3

Moim zdaniem odczuwamy teraz bolesne konsekwencje pierwszego sezonu. Enrique doskonale wykorzystał to co miał. Problem w tym, że to był pomysł na jeden sezon. Wymyślił sposób gry, gdzie za kreowanie odpowiada tridente, które nie ma żadnego większego pomysłu taktycznego (to widać, gdy w miejsce jednego z MSN wchodzi ktokolwiek inny), a pomocnicy i obrońcy mają zadbać o bezpieczeństwo z tyłu i dostarczyć im piłkę. Mamy kapitalną drużynę i mi się marzy trener taktyk, który wejdzie do drużyny z pomysłem TAKTYCZNYM na każdego zawodnika INDYWIDUALNIE. Bo Enrique to wstawia Gomesa w miejsce Rakitica i oczekuje, że będzie grał i ustawiał się tak samo (nie mówię o dzisiejszym meczu, mówię ogólnie). Suarez i Rafinha to samo. A każdy z nich to inny profil pomocnika. Wg mnie dobry trener potrafiłby z takim składem jak nasz (bez żadnych zmian i transferów) stworzyć machinę nie do przejścia. Spójrzcie co Conte zrobił z Chelsea o identycznym składzie, jak ten, który zajął 13 miejsce (czy któreś tam). I druga sprawa - Iniesta i Messi stali się tym, kim się stali, bo pozwolono im się bawić i cieszyć grą. Zauważcie - każdy z zawodników, którymi się jaramy dzisiaj - Coutinho, Verratti, Andres, Leo, Ronaldo, Dybala, Ronaldinho - mozna tak bez końca - oni wszyscy w wieku naszych młodziaków mogli szaleć na boisku. A u nas? Jak taki Denis Suarez ma coś pokazać, albo Gomes, Rafa, kiedy ich jedynym zadaniem jest zagrać piłkę od MSN ? Nowy trener musi umieć to zauważyć. No i na koniec (trochę się rozpisałem, wiem) - uważam, że kupowanie kolejnych Verrattich, Coutinhów, itp, to jest jak doraźne leczenie. Prawdziwym problemem Barcy jest to, że zatraciliśmy tożsamość. Olać już ten Qatar na koszulkach, ale co z wychowankami? Jasne - można się bronić słabszym pokoleniem, ale kto pamięta pierwszy sezon Busiego w Barcy ten wie, że to było straszne drewno. A my co? Samper na wypożyczeniu, Munir na wypożyczeniu, Thiago sprzedany, Aleni nikt nie ogrywa. Kupimy wielkie nazwisko to tylko zablokujemy tych chłopaków. Dużo bardziej wolę mieć rok-dwa posuchy, ale za to poświęcone na przywrócenie siły wychowanków, siły La Masii, bo to da nam kolejną dekadę sukcesów. A tak będziemy wydawać kolejne miliony, jak Real i nic nam to nie da. A już najbardziej mnie boli, że Real w tym momencie dużo lepiej operuje swoimi młodymi zawodnikami i wychowankami, niż my.

0

Tylko wtedy tracisz Iniestę. W tym systemie.

0

No dobra, to teraz tylko tego nie spieprzyć :P

0

Pięknie !!!!!

0

Atletico wygląda tak, jakby im zależało, żeby to Madryt zgarnął Ligę.

0

Atletico fatalnie gra w ataku. Jak tak dalej pójdzie, to Real w końcu strzeli tę bramę. Jeśli nic się nie zmieni, to mam nadzieję, że Atletico utrzyma remis.

0

No niestety, ale nie ma się co oszukiwać - jest mocno podatny na kontuzje. To jest ogólnie problem, stąd też nie jestem fanem sprowadzania Thiago czy Coutinho - co z tego, że są kapitalnymi graczami, jak nigdy nie wiadomo, kiedy coś ich dopadnie. Nie da się zbudować zespołu walczącego o najwyższe cele na takich piłkarzach. Iniesta też swoje kontuzje łapał, ale mimo wszystko nie tak często i nie na tak długo. Powinniśmy inwestować jak najwięcej w piłkarzy odpornych na urazy.

0

Ja się Vitolo nie dziwię. Najważniejsze, że chamsko nie faulował Brazylijczyka. Poza tym super meczyk, pewne 3 pkt i do tego sporo sił oszczędzonych na kolejne mecze. Oby tak dalej :D

0

To prawda. Z drugiej strony zauważyłem, że Neymar w ten sposób usypia rywali. Kilka razy się zatrzyma i kiedy obrońca się do tego przyzwyczaja, to wtedy bierze go na szybkość i ciągnie drużynę do ataku. Inna sprawa, że po meczach międzynarodowych troszkę oklapł, ale to chyba normalne.

0

Jeśli zapewnimy sobie 3 punkty strzelając jeszcze jedną bramkę, to chętnie zobaczyłbym Denisa, Alenę i Paco. Ewentualnie Digne, bo dawno nie grał.

4

No właśnie. Tęsknię za kimś takim u nas. Z idealnym podejściem do młodych.

0

Ale to też nie znaczy, że na pewno nie wyjdzie ;) w teorii faktycznie bez wahadłowych ta taktyka nie ma sensu, ale rozpiska a boisko to dwie różne sprawy. Także chyba nie warto się wściekać, kiedy gramy 3-4-3 :P

53

Ja w sumie mam pretensje nie tyle do Gomesa, co do Lucho. Denis Suarez od początku najbardziej mi się podobał z ofensywnych transferów. Ma dryg do gry kombinacyjnej, szybką nogę, dobry przegląd pola. Ustawia się też cudownie - tak, aby zawsze mieć miejsce na przyjęcie piłki. W tym sezonie strzelił parę goli i zaliczył asystę czy dwie. Ale wystarczył jeden rozczarowujący mecz i ląduje na ławie. Gomes nie dał nam żadnych liczb, a gra non-stop. Mam szacunek do Lucho i cieszy mnie to, ile nam dał, ale też cieszę się, że odchodzi, bo nie dawał szansy Vidalowi, a teraz to samo robi z Denisem. Z kolei coś mi mówi, że u takiego Guardioli Alena na przykład byłby podstawowym piłkarzem.

3

Skoro 3-4-3 daje nam więcej zwycięstw ostatnio i lepszą grę, to jednak powinniśmy grać 3-4-3.

0

No ok, ale co w związku z tym? Bo jakoś nie chce mi się wierzyć w to, że Bartomeu przyszedł do Lucho i powiedział "masz go wystawiać, bo inaczej będzie wstyd i wylecisz".

0

Ładnie zmieścił :D

0

Cena? Tylko pytanie w jaki sposób. Nie sądzę, żeby to robiło różnicę. Nie kosztował 80 milionów, a 35. Jeśli o to chodzi, to wydaje mi się, że Lucho ma w pełni wolną rękę co do składu i po prostu to jest jego (niezrozumiała dla większości) decyzja. Podobnie było w przypadku Vidala, więc, niestety, tutaj może być podobnie.

38

Denis Suarez musi naprawdę nie umieć kopnąć piłki na treningu, jeśli cały czas grzeje ławę. Jak dla mnie grał zawsze lepiej od Gomesa i nie rozumiem tego faworyzowania Portugalczyka.

0

haha, no tak :D

1

Mała korekta, Redakcjo - podaje się W wątpliwość, nie POD ;)

0

E tam, nie odejdzie. Póki co przepaść czysto piłkarska między Barceloną a Manchesterem jest zbyt duża. W Barcelonie biedny nie jest i jeśli Manchester nie zagra nawet w LM w przyszłym roku to nie sądzę, żeby miał nas opuścić. A tak poza tym, to fajnie wrócić do komentowania :D

11

Dobra, czas zostać zlinczowanym... A tak serio - wzruszyłem się szczerze, to jest jeden z najpiękniejszych momentów w historii fana Barcelony, obok bramki Iniestazo, obok obu trypletów, obok manity. Tak - byłem wśród tych, którzy nie wierzyli i pisałem - nie lubię naiwnej wiary. I okazało się, że podobnie jak Dissblaster gówno wiem :P Obiecałem, że odszczekam te słowa - ODSZCZEKUJĘ ! Moja granica wiary przesunęła się znacznie po tym meczu. To JEST najlepsza drużyna w historii, mogą nie wygrać nic, ale to co zrobili dzisiaj, to jak zagrali, ile pokazali serca i determinacji (i niestety aktorstwa, ale NIEWAŻNE) - coś cudownego. I zgodnie z obietnicą - znikam stąd na dwa tygodnie, żebyście nie musieli czytać moich stawiających na racjonalizm posty :v Pozdrawiam Was, Cules. Do zobaczenia za dwa tygodnie !

0

Haha, ok :D spoko, szanuję. Na szczęście łączy nas ten sam cel - jak go osiągną, to zwrócę honor wszystkim i zamknę się na dwa tygodnie :P I obym musiał to zrobić.

0

W głowach zawodników, to narasta presja, bo zaczynają czuć, że media i kibice już uwierzyli w remontadę. Wyjdą nabuzowani, co wcale nie jest najlepsze. W takim spotkaniu wymagana jest cierpliwość, opanowanie, taktyczna precyzja, skupienie i spokój. To nie są dziwne teksty o baloniku, bo pompujemy go niemiłosiernie. Trzy tygodnie temu 65 % nie wierzyło w remontadę, dziś jest odwrotnie - o co tu chodzi ? Bo z Celtą wygraliśmy 5:0? No szanujmy się trochę i szanujmy naszych rywali. Poza tym Emery ma o klasę lepszy zespół niż Sevilla, więc przytoczona przez redakcję statystyka kompletnie nic nie wnosi. Myślę, że piłkarze mają prawo wierzyć - to w ich nogach wszystko jest i w ich głowach. Ale oni już wierzą od jakiegoś czasu. Nie potrzebują mediów i kibiców, którzy im bez przerwy przypominają, jak to wielką historię mogą napisać, bo to ich jedynie bardziej stresuje bądź nakręca w niezdrowy sposób.

5

Jak czytam niektóre komentarze, że gdyby było 4:1, to w ogóle moglibyśmy być pewni awansu, to nie wiem, czy mam się śmiać czy płakać. Ludzie - czy Wy myślicie, że PSG ma w swojej drużynie bandę niedoświadczonych młotków? Myślicie, że jak oni wyjdą na Camp Nou, to im nogi zmiękną i zapomną o założeniach taktycznych? Albo o tym, że wygrali 4:0 i JEDYNE co musza zrobić, żeby awansować to nie dać sobie strzelić 4 bramek? Barcelona może to spotkanie wygrać, jasne, ale my mówimy o strzeleniu CO NAJMNIEJ 4 bramek. I nie straceniu żadnej. Taki brak pokory się stąd wylewa, że aż mnie to boli. Nawet przy 4:1 byłoby ciężko. To, że wygraliśmy z Celtą 5:0 świadczy tylko o tym, że wygraliśmy z Celtą 5:0. Co z tego, że mamy w lidze serię iluś tam meczów bez porażki - a w jakim stylu spora część z nich była wygrana (np. Leganes)? W LM liczy się forma dnia bardziej, niż kiedykolwiek. Do tego z PSG nie wystarczy zagrać na zwycięstwo - my musielibyśmy ich zmiażdżyć, żeby wygrać 4 lub 5 do 0. Naprawdę - pompujemy ten balon, media wokół Barcelony tak samo, a wszyscy powinniśmy wychodzić z założenia "chłopaki - zagrajcie najlepiej jak umiecie. Odpadniecie - trudno. Ale przynajmniej wygrajcie w pięknym stylu."

3

Inna sprawa (tak trochę studząc radość - również swoją), że PSG nam tyle miejsca nie zostawi. Nawet przy 2-0, 3-0 Paryżanie będą mieli awans w swoich rękach i będą gryźć trawę. Nasi piłkarze muszą mieć nie tylko dobrą formę, którą waśnie złapali, ile swój dzień - to co strzelą musi lecieć w bramę, ryzykowne podania przechodzić rywali, obrońcy odbierać piłki czubkiem buta, a ter Stegen wyciągać rzeczy nie do wyjęcia (to ostatnie akurat już mieliśmy na Parc de Princes). Ja mimo wszystko uważam, że nie awansujemy, choć oczywiście z chęcią odszczekam te słowa. Liczę na to, że pożegnamy się zwycięstwem i piękną grą.

0

Oczywiście jak tylko napisałem, że Busquets słabo gra, to cała Barcelona zaczęła grać jak z nut. :D Ale miło jest odszczekać takie słowa. W ogóle sytuacja podobna do zeszłorocznej - Celta wygrywa u siebie, jest zmiażdżona na Camp Nou po pięknych golach. Póki co scenariusz a'la kopiuj-wklej.

0

WOOOOOW !!!! To jest Neymar :D

1

Matko, no Busquets w tym sezonie ma problem z najprostszymi zagraniami.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?