Pixelo
Dołączył/a: lipiec 2013
5 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Gdzie sędzia ma kartki?
0
Nic nie jest rozstrzygnięte. To jest piłka nożna, dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe. Tym bardziej, że Barcelona nie raz i nie dwa strzelała po 4 czy więcej bramek. Jest to ciężkie, ale nie zdajecie sobie sprawy ile może zdziałać motywacja i odrobina szczęścia.
12
Naprawdę mało wiesz o piłce nożnej.
0
A najbardziej będą dumni wszyscy pesymiści ;p
0
Ale co tu pompować, jak ktoś mocno wierzy to zawsze będzie pompował balonik. Na tym polega kibicowanie. A nie mówienie - nie wygramy, przegramy, jesteśmy cieniasami. Może być różnie, ale mam nadzieję, że kibice na Camp Nou będą cały mecz pompowali balon, niosą naszych do zwycięstwa. Może nie zdobędziemy tego Pucharu ale liczę na walkę do ostatnich sekund i wygraną w tym meczu.
0
Przecież kartoniada też zawsze organizowana jest przez klub, kibice mają z tym niewiele wspólnego.
0
Piłka nożna potrafi zaskakiwać, dopóki piłka w grze...zbyt wiele widziałem, żeby i tym razem wszystko skreślić.
1
Cz 2.
Czy w klubie, który jest tak zadłużony, że może zaraz przestać istnieć?Z racjonalnego punktu widzenia człowiek powinien się przerzucić na kibicowanie klubowi z wielkimi możliwościami, który ma szansę na wygrywanie na arenie międzynarodowej.
Tylko czy o to chodzi w kibicowaniu?Jeśli tak to tylko najlepsze kluby miałyby swoich zwolenników, inne kluby grałyby przy pustych trybunach. Nikogo nie atakuję, pragnę jednak zwrócić uwagę na "racjonalne" podejście do piłki nożnej. Czy tak się da?Jako postronny obserwator pewnie i tak. Nie kibicując danej drużynie oczywiście. Kochając Barcelonę - nie wyobrażam sobie czegoś takiego. Nawet jeśli moja ślepa wiara zostanie uznana za głupią, czy mało realną. Ale czy definicja wiary nie wiąże się z tym, że wierzymy w coś, co wcale nie musi się spełnić, na co nie ma dowodów?
1
Cz 1.
Tak się właśnie zastanawiam. Niektórzy mówią o tym, żeby spojrzeć na ten mecz - racjonalnie. I pewnie mają rację. Tylko skłoniło mnie to do pewnych przemyśleń. Czy piłka nożna jest naprawdę racjonalna?Bo wydaje mi się, że w większości przypadków jest wręcz przeciwnie. I właśnie to jest w niej takie niesamowite. Nie ważne, że jesteś na straconej pozycji, że przegrałeś czy jesteś w kiepskiej formie. Liczy się tutaj i teraz, mecz, czy chwila, która może wszystko odmienić. Ile to już było spotkań, w których losy były już przesądzone. Chelsea dwa razy witała się z gąską. Raz w pamiętnym półfinale z nami. Kiedy mało kto wierzył w to, że los się odmieni. Podobnie jak w meczu z PSG, kiedy stało się coś niemożliwego. Dodać do tego pamiętny finał Liverpool - Milan. Czy mecz Barcelona - Milan, Barcelona - Sevilla. W każdym z tych przypadków, rozbijając wszystko na najdrobniejsze elementy, analizując szanse...drużyny, które podnosiły się z kolan, nie miały prawa tego zrobić. Jeżeli kierowalibyśmy się tylko i wyłącznie racjonalnym i logicznym myśleniem, bo w piłce wygrywałyby może z 4-5 drużyny. Reszta nie miałaby po co grać. Ale właśnie to jest najpiękniejsze w piłce nożnej. Że nie ważne z jakiego poziomu zaczynasz, jeżeli włożysz w to serce, wybiegasz, dopisze Ci szczęście to możesz wygrać każdy mecz. Nie mówię o całym sezonie, bo tutaj potrzeba o wiele więcej. Czy będę wierzył?Retoryczne pytanie - jak można kibicować jakiejś drużynie i nie wierzyć?W Barcelonie jest to możliwe, ale czy w klubie, który walczy o utrzymanie, a ma beznadziejnych piłkarzy?
1
Nie ma definicji "prawdziwego kibica". Każdy sposób pokazania przywiązania do drużyny, miłości jest dobry. Jest to kwestia naprawdę indywidualna. Chociaż według mnie - jedno pozostaje niezmienne. Bycie z klubem na dobre i na złe. Nawet jeśli przegrają, czy będą grali o utrzymanie. Oczywiście wtedy zazwyczaj zostaje garstka "prawdziwych kibiców", a nie kibiców sukcesu. Kibicowanie często wiąże się ze ślepą wiarą?Wiecie dlaczego?Dlatego, że 90% klubów marzy o wielkich sukcesach, o pojedynczych wygranych z Wielkimi rywalami, ale tak rzadko zdarza im się tego doznawać. Jakby każdy kierował się racjonalizmem to powiedzmy 10 klubów miałoby wiernych kibiców, a reszta by po prostu nie istniała. Bo niech mi ktoś logicznie wytłumaczy dlaczego mam kibicować Widzewowi, który upadł?i próbuje się podnieść?Skoro nie ma ani pieniędzy, wielkich piłkarzy, czy bogatych sponsorów?Kolejne 4 lata zapowiadają się bez jakichkolwiek sukcesów. Piłka nożna jest piękna bo są w niej emocje, jest ślepa a może i nie taka ślepa wiara. Jest miłość, której nie można wyjaśnić słowami. Kibicując Barcelonie bardzo łatwo można mówić o "trzeźwym patrzeniu" o byciu "obiektywnym".
0
Najsmutniejsze jest to, że Atlhetic nic wielkiego tak naprawdę nie zagrało, to nasze szkolne błędy i sędzia pozwoliły na wynik 4:0.
0
Sędzia dołożył od siebie i jest koniec.
0
My to mamy pecha...
0
Normalnie skandal!!
1
Krytykować można, ale z głową.
10
Banda dzieciaków, którzy kibicują sukcesom, wygrywaniu a nie Barcelonie. Smutne, ale prawdziwe.
0
Sędzia też udany.
5
Kibice sukcesu, współczuję piłkarzom.
1
Nie mogę z was ludzie, przecież z takim składem i po takim meczu z Sevilla, to było do przewidzenia. Musimy cierpieć ale liczę na pozytywny wynik.
0
Tak to jest jak wykupuje się najlepszych zawodników ligi. I jak nie ma żadnej konkurencji, bo liga jest coraz gorsza. Bayern jak Legia.
1
Masz rację, ale dla mnie na boisku może być tylko jeden taki zawodnik. Albo Peszko albo Grosicki. Dwóch na raz to zbyt duży chaos.
0
Peszko, Grosicki....dwóch jeźdźców bez głowy. Zdecydowanie - NIE.
0
A my powinniśmy zamknąć ten mecz i równie dobrze też mogło być 6-6
0
Fart?Fartem to jest to, że Sevilla miała dogrywkę.
0
Sędzia nie pomógł?hahaha,
1
I dobrze tym gnojkom bez honoru.
0
Rzeźnicy Rzeźnicy!!!!!!!!!
0
Sędzia robi wszystko co w jego mocy. Brawo.
0
Haha i była ręka - sędzia Ty ciulu, przeciwko sędziom, przeciwko losowi.
0
Nosił wilk kilka i ponieśli i wilka.