0

a jak mają mówić, Getafe i Espanyol to takie filie realu na Hiszpanie, w zasadzie na całą ligę mają tylko 2 zadania, próbować wyrwać jakieś punkty Barcelonie i podłożyć się realowi żeby miał 12 pkt bez walki

3

pierw niech wyeliminują Juve potem niech myślą o ewentualnych pojedynkach z Barcą,

0

nie no nie zgadzasz się z moim zdaniem i trudno. Ja uważam PSG za jednego z faworytów bo mają tam takie armaty z przodu, do tego cały zespół bardzo dobry i myślę że mogą sporo namieszać w LM. A co do ich meczów z Realem to każdy mówi że grali lepiej tyle że farta nie mieli. Teraz są silniejsi z tym doświadczeniem i min temu myślę ze są w grupie 3-4 faworytów do wygrania niż Atletico czy czelsi

0

a co wyżej stawiasz Atletico? czy czelsi?

0

Może jest i faworytem bo tak patrząc to teraz Barca gra najrówniej, ale wg mnie rok temu o tej porze byłem bardziej pewnien że wygramy niż w tym roku. Wtedy rywale nie stwarzali tylu sytuacji, a teraz są dziury w obronie i tylko refleks naszych bramkarzy i fura szczęścia pozwala nam osiągać takie wyniki, a obawiam się że limit farta napewno kiedyś się skończy. A tak po za Barcą uważam że faworytami są Juve i PSG.

3

I teraz nie wiadomo czy to Barca jest taka mocna czy Valencia taka słaba. Wiadomo Barca teraz jest faworytem nr 1 to wygrania wszystkiego, ale nie można popadać w hurraoptymizm. Wydawać by się mogło że zawodnicy Valencii zrobili to samo co zawodnicy Realu, grali przeciw swojemu trenerowi, bo to jest nie możliwe żeby 4 drużyn ubiegłego sezonu zaliczyła taki regres przy tych samych zawodnikach. Chyba piłkarze widzą że z Anglikiem na ławce nic nie osiągną, więc trzeba go jakoś zwolnić. Ogólnie mecz zaliczony, finał też w 99.9% pewny tylko się cieszyć. Ogólnie to szkoda mi nietoperzy, od kiedy zacząłem się interesować piłką zawsze ich lubiłem, jak przyszedł ten nowy właściciel po cichu liczyłem że Valencia dołączy to top 5 i będzie realnym kandydatem na mistrza, a tu niestety bliżej im do spadku, szkoda tak wielkiego klubu, liczę że po sezonie przyjdzie do nich Pellegrini, albo ktoś inny z doświadczeniem i przywróci im należne miejsce. A co do Barcy, no cóż nie ma co pisać zrobili to co musieli i teraz na Mestalla powinien być tylko spacerek, albo mecz Valencii z " Barcą B"

0

jakby chcieli dać chociaż 2/3 tego co my za niego zapłaciliśmy byłbym nawet za jego sprzedażą, on nie jest nawet uzupełnieniem składu, popełnia juniorskie błędy i mimo wszystko nie jest lepszy od Bartry, a jednak gra więcej niż Hiszpan. Ale jak ja bym zarządzał transferami, to latem sprzedać właśnie Belga, Mathieu, i nawet po sprzedaży Vermy Barta chciałby sam chciał odejść, należy mu się szacunek i gra w podstawowym składzie, a skoro Lucho nie ufa mu trzeba dać szanse gry gdzie indziej chłopakowi, zasługuje na to. Na ich miejsce należałoby ściągnąć 2 obrońców. Marzyłby mi się Laporte, ale to chyba nie możliwe ściągnąć go tak jak Marqinosa, może spróbować wyciągnąć Rommaniolego z Milanu, to ponoć nowy Maldini, a jak nie to szukać, przydałby się ktoś już ograny w razie kontuzji i jakiś talent na przyszłość, do tego kogoś z Barcy B czasem powołać na pierwszego składu i obrona byłaby kompletna. Tak bym to widział, ale to tylko moje przemyślenia, pozdro

0

Bartra znów ławka, szkoda, chyba że jest za słaby to trzeba mu podziękować i kupić młodego zdolnego obrońce, bo chłop się marnuje

0

szkoda chłopa...

11

wszystko fajnie tylko nie rozumiem tej krytyki Neymara. Gość ma talent, a do tego jaja żeby zrobić to w takiej sytuacji. Jeszcze jako tako bym rozumiał tę krytykę, żeby to po tej próbie ośmieszenia rywala Espanyol zaczął ostro grać, jednak oni grali ostro i momentami brutalnie od samego początku. A czy klepanie piłki przed polem karnym, jak wysoko prowadzisz też są elementem braku szacunku i drażnienia rywala? Bo tak samo ktoś mógłby się zdenerwować jakby złapał siatkę albo tak nim zakręcili aż by upadł Trener papużek narzeka że po zejściu Caisedo ich gra siadła, tyle że Caisedo powinien zejść i to z czerwoną kartką po faulu na Albie. Do tego faul Pau Lopeza na Messim. Ogólnie teraz Espanyol przypomina mi real za czasów The Special Five. Czasem żałuje że w La Liga nie ma zasad Premier League, taki Caisdeo pewnie z 5 meczów by nie zagrał a ten cały Pau to z 15. Wystarczy przypomnieć sobie sytuacje Jonesa i Cisse, jak się opluli, chyba po 8 i 10 meczów kary dostali, a za takie wejścia w La Liga... Czytam że Pau bez kary, Ciasedo bez kary, a Suarez 2 mecze za kłótnie i ostre słowa już po za boiskiem. Kpina

0

nie no na LM mają szanse, póki co mieli pecha bo na Barce trafiali i głupi dwumecz z Chelsea, pewnie jakby na Real czy Juve w 1/4 trafiliby zaszliby wyżej, a finał to tylko jeden mecz, więc nawet w finale z Barcą nie musieliby stać na straconej pozycji. Szczęście w losowaniu to połowa sukcesu

4

i krzyżyk na drogę, Pogba to super zawodnik, ale są pewne granice, skoro tyle kosztuje co ciekawe jaką pensje zaśpiewa,po za tym za "śmieszne" 70 mln można już sobie pozwolić na 1-2 porządnych graczy i pewnie opłacić ich. Wielu chce Verattiego, ale na niego też pewnie ponad 100 mln trzeba by dać bo PSG śpi na kasie. Ale takiego Isco, Coutinho, Ericsena czy nawet Oezila spokojnie dało rade by wyciągnąć. Nigdy nie rozumiałem przepłacania zawodników na siłę. Fakt Neymara przepłacili, ale warto było bo to jest inwestycja w przyszłość, za 2-3 lata to on będzie ciągnął Barcelonę, a gdzie jest pewność że Pogba przyjąłby to że musiałby grać na kogoś innego, że byłby on jednym z wielu a nie tym najlepszym. Póki cena za niego nie przekraczała 60 mln chciałem go, teraz nawet szkoda zachodu o niego.

3

znając życie i UFEA trafimy na kogoś z trójki, PSG, Arsenal, Juve, chociaż osobiście stawiam na Juve, natomiast kontynuując znajomość UEFA real pewnie trafi na Gent

0

Nie wiem czemu ludzie jadą po Gambau, miał więcej strat bo jego podania były bardziej ryzykowne niż Sampera, ogólnie wydaje się że po jego wejściu nieco zmieniła się gra na plus. Wiadomo nie ma co wymagać Bóg wie czego, jakie doświadczenie mieli ci zawodnicy? Mecz z 3-ligowcem w pucharze króla, a co by nie mówić Leverkusen to nie są ogórki, może to nie topka europy, ale pewnie coś wyżej niż tylko europejski średniak. To mi się podoba w Barcelonie. Mają pewny awans to gwiazdy mają odpoczynek a młodym się daje pokazać. Nie napina się na rekordy bo kto o nich będzie mówił jak drużyna znów wskoczy na niebotyczny poziom i nikt nie będzie zajmował się liczbami tylko patrzył na magie footballu.

1

piszą o tym że Isco chce odejść, fajnie byłby żeby Barca go kupiła, wydaje się lepszą i tanszą opcją niż Pogba, myśle że za 50 mln może udałoby się go wyciągnąć. A te kopniecie Neymara? Chamskie zachowanie, ale widać że mu chyba jako jedynemu zależało żeby się pokazać

17

sytuacja z Sergim Robero przypomina mi to z Xavim, za Rijkarda też nie był jakąś wielką gwiazdą, tylko jednym z wielu, nikt nie mówił o nim geniusz. Ale trafił na odpowiedniego trenera w odpowiednim czasie i zrobił z niego pomocnika ścisłej czołówki, nazywanego geniuszem. Roberto zaczynał tak samo, a teraz pokazuje swoje umiejętności. I teraz wiem jedno, nie ma co stawiać go na PO bo tam marnuje swój potencjał ofensywny, tym bardziej że Alves mimo wszystko jako taki poziom tam trzyma, a w pomocy oprócz Busqetsa nie ma pewniaka, Iniesta wraca po kontuzji, nie wiadomo jak to będzie, Rakitić szuka formy, Mascherano nie może grać koło Busqesta, bo maleje potencjał ofensywny, a defensywa wcale się nie poprawia. O zawodnikach z Barcy B szkoda pisać bo mecz w pucharze Króla pokazał, że to chyba nie jest jeszcze czas aby byli nawet uzupełnieniem składu. Mimo wszystko i tak uważam że transfer Pogby czy innego kreatywnego pomocnika jest niezbędny, nie wspominając bo obrońcach

0

a mi się wydaje że Arda to ma być bat na Inieste, który miał fatalny sezon mimo wygrania wszystkiego, bo w tym sezonie kto miał zmienić Inieste tak żeby chociaż nie spadł poziom gry. Roberto, Rafinha, no bez żartów. Xavi w tym sezonie też bez większej formy, raczej do uspokojenia gry i kontrolowania przebiegu meczu a nie dużej wartości dodanej w ataku, co można wytłumaczyć już wiekiem. Natomiast nie miał kto naciskać na Inieste. Wystarczy wziąć przykład Pique, początek sezonu fatalny, nawet na ławkę czasem nie łapał się, były plotki o jego odejściu, a jaki miał finisz? W tym sezonie był jednym z najlepszych ŚO świata mimo że tak fatalnie go zaczął. Jakby Lucho zrobił to samo z Iniestą co z Pique może byśmy mieli nie magiczne trio tylko magiczny tercet który siałby jeszcze większy zamęt w szeregach wroga. Bo to że Iniesta nie zapomniał jak się czaruje pokazał w finale LM asystą do Rakitića i w meczu z PSG asystą do Neymara, brakowało mu tylko kogoś kto deptałby mu po piętach i wymuszał progres formy

8

znawco, w Schalke gra jego brat Kevin-Prince Boateng

0

i bardzo dobrze, że im dłużej go nie kupujemy, tym częściej się mówi o tym że go nie będzie na Camp Nou, może Gundogan z sezonu 2012/2013 byłby zawodnikiem aspirującym do składu Barcy, natomiast ten Gundogan ostatniego sezonu to taki zapchajdziura byłby pewnie jak Sergi Roberto tyle że z większymi poborami. Mocne NIE na jego transfer do Barcy, mamy wzmacniać skład i robić konkurencje w pomocy, a nie kupować zawodników którzy kiedyś zagrali pół dobrego sezonu.

0

a może chodzi o Koke? w końcu jakieś tam ustalenia były z Atletico kiedy za grosze oddawaliśmy tam Davida Ville.

0

w wiekszosci się zgadzam, ale co do Roberto nie do końca. Sam nie byłem jego zwolennikiem za czasów Taty Martino, szykowano go na siłę na następce Xaviego i wtedy chłopak grał piach, albo oczekiwania wobec niego były za duże, albo to nie jego pozycja, wtedy tez chciałem się go pozbyć. Natomiast Lucho ustawił go jako DP i w tej roli spisuje się bardzo dobrze, jego pechem jest to ze mamy Buquets'a. Ja bym go zatrzymał na ten sezon może się coś rozwinie i wtedy parę groszy za niego można wziąć. Co do Gundogana i De Bruyne nie widzę ich w Barcelonie, o ile Niemiec ma ogranie z największymi i w LM to Belga przerósł w tym sezonie dwumecz z przeciętnym Napoli, a tu gra o wyższe cele, fakt miał masę asyst ale to jeszcze nie poziom Barcy. Jeśli trzeba pomocnika to może wyciągnąć z Arsenalu Wilshere'a. Nie wiem czemu ale styl jego gry bardzo mi się podoba, wydaje się on bardziej ofensywną wersją Busqetsa. Tyle że to Anglik i tu może być problem.

0

a ja będę się upierał żeby zagiąć parol na Jacka Wilshere'a z Arsenalu

0

a ja bym chciał Wilshere'a z Arsenalu, ten sezon miał słaby bo kontuzja, ale ogólnie to bardzo dobry gracz, przeglądem pola na pewno nie ustępuje wiele Verattiemu a na głowę przebija Gundogana. Jego gra przypomina grę Busquetsa, ale jest zdecydowanie bardziej ofensywnie usposobiony, a do tego potrafi wziąć na siebie grę jak nie idzie drużynie, ma też dobry strzał z dystansu, ale to chyba nie argument który się bierze pod uwagę idąc do Barcelony. Ogólnie myślę, że Jack jest lepszym i pewnie tańszym zawodnikiem niż Ramsey, którego tak bardzo chce tu sporo ludzi

0

majstersztyk w wykonaniu Zubizarety, teraz ma trochę chwil chwały za ostatnie transfery i grę tych zawodników, ale takie cuda jak ten zapis w kontrakcie Denisa Suareza pokazują ile mu brak mu profesjonalizmu i logicznego myślenia. Przecież ban na transfery był wiadomy nie od wczoraj.

0

masz racje, już tańszym i myślę ze nie wiele gorszym transferem były Coutinho z Liverpoolu czy Wilshere z Arsenalu. Nie wiem czemu tak wszyscy na De Bruyne się upierają gość jest dobry, ale wydaje się że to nie poziom na Barce, myślę ze jego poziom to coś trochę ponad Rafinhe. Przyznać trzeba ze miał dużo asyst i kreował grę, ale grę Wolfsburga a nie Bayernu, tam mógł być gwiazdą i wybaczano mu słabe mecze. Przecież słabe w tym sezonie Napoli potrafiło go wyłączyć w dwumeczu, a tu gra jest o wyższe cele. Pogba byłby marzeniem ale nie za takie pieniądze i nie na takich warunkach. Ostatnie 2 lata i 2 wielkie transfery, teraz pora na wychowanka, po cichu liczę że Bartra w kolejnym sezonie stanie się czołowym europejskim obrońcą

0

ameryki nie odkrył, Bayern tez jest zwykłym zespołem bo nie ma w nim Robbena, to samo byłoby z realem bez ronaldo, z Chelsea bez Hazarda, z City bez Aguero, z Arsenalem bez Ozila i Sancheza, z United bez Caricka, z Juve bez Teveza czy z Atletico bez Gierizmanna. W każym zespole jest ktoś kto ciągnie ekipe do przodu, najlepszym przykładem jest gra Borussi z Lewy i bez Lewego.

3

no Messi robi różnice ale w każdym zespole jest ktoś taki albo na którego pracuje reszta, w Chelsea jest Hazard, w City jest Aguero, w Arsenalu jest Sanchez i Oezil, w United jest Carrick, w Bayernie jest Robben, w Juve jest Tevez, w Realu jest ronaldo, w Atletico jest Gierizmann, a u nas jest Messi. W każdej ekipie jest zawodnik nie do ruszenia ze składu, a to że Messi jest najlepszym z nich to akurat nasze szczęście a ich niefart. Samo gadanie że Messi wygrywa mecze przestało być już denerwujące a robi się irytujące

0

Juve nie jest słabe, ale obiektywnie mówiąc najsłabsze z półfinalistów, gra dopiero w 4 lidze europy pod względem poziomu i ich skład jest obiektywnie słabszy i tańszy od pozostałych ekip w 1/2 LM, ale mowa o tym że real trafił na najsłabszego ma wg mnie głębszy sens, patrząc nawet od fazy grupowej, dostali Ludogores, Basel i Liverpool, wiadomo ze Bułgarzy mieli być chłopcami do bicia żeby ronaldo nabił sobie licznik bramek w LM ( bo wiadomo od dawna że w ważnych meczach nie zdobywa kluczowych bramek), Basel też średniacy raczej do bicia, no tylko Liverpool coś miał znaczyć, ale wiadomo ze bez Suareza to też nie będzie maszynka do strzelania goli. Potem trafili na średnie kadrowo Schalke, które miało być łatwo zmiecione jak rok wcześniej następnie na Atletico bez formy, które ledwo co wyeliminowało przeciętny Bayer, dam sobie rękę uciąć że gdyby to 1/2 LM awansowało Porto lub Monaco to na 100% real by na nich trafił. Perez musi ostro smarować dla UEFA. Mając takich rywali jak real każda licząca się epika doczłapała by się do 1/2 LM. Od początku LM tak faworyzują ten cały real że chyba tylko ślepy tego nie zauważy, a co śmieszniejsze, że gdyby nie brak szczęścia rywali w fazie pucharowej i strach przed przeciętnym na wiosnę realem nie byłoby ich w LM już dawno. Biorąc pod uwagę drogę Barcy do 1/2 to jest niebo a ziemia. Mówisz że mają porównywalny skład z Atletico, no może i tak, ale po pierwszym meczu real powinien wywieść 3-0 z Vicente Calderon, a nie pechowy dla nich remis. Jednak mimo wszystko trzeba będzie kibicować Juve i modlić się o dobre dwa dni formy Buffona bo inaczej niestety banda pereza będzie czekać na nas ( mam nadzieje) w finale. Jednak jeszcze chcę przypomnieć że to kilka lat temu Juve 2 albo 3 razy wywaliło real z LM w fazie grupowej i na to mam nadzieje także w tym sezonie

12

a ja będę oryginalny i stanę w obronie Luiza, zawalił to fakt, ale trzeba wziąć pod uwagę że pewnie Blanc nie myślał nawet o tym że David Luiz wejdzie na boisko, kontuzja Thiago Silvy popsuła mu te plany. Luiz był przecież złapał kontuzje która miała go na 4 tygodnie wykluczyć a po półtorej już wrócił. Myślę że nie mógł grać na 100% w tym meczu, że obawiał się o mięsień dwugłowy, bo jak i on złapałby kontuzje to kto miałby grać na środku za niego. Widziałem jego mecze z Chelsea i wcześniej jak grał w The Blues to grał inaczej, oddawał całe serce drużynie, a tu było widać asekuracje i kalkulacje. Nie mniej te siatki ostro przyczyniły się do żartów.

2

drużyna w formie, ale też pod uwagę trzeba wziąć że ta sama drużyna grała w środę mecz w LM, którego nie można było przegrać, natomiast real miał tydzień odpoczynku, 3 dni różnicy to dużo, widać było że jak w drugiej połowie Kross i Modrić opadli z sił to Real prawie żadnego zagrożenia nie stwarzał.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: