NeroTFP1
Dołączył/a: listopad 2023
Gliwice
20 obserwujących
4 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
@tristan87 Jeden Cristiano już jest...
0
Trener Al Nassr chyba czytał La Ramblę, bo postanowił zdjąć Cristiano Ronaldo z boiska.
1
@Lionel_Messi10 To z tego, że brzmi to jak żart. A ja się ustosunkowałem tylko do tego.
27
@Lionel_Messi10 1 kwietnia był wczoraj.
1
@Calzone Ale Grzesia Krychowiaka prosimy szanować.
1
@michal26 Xabi Alonso, który przerywa swoją serię meczów bez porażek w meczu z trzecioligowcem. Dlaczego nie?! :D
0
@michal26 Dawać ich do pucharów :)
1
@Encore 903 gole jeśli mowa o wszystkich meczach oficjalnych na poziomie seniorskim i juniorskim. 885 jeśli mowa o seniorskich na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Ciekawe, czy faktycznie 1000 do klepnięcia.
1
@escarabajo Mógłbym napisać, który to hattrick w karierze, ale z racji, że wziąłem tę informację od Dannego, to on musi to napisać.
1
@tristan87 Niech mu wpadnie trzecia też z wolnego. Ciekawe, ile piłkarzy ma na koncie hattrick z wolnych. @Danny Gaucho
2
@Culer9002 Gdyby wyszedł z tego kościoła 30 sekund później, to pewnie by żył. I jak to wytłumaczyć? Przeznaczenie? Pech? Wola boska? Tak miało być?
Tragedia i dramat w jednym. Nie da się znaleźć na to słów.
1
"Z ogromnym bólem w sercu i łzami w oczach informujemy, że w dniu 01.04.2024 odszedł od nas Nasz Mały Piłkarz, 9-letni Marcel"
poinformowała Szkółka Piłkarska KKS Spójnia Zebrzydowice.
Do wypadku doszło w poniedziałek po południu przy ulicy Powstańców Śląskich. Dziewięcioletni chłopiec wychodził z rodziną z kościoła, kiedy w wyniku silnego wiatru runęło drzewo. Dziecko zmarło po przewiezieniu do szpitala.
14
Z tego Lewy się już nie wytłumaczy.
8
Końrad faworytem wyścigu.
1
@DragonxNF To trudne pytanie. Uważam, że nie każdy, bo niektórzy zwyczajnie nie mają predyspozycji. Niemniej nie robiłbym z tego jakieś mega tajemnej sztuki, która jest tylko dla wybranych. Moim zdaniem chociaż pisanie jest sztuką, to jednak można to wyćwiczyć. Tutaj naprawdę konsekwentny trening daje sporo i sprawia, że człowiek jest coraz lepszy. Zawsze można zacząć od krótszych form typu opowiadanie i iść coraz dalej. Sam naprawdę napisałem przepotężną liczbę tekstów, a gdy czytam je po wielu latach, to delikatna żenada mnie łapie :P
W pisaniu przydaje się też sporo cech mentalnych jak konsekwencja, wytrwałość, cierpliwe czekanie na rezultaty i żmudna robota, która często początkowo wydaje się być marna, lecz daje efekty po jakimś czasie. Nie bez powodu wielu pisarzy jak Stephen King czy J.K. Rowling odniosło sukces tylko dlatego, że nie uwierzyli, gdy ktoś im powiedział, że się do niczego nie nadają :)
4
To chyba knajpa tego chytrego misia z Zakopanego
https://scontent.fpoz4-1.fna.fbcdn.net/v/t39.30808-6/433909814_815826183916491_2507493467410649457_n.jpg?_nc_cat=100&ccb=1-7&_nc_sid=5f2048&_nc_ohc=6gD0sNwWKSAAX9t6niN&_nc_ht=scontent.fpoz4-1.fna&oh=00_AfD7QXzyFEC4ylTY5VAhHWkFC1TzDQJrTR6L2f1nkfSMhw&oe=6611FB1C
5
@tristan87 Chciałbym, aby zamiast popadać w skrajności: zakaz czy nakaz prac domowych, ktoś przyjrzał się jakości i sensu konkretnych zadań. Wypełnianie zeszytu ćwiczeń tylko po to, żeby było wypełnione czy referaty, które uczniowie przepisują z Wikipedii - na takie rzeczy faktycznie strata czasu.
Osobiście moich dwóch najwspanialszych polonistów nigdy nie zadawało zadań domowych. Za to przekazywali wiedzę w taki sposób, że te zadania domowe zwyczajnie nie były potrzebne. Regularnie pisaliśmy wypracowania na lekcji. W efekcie każdy i tak napisał dobrze maturę, a pisać się nauczyliśmy.
Nie mówię już o tym, że wiele wypracowań jest pisanych przez uczniów niesamodzielnie. Bardzo często zlecają to jakimś korepetytorom czy ludziom z OLX.
Nie odszedłbym całkowicie od zadań domowych, ale znalazł sens gdzieś pośrodku.
3
@Kidd Tak, Anita zna swoje możliwości, swój organizm i sama mówiła, że w wieku 39 lat i po takich perturbacjach i tylu operacjach w życiu, to trudno będzie. Ona już zdaje sobie sprawę, że raczej nie będzie rzucać ponad 80 metrów. W tym wieku brakuje już szybkości w kole, a na dodatek na siłowni też nie można już tyle dźwigać, bo plecy mogą siąść.
Trzeba po prostu liczyć na to, że rywalki nie będą tak mocne, trochę się spalą na igrzyskach, bo lubiły już to robić (coś jak Fajdek), a Anicie wyjdzie jakiś jeden idealnie trafiony rzut, a młot wtedy poleci dalekooooo.
Powiem tak. W kwestii dokonywania rzeczy niemożliwych, które przecież się dzieją, to Anita Włodarczyk jest jedyną, która niemożliwego dokonać może. Mocno podziwiam, że jej się jeszcze chce :D
5
@michal26 Ojjj, z tym Paryżem to bym się tak nie rozpędzał. Anita ma 39 lat, a niestety rywalki zaczynają się zbliżać. Amerykanki zaczęły w tamtym roku rzucać ponad 80 metrów. Młoda Rogers z Kanady też już kręci się w okolicach 79 metrów, a Anita już dawno nie przekroczyła 79. Oczywiście wtedy gdy się do tej granicy zbliżała, to akurat rzuciła się w pogoń za złodziejem, więc to też inna kwestia.
Oczywiście jeżeli ktoś ma dokonać niemożliwego, to może być to Anita. Ale tutaj musi być zdrowie, by przepracować dobrze okres przygotowawczy, a do tego trochę szczęścia. Plus jest taki, że Amerykanki lubią trochę się spinać na ważnych zawodach :)
Dla mnie jakikolwiek medal Anity będzie dużym sukcesem, ale fakt, zdobycie czwartego złota byłoby czymś kolosalnie gigantycznym.
Z lekkoatletek to Allyson Felix ma cztery złota z rzędu, ale trzeba pamiętać, że dwa ostatnie igrzyska w jej wykonaniu to złota za sztafety.
4
Anita Włodarczyk:
- Myślę, że to będą moje ostatnie igrzyska, ale jeszcze nie ostatni sezon w karierze. Szkoda kończyć karierę mając 39 lat.
Anita Włodarczyk jest rekordzistką świata w rzucie młotem nieprzerwanie od 31 sierpnia 2014 roku, czyli od 3502 dni, co daje niespełna 10 lat. W tym roku powinno stuknąć okrągłe 10.
Do Anity Włodarczyk należy również 6 najlepszych rezultatów w historii kobiecego rzutu młotem. Sama Polka jest jedyną lekkoatletką w historii, która zdobyła trzy złote medale olimpijskie z rzędu w tej samej konkurencji.
1
@Foro Tak jak kolega @DragonxNF pisze. Będzie to gdzieś wrzesień/październik. Książka przeszła już redakcję merytoryczno-fabularną, odniosłem się do wszystkich komentarzy pani redaktor. Na szczęście nie było zgrzytów fabularnych poza drobnymi poprawkami, więc jestem bardzo zadowolony. Teraz książka poszła do korekty. Gdy już ją przejdzie, pójdzie do składu, a potem do oprawy graficznej. Wtedy będzie można ustalać konkretną datę premiery. Niestety, po drodze wypadła choroba pani redaktor :)
Też bardzo chciałbym, aby było to szybciej, ale zgodnie z umową, proces wydawniczy trwa około 9-12 miesięcy. Redakcje, korekty, składy, kolejna korekta, patroni, oprawa graficzna, itd. Trochę z tym zabawy, a ja też się nie mogę doczekać :D
8
@draxidox Chyba jednak cieszę się, że nie nadążam.
2
@Deviler Może jednak trzeba takich ludzi izolować lub łamać im nogi, bo jak widać, zakaz kierowania niewiele daje.
1
Pamiętajcie, że poprawne formy dzisiejszych zwyczajów to śmigus-dyngus i prima aprilis.
Pierwsza nazwa z łącznikiem, a wszystko małą literą.
0
@VegetaPolska Zależy w jakich okolicznościach doszło do śmierci. Czasami na miejscu pojawią się prokuratura, czasami ciało nie jest od razu wydawane, czasami jest przeprowadzana sekcja zwłok. Zależy.
2
@P33ck Co tam robi Kaka? On przecież był rezerwowym na MŚ 2002 i nawet w finale nie zagrał.
3
Najwięcej meczów w historii z przynajmniej 7 trafionymi trójkami:
133 — Steph Curry
49 — Klay Thompson
47 — Damian Lillard
10
To jeszcze tylko walka we freakach i Rzeźniczak skompletuje wszystkie osiągnięcia w kategorii "Człowiek-żenada".
Muszę to rozchodzić. Za dużo.
2
@FcPortoFan1999
Daniel Szczepan nigdy nie był wirtuozem i mistrzem techniki, ale to naprawdę solidny chłopak, któremu zawsze się chciało.
6
Daniel Szczepan dla Weszło:
⚽ Pracowałem na kopalni przez dwa i pół roku: najpierw przy torach, a później przy gaśnicach. Ludzie mówili mi, że gdy zacznę tam pracować, to będzie koniec mojej przygody z piłką. Nie wierzyli, że dam radę to pogodzić.
⚽ Wstawałem o 5.00 rano. Godzinę później zjeżdżałem pod ziemię, pracowałem do 14.00. Później szybki obiad, pół godziny drzemki. O 16.00 w Jastrzębiu zaczynał się trening. Byłem tak zajechany, że na boisku prezentowałem się fatalnie.
⚽ W pewnym momencie zacząłem dużo wcześniej kłaść się spać. Nie po 23.00, ale o 20.00, maksymalnie o 21.00. To pomagało.
Tymczasem Kucharczyk: Nie mogłem chodzić na wesela i chrzciny.