RomanHoffer
Użytkownik zbanowany
Dołączył/a: marzec 2020
3 obserwujących
0 obserwowanych
Użytkownik zbanowany
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Pierwszy raz na tym turnieju widziałem tak zdenerwowanego Manciniego. Nie wierzę że to nie przekłada się na piłkarzy.
0
@slayer nie z tym pokoleniem. Anglicy pójdą po kolejne bramki
1
La zabawa w wykonaniu Anglików. Przejadą się po makaroniarzach 3:0
2
Tak coś czuję że Jacek Laskowski niedługo pożegna się z TVP. Myślę ta sytuacja ze Szpakowskim, Borkiem i finałem jest dla niego policzkiem. Przeszedł z Canalu+ do TVP już kilka czy kilkanaście lat temu i pewnie docelowo po odejściu Szpakowskiego miał zostać "number one" w TVP, tymczasem Boras pokłócił się z Polsatem i wjechał na białym koniu TVP. I teraz na ostatniej prostej Mati wyprzedził Laskowskiego. Myśle że ambicjonalnie to dla niego trudne
0
Kurde nawet spoko jest ten Damian Smyk z weszło. Łączy w sobie merytorykę, żart i szyderkę. chciałbym żeby zrobił jakąś kariere w dziennikarswie sportowym.
2
@AntekGriezmann ale turniej był świetny. Miał być taki słaby, że piłkarze będą przemęczeni nietypowym sezonem itd. a tu to Euro pewnie w pamięci zostanie na zawsze
0
@Encore 28 lat - wchodzi w najlepszy okres dla piłkarza. Pytanie czy może zrobić jeszcze jakiś progres
2
Jak myślicie Emiliano Martinez to bramkarz na TOP 10 klubów na świecie? Czy mimo wszystko nie ta półka?
0
Komentarz usunięty
0
@Rust_Cohle Pisałem już w poprzednim wpisie gdzie jest różnica pomiędzy tymi dwoma sytuacjami. Błąd popełnił przede wszystkim sędzia, bo nie miał prawa w czasach VARu odwalić takiej akcji
0
@Criss18Barca nie jestem kibicem Barcelony. Jestem kibicem Wisły Kraków i Arsenalu. Barcelonie kibicowałem w latach gdy grał w niej Thierry Henry i Andres Iniesta. Od momentu odejścia Iniesty nie uważam się już za kibica Barcy. Owszem oglądam mecze ale jestem neutralny. Nie czuję radości po wygranych, ani smutku po porażkach Barcy.
0
@lukaszbarca15 Dokładanie. Bo wiesz gdzie jest różnica? Na karnego Immobile sędzia nie dał się nabrać, a na karnego Sterlinga tak. To nie wina stricte zawodnika tylko sędziego (kto wie może były właśnie jakieś naciski żeby tej Anglii pomóc wejść do finału). I druga różnica. W rep Anglii takich zawodników jak Sterling którzy symulują jest może jeszcze max kilku, natomiast w rep Włochów takich zawodników jest 23 (czy tam ilu zostało powołanych). Oni mają to w genach to "aktorzenie" i dlatego ich tak nie znoszę
0
Widziałem wczoraj takiego mema, była to mapa Europy i pokazane kto komu kibicuje. I za Włochami była cała Europa oprócz oczywiście Anglii. Może jestem jakiś dziwny ale ja kibicuję Anglii. Włosi mi niesamowicie zaimponowali swoją grą na tym turnieju, ale to wszystko pękło w jednym momencie. W momencie gdy Immobile nagle ozdrowiał po zdobytym golu przez Włochów. Strasznie mi to ich obrzydziło i przypomniało dlaczego właśnie tak nienawidzę reprezentacji Włoch oraz ligi włoskiej.
0
Poleci ktoś jakąś stronkę gdzie można poczytać jakieś ciekawe artykuły? Siedzę w robocie na nocce, do 4 nad ranem powinien mieć spokój i nic nie mieć do roboty, także bym może coś poczytał zamiast tylko przeglądać besty czy inne kwejki :P
0
@domisiek114 Myślę o galerii kazimierz, coś tam zjeść, może trochę wzdłuż, wisły, no i może sentymentalnie na kampus UJ
0
Mam do Was takie pytanko. W przyszły weekend chce wybrać się na wycieczkę rowerową do oddalonego od mojej miejscowości o około 20 km Krakowa. I ogólnie chodzi mi o to że nigdy nie jeździłem rowerem po mieście. O czym należy pamiętać, może macie jakieś wskazówki? Bo podejrzewam że jednak jazda rowerem po mieście sporo różni się od jazdy rowerem po wsi.
0
@Sulimo też tak raz do roku lubię sobie do niego wrócić. Podobnie mam z polskim Oficerem, też raz do roku muszę sobie przypomniec
0
@kaamil1910 czyli spontan najlepszy?
4
Zaczynam nie poznawać samego siebie. Nie wiem czy to przez ten summer vibe czy co, ale kurczę chciałbym się zakochać.
2
Chyba właśnie widziałem tego całego profesora Grzesiowskiego w galerii krakowskiej/ dworcu głównym w Krakowie. Szedł z jakąś laska bez maseczki i lody z grycana szamał. I ile to oczywiście był on
0
@PiotrR Olmo pewnie, w prawy górny róg :P
11
Dobra ustalmy fakty zawczasu. Moreno karnego nie trafi
0
@DonMatteo901 Ja w relacji między Laskowskim a Podolinskim wcale nie widzę nic nadzwyczajnego. Na tym samym poziomem nie jest Borek z Węgrzyn, a mam wrażenie że gdyby borek komentował z Podolinskim też byłoby bardzo dobrze
0
Przy tym przehajpowanym Moreno to mam wrażenie że Daniel Guiza to był Pan Piłkarz czy tam Pan Napastnik
0
@DonMatteo901 rozbawiło cię to że Laskowski robi trening oczu? Aha...
2
Irytujący jest ten Laskowski. Te jego żarty, żarciki podczas komentowania meczu strasznie słabe to dla mnie. Kompletnie nie trafia do mnie taki styl komentarza meczowego
0
@Kurkmen znaczy trudno mi odpowiedzieć na to pytanie z jaką częstotliwością jestem pytany o tę soboty na południe. Wiesz robię w systemie nocka, popołudniówka, ranka, i tak w kółko tydzień po tygodniu. To wiesz czasem masz miesiąc że masz dwie soboty w miesiącu na popołudnie a część jest tylko jedna. Może tak to ujmę. Na przestrzeni tego roku czyli od stycznia do czerwca włącznie pewnie na południe w sobotę byłem 3-5 razy, na rano 2-3, a gdyby majster zachowywał się w porządku na rano pewnie byłbym 5-6 razy
0
La Ramblo proszę Was o taką mała poradę bo nie wiem co robić. Sprawa dotyczy mojej pracy. Ogólnie sytuacja dotyczy pracujących sobót. Są one oczywiście dla chętnych. I ja praktycznie zawsze przychodziłem gdy mnie "majster" pytał czy jestem chętny przyjść w sobotę. Czy to na ranną zmianę czy to na popołudniową (jak możecie się pewnie domyślić to ta popołudniowa cieszy się mniejszą popularnością nie ranna, no bo komu się chce przyjść w sobotę do roboty od 14 do 22, nie mieć praktycznie weekendu i w poniedziałek ponownie stawić się na 6 rano do pracy). Ale nic, nie chciało się, ale zaciskałem zęby i przychodziłem jak dotąd (jak już pisałem nie pamiętam żebym odmówił przyjęcia do pracy w sobotę czy na ranną zmianę czy na popołudniowa). Ale od pewnego już czasu obserwuje taka sytuacje że gdy jest potrzeba przyjścia na rano w sobotę to "majster" idzie się pytać o tę sobotę do takiego innego pracownika (powiedzmy równoległego mi, tzn. mamy podobny staż pracy, pracujemy na podobnych maszynach, nawet jesteśmy w podobnym wieku). Natomiast gdy trzeba przyjść na popołudnie, tamten pracownik odmawia przyjęcia do pracy i wtedy "majster" przychodzi do mnie. I powiem Wam że zaczyna mnie to denerwować. Moim zdaniem jest to po prostu nie w porządku wobec mnie. Bo staram się, pokazuje że jestem dyspozycyjny, a wygląda na to że nie jest to w ogóle doceniane. A wydaje mi się że jest to nawet swego rodzaju brak szacunku (choć może już przesadzam). Taka sytuacja powtórzyła się już kilka razy i jak pisałem mam tego dość. I mam zamiar powiedzieć "majstrowi", że jeśli chodzi o mnie to może już na mnie nie liczyć, czy to na ranną czy popołudniową zmianę bo w ogóle nie będę w soboty przychodził do pracy. Oczywiście podając powód tej decyzji. Powiedziałem mamie o tym, ona mi odradza żebym to robił. Że sobie tylko pogorszę sytuację w pracy. No i kto wie czy mama nie ma racji, "majster" może zacząć się mścić. Teraz w zasadzie mam spokojna pracę, robię praktycznie na jednych i tych samych maszynach. A może się to skończyć tak że będę rzucany po różnych maszynach, będzie tak ustawiał robotę że przezbrojenia maszyny będą na mnie wypadały. No ogólnie ma wiele możliwości. I nie wiem co robić, czy się odzywać coś czy lepiej siedzieć cicho? Co mi radzicie, może widzicie inne wyjście z sytuacji? Wiecie co, kurczę naprawdę się staram w robocie i po prostu chciałbym żeby było to dostrzegane i doceniane. A niestety wygląda że tak nie jest, że po prostu i bardziej się staram tym gorzej na tym wychodzę. Może nawet nie tyle co jestem na to wkurzony co po prostu jest mi z tego powodu przykro. Ale cóż może właśnie takiej jest życie? Może trzeba było się uczyć, zdobyć porządne wykształcenie i miało by się lepszą pracę i lepsze życie. A tak, poszło się na zaoczne studia, na mało perspektywiczny kierunek i pewnie do końca życia będę nic nie znaczącym robolem na jakiejś hali produkcyjnej. Też chciałbym żeby mnie dobrze zrozumieliście, to nie jest tak że nie szanuje osób tak pracujących. Szanuje, wiem że to ciężka praca. Po prostu nie szanuje samego siebie że tak skończyłem, że tylko na tyle było mnie stać i tak przegrałem swoje życie.
26
Wracam właśnie busem do domu i do busu wsiadła niewidoma Pani (prawdopodobnie też z jakimś urazem słuchu, bo ma takie jakby słuchawki w uszach) z psem asystującym. I wiecie co Wam powiem, takie osoby to herosi, superbohaterowie. To jak sobie radzą w życiu takie osoby to mistrzostwo świata i zarazem galaktyki. Ogromny szacunek. I mam takie jakies przeczucie że ta pani wraca z pracy. Los takiej osoby nie oszedzil, ale się nie poddaje, chce normalnie funkcjonować, normalnie żyć i robi to tak że mi szczena opadła. Jestem pod ogromnym wrażeniem.
A z drugiej perspektywy, w takich momentach człowiek zdaje sobie sprawę jak nie docenia tego co ma. Jest się zdrowym, sprawnym, a tak bardzo się narzeka na swoje życie. Kurde jakie to głupie. Doceńmy to co mamy!
7
Ale oglądamy fantastyczny turniej. Miał być taki słaby, że nie w pierwotnym terminie, że rozsiany po całej Europie, że piłkarze zajechani po sezonie klubowym. A tymczasem turniej TOP. Euro może się nie kończyć, jest pięknie