Quve
Dołączył/a: grudzień 2013
17 obserwujących
8 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Daj znać jakbyś znalazła, bo też poszukuję. :)
0
Nie zawsze kwestie finansowe i indywidualne pozwalają utrzymać wszystkich tych, których byśmy chcieli. Ale oby zostali. :)
1
Odpowiem, chociaż patrząc po Twoich dotychczasowych "komentarzach" chyba nie powinienem wdawać się w dyskusję, bo nie ma z kim.. ale cóż, trzeba próbować.
A więc, wyprowadzając Cię z propagandy, która na dobre rozchulała się w komentarzach na fioletowej (podejrzewam że stamtąd czerpiesz swoje "argumenty") wyjaśniam, iż "tryplet" nie oznacza dowolnych 3 pucharów, a w piłce nożnej jest to termin zapisany dla określenia zdobywcy: ligi, pucharu kraju i najważniejszego pucharu w rozgrywkach danej federacji. I kropka.
0
Nie zgadzam się. Po przygodzie z Bayernem widać, że średnia pucharów jest nadal na conajmniej przyzwoitym poziomie. :) Dlatego nie ma co idealizować Fergusona. Szacunek oczywiście wielki, ale teraz Mister zaczyna przygodę za międzą w City i zobaczymy czy zdominuje krajowe podwórko, tak jak to ma w zwyczaju. :)
0
Pep ma 22 tytuły licząc mu ten, który zdobył jako trener Barcelony B. :)
0
Dokładnie, z ust mi to wyjąłeś. Pozwól, że zacytuję "widzę, że kłania się czytanie ze zrozumieniem". A żeby zmniejszyć poziom trudności, to od razu podrzucę tekst źródłowy:
(z rm.pl)
"- A dublet Barcelony cię wkurzył?
- W ogóle. W ogóle.
- Naprawdę?
- Zero, bo jeśli wygramy Ligę Mistrzów, będzie to dużo więcej.
- Więcej niż dublet?
- Oczywiście. I tryplet. Liga Mistrzów to Liga Mistrzów. Są cracki, które nigdy nie wygrały Ligi Mistrzów. To marzenie. Mówię z serca, nie zamieniłbym tego."
Powodzenia na drodze edukacji.
1
No w porządku. Jak pisałem już wcześniej, rozumiem o co Ci chodzi, ale to tylko pokazuje jaką jest osobą.
0
Jeżeli myślisz, że powiedział tak specjalnie, żeby było o nim głośno, to posądzasz go o niezły spryt i przebiegłość.. coś wydaje mi się, że chyba to nie ten poziom intelektualny.
Ale ok, przyjmując, że faktyznie tak było.. to taka wypowiedź tylko pokazuje klasę (a właściwie brak klasy) człowieka. Powiedzieć wszystko byle by były wyświetlenia i rozgłos. Jednym zdaniem: hala Krysztiano!
0
Wiem, że już było parę razy. I nawet ktoś wrzucał dwa dni temu, zanim pojawiło się u śmietankowych. Ale serio Krysztiano.. serio? Liga Mistrzów > Liga + Puchar + Liga Mistrzów XD
Dobrze radzę, jak chcecie go pooglądać na boisku to róbcie to póki gra, bo kariery w trenerce to ja mu nie wróżę. XD
3
Niestety, wydaje się to wykluczone. Zapraszam do zapoznania się z życiorysem Zlatana z sezonu 2009-2010. :)
1
Zażegnany czy nie, nigdy takich Panów tutaj!
0
"Sport" wylicza przyczyny dla których Javier Mascherano może chcieć opuścić szeregi FC Barcelony:
1) Przegrana sprawa podatkowa;
2) Wysokość kontraktu, który po istotnych podwyżkach niektórych gwiazd pozostawił Mascherano "daleko w tyle";
3) Wyczerpanie Mascherano po napiętym sezonie, w którym przejmował na siebie rolę jednego z liderów szatni w trudnych momentach;
4) Pozycja na której gra mu nie odpowiada, piłkarz zawsze wolał występować w linii pomocy.
Oprócz 2 i 4, które są istotnymi powodami, reszta pozostaje pięknym wymysłem dziennikarskim na sezon ogórkowy. Co nie zmienia faktu, że problem pensji jest moim zdaniem istotnym czynnikiem, gdy człowiek zbliża się do końca kariery i może być motywacją do rozmów z Juve (albo dla zmiany klubu, albo wykorzystania znanej taktyki wymuszenia podwyżki).
2
Sprzedaż na "niskim" poziomie od "paru lat"? A jak było wcześniej w takim razie? Bo z tego co ja się orientuję to Barcelona zawsze pozbywała się piłkarzy za małe pieniądze i raczej nie słynie z pozostawania rekinem rynków transferowych. Mamy raczej inne priorytety i w przypadku Sandro, Bartry czy Alvesa chodzi bardziej o ich komfort i pozostawienie im wolnej ręki przy podjęciu decyzji nt. przyszłości, m.in. ze względu na szacunek do nich, do pracy którą włożyli w rozwój klubu, ich zaufanie itd.
3
Miło zobaczyć jak wszyscy wspominają teraz na Rambli Alvesa i jak rozpisują się jak to będą za nim tęsknić. Jestem tylko ciekaw gdzie są Ci hejterzy, którzy nie zostawiali...
Edit: "Coś się zepsuło i nie było mnie słychać"
(c.d.) hejterzy, którzy nie zostawiali na nim suchej nitki jak miał słabszy okres. Dobrze powiedział Dani, że chce odejść jako legenda i z tarczą, a nie na tarczy. Dobrze że przez ban transferowy zarząd dał mu nowy kontrakt przez co mógł dorzucić do gabloty kolejny tryplet i pozostałe tytuły. Brawo Dani! Udowodniłeś im kim jesteś i odchodzisz tak jak powinieneś. :)
0
Tylko że tak jak mówię, kolejna jego wypowiedź skierowana do Arsenalu, ale nie mówiąca o tym, że nie chciałby zamienić Londynu na Barcelonę. :)
1
Nie zgadzam się. Wydaje mi się, że przekonanie zawodnika to nie byłby problem. W negocjacjach mógłby za to przeszkadzać sam Wenger.
2
Abstrahując od tego, że Alves ma podobno taki zapis w kontrakcie, to chodzi o realizację "Więcej niż Klubu" w tym sensie, iż pozwalamy odejść piłkarzom nic na nich nie zarabiając, żeby oni mieli swobodę wyboru pracodawcy i znaleźli rozwiązanie najlepsze dla siebie. Czyli działanie bardziej w myśl "więcej niż komercja - rodzina". :)
0
Wiem, że mówił że jest szczęśliwy w Londynie, ale nie kojarzę niczego jakoby nie chciał wracać do Katalonii. Masz jakiś link podrzucić? Jak dla mnie to była typowa zagrywka pod obecny klub i jego kibiców, zwłaszcza że transfer wydawał się mało prawdopodobny. Natomiast w takiej sytuacji kadrowej (słaby Vidal i ew. odejście Alvesa) powrót do macierzy z szansą na wszystkie puchary i pierwszy skład, w moim mniemaniu, spokojnie go przekona. Pytanie o Wengera...
1
W obliczu możliwego odejścia Alvesa sprawdziłem moim zdaniem najlepszego zastępcę, którego moglibyśmy sprowadzić, czyli Hectora Bellerina. Chłopak jest katalończykiem z DNA Barcy. Młodziutki (21 lat), a już zaliczył jedenastkę sezonu w Anglii. Transfermarkt wycenia go na ok. 13 mln euro, a DailyMail podawał w lipcu, że zgodnie z nową umową będzie zarabiać ok. 2,3 mln euro na rok (Alves kasuje ok. 8 mln euro). Jedyny problem to nowy kontrakt (z 2015 r.) i niechęć Arsenalu do sprzedaży zawodników z pierwszego składu, jednakże tutaj sentyment do ojczyzny może grać na naszą korzyść.
Jak dla mnie must-have dla zarządu.
1
Alves dużo kosztuje to fakt. Ale kosztuje tyle dlatego, że jest nadal jednym z najlepszych PO na świecie i chyba najlepszym w meczach o wysoką stawkę... nie wiem czy wyjdzie nam na dobre takie "skąpstwo". Wydaje mi się, że tylko przyjście Bellerina mogłoby załatać tę dziurę.
0
No ok, jak kto lubi. :) Akurat "oddawanie emocji" rzecz bardzo subiektywna. :)
0
Ok. Masz pełnię racji. Trochę mnie poniosło przy pisaniu, nawet nie zauważyłem, że go zbytnio awansowałem. :) Co nie zmienia faktu, że ma ponad przeciętne zasługi dla Klubu i z tych samych względów powinniśmy mu dać wolną rękę odnośnie przyszłości, także w tej kwestii zdania nie zmieniam. :)
1
Ja go rozumiem w tym sensie, że zaczyna się starzeć. Teraz ma jeszcze szansę - przy zmianie klubu - ugrać na prawdę dobry kontrakt. W Barcelonie raczej szuka się oszczędności u innych, aby dołożyć MSN. Dodatkowo swoje już tutaj wygrał i zapisał kawał dobrej historii, skoro jeszcze jest w formie na pierwszy skład, to dlaczego nie spróbować nowych wyzwań w Seria A i nie dorzucić trochę nowego żelastwa do gabloty? :)
Dla Barcelony jest to oczywiście bardzo zła informacja, ale tak jak pisałem wcześniej.. zyskujemy w kontaktach z "następcą" silną kartę przetargową w postaci wolnego miejsca w pierwszym składzie.
Zobaczymy jak będzie, ale jeżeli Javier będzie chciał odejść, to ja zawsze jestem zdania, że legendom powinno się iść na rękę. Ważne tylko, żeby dyrekcja nie zaspała ze wzmocnieniami, dlatego tym bardziej zrozumiałe byłoby gdyby ogłoszono transfer jeszcze teraz. Wtedy Javier daje nam więcej czasu na łatanie dziur, czym w mojej opinii zachowuje się bardzo elegancko.
0
Haha. :D To musiałem to przeoczyć na śmietankowej, w takim razie i nie zczaiłem, zwracam honor. :)
1
10 = La Decima
11 = La Undecima
0
Na prawdę, bez przesady. Emocje może jakoś tam oddaje, ale poziom jego przygotowania jest tragicznie niski. Brzmi tak jakby totalnie nie był na bieżąco z wydarzeniami piłkarskimi, a zatrzymał się parędziesiąt lat temu i tylko na szybko przed meczem przegląda Onet.
Jeśli chodzi o same emocje to bez porównania lepsi, w mojej opinii, są angielscy komentatorzy nc+ (Andrzej "Agüero, Agüero" Twarowski, Przemek Pełka czy Marcin Rosłoń). Równie dobrze emocje oddawał zawsze w klasykach Rafał Wolski, a teraz Eleven z duetem Mirosławski-Ćwiąkała też dają radę.
0
Akurat co do tej informacji uważam, że może coś być na rzeczy. Tak jak wspominał kolega wyżej, Mascherano informował, że może przenieść się do Serie A. Juventus już któreś okienko się o niego dopomina. A jeżeli dali dobrą cenę (Juventus buduje skład na Ligę Mistrzów) to może zarząd chce to wykorzystać potrójnie: oddać kogoś "starego", zarobić konkretną kwotę, zyskać argument "pierwszego składu" dla młodej gwiazdy, którą będą chcieli wynegocjować.
Jeżeli to wszystko okaże się prawdą to trzeba będzie uznać, że wyścig o Marquinhosa nabiera tempa.. a zarząd stawia va banque. Oby nie przelicytowali..
1
No wiadomo. Sprawa bardzo subiektywna. Nie ma "zwycięzców". Jednakże lubię podróżować i zawsze miło poznać zdanie i opinie innych. :)
Co do Barcelony, to pełna zgoda! Jak dla mnie również jest to najpiękniejsze miejsce! Tylko, żeby się nie pogubić w moich zeznaniach muszę sprostować, że jak dla mnie bardzo ciężko jest porównywać ze sobą takie miasta jak np. ogromny Paryż i jednak średnią Barcelonę. Dlatego zawsze patrzę na nie w innych kategoriach, czyli Paryż konkuruje u mnie z innymi stolicami i "molochami", natomiast Barcelona z pozostałymi "średnimi miastami". Dlatego też oba miejsca mają u mnie pozycję nr 1, tylko że w swoich kategoriach. :)
1
Niestety w żadnym z wymienionych przez Ciebie miast nie byłem (oprócz Paryża, natürlich), więc ciężko mi się do tego konstruktywnie odnieść. Jednakże w Sztokholmie niedawno była moja Matka i z jej przekazów i zdjęć powiedziałbym, że to miasto jednak trochę od Paryża odstaje. Choć oczywiście to o czym mówimy to sprawa straszliwie subiektywna. :)
Co nie zmienia faktu, że jeżeli chodzi o sam Paryż to jest on dla mnie o tyle bezkonkurencyjny, że pomijając już samą atmosferę, ludzi, itd., a skupiając się na samej architekturze i układzie miasta to jest ono na prawdę niesamowite. Nie wiem kiedy byłeś tam ostatni raz, ale jak dla mnie te wszystkie piękne budynki starego miasta wkomponowane w zielone place i parki, widok z Sacré-Cœur na miasto czy nowo wybudowana część biznesowa na La Défense, skąd roztacza się widok z nowoczesnego "Nowego Łuku Triumfalnego" idealnie wprost na "Stary Łuk Triumfalny" to jest dla mnie obraz miasta genialnego i niemal idealnego. :) I pomimo, że pewnie San Francisco czy Petersburg też są piękne to fakt ile historii mieści się w Paryżu w połączeniu z tym jak to miasto zostało zbudowane, to muszę przyznać, że ciężko będzie, żeby cokolwiek przebiło to miejsce w moich oczach. :)
52
A więc po okresie upadku na polu sportowym, United wchodzi w okres upadku na poziomie wizerunkowo-kulturalnym.