu.